Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego [7244]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • b.

    <<
    UCHWAŁA NR 73 SENATU UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO z dnia 12 kwietnia 2006 r.

    Senat Uniwersytetu Warszawskiego wyraża głębokie zaniepokojenie obecną sytuacją polityczną w Polsce. Niepokoi nas to, że przedmiotem troski nie są potrzeby kraju i jego obywateli, lecz jedynie partykularny interes partii politycznych. Takie podejście zastępuje konieczny dialog i współpracę sił politycznych, od których zależy przyszłość Polski i Polaków.
    Naruszane są fundamenty demokratycznego ustroju państwa oraz poddawana w wątpliwość słuszność zasady rozdziału władz. Podważane są osiągnięcia państwa prawa i społeczeństwa obywatelskiego, będące największymi zdobyczami ostatnich 17 lat. Wyrazem tego jest między innymi atakowanie niezawisłości sądów i Trybunału Konstytucyjnego, niezależności banku centralnego i mediów, dążenie do likwidacji służby cywilnej. Szczególnie niepokojące jest wkraczanie państwa i jego organów władczych w te sfery życia publicznego, które powinny być domeną inicjatyw obywatelskich i samorządowych.
    Arogancja przedstawicieli najwyższych organów władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz język, jakiego używają w walce politycznej, powoduje nie tylko obniżenie szacunku dla prawa, ale wręcz wzrost społecznego przyzwolenia na zachowania łamiące prawo. Prowadzi to do obniżenia autorytetu państwa.
    Senat Uniwersytetu Warszawskiego wyraża sprzeciw wobec takiego stosunku władzy do dobra publicznego i obywateli.
    Przewodnicząca Senatu Uniwersytetu Warszawskiego
    Rektor
    prof. dr hab. Katarzyna Chałasińska-Macukow
    >>
  • Stachu Stachu

    jesli sie nie poprawią nie bede juz na nich głsosował a swoj głos oddam na samoobrone!
  • Euzebiusz

    A tak konkretniej?
  • EL PORTADOR DE LA LUZ

    senat kręci
  • Anonim

    szkoda ze siedzieli cicho jak SLD bylo u wladzy, no ale coz to normalne,
    najłatwiej jest krytykowac; ja nie mowie ze wszystko jest ok ale przesadna krytyka i ciagla nagonka to lekka przesada; pewnie ktos zaraz napisze ze jestem nie obiektywny, ale nieobiektywni glosu nie zabieraja i trzeba sie opowiedziec za albo przeciw;
  • Anonim

    No wiecie, ale coś w tym cholera - jak usłyszałem, że w wywiadzie z Gawryluk prezydent Kaczyński mówi, że włamania, rozboje i napady to nie to samo co wysypywanie zborza na tory, to naprawdę szlag mnie trafił - głowa państwa, prawnik w dodatku, powiedział, że jak ktoś nazywa się Andrzej Lepper, to może niszczyć czyjeś mienie i jest ok... I to tylko taki jeden przykład...
  • Anonim

    chodziło mi o to, że coś w tym jest... pomyłka pisarska
  • b.

    zboże

    Owszem, jest w tym coś. Np. nie przypominam sobie, by SLD krytykował TK i atakował niezawisłość sądów. Może za młoda byłam, by pamiętać?

  • Anonim

    Droga "antyklerykalna" Bazio,

    domyślam się, że wolisz czasy gdy towarzysz Urban dzielnie bronił Stanu Wojennego wraz z ludźmi honoru Kiszczakiem i Jaruzelskim.

    Uchwala Senatu świadczy o tym, co wszyscy studiujący na WPiA doskonale wiedzą - ogromnej niechęci większości pracowników wydziału do PiS-u.

    Powpdy są oczywiste - zupełnie inne podejście do doktryny - a więc spór o zaostrzanie/łagodzenie kar, o to, czy bardziej chronić przestępcę, czy ofiarę przestępstwa, i co chyba dla nas studiujących najważniejsze, czy otworzyć drzwi do zawodu adwokata, czy też dalej preferować koneksje rodzinne.
    Treśćlistu jest absurdalna i niem ma nic wspólnego z rzeczywistością.

    "Naruszane są fundamenty demokratycznego ustroju państwa oraz poddawana w wątpliwość słuszność zasady rozdziału władz."
    czy ktoś umie wymienić przykłady???

    "Wyrazem tego jest między innymi atakowanie niezawisłości sądów i Trybunału Konstytucyjnego"

    Czym innym jest dyskusja nad ograniczeniem immunitetu sędziowskiego (każdy kto interesuje się ym, co się dzieje w kraju, wie jak bezkarni sa sędziowie współpracujący z gangsterami), a czym innym atakowanie "niezawiłości" To jest totalne pomylenie pojęć.

    Nasze kochane władze nienawidzą PiS-u, szczególnie Ziobry, najlepiej ocenianego ministra rządu Marcinkiewicza, mającego calościowy pomysł naprawy polskiego wymiaru sprawiedliwości.
    Nie to co Kalwas, Kalisz, Sadowski, czy Piwnik.
  • Mariano

    oj ale teraz jest trendy krytkować pis, i wszystko co robi, byc ekspertem i wyrazac swoje oburzenie, wiec Stąd chyba cały ten temat.

    Ja bynajmniej zwolennikiem PiSu nie jestem, ale tego typu oświadczenia przez tak poawżne gremia jak nasza rektor sa lekką przesadą, biorąc po uwagę to że rzeczywiscie wszystkie srodowiska opinotwórcze nie grzmiały tak jak rządziło wielce demokratyczna postkomunistyczna zbieranina zwana SLD. Wiadomo że kolorowo nie jest i ja tam PiSu nie popieram, jest lepszy od PZPR i jego potomków którzy rzadzili nami do niedawna.


    Teraz czekam na grom oswieconej krytki, tych co sa freshy i dla nich wszystko co związane z pis jes bleee.
  • Anonim

    Droga baziu,
    SLD nie krytykowało TK, bo i po co krytykować coś co się samemu wybrało ( i niech mi ktoś powie, jak sędziowie TK mogą być apolityczni jesli są wybierani przez parlament);
  • Ina

    >Konrad napisał
    >Droga "antyklerykalna" Bazio,
    >
    >domyślam się, że wolisz czasy gdy towarzysz
    >Urban dzielnie bronił Stanu Wojennego wraz z
    >ludźmi honoru Kiszczakiem i Jaruzelskim.

    A co ma piernik do wiatraka? Nie bardzo rozumiem dlaczego w opozycji do Pis stawiasz komunę a nie np. władzę sprzed kilku lat. Może zdajesz sobie sprawę że nie wytrzymałoby porównania?

    >"Wyrazem tego jest między innymi atakowanie
    >niezawisłości sądów i Trybunału
    >Konstytucyjnego"
    >
    >Czym innym jest dyskusja nad ograniczeniem immunitetu
    >sędziowskiego (każdy kto interesuje się ym,
    >co się dzieje w kraju, wie jak bezkarni sa
    >sędziowie współpracujący z gangsterami),
    >a czym innym atakowanie "niezawiłości" To jest
    >totalne pomylenie pojęć.

    No nie - mówimy dosłownie o wypowiedziach atakujących niezawisłość sądów, które bardzo często pojawiały się ostatnimi czasy. Członkowie Pisu robili to zupełnie jawnie, publicznie... trzeba bardzo tentendycjnie słuchać żeby tego nie słyszeć
    >
    >Nasze kochane władze nienawidzą PiS-u,
    >szczególnie Ziobry, najlepiej ocenianego ministra
    >rządu Marcinkiewicza, mającego calościowy
    >pomysł naprawy polskiego wymiaru sprawiedliwości.
    >Nie to co Kalwas, Kalisz, Sadowski, czy Piwnik.

    taaaa wiwat Ziobro! :]

  • b.

    Nie "Bazio", a "baziu". Antyklerykalna? Owszem. Zajrzał sobie cwaniak na mój profil :P

    Nie przeczę, że Ziobro ma pomysł. Ale jak on to robi! Propozycje zmian w prokuraturze, przez samych prokuratorów dobrze ocenione, tylko połowiczne, bez najważniejszego: powrotu do instytucji sędziego śledczego. Dalej, postępowanie przyspieszone. Łamiące zasadę prawa do obrony, stawiające zasadę szybkości postępowania ponad wszystko - a chyba nie o to tu chodzi, bo "szybko" nie oznacza "dobrze". Gdyby rozwiązać problemy finansowe i kadrowe sądów, niepotrzebne byłoby takie rozwiązanie. Jeśli rzeczywiście ma dobry pomysł, tak jak się chwali, to niech go realizuje, ale z głową!!!

    Co do "naruszania fundamentów" - ataki na TK i sądy nie są Twoim zdaniem atakiem na rozdział władz? Za ustawę medialną też były wrzaski, a jako przyszły prawnik zdajesz sobie pewnie sprawę, jak ona wyglądała i jak to się miało do Konstytucji. Aaa... Prawo na UW, I rok... To Ty jeszcze pojęcia nie masz o prawie i Konstytucji, bo na razie historii się uczysz.

    Nie myl władz wydziału z władzami UW. Na śmieszność się narażasz.

    Akurat z niezawisłością toś wyskoczył jak Filip z konopii, bo tu chodzi nie o dyskusję nad immunitetem, ale o jedną konkretną sprawę sądu, który orzekł o zawaleniu się dachu w Katowicach, a którą Ziobro według swojej modły skomentować łaskawie raczył.

    Co do Kiszczaka, Jaruzelskiego, Urbana - nie tęsknię za dawnym systemem. Ale... Jaruzelski punktów u mnie kilka dostał (i są to jego JEDYNE punkty) za ośmieszenie urzędującego nam łaskawie prezydenta w związku z aferą orderową; )

    Ja za to zajrzałam na Twój blog... Matko jedyna, z kim ja dyskutuję... :/
  • b.

    >Karol R napisał
    >Droga baziu,
    >SLD nie krytykowało TK, bo i po co krytykować
    >coś co się samemu wybrało ( i niech mi
    >ktoś powie, jak sędziowie TK mogą być
    >apolityczni jesli są wybierani przez parlament);

    Kolejny z forum młodych PiSu :/

    Jakoś mam wrażenie, że sędziowie TK są apolityczni; gdyby było inaczej, Johann zgłosiłby zdanie odrębne od wyroku w sprawie ustawy o mediach.

    Zresztą, to druga co do wysokości pensja państwowa w kraju. A potem można od razu na emeryturkę, takowoż godziwą. Stać ich na apolityczność, uwierz mi.

    TK sądził też ustawy uchwalane w czasach SLD, uchylał je wyrokami i nie słyszałam, by krytykowano ich wtedy za niewdzięczność, bo przecież "my ich wybraliśmy, a oni co?"
  • .::K r z y s i e k::.

    Konrad uważaj żeby się nie zatracić w fikcyjnym podziale Polski na PiS i komunistów. Czytając Twoje posty, odnoszę wrażenie, że Ci ludzie są dla Ciebie takimi autorytetami, że wszystko co mówią i robią jest słuszne, bez względu na to co by to było (ponieważ to nie SLD). Zawsze mają rację a każdy kto się z nimi nie zgadza to komuch.

    Blok mieszkalny ma osobę odpowiedzialną za sprzątanie i ta osoba używa przyznawanych jej środków czystości tylko dla swojego mieszkania, zamiast robić to co należy do jej obowiązków.

    Jeśli zastąpimy ją kimś kto wprawdzie, nie będzie wykorzystywał środków tylko dla siebie ale też nie będzie sprzątał, z braku umiejętności albo będzie robił to wyjątkowo nieudolnie z efektem dalekim od oczekiwanego, to czy będzie to zmiana o jaką nam chodziło?

    Jeśli ktoś w tej sytuacji mówi, że opcja b) też mu nie odpowiada to czy to znaczy, że wolał opcję a) ? Nie ma innych możliwości ? Czy obrona b) za wszelką cenę leży w naszym interesie jako mieszkańców ?

    Wiem, że ile osób tyle punktów widzenia, jednak ja obecną sytuację w Kraju widzę trochę jak w tym przykładzie powyżej ...

    Pozdrawiam; )
  • Anonim

    Pokazywanie na jednym przykładzie jednego sedziego jego stosunku do konkretnej ustawy, i wywodzenie z tego faktu apolitycznosci wszystkich sedziów jakos mnie nie przekonuje,
    co do pensji to praktyka przechodzenia na emeryture po zakonczonej kadencji wydaje mi sie byc zadką praktyką,
    odnosząc sie do krytyki włądz, mozna wywnioskowac pewien fakt iz jesli jedna wladza ma prawo krytykowac druga to moz tez byc i na odwrot; ze do tej pory nikt tego nie robil - nir krytykowal sedziow - to nie znaczy ze tego robic nie mozna; to jesli ktos ma inne zdanie ma milczec?? to by dopiero byla cenzura :) ,
    a tak na koniec, prawo interpretuje w zaleznosci od tego po ktorej sie jest stronie i czyich interesow sie bronil;

  • Anonim

    Bardzo trafnie...

    Mam wrazenie, ze pokrzykiwanie ze tu komuchy i tam komuchy, to takie troche mydlenie oczu i maskowanie wlasnej nieudolnosci. Zwykla demagogia. Jestem przekonana, ze za cztery lata bedzie jeszcze wiekszy, za przeproszeniem, burdel, niz w momencie przejecia przez Braci KwaKwa wladzy. Zle priorytety.

    Jak ktos nie umie rzadzic miastem, to czemu pcha sie do rzadzenia krajem? Nic dobrego z tego nie bedzie.

  • Anonim

    > odnosząc sie do krytyki włądz, mozna
    >wywnioskowac pewien fakt iz jesli jedna wladza ma prawo
    >krytykowac druga to moz tez byc i na odwrot; ze do tej pory
    >nikt tego nie robil - nir krytykowal sedziow - to nie
    >znaczy ze tego robic nie mozna; to jesli ktos ma inne zdanie
    >ma milczec?? to by dopiero byla cenzura :) ,

    he? wydawalo mi sie ze sad to instytucja niezawisla. krytykowac - prosze bardzo, ale probowac wplywac? - fuuu... Publiczna krytyka to w istocie rozgrywka polityczna. Proba sil.

    A tak poza wszystkim, TK to chyba najlepsi z najlepszych prawda? Jak sie ma taki zwykly mgr prawa, albo nawet niech bedzie i radca prawny (??), do to takiego autorytetu...

    >a tak na koniec, prawo interpretuje w zaleznosci od tego po
    >ktorej sie jest stronie i czyich interesow sie bronil;
    >

    to chyba nie jest argument za jakoscia naszego prawa... ale moze naiwna jestem...
  • b.

    Karol, wiesz co? TAKI błąd? RZADKO. Wyjątek...

    Akurat Johann jest bardzo dobrym przykładem. Zwłaszcza, że potem jego żonę wycofano z kandydowania na RPD.

    Ależ krytykujmy, byleby nie na tle politycznym. Np. za wyrok w sprawie NBP jak najbardziej należałoby skrytykować za nagięcie przepisów.
  • Anonim

    jakosc?? jaka jakosc, liczy sie interesy stron; teoretycznie najlepsi z najlepszych, ale praktycznie decyduje o tym Sejm, ustawa mowi o wyborze kandydatów wyrozniajacych sie wiedza prawnicza; nikt nie mowi o wplywaniu na czyjes decyzje, poprostu wystepuje rozbieznosc interesow i sprzeczne poglady na ten sam temat, obecna wladza kieruje sie oczekiwaniami spoleczenstw i realizuje swoje zalozenia w sposob prawnie dozwolony, jesli zabronimy im krytyki to wprowadzim jawna cenzure
| |

Grono studentów Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim. Zasady grona: Przeczy...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (5)