wegetarianizm [3728]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Evka.

  • Kuba

    "Możesz pomóc nam zmienić życie milionów psów."

    i co sie stanie jak w koreii bedzie wzrastala ilosc psow o ponad 2 miliony rocznie ? ktos je bedzie hodowal?
  • Anonim

    psy przestaną jeść, ale kury będą. moim zdaniem lepszy sposób to propagowanie całkowitego wegetarianizmu a nie "doganizmu" :),
    ale sie podpisze
  • Pucek

    >Kuba napisał
    >i co sie stanie jak w koreii bedzie wzrastala ilosc psow o
    >ponad 2 miliony rocznie ? ktos je bedzie hodowal?

    Masowa sterylizacja i niech umierają śmiercią naturalną.
  • ronak

    >Pucek napisał

    >Masowa sterylizacja i niech umierają śmiercią naturalną.

    Jestes za sterylizacja biednych lub uposledzonych ludzi?
  • Pucek

    >ronak napisał
    >Jestes za sterylizacja biednych lub uposledzonych ludzi?

    Myślałem, że mowa jest o psach. Lepsza sterylizacja niż eksterminacja, nie sądzisz? Co do ludzi, nie mam zdania, bo co mnie ludzie obchodzą?
  • massagethai.info

    ciekawe zestawienie kolo siebie "brutalne torturowanie" (jakby torturowanie moglo nie byc brutalne) i "spozywanie".

    kazdego dnia umiera z glodu i podstawowej opieki medycznej 30k dzieci do lat 6, co daje 10 920 000 - piec razy wiecej, niz tuczonych na zywnosc psow w korei.

    do tego mozna dodac kolejne 70k istnien ludzkich rowniez umierajacych z glodu i podstawowych lekow, co daje lacznie 34 miliony, czyli 17 razy wiecej niz psow.

    czy powolna, czasami trwajaca lata, smierc czlowieka z glodu jest mniej brutalna niz zamordowanie psa?
  • Pestka

    A co ma przepraszam bardzo głód do rzeczy?
  • massagethai.info

    >La Guinda napisała:
    >A co ma przepraszam bardzo głód do rzeczy?

    bo te 100 000 istnien ludzkich umiera dziennie wlasnie z glodu, a nie np z przejedzenia
  • ronak

    >Pucek napisał

    >Myślałem, że mowa jest o psach. Lepsza sterylizacja niż
    >eksterminacja, nie sądzisz?

    Nie sadze. Nie wiem czemu sterylizacja mialaby byc 'lepsza' albo 'gorsza'.


    >Co do ludzi, nie mam zdania, bo
    >co mnie ludzie obchodzą?

    Mhmm. Chyba nie jest trudno wymyslic, jak 'powinno' byc w stosunku do ludzi, jesli ma juz sie przeprowadzilo pelne rozumowanie w przypadku psow.
  • X/Apis

    Na prawdę nie ma innych zwierząt niż psy?
    Po diabła ludzie hodują je na taką skalę?
    By jak się znudzą porzucić?
    Ograniczyłbym liczbe hodowców a właścicieli co kupują po to by potem porzucić bym leczył.
    No i co my tutaj mamy?
    Więcej ludzi umiera z głodu, psy wdają się więc jakaś alternatywą.
    Nie wiem czy są torturowane czy od razu zabijane.
    Jedno wiem na pewno.
    Z głodu ludzie są w stanie zjeść nawet siebie.

    http://www.polityka.pl/wielki-glod/...

    "Chłopi, ograbieni przez bolszewickich aktywistów z zapasów żywności, jedli dosłownie wszystko, co było pod ręką: liście, trawę, żołędzie, psy, koty, szczury, padlinę etc. Kiedy nie było już nawet tego, nastąpił masowy pomór. Mieszkaniec jednej wsi pisał na wiosnę 1933 r. w liście do swoich rodziców mieszkających w Polsce: „Jest tu taka bieda, że już gorzej być nie może. Codziennie z głodu umiera 8–9 osób. Jeden drugiego zabija i zjada. Nie myślcie, że piszę coś głupiego. Piszę całkowitą prawdę”. Inny świadek tych wydarzeń pisał do brata w II RP: „Zbliża się kres naszego życia. Zjedliśmy wszystko, co mieliśmy. Nawet żołędzi już nie ma. Jeśli Bóg i ty, drogi bracie, nie pomożesz, to umrę bardzo szybko ze swoją rodziną. Żywimy się tylko solą, wodą i szczawiem. Ludzie od niej puchną i my też spuchliśmy. Nie możemy już chodzić. Opuchły nam nogi, ręce i twarze. Zwracam się do ciebie, drogi bracie, na Boga pomóż nam, nie pozwól, abyśmy umarli śmiercią głodową. Śmierć głodowa jest straszna i ciężka. U nas chowają zmarłych bez trumien. Wiozą [zwłoki] i rzucają do jam”.

    W sierpniu 1933 r. lwowski dziennik „Diło” zamieścił taki oto list przysłany komuś do Polski zza Zbrucza: „Często mają miejsce u nas przypadki kanibalizmu powodowane głodem. Często zabija się żebraków, którzy proszą, aby ich przenocować, osoby samotne, bezdomne dzieci. Zamordowani są zjadani. Często u nas leżą trupy zmarłych z głodu na ulicach. Z głodu umierają całe wsie – do ostatniego mieszkańca. Jeśli ktoś nam nie pomoże, wszystkich czeka śmierć głodowa. Wszystkie psy i koty są zjedzone, łapiemy myszy. Chleba nie widzieliśmy od kilku miesięcy. Mama i dwaj bracia leżą z opuchniętymi nogami. Piszesz, że kiedyś się spotkamy. Nie, my się już nie spotkamy, nie przeżyjemy tego głodu. Umierają ludzie w sposób następujący – idzie, idzie, upadł i umarł, nie ma go kto pochować. Zwłoki leżą dopóty, dopóki nie zgniją i nie pozostaną tylko kości”."

    Łatwo krytykować mając wybór i wszystko pod dostatkiem.
  • Pestka

    1. Nie sądzę, żeby Ci ludzie nie mieli wyboru i musieli wcinać psy. Tylko jeśli naprawdę nie mają, to wydaje mi się to usprawiedliwione. Co nie znaczy, że walczyłabym z tym głodem inaczej niż kosztem psów.
    2. Zgadzam się, że nie ma większej różnicy między zabiciem psa a świni. Co więcej ja nie widzę różnicy między zabiciem psa a człowieka. Tak więc ja bym propagowała wegetarianizm, nie samo niejedzenie psów. Ale podpisałam. Od czegoś trzeba zacząć.
    3. Ooo, psów jest za dużo? A ludzi nie jest za dużo? Jeden pies, że tak to nazwę. Żaden argument za zbrodnią.
  • X/Apis

    Tylko z ludźmi mi jest lątwiej się dogadać niż z psami.
    Zauważ też, że ludzie jakoś rzadko mają inne zwierzęta niż psy.
    psów jest za dużó z powodu upodobań ludzi a nie ich wyboru.
    Za dużo ludzi jest...
    W sumie to raczej ich ekspansywny tryb życia sprawia iż wydaje się, że jest ich za dużo na naszą planetę.
    Gdyby każdy żył jak Amerykanin to potrzebowalibyśmy 5 planet typu Ziemia.
    Wiele zwierząt nie ma gdzie żyć. I nie jedzenie psów nie pomoże im(reszcie zwierząt).
    Zresztą owadów jest znaznie więcej niż ludzi i nikt nie narzeka.
    Ale rzadko się zdarza, by ktoś przz nie ginął.
    I skad wiesz czy mają wybór?
    Lasy są niszczne, łąki pestycydami zroszone. Niektóe rośliny moga być trujące i trzeba się znać.

    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/...

    "Cała akcja ma wymusić na rządzie Korei Południowej realne przestrzeganie praw zwierząt."

    Rząd jedno a ludzie drugie.

    "Jeżeli częścia kultury jest jedzenie miesa psów i kotów (tak ja u nas, świń, kur i kaczek) - to sprawą zasadnicza jest humanitarny ubój, a nie zaprzestanie jedzenia."

    "Oczywiście w tych państwach, w których jedzenie mięsa nadal jest dozwolone etc., powinien być humanitarny ubój, a nie czyste bestialstwo."
    Policzcie, ile takich krajów jest?

    I chcecie zniszczyć kulturę?
    A jakby Wam ktoś kazał żyć niezodnie z kulturą swego kraju?
    Uważacie, że wszyscy Polacy by na to przystali?
    To mniej więcej tak jakbym ja Wam kazał zrezygnować z wegetarianizmu i pisał do tego petycję.

    "Wielu spośród europejskich odkrywców, w tym liderzy ekspedycji Lewisa i Clarka, nie tylko przywykło w Ameryce do jedzenia psiego mięsa, ale nawet nabyło szczególnego do niego upodobania, doceniając pozytywny wpływ, jaki miało na ich zdrowie. W roku 1928 norweski podróżnik Roald Amundsen, podczas jednej z wypraw na biegun północny, był zmuszony do zjedzenia swego psa zaprzęgowego."

    "Ale nawet tam, gdzie zabijania i spożywania psów zabroniono pod groźbą kary pieniężnej, czy nawet więzienia, psie mięso jest i prawdopodobnie długo jeszcze będzie kupowane i jedzone. W Chinach i Korei ciągle wierzy się, że ten rodzaj pożywienia ma pozytywny wpływ na witalność."

    http://www.pinezka.pl/kuchennymi-dr...
    Czyż nie podobnie myślicie o swym wegetarianiźmie?
    "..., że ten rodzaj pożywienia ma pozytywny wpływ na witalność."

    Ludzie giną na wojnach, tysiącami a nawet milionami umierają z głodu, coraz trudniej o trwałe związki.
    Gdyby ludzie żyli oszczędniej nie byłoby wrażenia, że "jest ich za dużo".
  • Pestka

    1. Nie sądzę, żeby Ci ludzie nie mieli wyboru i musieli wcinać psy. Tylko jeśli naprawdę nie mają, to wydaje mi się to usprawiedliwione. Co nie znaczy, że walczyłabym z tym głodem inaczej niż kosztem psów.
    2. Zgadzam się, że nie ma większej różnicy między zabiciem psa a świni. Co więcej ja nie widzę różnicy między zabiciem psa a człowieka. Tak więc ja bym propagowała wegetarianizm, nie samo niejedzenie psów. Ale podpisałam. Od czegoś trzeba zacząć.
    3. Ooo, psów jest za dużo? A ludzi nie jest za dużo? Jeden pies, że tak to nazwę. Żaden argument za zbrodnią.
  • X/Apis

    Widzę, że masz gotową formułkę, którą bezmyślnie kopiujesz zamiast odnieść se do konkretnego posta.
    Rozumiem, ż erozmawiam z tą formułą a nie Tobą?

    1. Nie sądzę, żeby Ci ludzie nie mieli wyboru i musieli wcinać psy.
    Jak możesz sądzić, skoro tam nie żyjesz i nie znasz tych ludzi?
    Jak można osądzać kogoś, kogo się nie zna?

    Tylko jeśli naprawdę nie mają, to wydaje mi się to usprawiedliwione.
    Właśnie i możemy sobie tak gdybać. I jednak jest wyjątek w twoich zasadach.

    Co nie znaczy, że walczyłabym z tym głodem inaczej niż kosztem psów.
    Czzyli nie szukałabyś innych rozwiązań(koty, szczuty, albo o samej wodzie-gotowana też może rozgrzać i woda to niezbędne minimum), chociaż ich(psów) tak Tobie szkoda.
    Ciekawa moralność.

    2. Zgadzam się, że nie ma większej różnicy między zabiciem psa a świni. Co więcej ja nie widzę różnicy między zabiciem psa a człowieka. Tak więc ja bym propagowała wegetarianizm, nie samo niejedzenie psów. Ale podpisałam. Od czegoś trzeba zacząć.
    Którą wersję wegetarianizmu?
    W jednym można jeść ryby.

    3. Ooo, psów jest za dużo? A ludzi nie jest za dużo? Jeden pies, że tak to nazwę. Żaden argument za zbrodnią.

    W porównaniu z tymi:
    http://killer.radom.net/~sermord/zb...

    to i tak delikatnie/humanitarnie - cokolwiek to znaczy, obchodza się z tymi psami.
    Jednak człowiek człowieka potrafi bardziej torturować i w stradzniejszy sposób zabijać.

    Zabił i zjadł człowieka i uszło mu na sucho w sumie:
    http://killer.radom.net/~sermord/zb...

    http://www.serwisprawa.pl/definicje...

    " * Zbrodnia

    Zbrodnią jest czyn zabroniony zagrożony karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 albo karą surowszą.Art. 7 § 2 kodeksu karnego
    Zbrodnię można popełnić tylko umyślnie.Art. 8 kodeksu karnego."

    http://lex.pl/serwis/du/1997/0553.h...
    "Art. 8. Zbrodnię można popełnić tylko umyślnie; występek można popełnić także nieumyślnie, jeżeli ustawa tak stanowi."

    Nie wiemy jakie tam jest prawo i jak została napisana ta ustawa o ochronie.
    Podpiszę petycję, gdyż chodzi o znęcanie się a nie samo zabijanie na jedzenie.
  • Pestka

    Nie chciałam wklejać tego posta dwa razy. To by było bez sensu.; ) Tylko Internet mi szwankuje i doprowadza do szału ... Dlatego jeśli napiszę coś dwa razy - to od razu zaznaczam - nie mam na to wpływu.; /

    A koty, chomiki, rybki, myszy, konie ... Moje obserwacje są nieco inne.
    Owady są nieco mniejsze niż ludzie. I właśnie ta ilość jest ich metodą przetrwania.
    Świat doskonale poradziłby sobie bez ludzi. A, o ironio, ich liczba nieubłaganie wzrasta. Co będzie za kilkaset lat? Gdzie się wyniesiemy, gdy w Europie stworzą się drugie Chiny? Natura wychodzi ze skóry, żeby temu zapobiec - wymyślając coraz to nowe chroby i epidiemie. Przykre, ale może z odległej perspektywy słuszne? Cóż, ewolucja każe sobie płacić ...

    Korei powodzi się coraz lepiej. Nie jest najbiedniejszym krajem świata. Stąd wnioskuję, że mają wybór. Na dodatek właśnie wegetarianizm jest jednym ze sposobów walki z głodem.

    Humanitarny ubój brzmi jak gorący lód. Śmiechu warte.

    Błagam Cię. Kultura. Tradycja. Nie daje najmniejszego, etycznego usprawiedliwienia. Co więcej, właśnie powinniśmy się uczyć na błędach. Skoro tak długo istniało niewolnictwo, to dlaczego z niego zrezygnowaliśmy? Czyż nie była to część kultury? Albo, wychowanie dzieci. Przemoc w rodzinie. Czy to nie jest silnie zakorzenione w tradycji? Ja dziękuję za taką tradycję.

    Ja nie twierdzę, że wegetarianizm jest JEDYNĄ drogą ku zdrowiu i witalności. Zdaję sobie sprawę, że wiele diet, np. śródziemnomorska, mogą być równie zdrowe. Jednak jest prócz tego zbiór innych argumentów, które bezdyskusyjnie przeważają szalę.

    Wegetarianizm polega na niejedzeniu mięsa. Więc nie ma mowy, żeby ryby podchodziły pod dietę wegetarianina. I tyle na ten temat.



  • Misiek

    >X/Apis napisał

    >1. Nie sądzę, żeby Ci ludzie nie mieli wyboru i musieli
    >wcinać psy.
    >Jak możesz sądzić, skoro tam nie żyjesz i nie znasz tych
    >ludzi?
    >Jak można osądzać kogoś, kogo się nie zna?
    >


    Mam nieodparte wrażenie, że mylisz Koreę Południową z krajami trzeciego świata. Ten kraj jest lepiej rozwinięty od wielu państw w Europie ( w tym również od Polski), bezrobocie jest mniejsze a dochody większe. Korea Pd. to jeden z azjatyckich tygrysów, dlatego tłumaczenie torturowania i mordowania psów głodem panującym wśród ludności owego kraju świadczy o pewnej ignorancji. Nawet u nas, gdzie co trzecie dziecko jest niedożywione, nie zjada się ani psów, ani kotów (wyłączając oczywiście sporadyczne przypadki wytapiania smalcu z ww. zwierząt przez zabobonnych mieszkańców niektórych regionów). To tak dla uściślenia. A petycja może coś da, tak jak dała ta o zabijaniu fok w Kanadzie.
  • Shaggy

    Kolega po prostu myli Koreę Południową z Koreą Północną - przecież się tak podobnie nazywają i są na mapie tak blisko siebie.
    Co do petycji to nie wiem, czy da radę. O ile mnie pamięć nie myli - petycja odnośnie zabijania fok w Kanadzie poskutkowała dopiero po którymś razie.
  • Pucek

    >massagethai.info napisała:
    >kazdego dnia umiera z glodu i podstawowej opieki medycznej
    >30k dzieci do lat 6, co daje 10 920 000 - piec razy wiecej,
    >niz tuczonych na zywnosc psow w korei.

    Dobrze, napisz o tym na gronie dotyczącym śmierci głodowej albo jakimś innym. To grono dotyczy wegetarianizmu, czyli (moim zdaniem) głównie zwierząt i ich cierpienia.

    >do tego mozna dodac kolejne 70k istnien ludzkich rowniez
    >umierajacych z glodu i podstawowych lekow, co daje lacznie
    >34 miliony, czyli 17 razy wiecej niz psow.

    Weź pod uwagę to, że czując empatię w stosunku do zwierząt potrafimy ją równierz czuć do ludzi. Myślisz, że się cieszymy, że ludzie umierają z głodu? Jeśli założę temat, który tu w ogóle nie pasuje dotyczący śmierci głodowej ludzi, będziesz zadowolony?

    >czy powolna, czasami trwajaca lata, smierc czlowieka z glodu
    >jest mniej brutalna niz zamordowanie psa?

    Moim zdaniem nie ma różnicy, każde życie jest tyle samo warte.

    >La Guinda napisała:
    >1. Nie sądzę, żeby Ci ludzie nie mieli wyboru i musieli
    >wcinać psy. Tylko jeśli naprawdę nie mają, to wydaje mi
    >się to usprawiedliwione. Co nie znaczy, że walczyłabym z
    >tym głodem inaczej niż kosztem psów.

    Nawet jeśli nie mają takiego wyboru, to mogą wybrać mniejsze zło i zabijać je w sposób minimalnie humanitarny, a nie trzymać dniami i nocami w ciasnych klatkach bez wody, torturować przed zamordowaniem.

    >2. Zgadzam się, że nie ma większej różnicy między
    >zabiciem psa a świni. Co więcej ja nie widzę różnicy
    >między zabiciem psa a człowieka. Tak więc ja bym
    >propagowała wegetarianizm, nie samo niejedzenie psów. Ale
    >podpisałam. Od czegoś trzeba zacząć.

    Dokładnie, moim zdaniem za brutalne zamordowanie psa powinno się odpowiadać tak samo jak za brutalne zamordowanie człowieka.

    >3. Ooo, psów jest za dużo? A ludzi nie jest za dużo?

    Świat jest przeludniony. Zamiast zniszczyć przyczynę problemu, walczą z jego objawami. X/Apis dobrze powiedział, to zależy od trybu życia, idealnie pasuje przykład z amerykanami.

    >X/Apis napisał
    >psów jest za dużó z powodu upodobań ludzi a nie ich
    >wyboru.

    Nie zgadzam się z tym. Jeśli ktoś ma zwierzę z upodobania jak to określiłeś to o nie dba, pilnuje go. Jeśli ktoś jest nieodpowiedzialny to to zwierze błąka się samo po ulicy (bo np zostało porzucone), wraz z innymi płodzi kolejne takie zwierzęta (bo przecież nie zostało wysterylizowane).
  • massagethai.info

    >Pucek napisał
    >napisz o tym na gronie dotyczącym śmierci
    >głodowej albo jakimś innym. To grono dotyczy
    >wegetarianizmu, czyli (moim zdaniem) głównie zwierząt i
    >ich cierpienia.
    >
    >Weź pod uwagę to, że czując empatię w stosunku do
    >zwierząt potrafimy ją równierz czuć do ludzi. Myślisz,
    >że się cieszymy, że ludzie umierają z głodu? Jeśli
    >założę temat, który tu w ogóle nie pasuje dotyczący
    >śmierci głodowej ludzi, będziesz zadowolony?
    >
    >Moim zdaniem nie ma różnicy, każde życie jest tyle samo
    >warte.

    napisalem to na forum wegetarian, poniewaz wielu wegetarian oprocz wzgledow zdrowotnych i finansowych, kieruje sie rowniez wzgledami humanitarnymi (nie tylko niezadawanie cierpienia zwierzetom, ale wspolczucie dla glodujacych ludzi).

    we wszystkim, co robimy, powinnismy widziec hierarchie waznosci i perspektywe - nie przypadkiem ta kampania jest o cierpieniu psow, a nie cierpieniu np owadow, powszechnie hodowanych i zywcem pieczonych w wielu krajach azji, w tym w korei.

    to ty napisales na poczatku watku "Co do ludzi, nie mam zdania, bo co mnie ludzie obchodzą?", co zaprzecza, ze czujac empatie do zwierzat, rowniez masz empatie do ludzi.

    tak, bede zadowolony, jesli zalozysz tu temat o smierci glodowej ludzi - zobacze twoje ludzkie oblicze, do tej pory bede cie widziec jako antyludzkiego fanatyka.
| |

Grono o wegetarianizmie dla wegetarian i nie tylko. Każdy, kto chce pisać w tym gronie, musi wied...



Fotki

Miejsca grona (4)