Wiedźmin [1178]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    niedawno przyjaciółka przedstawiła mi poglądy swojej znajomej (zapalonej fanki "wiedźmina"...) na temat miłości Geralta i Yennefer. otóz najogólniej rzecz ujmując, wnioski owej dziewczyny wyglądały tak
    (uwaga, cytat z gg):

    "nie doszliśmy do wniosków, gdyz to była miłośc...hm...przez zyczenie. jego ostatnim zyczeniem było to żeby Yen go kochała. To była miłość wyczarowana
    (...)
    to było jego zyczenie...jego nie jej"

    osobiście nie bardzo sie z tym zgadzam, ale może wy byście się ustosunkowali do takiego poglądu?
    (mam nadzieję, że takiego tematu jeszcze nie było, chociaz kto to wie...)

  • Dobi

    hmmm na początku pewnie tak. ale z koleżanką z gg się nie zgodze. gdyby tak było Yennefer nie zakochała by się (nie kochała) naszego mieczmistrza (słowotwórstwo zaawansowane) a bez tego książki by nie było.
    być może coś źle ujęłam ale o to mniej więcej mi chodziło. każdy zrobumie kto myśli jak blondynka; ))))
    buziaki
  • Dominika

    Ja też się nad tym zastanawiałam(tym co koleżanka na gg) ale tak po dłuższej chwili myślenia to mi sie wydaje ze głupio tak by było żeby go kochała tylkoprzez to życzenie i tak mi przychodzi na myśl że ona go już wcześniej kochała...
  • Anonim

    czy kochała wcześniej to sprawa sporna, gdyż jakoś nie była dla niego z poczatku urocza i cudowna, a jedynie wredna, złośliwa i ostro zdenerwowana. poniekąd chciała go też wykorzystać do własnych celów, posłuzyć się nim i przy okazji zemscić za "zniewagę" (no bo w końcu żaden plugawy wiedźmin nie będzie się spoufalał z wielką panią Yennefer).

    a co wyszło po zyczeniu? hm... może i z poczatku to było tylko zyczenie, ale z biegiem czasu jedynie przeobraziło się w coś stałego. zwykły czar w końcu by prysł.
  • agunia

    moje zdanie natomiast jest takie ze na poczatku ja zafascynowal wiec sprawila ze sie w niej zakochal ale nie przewidziala tego ze i ona go pokocha. a w to ze kochala to nie watpie. byla wredna ok ale jej zachowania sa typowo ''kobiece'', poprostu miala charakterek i tyle. a kobiety z charakterkiem czasami bawia sie facetami, potem sie w nich zakochuja a czasami nawet kiedy bardzo kochaja nie beda tego od razu okazywac - beda zimne.
    takie to moje zdanie ale oczywiscie moge sie mylic :)poza tym Yennefer byla przeciez bardzo nieszczesliwa z powodu nie mozliwosci urodzenia dziecka i moze to nieszczescie wyladowywala na innych ... wiec chyba wnioski same sie nasuwaja. :)
  • Anonim

    tyle razy do siebie wracali i za sobą tęsknili, więc to chyba było szczere uczucie, a nie tylko życzenie spełnione dzięki magii. chociaż aż dziw bierze, że nasz biedny Wiedźmin wytrzymywał i wybaczał jej wszelakie możliwe ekscesy (ona jemu po części też).

    (jakie to wzruszające :P)

    ...ad. co do pierwszego posta:
    teraz nie jestem pewna, czy owa dziewczyna z gg przeczytała 'całego' Wiedźmina. bo podobno skończyła po 3 czy 4 tomie.
    hell yeah.
  • Elwen'a

    jak dla mnie to to była miość prawdziwa... zwrócić należy uwagę choćby na zachowanie Yen podczas posiedzenia loży i na to, że Geralt by ją ratować poświęcił by życie - i na odwrót :D
  • Anonim

    hmm a wiec... ja wyglosze swoj maly i nic nie znaczacy poglad na te sprawy:
    1) gdy Geralt poznal Yen traktowal ja jak zwykla czarodziejke i wiedzial ze na poczatku byla brzydka etc... gardzil ja na swoj sposob, odkryl w jej oczach iz byla garbata czy jakos tak o ile mnie pamiec nie myli; )
    2) Yen siedzac w jakies tam wsi (nie chce mi sie siegac do ksiazek) rozkochala w sobie Elf ktory by zrobil dla niej wszystko (Elf dla kobiety ludzkiej...) Geralt byl zdziwiony i nie potrafil zrozumiec tego... nastepnie po tym jak Yen rzucila na niego urok (sam wiedzmin przyznal iz cholernie mocny bo zwykly by nie mial efektu) i wykorzystala do zalatwienia spraw prywatnych - schlostanie jakiegos tam panicza etc..
    3) gdy Geralt sie obudzil po uroku byl juz odmieniony... nie wiedzial dlaczeg, pomimo ze odzyskal swiadomosc i zdolnosc myslenia uwazaj Yen za piekna i rzucil sie w dom w ktorym ta probowala schwytac Geniusza aby ja ratowac (a to glupek :P )... dlaczego tak postapil ?? kto go tam wie albo mu jakas czesc uroku pozostala albo sie zakochal... albo poprostu chcial ja ratowac (w to watpie)
    4) wypowiedzial zyczenie... jak sie domyslamy bylo ono zwiazane uczuciowo z Yen - wskazuje na to nastepstwo czytaj natychmiastowy sex w ruinach... i text Yen ze ona nie potrafi Kochac i ze slyszala zyczenie...
    5) dalej oboje sie dazyli uczuciem... Geralt ja Kochal na swoj sposob a Yen jego na swoj iscie odmienny... czy to bylo uczucie prawdziwe czy wymuszone tego nie wiemy... ale ono bylo... patrzac na sage musialo byc prawdziwe...
    "....Geralt stoji z opuszcona glowa i cos mowi, cicho - To proste. On ja przeprasza..... - a teraz co ona macha rekami i krzyczy na niego..- to tez proste... teraz ona przeprasza go" - Ciri i Jaskiej przygladajacy sie spotkaniu Geralta i Yen po burzliwych przejsciach...
    (a ja przepraszam za nie dokladnosc cytatu i jego uproszcznie, chodzilo tylko o mentalny przekaz)
  • >coś się kończy coś się zaczyna<

    po pierwsze on nic nie mówi w tej scenie ona go czyta.
    po drugie gdyby jej nie kochał nie wypowiedziałby tego życzenia!!
    kto chciałby skazywać się na kogos na kim mu nie zależy...
    Geralt JEST cholernie inteligentny wiec od razu zauważa że Yen jest silną, madrą kobietą z charakterem a taka kobieta musi się podobać!!!!!!!!!!!!!!
    oni są dla siebie stworzeni i uważam że ich miłość jest idealna bo pod koniec znają siebie, potrafią sobie wybaczać i "kochają tak że aż boli"
    nie można negować mocy i prawdziwości tego uczucia.
  • buli

    to oc ich łączyło cięszko rozpatrywać w "naszym" pojmowaniu sprawy ale ona go jednak kochała na swój sposób
  • charlatan

    Uważam, że miłośc Yen była prawdziwa, choć długo dojrzewała, a sama czarodziejka pojęła ją b.późno, natomiast miłość Geralta była efektem owego uroku, może podsyconego jeszcze osobą czarodziejki.
  • Valerie Christine

    1) wydaje mi sie ze zyczenie Geralta tak naprawde nie mialo wiele wspolnego z ich miloscia. moze to byla tylko kropla ktora przepelnila czare.(czy jak sie tam mowi) bo przeciez byli dla siebie przeznaczeni. Yen sama powiedziala ze byli sobie przeznaczeni.
    2)Urok ktory Yennefer rzucila na wiedzmina rowniec kupe mogl ich milosci zrobic! bo w koncu milosc jest silniejsza od wszytskiego innego. wykorzystala go, to prawda ale potem sam z sibie pobiegl ja ratowac. a pamietajcie ze w pewnym sensie ona mu pozwolila sie ratowac
    3) Oni po prostu tak sie kochali ze pomimo wyszystkich przeciwnosci losu i tego ze pomimo przeznaczenia mialo im nie wyjsc to im wyszlo!
  • Czarna

    przedew wszystkim trzeba zaczac od tego ze nigdzie nie bylo wyraznie napisane jakie to zyczenie bylo. watpie by bylo ono "niech mnie ta kobieta kocha do konca zycia" - zbyt gowniarskie, nie pasuje mi do Sapka. a po za tym to jeden z tych szczegolow ktore Sapek wie, a my sie mamy domyslac :D
  • Jaskier

    "milosc jest i ma ksztalt, jest jak gruszka, slodka; sprobuj okreslic jaki ma ksztalt gruszka"
  • Anonim

    Myślę, że tak wielka miłość Geralta i Yennefer nie mogła być skutkiem życzenia. Może to tylko (jak już ktoś wcześniej powiedział) "kropla ktora przepelnila czare". Zbyt szczere i prawdziwe jest uczucie między nimi :) Ile to już osob powiedziało że nie będą i nie mogą byc razem ? a jednak jak widać to przeznaczenie :P
  • magdalenna

    a moim skromnym zdaniem sapkowski specjalnie tak to skonstruował, żeby czytelnik do końca sam nie wiedział,a moze on sam sie nad tym nie zastanawiał...
  • Nemine

    Myślę, że się nad tym zastanawiał, ale wolał, by treść tego życzenia rozpalała naszą wyobraźnię...

    Ja od niedawna jestem zwolenniczką teorii, że Geralt kochał Yen, ale ona dopiero pod wpływem czaru zwróciła na niego większą uwagę (bo wcześniej była tylko w wiedźminie, powiedzmy, delikatnie zauroczona). Chociaż...w ,,Ostatnim życzeniu'' czarodziejka wyraża powątpiewanie, czy takie ,,uczuciowe" życzenie jest w stanie się spełnić...

    Sama już nie wiem. :> Pewnie jestem zbyt zgorzkniała, bo szczególnie wątek miłości Yen i Geralta wzbudza we mnie wiele wspomnień. Pewnie w którymś momencie pokochali się ,,jak trza" i nic mi do tego:))

  • Anonim

    Dokładnie. Ja uważam, że była to miłość wyczarowana, więc nie do końca prawdziwa... jakby to powiedzieć, trochę "sztuczna". Rzeczy takiej jak miłość nie da się wyczarować ani wykupić, przyjdzie tylko i wyłącznie sama.
  • Anonim

    Może sztuczna, może nie, ale jeśli każda "wymuszona" miłość jest tak trwała to ja też chcę=P
  • Anonim

    pamiętajcie że dźiny zawsze zmieniały życzenia tak zeby narobiły jak najwiecej szkody....

    a nie mamy pewności czy Yen nie ukrywała zainteresowania Geraltem wczesniej, miała taką naturę i zwłąszcza jej słowa na końcu mogą o tym świadczyc.
    pozdrawiam!
  • 1
  • 2
| |

Mylicie niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu. Fani Wiedźmina jednoczcie się! ^^



Fotki

Miejsca grona (0)