-
użytkownik usunięty
Hej! Nie wiem czy mieliście zajęcia z Kaczmarkiem - był wychowawcą mojej klasy, uczy historii. Z perspektywy czasu stwierdzam, że był całkiem dobrym wychowawcą. Trochę gorzej z nauczaniem historii w klasie matematycznej :P A Wy ? Kogo najlepiej wspominacie ? -
Kid
"rozumiemy sie o co chodzi?"
"okreg JORKSZIRE" (tak to czytal)
i wiele, wiele innych..to zostalo po Kaczmarku; ]
a najlepiej? Manko i Kostrzewska, zdecydowanie! -
nic
-
CoffeeMan
Albo Łapka, który opieprzał mnie za to że nie wiem gdzie ławke na nagrody mam postawić na sali na zakończenie roku, a ja mu na to że nigdy nie dostaje nagród. :( tak to było, niestety ,wysoki poziom. -
-
Piotr Gorzechowski
-
gałąź agresywnie heraldyczna
kaczmarek...jak dla mnie doskonała ilustracja ortodoksyjnego idioty z pretensją do purysty językowego. rzadko się zdarza, żeby ktoś z takim zaangażowaniem kaleczył własną mowę. -
użytkownik usunięty
I tu niespodziewanie, stanę w obronie Kaczmarka.
Mowa i nawyki to jedno a człowieczeństwo i wspieranie swoich uczniów to właśnie to co sprawia, że z perspektywy kilku lat nabrałem do niego szacunku. Miałem z nim różne "jazdy" i często śmiałem mu się w twarz, ale śmiało mogę powiedzieć że mimo wszystko był SPOKO :)
A Macie jakieś inne typy?
Ja mam szacun do Kostrzewskiej. (Już nie pracuje w 31) Włożyła duużo serca żeby szkoła "równała do góry". -
gałąź agresywnie heraldyczna
człowieczeństwa mu, zasadniczo, nie odmawiam. nie przypominam sobie jednak, ażeby był dla mnie szczególnym wsparciem, nawet pomimo imponujących warunków morfologicznych.
moim niekłamanym faworytem jest natomiast babeczka od chemicznego faq, której nazwiska, niestety, nie pomnę. chapeau bas przed babeczką, o. -
nic
<< kaczmarek...jak dla mnie doskonała ilustracja ortodoksyjnego idioty >>
g.a.h., gdzie sie przejawiala ta ortodoksja idiotyzmu? fakt kaczmar mial niebywala chetke poprawnego wyslawiania sie ale w czym jeszcze upatrujesz jego ortodoksji? pytam z ciekawosci heh -
gałąź agresywnie heraldyczna
DVD, z sytuacji ugruntowujących moje przekonanie pamiętam szczególnie jedną, kiedy to p.prof. skreśliwszy czyjąś wypowiedź (z okazji kartkówki, zdaje się), napisał nad nią własną wersję, biegle fechtując synonimami, przy jednoczesnym całkowitym oddaniu skreślonego wcześniej sensu.
przyznaję jednak, że po latach zostało mi tylko ogólne wrażenie, gdybyś zapytał o uzasadnienie te dwa lata temu, myślę, że poszłoby mi znakomicie łatwiej.
z całym szacunkiem - gah. -
Crocifissa
Obecnie moim wychowawcą jest prof. Nowak. Kojarzycie może? Kobieta żyleta [ale o dobrym sercu raczej; ) ] -
Piotr Boro
Ja kojarze, lubi rozowy kolor i ma pogniecione sweterki.
Ja milo wspominam hmm wsumie to milo wspominam wszystkich ktorzy mnie uczyli ale wiadomo po pewneym czasie pamieta sie tylko te dobre rzeczy. Zreszta mam jeszcze rodzine w tym licuem to moze nie bede sie wypowiadal; ) -
Guardian
Ja najlepiej wspominam Łapkę, facet jest dziwny, ale jak sie go lepiej pozna to jest po prostu fantastyczny... Dzięki niemu i Arkowi (konserwator, jakby ktoś nie wiedział :P) byłem razem z kumplem zwalniany z czego się tylko dało i kiedy się dało (jak się nie dało to nieraz też :]) -
Anonim
Mańko - najlepszy nauczyciel matmy jakiego miałam zaszczyt poznać.
Łapka - hmmmmmmm.....intrygujący człowiek...podziwiam go za to że jest jaki jest...myslę że każdy kto był na jego lekcjach go nie zapomni...no a jak robił z nim jakieś przedstawienie...to z pewnością nie zapomni; p -
Grave
Oczywiście, że Łapkę :D Zgadzam się z przedmówcami i dodałbym jeszcze "Kto był z nim na wycieczce ten na pewno go nie zapomni" :] -
tomasso
Maruszewski od angielskiego to był przeziąąą, ogólnie na lekcjach była zajebista atmosfera (może to tylko ja mam takie wrażenie, bo dość często byłem na angielskim odurzony; ] )
Podstarzały erotoman-mitoman Łaper też był niezły; )
A jakie macie typy na najbardziej znienawidzonych nauczycieli?
Moj typ to moja była wychowawczyni Leonarcik :/ -
Fabiola
popieram Leo Dziwka pierdolona!! niech ja cos przejedzie na ulicy!! postawila mi laske..!!na dziendobry::PP brak slow -
tomasso
mnie postawila laske na semestr w pierwszej klasie, bo jej do wizerunku jej klasy nie pasowalem.. a potem jak mialem za dobre oceny to trzeba bylo mi sprawdzic zeszyt np 5 lekcji pod rzad (zeszytu jak mozna sie domyslic nie prowadzilem) i 5 lasek wpadalo.. -
Anonim
Haaa...no pewnie że Łapstersa się z wycieczek nie da zapomnieć...miałam narazie 2 :D:D:D... -
Anonim
Kostrzewska była dobra. nic zupelnie u niej nie rozumialem na zajeciach. ostatnie zadanie samodzielnie zrobilem jakos w okolicach pierwszej klasy. potem juz tylko na fizyce dopracowywalem techniki korzystania z pomocy innych osob:-), ale na 3 wyciągnałem, co jest moim życiowym osiągnięciem heh.