-
Anonim
W tym wątku możecie zapytać ludzi o różne sprawy dotyczące Wiedźmina. jeśli jest już taki wątek(a nie zauważyłem go) to proszę mnie poinformować -
Kotek; ]
jak sie nazywał jeden z trzec zabójcow którzy ścigli yen i ciri a zabil ich Geralt ?? Magisterr ?? Profesor ?? -
Jedi Przemo
-
Monika.
nic mu sie nie pomylilo, ale trzeba by wertowac ksiazke, zeby imiona sprawdzic; P -
-
Szajak
-
Kotek; ]
>Szajak napisał
>pamiętam że ten ich główny nazywał się Profesor
to chyba on bo jak grałem w gre to żem sie dziwił ze magister jest a przecie zostął zabity. A to była tylko postać upodobniona -
-
>>---Kuba---->
>Paweł Radzikowski napisał
>>Szajak napisał
>>pamiętam że ten ich główny nazywał się Profesor
>
>to chyba on bo jak grałem w gre to żem sie dziwił ze
>magister jest a przecie zostął zabity. A to była tylko
>postać upodobniona
Taa, racja. Dla mnie też magister to zrzyna z Profsora. Nawet takie same teksty ma. Tak jak dziadek-kanibal z bagien jest podobny do tego dziada co chciał zabić Ciri -
Klimek
Mam takie pytanko ja to było z tą magią, czy przed rzuceniem każdego czaru czarodziej musiał czerpać moc, czy wystarczyło raz aby moc rzycić kilka zaklęć? -
Monika.
wystarczylo raz a mocno, nie musial zurzywac wszystkiego naraz. Przypomnij sobie jak Ciri rozwalila szopke jak sie uczyla. Najpierw ruszyla koszykiem, a potem bez czerpania ja rozwalila. Yennefer mowila jej, zeby oszczednie uzywala mocy, bo jak wszystko zurzyje to bedzie musiala czerpac; ) -
Klimek
A na jak gługo mogło im wystarczyć mocy od momentu zaczerpania. Z tego co pamiętam to nie mogli zbyt długo, najlepiej po zaczerpnięciu mocy zaraz rzucać zaklęcia. -
Monika.
to nie chodzi o to, ze czerpali na okreslony czas. Oni czerpali na wielkosc i ilosc zaklec. Zalezy jakie zaklecia rzucali. Jedne wymagaly wiecej energii inne mniej.

