-
Ostatnio stałem się posiadaczem karty kredytowej. Plastik w zasadzie jak plastik - nic nadzwyczajnego, pasek magnetyczny, designem też nie zaskakuje - wygląd klasyczny. Druk bardziej wypukły niż normalnie, a z nowości to opcja płacenia zblizeniowo do 50pln - bez znaczenia !!!
Najczęściej jest to kolejne narzędzie, by w asyście drobnych druczkówdać kolejny sposób zarabiania bankom. W obecnych czasach właścicielami kart kredytowych stają się nie tylko ludzie o fajnych zarobkach, lecz i przeciętny Kowalski który zarabia najniższą krajową, żona też nie moze sie pochwalić większymi zarobkami - łatają w ten sposób braki "przed ostatnim" czy to "przed dziesiątym" !!!
W/w ludzie najczesciej nie zarabiają na tych kartach, a tylko ponoza ich koszty a przeciez wcale tak nie musi być !!!
______________________________ ______________________________ _______
to nie jest reklama, ani też nie sprzedaje kart kredytowych - po prostu przykład ______________________________ ______________________________ _______
Przepis jest prosty:
1) znaleźć kartę kredytową banku ( ja mam open finance) , w którym prowadzenie oraz sama karta jest za darmo
2) Wybrać sie "na zakupy" .... tam gdzie ludzie płaca spore pieniążki - pomyślałem o markecie budowlanym, ale to możne być nawet stacja benzynowa czy zwyczajny hipermarket
3) Umówić się z klientami, że się zapłaci kartą, a oni dadzą nam gotówkę :)
4) spłacić w ostatniej chwili, a do tego czasu pomnażać "jak bóg przykazał" obracając pieniędzmi banku :)
... troszkę zabawy jest, na ów pożyczkę 5 tys. trzeba zapracować - czas poswiecony na założenie karty - 1h
czas potrzebny na zamianę środków do wydania na gotówkę, ~1 godz.
taniej nie pożyczycie nigdzie pieniędzy - fajna alternatywa, dla startujących z własną firmą , oraz dla tych co się trafia fajna okazja a kapitału troszkę brak i nie ma go skąd wziąć.
Można poprawić płynność finansową firmy, ale jaks ie nie uda, to drogo moze kosztować :/
Pozdrawiam
t.

