-
Frustra Saeva
- 10/10/2006 17:37
(uwaga, cytat z gg):
"nie doszliśmy do wniosków, gdyz to była miłośc...hm...przez zyczenie. jego ostatnim zyczeniem było to żeby Yen go kochała. To była miłość wyczarowana
(...)
to było jego zyczenie...jego nie jej"
osobiście nie bardzo sie z tym zgadzam, ale może wy byście się ustosunkowali do takiego poglądu?
(mam nadzieję, że takiego tematu jeszcze nie było, chociaz kto to wie...)
-
Dobi
- 10/10/2006 22:00
być może coś źle ujęłam ale o to mniej więcej mi chodziło. każdy zrobumie kto myśli jak blondynka; ))))
buziaki
-
Cthulhu
- 12/10/2006 16:24
-
Frustra Saeva
- 12/10/2006 16:57
a co wyszło po zyczeniu? hm... może i z poczatku to było tylko zyczenie, ale z biegiem czasu jedynie przeobraziło się w coś stałego. zwykły czar w końcu by prysł. -
agunia
- 12/10/2006 19:06
takie to moje zdanie ale oczywiscie moge sie mylic :)poza tym Yennefer byla przeciez bardzo nieszczesliwa z powodu nie mozliwosci urodzenia dziecka i moze to nieszczescie wyladowywala na innych ... wiec chyba wnioski same sie nasuwaja. :) -
Frustra Saeva
- 12/10/2006 19:14
(jakie to wzruszające :P)
...ad. co do pierwszego posta:
teraz nie jestem pewna, czy owa dziewczyna z gg przeczytała 'całego' Wiedźmina. bo podobno skończyła po 3 czy 4 tomie.
hell yeah. -
Elwen'a
- 14/10/2006 14:13
-
Ariel
- 06/11/2006 10:30
1) gdy Geralt poznal Yen traktowal ja jak zwykla czarodziejke i wiedzial ze na poczatku byla brzydka etc... gardzil ja na swoj sposob, odkryl w jej oczach iz byla garbata czy jakos tak o ile mnie pamiec nie myli; )
2) Yen siedzac w jakies tam wsi (nie chce mi sie siegac do ksiazek) rozkochala w sobie Elf ktory by zrobil dla niej wszystko (Elf dla kobiety ludzkiej...) Geralt byl zdziwiony i nie potrafil zrozumiec tego... nastepnie po tym jak Yen rzucila na niego urok (sam wiedzmin przyznal iz cholernie mocny bo zwykly by nie mial efektu) i wykorzystala do zalatwienia spraw prywatnych - schlostanie jakiegos tam panicza etc..
3) gdy Geralt sie obudzil po uroku byl juz odmieniony... nie wiedzial dlaczeg, pomimo ze odzyskal swiadomosc i zdolnosc myslenia uwazaj Yen za piekna i rzucil sie w dom w ktorym ta probowala schwytac Geniusza aby ja ratowac (a to glupek :P )... dlaczego tak postapil ?? kto go tam wie albo mu jakas czesc uroku pozostala albo sie zakochal... albo poprostu chcial ja ratowac (w to watpie)
4) wypowiedzial zyczenie... jak sie domyslamy bylo ono zwiazane uczuciowo z Yen - wskazuje na to nastepstwo czytaj natychmiastowy sex w ruinach... i text Yen ze ona nie potrafi Kochac i ze slyszala zyczenie...
5) dalej oboje sie dazyli uczuciem... Geralt ja Kochal na swoj sposob a Yen jego na swoj iscie odmienny... czy to bylo uczucie prawdziwe czy wymuszone tego nie wiemy... ale ono bylo... patrzac na sage musialo byc prawdziwe...
"....Geralt stoji z opuszcona glowa i cos mowi, cicho - To proste. On ja przeprasza..... - a teraz co ona macha rekami i krzyczy na niego..- to tez proste... teraz ona przeprasza go" - Ciri i Jaskiej przygladajacy sie spotkaniu Geralta i Yen po burzliwych przejsciach...
(a ja przepraszam za nie dokladnosc cytatu i jego uproszcznie, chodzilo tylko o mentalny przekaz) -
>coś się kończy coś się zaczyna<
- 13/11/2006 21:58
po drugie gdyby jej nie kochał nie wypowiedziałby tego życzenia!!
kto chciałby skazywać się na kogos na kim mu nie zależy...
Geralt JEST cholernie inteligentny wiec od razu zauważa że Yen jest silną, madrą kobietą z charakterem a taka kobieta musi się podobać!!!!!!!!!!!!!!
oni są dla siebie stworzeni i uważam że ich miłość jest idealna bo pod koniec znają siebie, potrafią sobie wybaczać i "kochają tak że aż boli"
nie można negować mocy i prawdziwości tego uczucia. -
buli
- 14/11/2006 09:53
-
charlatan
- 28/11/2006 21:18
-
Valerie Christine
- 14/12/2006 20:53
2)Urok ktory Yennefer rzucila na wiedzmina rowniec kupe mogl ich milosci zrobic! bo w koncu milosc jest silniejsza od wszytskiego innego. wykorzystala go, to prawda ale potem sam z sibie pobiegl ja ratowac. a pamietajcie ze w pewnym sensie ona mu pozwolila sie ratowac
3) Oni po prostu tak sie kochali ze pomimo wyszystkich przeciwnosci losu i tego ze pomimo przeznaczenia mialo im nie wyjsc to im wyszlo! -
Czarna
- 18/12/2006 15:11
-
Jaskier
- 21/01/2007 00:06
-
A. (:
- 11/04/2007 19:18
-
magdalenna
- 17/04/2007 22:39
-
Kanzaki
- 06/04/2008 14:53
Ja od niedawna jestem zwolenniczką teorii, że Geralt kochał Yen, ale ona dopiero pod wpływem czaru zwróciła na niego większą uwagę (bo wcześniej była tylko w wiedźminie, powiedzmy, delikatnie zauroczona). Chociaż...w ,,Ostatnim życzeniu'' czarodziejka wyraża powątpiewanie, czy takie ,,uczuciowe" życzenie jest w stanie się spełnić...
Sama już nie wiem. :> Pewnie jestem zbyt zgorzkniała, bo szczególnie wątek miłości Yen i Geralta wzbudza we mnie wiele wspomnień. Pewnie w którymś momencie pokochali się ,,jak trza" i nic mi do tego:))
-
Marian™
- 24/04/2008 17:23
-
Devilek
- 28/04/2008 22:34
-
Maciej ...
- 30/04/2008 10:23
a nie mamy pewności czy Yen nie ukrywała zainteresowania Geraltem wczesniej, miała taką naturę i zwłąszcza jej słowa na końcu mogą o tym świadczyc.
pozdrawiam! -
to wariatka, ona stale śni
- 14/07/2009 10:41
Tristan i Izolda też wcale by się nie kochali gdyby nie eliksir, prawda...?
|
|
Mylicie niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu. Fani Wiedźmina jednoczcie się! ^^

