-
Matt Bukovski
Nie uda wam się go przebić.
Najbardziej przekonujący argument przeciwko globalnemu ociepleniu:
"Cały węgiel i ropa, jakie teraz spalamy, były kiedyś w roślinach, a rośliny mogły go pobrać tylko z powietrza. Wniosek: w powietrzu było właśnie tyle dwutlenku węgla ile powstanie jak spalimy cały węgiel i ropę. Nie będzie to więc jakaś wyjątkowa i jedyna w dziejach Ziemi sytuacja..."
proste i genialne... -
Anonim
oprócz tego, że sie usmażymy, zasmrodzimy (po drodze nas jeszcze zaleją wszelkie wody) i wyginiemy to tak, masz racje, nic sie nie zmieni; Ziemia będzie się kręcić dalej. Tyle, ze bez nas pewnie bez obecnej fauny i flory. -
Matt Bukovski
-
kołtun ik
hehe
jaki caly wegiel?
czlowieku....
mowisz o organicznych zwiazkach wegla czy o pierwiastku?
marsz do podstawowki na chemie , fizyke i biologie
-
-
kołtun ik
a poza tym...ile powstaje wegiel i ropa, a jak szybko zuzywane sa kopaliny? -
Matt Bukovski
szybkość nie ma tu nic do rzeczy. węgla nie może ani przybyć ani ubyć, tyle ile kiedyś było na Ziemi, tyle będzie -
Anonim
No z tego co wiem Ziemia startowała ok. 4,5 mld lat temu z niebotycznym poziomem CO2 w atmosferze i bodaj przez 2 mld lat warunki uniemożliwiały powstanie życia. Zauważ, że wraz z jego rozwojem ilość CO2 malała, ochładzał się klimat etc. Tak więc argument to delikatnie mówiąc taki sobie. -
Anonim
A i PS>> Owszem, CO2 może znikać z atmosfery jak inny gaz. Wystarczą zmiany w polu magnetycznym i jądrze planety, które mogą prowadzić do rozrzedzenia atmosfery. Przykład Marsa jest tu dostatecznie wymowny. -
mnd
>═organista═╗ napisał
>szybkość nie ma tu nic do rzeczy. węgla nie może ani
>przybyć ani ubyć, tyle ile kiedyś było na Ziemi, tyle
>będzie
może przybyć, marnie uczą teraz te szkoły... -
mnd
>═organista═╗ napisał
>Nie uda wam się go przebić.
>
>Najbardziej przekonujący argument przeciwko globalnemu
>ociepleniu:
>
>"Cały węgiel i ropa, jakie teraz spalamy, były kiedyś w
>roślinach, a rośliny mogły go pobrać tylko z powietrza.
>Wniosek: w powietrzu było właśnie tyle dwutlenku węgla
>ile powstanie jak spalimy cały węgiel i ropę. Nie będzie
>to więc jakaś wyjątkowa i jedyna w dziejach Ziemi
>sytuacja..."
>
>proste i genialne...
buachachachachach!
A powiedz mi koleś, przez ile lat rośliny generowały CO2 a przez ile lat my (zbliżoną ilość) wyemitujemy? Poza tym, znaczna część tej substancji nie brała udziału w procesie fotosyntezy.
Przez 420 mln lat (datowanie stałej atmosfery) równowaga dwutlenku węgla była (oraz innych substancji takich jak SO2 itp.) niemal niezachwiana z odstępstwami na okresy tworzenia się np. wapieni itp. Skoki temperatur były max 5.5 stopnia C na poziomie globalnym, tylko weź pod uwagę, że procesy te trwały niejednokrotnie setki tysięcy lat. Przypomnę Ci, że w ciągu połowy ostatniej dekady temperatura wzrosła o circa 2 stopnie (nie jak podają mędrcy korwiniczni 0,2-0,4 stopnia).
-
Malcolm
Jestem ciekaw komentarza do tego wykresu:
http://b62.grono.net/146/153/galler...
Moim zdaniem grupy zainteresowane zyskiem, wymyśliły "globalne ocieplenie" bazując na naturalnym porządku zmiany temperatur. Wymyślili zagrożenie, tak by być potrzebnymi państwom, społeczeństwom, a tym samym dostawać fundusze. -
Anonim
Żaden ekolog nie zaprzeczy że do tej pory zdarzały się takie wahania, jak jednak widać z historii wpływały one na upadki cywilizacji i na zmiany gospodarcze, np. na zniknięcie Wikingów z Grenlandii. Obecne zmiany są dodatkowo napędzane przez człowieka, co widać już teraz - na przykładzie zasalania wód w Bangladeszu (wzrost poziomu wód wdzierających się do obszarów wody słodkiej) czy powolne tonięcie wysp na Pacyfiku. Powyższy wykres w żaden sposób nie neguje tego, co dzieje się na naszych oczach. -
Malcolm
Ale te przykłady które podałeś także nie dowodzą istnienia "globalnego ocieplenia" w takim sensie w jakim chcą żebyśmy w nie wierzyli i nie wiadomo czy te procesy mają co kol wiek wspólnego z działalnością człowieka.

