Zieloni 2004 [225]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Matt Bukovski

    Nie uda wam się go przebić.

    Najbardziej przekonujący argument przeciwko globalnemu ociepleniu:

    "Cały węgiel i ropa, jakie teraz spalamy, były kiedyś w roślinach, a rośliny mogły go pobrać tylko z powietrza. Wniosek: w powietrzu było właśnie tyle dwutlenku węgla ile powstanie jak spalimy cały węgiel i ropę. Nie będzie to więc jakaś wyjątkowa i jedyna w dziejach Ziemi sytuacja..."

    proste i genialne...
  • Anonim

    oprócz tego, że sie usmażymy, zasmrodzimy (po drodze nas jeszcze zaleją wszelkie wody) i wyginiemy to tak, masz racje, nic sie nie zmieni; Ziemia będzie się kręcić dalej. Tyle, ze bez nas pewnie bez obecnej fauny i flory.
  • Matt Bukovski

    chodzi mi o samo globalne ocieplenie i CO2
  • kołtun ik

    hehe
    jaki caly wegiel?
    czlowieku....
    mowisz o organicznych zwiazkach wegla czy o pierwiastku?
    marsz do podstawowki na chemie , fizyke i biologie
  • kołtun ik

    a poza tym...ile powstaje wegiel i ropa, a jak szybko zuzywane sa kopaliny?
  • Matt Bukovski

    szybkość nie ma tu nic do rzeczy. węgla nie może ani przybyć ani ubyć, tyle ile kiedyś było na Ziemi, tyle będzie
  • Anonim

    No z tego co wiem Ziemia startowała ok. 4,5 mld lat temu z niebotycznym poziomem CO2 w atmosferze i bodaj przez 2 mld lat warunki uniemożliwiały powstanie życia. Zauważ, że wraz z jego rozwojem ilość CO2 malała, ochładzał się klimat etc. Tak więc argument to delikatnie mówiąc taki sobie.
  • Anonim

    A i PS>> Owszem, CO2 może znikać z atmosfery jak inny gaz. Wystarczą zmiany w polu magnetycznym i jądrze planety, które mogą prowadzić do rozrzedzenia atmosfery. Przykład Marsa jest tu dostatecznie wymowny.
  • mnd

    >═organista═╗ napisał
    >szybkość nie ma tu nic do rzeczy. węgla nie może ani
    >przybyć ani ubyć, tyle ile kiedyś było na Ziemi, tyle
    >będzie

    może przybyć, marnie uczą teraz te szkoły...
  • mnd

    >═organista═╗ napisał
    >Nie uda wam się go przebić.
    >
    >Najbardziej przekonujący argument przeciwko globalnemu
    >ociepleniu:
    >
    >"Cały węgiel i ropa, jakie teraz spalamy, były kiedyś w
    >roślinach, a rośliny mogły go pobrać tylko z powietrza.
    >Wniosek: w powietrzu było właśnie tyle dwutlenku węgla
    >ile powstanie jak spalimy cały węgiel i ropę. Nie będzie
    >to więc jakaś wyjątkowa i jedyna w dziejach Ziemi
    >sytuacja..."
    >
    >proste i genialne...

    buachachachachach!


    A powiedz mi koleś, przez ile lat rośliny generowały CO2 a przez ile lat my (zbliżoną ilość) wyemitujemy? Poza tym, znaczna część tej substancji nie brała udziału w procesie fotosyntezy.

    Przez 420 mln lat (datowanie stałej atmosfery) równowaga dwutlenku węgla była (oraz innych substancji takich jak SO2 itp.) niemal niezachwiana z odstępstwami na okresy tworzenia się np. wapieni itp. Skoki temperatur były max 5.5 stopnia C na poziomie globalnym, tylko weź pod uwagę, że procesy te trwały niejednokrotnie setki tysięcy lat. Przypomnę Ci, że w ciągu połowy ostatniej dekady temperatura wzrosła o circa 2 stopnie (nie jak podają mędrcy korwiniczni 0,2-0,4 stopnia).

  • Malcolm

    Jestem ciekaw komentarza do tego wykresu:
    http://b62.grono.net/146/153/galler...

    Moim zdaniem grupy zainteresowane zyskiem, wymyśliły "globalne ocieplenie" bazując na naturalnym porządku zmiany temperatur. Wymyślili zagrożenie, tak by być potrzebnymi państwom, społeczeństwom, a tym samym dostawać fundusze.
  • Anonim

    Żaden ekolog nie zaprzeczy że do tej pory zdarzały się takie wahania, jak jednak widać z historii wpływały one na upadki cywilizacji i na zmiany gospodarcze, np. na zniknięcie Wikingów z Grenlandii. Obecne zmiany są dodatkowo napędzane przez człowieka, co widać już teraz - na przykładzie zasalania wód w Bangladeszu (wzrost poziomu wód wdzierających się do obszarów wody słodkiej) czy powolne tonięcie wysp na Pacyfiku. Powyższy wykres w żaden sposób nie neguje tego, co dzieje się na naszych oczach.
  • Malcolm

    Ale te przykłady które podałeś także nie dowodzą istnienia "globalnego ocieplenia" w takim sensie w jakim chcą żebyśmy w nie wierzyli i nie wiadomo czy te procesy mają co kol wiek wspólnego z działalnością człowieka.