-
Anonim
Wiem to dobrze ale nie zmienia to dla mnie faktu że ich śmierć była przedstawiona w sposób okropny. Pamiętam jak kiedyś spytałem gościa w księgarni co sądzi o zakończeniu Wiedźmina. Chodziło mi o to czy Geralt umarł ale zostałem źle zrozumiany i usłyszałem ciekawą opinię o tym że AS nie powinien się zabierać za filozofowanie oraz o bardzo niskim poziomie dwóch ostatnich tomów sagi. Muszę przyznać że miał on rację ale to chyba taka plaga pisarzy że ostatnie tomy są coraz gorsze. "Harry Potter i Insygnia Śmierci" (tak wiem zupełnie nie ten poziom) oraz "Troja Upadek Królów" Gemmela też rozczarowują. -
Jestem Sorry
Insygnia Śmierci moim zdaniem powinny być podzielone na conajmniej 2 części, bo za dużo i zbyt szybko się wszystko w nich dzieje, przez co czytelnik nie wie do końca, o co właściwie chodzi.
Ja też uważam, że jeżeli już Sapek chciał uśmiercić bohaterów, to powinien poświęcić im trochę więcej miejsca. Wiadomo, że nie chodzi tu o drugą 'Pieśń o Rolandzie', chociaż w przypadku Regisa nie miałabym nic przeciwko :D
OFFTOP
A popisowym przykładem beznadziejnego końca i spadku formy w miarę pisania (czy styl tej autorki może być jeszcze gorszy?!) jest 'Zamierzch' Stephanie Meyer. No kurde, to, co dzieje się w ostatnim tomie, to już jest jakaś totalna tragedia -_-' Co nie zmienia faktu, że wciąga jak jasna cholera i czyta się jednym tchem, chociaż z tomu na tom styl jest coraz słabszy, a historia Belli coraz bardziej bez sensu :D
KONIEC OFFTOPA
musiałam to napisać :D -
®eszel
Ja jestem na ostatnim roździale miecza przeznaczenia i jak dotąd najsmutniejsza było to jak była śmierć oczko z tą ospą teakże myślałem że odegrawiększą role będzie coś jakby kłótnia jej i Yenefer o geralta -
-
Anonim
Niestety AS uśmiercił Oczko. Geralt mógłby z nią być naprawdę szczęśliwy nie to co z Yen z którą tak naprawdę łączyło go tylko wypowiedziane życzenie. Więcej tak smutnych momentów nie znajdziesz. Saga niestety już nie trzyma poziomu jeśli chodzi o uśmiercanie bohaterów. -
Jestem Sorry
fakt jest faktem, że śmierć Oczka była wzruszająca i oczywiste jest też, że wolę ją od Yenny, ale to właśnie uczucie do Yennefer było tym, czego Geralt naprawdę pragnął. W przeciwnym razie nie wypowiedziałby tego życzenia :> -
Medúlla
A ja się dzisiaj wzruszyłam podczas pierwszego odcinka serialu, jak jechali konno przez zaśnieżone góry :D Serio, to ujęcie było tak piękne, że aż mi łzy poleciały. -
Anonim
śmierci Regisa, Milvy itp. były Chu****
były zrobione tak, żebyś pomyślał(a) "O kurwa Milva umarła! Kochałem ją" i zrobienie takiego pseudowzruszenia
I to całe gówno związane ze skakaniem po wymiarach, spotkanie krzyżaków to już był jakiś szok...
Fantasy ma to do siebie, że dzieje się w innym świecie i nie ma łączności z naszym, dlatego jest takie wciągające.
Najciekawsza była wg. mnie część 2 i 3 -
Anonim
>Jezus napisał
>Wiem to dobrze ale nie zmienia to dla mnie faktu że ich
>śmierć była przedstawiona w sposób okropny. Pamiętam
>jak kiedyś spytałem gościa w księgarni co sądzi o
>zakończeniu Wiedźmina. Chodziło mi o to czy Geralt umarł
>ale zostałem źle zrozumiany i usłyszałem ciekawą
>opinię o tym że AS nie powinien się zabierać za
>filozofowanie oraz o bardzo niskim poziomie dwóch ostatnich
>tomów sagi. Muszę przyznać że miał on rację ale to
>chyba taka plaga pisarzy że ostatnie tomy są coraz gorsze.
>"Harry Potter i Insygnia Śmierci" (tak wiem zupełnie nie
>ten poziom) oraz "Troja Upadek Królów" Gemmela też
>rozczarowują.
jeżeli chodzi o słąbe ostatnie tomy, to to po prostu zżera pisarzy komercha -
Anonim
najciekawsze to są opowiadania w 2 tomach:P, btw. to są ostatnie wydane z wiedźmina, więc jak to jest komercha to ja ją uwielbiam:P -
Zireael ...
jeśli chodzi o śmierć Regisa, to płakałam długo i rzewnie i to było naprawdę przykre. Sposób opisania faktycznie, trochę słaby, powinien zostać bardziej uwznioślony. Z "Pieśnią o Rolandzie" nie przesadzajmy, ale przecież nawet śmierć Macieja Boryny z "Chłopów" została bardziej majestatycznie opisania, mimo, że w sumie była taka zwyczajna. Śmierć Cahitra, Milvy, Aguleme oczywiście też mną poruszyła. Trochę to przykre, że oni się poświęcili dla Geralta, Ciri i Yenefer i wszyscy zginęli, a tamci mogli sobie żyć długo i szczęśliwie, ale w końcu to był ich wybór i to jest właśnie takie wzruszające. Sapkowski w świecie gdzie większość myśli tylko o sobie i własnych korzyściach, stworzył grupę postaci nastawionych na pomoc Geraltowi za wszelką cenę. No i śmierć Coena...
No, ale jeśli chodzi o momenty wzruszające, wiele było takich scen z Geraltem i Ciri. W sumie mnie najbardziej wzruszyła ta w Kear Morhen, jak Geralt mówi do Ciri, że nie będzie walczyć skoro ma takie cele jakie ma, a ona ucieka na ten mur i spadam a on ją łapie, chociaż nie było szans, żeby ją złapał. -
Mania Bork
Dla mnie to najbardziej wzruszający był Okruch lodu... No i śmierć Regisa (on był EXXXXTRA) Na koniec dobiły mnie te widły... Geralt widłami??? co to wogóle za pomysł jakiś no i oczywiście Yen ona była cudowna... ale nie wiem wytłumaczcie Bo ja nie mogę pojąć choc mysle że Geralt i Yen żyją w "innym świecie" to większość z was pisze że oni zgineli definitywnie... To prawda? -
Zireael ...
Mówiłam o tym na mojej maturze ustnej; D Avalon, czy jakoś tak, czyli wyspy jabłoni, inaczej wyspy wiecznej szczęśliwości, gdzie odpłynął król Artur po śmierci. Czyli umarli, ale nie umarli; D W sensie w świecie w którym pozostali Jaskier, Yarpen itd. już ich nie ma, ale nie rozpłynęli się czy coś, tylko przenieśli tam. I są szczęśliwi i w ogóle. Razem. -
anotherseason
jak dla mnie najgorsze, a zarazem najsmutniejsze było to, gdy Ciri musiała patrzeć na odcinanie głów Szczurów nie mogąc zamknać oczu ani poruszyć głową. w tym momencie sama nie mogłam zamknąć oczu czytając to i łzy popłynęły.... -

