<wf|pw> [274]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    W zwiąku ze zbliżającym się egzaminem magisterskim co poniektórych osób mam kilka nurtujących nas wszystkich pytań:

    1. Czy to prawda, że to boli i piecze i że wszędzie jest pełno krwi?
    2. Czy trzeba znać wszystkie 30 pytań (chodzi o te standardowe)? Chodzą pogłoski, że część odpada...
    3. Jak dokładna musi być odpowiedź na te pytania (mowa o standardowych)
    4. Ile osób jest w komisji?
    5. Czy pytania dotyczące dziedziny specjalizacji są trudne? (proszę wymienić przykładowe)

  • Wierch Ambassador

    ad. 1. To plotka. Bardziej boli samo czekanie, jesli przyjdzie Ci poczekac jakieś pieć minut, bo np. ktoś jest przed tobą...
    ad. 2. Nie trzeba znać odpowiedzi na zadne pytanie. To jest wydział fizyki, a nie jakieś tam wyższe studia. W razie czego komisja odpowie za ciebie. No i trudno. Magistra i tak masz, twojemu promotorowi bardziej zalezy na tym, niż tobie, bo go z tego rozliczają
    ad. 3. Jak chcesz. Minimum - to wydukac jedno zdanie, lekko podchodzace pod temat. Jeśli masz jeszcze zeszyt z podstaw fizyki - polecam przejrzeć. Nic więcej ci nie potrzeba, aby sie nauczyć.
    ad. 4. Cztery - przewodniczacy (on zwykle kima przez cały egzamin, tak było u mnie, obudzą go kuksańcem w bok, żeby ci pogratulował - więc defatko to trzy...). Dalej - twój promotor, recenzent i ktoś reprezentujący podobną specjalność.
    ad. 5. Nie są. Jedno pytanie zadaje promotor - odpowiedzią jest na ogół streszczenie wstępu do pracy, drugie recenzent - to jest jakieś pytanie z wykładu, który prowadził. Jest przyjęte, że promotora i recenzenta możesz wcześniej zapytać, o co cie będzie pytał - polecam skorzystanie z tej opcji.
  • Wierch Ambassador

    miałem napisać - de facto; wcale nie mam amnestii z polskiego; -)
  • ArteQ

    >ad. 2. Nie trzeba znać odpowiedzi na zadne pytanie. To jest
    >wydział fizyki, a nie jakieś tam wyższe studia. W razie
    >czego komisja odpowie za ciebie.

    Piękne :-)
  • Anonim

    Przerażające jest to, co piszesz, Kuba :|
    Ale i tak nic chyba nie przebije demitologizacji zakładu 1, jaką przeszedłem na dworcu Śródmieście.

    "To jest wydział fizyki, a nie jakieś tam wyższe studia." - a teraz tak szczerze, są na PW wydziały, które załapują się na owe "wyższe studia"?
  • Estaton

    mimo, że jestem studentem, który zdaje tylko dzięki temu, że pożycza notatki i te studia są niestety takie jakie są i jakie je przedstawił Werter, to jednak odzywa we mnie się moja bardziej ambitna strona i przeraża mnie ten wydział. Teksty "Przyszedłeś tu studiować czy się uczyć?" prowadzący sobie chyba wzięli bardziej do serca niż sami studenci... czasami takie odnoszę wrażenie...

    aczkolwiek mam nadzieję, że do mojej magisterskiej niewiele się zmieni; )
  • Anonim

    Werterze - uspokoiłeś mnie :)

    No ale może ktoś jeszcze podzieli się swoimi uwagami?

    A w międzyczasie Tomash opowie nam co stało się na dworcu Śródmieście :)
  • Clown Szyderca

    chyba nie powinienm byl tego czytac :D

    zapowiada sie 5 radosnych lat.
  • Bednarz

    5? Czemu, fajnie tutaj... Ja mam już minimum 7 :D.
  • Clown Szyderca

    7 :) szczesliwa liczba.
  • ArteQ

    >5? Czemu, fajnie tutaj... Ja mam już minimum 7 :D.

    Nie przesadzaj, PW masz szansę skończyć w 6, chyba że cię na I rok cofnęli; -)

  • Bednarz

    Jeśli muszę teraz wszystko zaliczyć, a nie tyle aby mieć warunek, to nie mam szans :(. Pozatym doliczyłem sobie rok fizyki na UW, w sumie to to samo :P.
  • Anonim

    A mówiłem, że aby studiować fizykę trzeba być nie ten tego, a mówiłem... :D
  • Clown Szyderca

    sami tam tacy?
  • Ostrunio

    jak zbliza sie sesja, to ja zaczynam kochac moje studia. 2 egzaminy, do pf nauczyc sie ksiazki, troche gorzej z am, a na reszte spuszcze zaslone milczenia... :D i tak przez 5 lat. no zyc nie umierac.
  • Estaton

    nie martw się, jeszcze przyjdzie kwantówka :P
  • Anonim

    Ostrunio, pierwszy rok to tzw. lajcik.
    Nie marudź na PFy, bo to chyba najłatwiejszy przedmiot w przeliczeniu ilości wykonanej pracy do ilości otrzymanych ECTSów.
  • Ostrunio

    no to przeciez ja nie marudze na pfa. mowie, ze trzeba sie tylko ksiazki na pamiec nauczyc.


    albo zrobic sobie 5 razy mniejsze odbitki i z tego korzystac :P
  • Anonim

    Ale miało być o egzaminie magisterskim... Zaraz jeszcze pewnie zaczniecie tu podawać liniki do suczek :/
  • Estaton

    dobra suczka nie jest zła; )
  • 1
  • 2
| |

Alo! Leute! wiem, ze tam jestescie! nie chowajcie sie i tak wiem, ze tam jestescie... po co stawiac ...



Politechnika Warszawska

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (1)