• 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Kris

    • 05/04/2007 23:27
    1 (!!!) Kiedy umarła Oczko. Cholera. to byla postac epizodyczna, ale ja myslalem ze odegra wieksza role. Kiedy Jaskier opisal jej smierc to mialem lzy w oczach. Jak ona mogla umrzeeec ?

    2 Wszystkie rozmowy Geralta z Yennefer pod koniec ksiazki.

    3 oczywiscie smierc Geralta. Jak to ? Widłami ? W jakiejs dziadowskiej knajpie ?
  • Kris

    • 05/04/2007 23:30
    Poświęcenie Milvy Cahira Regisa i Angouleme a w efekcie ich smierc. Ciezkie troche...
  • Dobi

    • 06/04/2007 08:22
    mnie to całe zakończenie ścieło z nóg... calusieńkie...
    a najbardziej chyba moment gdy Yennefer próbowała zaklęciami ratować jeszcze wiedźmina...
  • solanka

    • 10/04/2007 14:52
    w "mieczu przeznaczenia" pod koniec jak Geralt spotkał się z Ciri.
  • Gumiśka

    • 28/04/2007 18:49
    Fakt najgorsza chyba jest śmierć Geralta..... Tyle dokonał..... ktoś tak wspaniały zginął od wideł jakiegoś głupiego i pełnego zawiści wieśniaka....... Ale dla mnie okrutne też jest jak Bonhart masakruje ciała Szczurów i każe patrzeć na to Ciri..........
  • Kaku

    • 01/05/2007 21:19
    1.Ja poryczałem się przy opowieści z Oczkiem. Tak mi jej żal było że łez nie mogłem powstrzymać.

    2.Oczywiście śmierć Cahira, Regisa, Milvy i Angouleme...

    3. Rzecz jasna Geralt....

    4. I jak zginął Coen. Kurde! Tak mi smutno było... :(
  • Cthulhu

    • 01/05/2007 23:29
    Ja się poryczałam gdy Ciri odwiedziła kurhanik Szczurów... A tak w innych momentach to tylko miałam łzy w oczach...
  • ciapciak

    • 05/05/2007 22:12
    Wogóle całę zakończenie jest jakieś nienormalne. Przecież Geralt w końcu nie umiera..... bierze ślub z Yeneefer..... wogóle tego jakoś nie rozumiem, ktoś mógłby wytłumaczyć ??; ) Właśnie dlatego po końcu książki taki żal pozostał....
  • Gryphon

    • 07/05/2007 19:20
    >Rafaello - więcej niż 1000 słów napisał
    >Wogóle całę zakończenie jest jakieś nienormalne.
    >Przecież Geralt w końcu nie umiera..... bierze ślub z
    >Yeneefer..... wogóle tego jakoś nie rozumiem, ktoś
    >mógłby wytłumaczyć ??; ) Właśnie dlatego po końcu
    >książki taki żal pozostał....


    to opowiadanie... nie wlicza się do sagi.; ]
  • Agnieszka...

    • 07/05/2007 19:25
    Motyw z Oczkiem, zdecydowanie.
    Przywitanie Geralta i Ciri.
    Póki co, bo czytam narazie "Czas pogardy" :) :)
  • ...ready to reload...

    • 29/05/2007 22:02
    Zszyj białe z białym, żółte z żółtym i czerwone z czerwonym. Napewno będzie dobrze. Ryczałam jak bóbr.
    Poza tym śmierć Geralta i jego kompanów oczywiście.
  • Dobi

    • 29/05/2007 22:39
    dla mnie zakończenie...
  • złe czarowNiki.

    • 20/10/2007 11:58
    Zdecydowanie zakończenie.
    Wiedźmin Gerald ginie przedziurawiony przez widły?

    I śmierć Milvy, Regisa, Angouleme i Cahira. Nie wiem, ale jakoś tak najbardziej Cahira. Wiadome było, że przegra z Bonhartem i Ciri pewnie też o tym wiedziała. Chyba, że zdarzyłby się cud...

    I jeszcze jak płyną na końcu rzeką. Że to nie jest koniec wszystkiego. I* że są razem :)
  • Qbaty

    • 20/10/2007 21:46
    między innymi moment w którym geralt (II tom opowiadań) spotyka śmierć
  • Kryszka

    • 21/10/2007 11:20
    to jak yennefer probowala uratowac geralta pod koniec ksiazki co go widlami dźgneli. i razem zgineli
  • Marcin

    • 29/11/2007 00:01
    scena w "basenie" gdy Gerald z Yennefer mieli sobie podciąć żyły :/ ... zajebista
  • Jedi Przemo

    • 29/11/2007 06:31
    Śmierć Regisa :(
  • Monika.

    • 21/12/2007 13:48
    >Kika napisała:
    >to jak yennefer probowala uratowac geralta pod koniec
    >ksiazki co go widlami dźgneli. i razem zgineli

    od kiedy to Geralt i Yennefer zgineli?! :| Czytalam cala sage 7 razy i nigdy nie zauwazylam zeby zgineli. Przeciez przybyl jednorożec "konik" (prawdziwego imienia nie pamietam jak sie pisze :P) i ich z Ciri zabrali do innego swiata. Ciri ich tam zostawila, a sama przeniosla sie do swiata krola Artura. Choc sa przypuszczenia, ze Yennefer i Geralt rowniez zostali przeniesieni do swiata k. Artura, ale to watek na oddzielna dyskusje :)
    Troche chaotycznie napisalam, sorry; ]
  • Maciek Nakielski

    • 21/12/2007 14:11
    jak na razie najbardziej smutno było mi przy śmierci Coena
  • Maciek Nakielski

    • 21/12/2007 14:43
    włąsnie doszedłem do momentu śmierci Cahira Milvy i tej na A. Najgorsza z nich śmierć Cahira no ale zobacze co bedzie dalej pewnie zmienie zdanie co do najsmutniejszego momentu
  • maria, weź zrób coś ze sobą!

    • 22/12/2007 10:00
    1Śmierć Regisa i Spółki
    2. Monolog Ciri nad Ciałem Geralta (Ja mogłam go uratować, ale mocy wyzbyłam się tam, na pustyni. Teraz nie mogę mu pomóc. To tak jakbym ja go zabiła --- czy jakos tak)
    3. Jak przenosili ciałą Geralta i Yen do łódki. Tam było coś ze Ciri poszuła jakby warkocz Angouleme i tak dalej.
    4. Śmierć Szczurów.
    Dawno Sagi nie czytałąm... trzeba będzie sie za to zabrać raz jeszcze
  • Maciek Nakielski

    • 22/12/2007 10:53
    Ja przed chwilą skończyłem Sagę po raz pierwszy i brak mi słów po prostu. Geralt, Yen, Ciri tyle dokonali, Wedźmin przededł dla niej tak długa drogę, pomagali ludziom a pierdolony homo sapiens tak sie odwdzięcza.... Myśle że w końcówce jest świetnie pokazana ludzka natura, jak bardzo jesteśmy pamiętliwi, głupi i jak bardzo potrafimy nienawidzić. Zdecydowanie najlepsza Saga jaką czytałem pobiła nawet moje ukochane Gwiezdne Wojny. Myślałem że sie porycze jak ich wsadzali na łódkę ale jak zobaczyłem że Geralt i Yenna są razem to mi pasuje już.
  • lordcancerx

    • 23/12/2007 12:55
    Wzruszające?

    Kiedy jebał Renfri, a na następny dzień ją zatłukł...
    ...a taka fajna laska była...
  • Natala

    • 12/02/2008 15:46
    Moment kiedy Gerald i Yen umierają i wszyscy żegnają Ciri.
  • ҳ̸Ҳ̸ҳMihaUҳ̸Ҳ̸ҳ

    • 12/02/2008 15:48
    żaden
  • Elwen'a

    • 12/02/2008 20:38
    Większość z tych co wymieniliście wzruszyła mnie jak za pierwszym razem czytałam sagę.. ale najbardziej mi utkwiło w pamięci (bo za każdym razem jak czytam to ryczę w tym momencie) cała ekipa geralta ginie.. bla bla bla.. ginie wiedźmin i czarodziejka.. i niosą ich do łodzi.. i Jaskier czuje jak mu pomagają Cahir, widzi warkocz Milvy.. Angualome.. Triss chyba też ma jakieś omamy.. to wszystko doprowadza mnie do takiego sentymentalizmu.. przelatuje mi przez głowę cała ich historia.. od początku.. aż do samej śmierci.. za każdym razem.. a tak to pewnie jeszcze w wielu momentach mam łzy w oczach, ale nie wzrusz mnie już to tak bardzo.. za pierwszym razem było więcej momentów.. czasem żałuję, że już to przeczytałam, bo cała zabawa byłaby przede mną.. nie mogę znaleźć równie dobrej książki, sagi, trylogii..
  • Paulina

    • 12/02/2008 23:09
    Wzruszający był moment kiedy Geralt, Yennefer i Ciri się spotykają (pod koniec sagi)i schodzą razem po schodach likwidując ludzi stających im na drodze. ehhh...
    Śmierć szczurów i późniejsze odwiedziny ich kurchanów przez Ciri.
  • Maciejus

    • 04/04/2008 16:05
    Końcówka "Miecza Przeznaczenia", czyli spotkanie Geralta z Ciri.
  • Davyen

    • 04/04/2008 18:59
    Mnie bardziej rozłożył krótki pobyt Ciri (bodaj) we Francji. Jakieś takie... urocze.
  • Mr. Smith

    • 22/05/2008 20:27
    Motyw Essi Daven w mgnieniu oka wywołał łzy. Za serce chwycił 'okruch lodu' i jakże życiowa sytuacja z ocenianiem po pozorach,rozterkami Yen...
  • Riv

    • 18/03/2009 18:50
    Beskitu śmierć Geralta i poświęcenie jego przyjaćuł to wzruszajuące momęty.
  • Jezus

    • 18/03/2009 19:17
    Geralt nie umarł ale fakt że jak dostał widłami i wydawało się że umiera to było wzruszające. Co do poświęcenia przyjaciół to się nie zgodzę bo dla mnie to wyglądało jakby AS nie miał pomysłów co z nimi zrobić. To było zbyt szybkie jak dla mnie żeby mnie wzruszyć.
    ps. Włącz sobie autokorektę (czy jak to się nazywa) w mozilli.
  • sαndrα

    • 18/03/2009 21:39
    a gdy Ciry spotkała swojego 'ojca'?
    gdy puścił ją wolno i pozwolił, by wróciła do Geralta i Yen?
    Ja na tym płakałam straaasznie. I oczywiście śmierć Oczka i tym podobne.
  • Jezus

    • 18/03/2009 22:14
    Fakt śmierć Oczka wyciska łzy. Jeszcze ten kontrast między tą balladą Jaskra a rzeczywistością. To że ojciec puścił Ciri może nie do końca mnie wzruszyło ale... Sam nie wiem jak to określić bo to była taka dziwna mieszanka uczuć. Dziewczyny są lepsze w ich opisywaniu więc ja napiszę tylko że mile mnie to zaskoczyło.
  • TheZoch

    • 26/03/2009 11:45
    1. cale zakonczenie sagi... nie bylam w stanie tego przeczytac, przez te lzy..
    2. smierc Milvy, Regisa, Angouleme...
    3. oczywiscie smierc Oczko..
  • Alex

    • 02/06/2009 17:06
    Śmierć Cahira i Milvy !!! <rzuciłam książką o ściane gdy to przeczytałam!!!byłam wściekła!!!>
  • Magda B.

    • 02/06/2009 20:23
    >Śmierć Cahira i Milvy !!! <rzuciłam książką o ściane gdy to przeczytałam!!!byłam wściekła!!!>

    Dopisuję moment śmierci Angouleme. Dawno nie byłam tak wzruszona.
  • Chairman Ivan

    • 02/06/2009 20:38
    Żadne śmierci mnie w sumie nie ruszały. Poza fragmentem, gdzie konwój ze "strategicznym ładunkiem" (czy jak się to nazywało) został zaatakowany przez Wiewiórki, a wyszło o co tak naprawdę chodziło w tym konwoju.
  • Jezus

    • 02/06/2009 20:57
    Sapkowski nie należy do pisarzy którzy potrafią w sposób wzruszający uśmiercać bohaterów. Wyjątkiem dla mnie jest śmierć Oczka.
    Niestety z resztą bohaterów jest już o wiele gorzej bo im dalej jesteśmy w sadze tym poziom jej pisania jest niższy.
    Śmierć Regisa, Cahira, Milvy i Angouleme to taka nieudana próba ukazania ich poświęcenia przy ratowaniu Ciri. Dla mnie to było wręcz odpychające gdyż główni bohaterowie jak Geralt, Yen i Ciri żyją sobie zdrowo i szczęśliwie a ci mniej ważni wąchają sobie kwiatki od spodu ; /

    Najbardziej by mnie wzruszyło gdyby Geralt i Yen popełnili samobójstwo, Cahir zabiłby Bonharta i został ułaskawiony przez cesarza jednak stanąłby w obronie Ciri za co skazano by go na publiczną egzekucję która Ciri miałaby oglądać.
  • Jestem Sorry

    • 02/06/2009 21:01
    >Śmierć Regisa, Cahira, Milvy i Angouleme to taka nieudana próba ukazania ich poświęcenia przy ratowaniu Ciri. Dla mnie to było wręcz odpychające gdyż główni bohaterowie jak Geralt, Yen i Ciri żyją sobie zdrowo i szczęśliwie a ci mniej ważni wąchają sobie kwiatki od spodu ; /

    a bez Regisa, Cahira, Milvy i Angouleme wiedźminowi nie poszłoby tak łatwo. Wiadomo, że odnalazłby w końcu Ciri, ale dzięki nim wytrwał i udało mu się to zrobić szybciej. W pewien sposób przejęli na siebie obrażenia, które mógłby odnieść Geralt, gdyby walczył w pojedynkę; ]
  • 1
  • 2
| |

Mylicie niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu. Fani Wiedźmina jednoczcie się! ^^

Fotki

Miejsca grona (0)