-
Kapsi
No dla mnie to Eskel jest jakoś tak najfajniejszy może przez to ze był przyjacielem Geralta. A Coena podziwiam za bitwę pod Brenną szkoda tylko ze zginął. -
Anonim
Jak napisał kolega wyżej też podziwiam Coena za Bitwe pod Brenną.Poza tym jako jedyny zajmował się ciri jak ojciec.Wole Coena.Szkoda że zginął;/ -
Kapsi
-
Anonim
-
-
Mariusz N.
-
Imć Pan Maciej
Więc co do tematu: sentyment mam bardziej do Coena, tak mi się przypomina gra w łapki z Ciri :)
Co do kilkunastu postów wcześniej: Geralt NIE zginął w pogromie rivijskim... Co zresztą dokładnie widać kilka stron później.
A do wypowiedzi że gdyby był dobrym szermierzem to nie dałby się miotać Vilgefortzowi... No cóż każdy szermierz dupa, kiedy wrogiem... czarodziej. Może pamiętasz walkę w zamczysku Vilgefortza? -
Czerwony Błazen.
Chrzanić obu, Vesemir najlepszy... ,,- Dziecko, co ty masz na oczach?! -Dobre samopoczucie! -Co?!"... -
Kapsi
"Ciri spojrzała w górę na jego twarz, i z trudem stłumiła krzyk przestrachu. To nie był człowiek. Chociaż stał na dwóch nogach, chociaż pachniał potem i dymem, chociaż nosił normalne ludzkie odzienie, to nie był człowiek. Żaden człowiek, pomyślała, nie może mieć takiej twarzy." Ta za to go lubię taki jak ja :P -
Anonim
Ja pamiętam xD.A wiedźmin NA PEWNO nie zginął potem w opowiadaniu coś się kończy coś zaczyna ślub z Yen jest:) -
Anonim
-
Kapsi
Tu sprostowanie radze przeczytać komentarz lub przedmowę jak zwał tak zwał A.S pisze że opowiadania tego w żadnym wypadku nie można wiązać z sagą i traktować jako alternatywnego zakończenia -
Imć Pan Maciej
Ale wiedźmin nie zginął w sadze, jest nawet na youtubie wywiad z jednej jego wizyty w empiku, wspomniał wtedy,że zostawił sobie furtkę jakby mu się zachciało znowu coś o wiedźminie napisać :)
przepraszam za offtop :) -
Kapsi
No to chyba że ja o tym nie wiedziałem ale jak już mówiłem ślubu z tego opowiadania nie można brać za zakończenie. Ale mam nadzieje ze A.S coś jeszcze napisze :) -
Zireael ...
Stanowczo Lamert! Jego riposty są świetne.
Ale pisząc na temat, to akurat ciężkie porównanie. Coen był najmłodszym z wiedźminó. Słodkie było jak grał z Ciri w łapki. No i sposób w jaki zginął pokjazuje, że wcale nie był nautralny.
Eskel natomiast jest bardziej doświadczony, jest przyjacielem Geralta. W sumie nie potrafię wybrać, który z nich jest lepszy. W ogóle wszyscy wiedźmini są świetni! Geralt, Vesemir i mój ulubiony Lambert. -
Szymon Kulak
A niech stracę... Berengar? No co, zdrajca bo zdrajca, ale gdy Geralt pozostawił go przy życiu, odpokutował umierając w walce z Javedem. -
Gadzi
ja stawiam sobie ich na równo ponieważ obaj byli wyjątkowi.
A co do kontynuacji pisania sagi to uważam, że Sapkowski miałby ciężko bo wyszła już gra i ekipa CDprojekt'u kontynuowała przygody wiedźmina co uważam za dobre bo kto wie czy Andrzejowi by się chciało. Przepraszam za offtopa.

