Warszawa Nieznana [23799]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • EfFsoN

    Światu czy Świata?? :P podczas pisania doznałam jakiegoś zaćmienia... :P
    ale do rzeczy:
    kojarzycie staruszkę, która stoi bardzo często pod Empikiem na Nowym Świecie, albo jest gdzieś w okolicach pl. 3 Krzyży i właśnie Nowego Światu? wygląda z jednej strony jakby zbierała pieniądze, ale z drugiej nigdy do końca nie byłam pewna...
    jest zazwyczaj ubrana w brązowe futro albo w płaszcz (nawet w lecie), a na głowie ma chustę. wygląda jak żywcem wyjęta z folklorytycznego obrazka. wygląda na poczciwą, dobrą babcię, twarz ma pokrytą zmarszczkami, ale takimi prawdziwymi, jakich już teraz się nie widuje u kobiet, chyba że gdzieś na wsi (sory, ale nie wiem jak to opisać). kto ją widział, ten skojarzy...
    czy ktoś z Was coś o niej wie, rozmwiał z nią?
    ja raz z nią rozmawiałam raz. przemiła kobieta, jest z Pragi, a powiedziała, ze przychodzi na Nowy Swiat, bo jej się w domu nudzi, nie ma telewizora (i wcale nie chce) i woli isc na ulicę i popatrzeć sobie na ludzi, na młodzież... jak to się teraz pozmieniało etc. bo ona sama to pamięta jeszcze Warszawę sprzed wojny...
    z drugiej strony jednak jak ktoś jej daje pieniądze to bierze, więc sądze że to takie 2w1 - przyjemne z pożytecznym :)
    niebawem chcę ją zaprosić na jakąś herbatę i porozmawiać z nią dłużej (bo tamta rozmowa trwała krótko), tylko ostatnio ciągle brak czasu (sesja etc:/ )
    w kazdym razie jakby ktoś chciał dowiedzieć się czegoś ciekawego o dawnej Warszawie to polecam tę panią, jak to starsza osoba - zawsze chętnie powspomina i przekaze swoja wiedzę młodszym...
  • Anonim

    Koniecznie napisz nam "relację", jeśli się z nią spotkasz i porozmawiasz.

    A ja ze swojej strony chciałbym zaapelować, żeby się nagle nie zaczęło jakieś śledzenie, tropienie, czy gromadne wyprawy "na babcię z NŚ", tak jak to się dzieje z "Czarnym Romanem" :|
  • Anonim

    O kurde! Takiej historii to się nie spodziewałem O_o !! Wyściskaj babunie i ode mnie :d, myślałem że będzie o knajpce koło drugiego wejścia na Uniwerek< nie pamiętam jak ta ulica się nazywa> na dół za Harendą w stronę Dobrej...? zajadałem sie tam pycha rosołem z pietrucha, śmietaną i octem i pierożkami w środku iii mołdawskie winiacze tez pyszota i to Rosjanka z rodziną prowadzi ... Babuszka... może tam ja zaprosisz :D
  • EfFsoN

    >Tapir napisał
    >Koniecznie napisz nam "relację", jeśli się z nią
    >spotkasz i porozmawiasz.
    >
    >A ja ze swojej strony chciałbym zaapelować, żeby się
    >nagle nie zaczęło jakieś śledzenie, tropienie, czy
    >gromadne wyprawy "na babcię z NŚ", tak jak to się dzieje
    >z "Czarnym Romanem" :|

    o nie, tez bym tego nie chciała! szczególnie, że nie jest ona żadnym wybrykiem natury jak Romek, tylko po prostu jak dla mnie jest bardzo charakterysyczna, wpisała sie w krajobraz NŚ, tylko wlasnie ciekawa jestem czy tylko dla mnie, czy inni tez ja zauważają...?

    PS. czy mi sie zdaje czy dzieje sie cos dziwnego, tzn. wszystkie nowe watki maja niby po 0 wpisów, ani na stronie glownej gron tematycznych nie pokazuja sie nowe wpisy? wirus Santa Claus?? bo nie tylko na tym gronie tak jest...
  • Anonim

    Kojarzę ja doskonale. Miałbym pewne zastrzeżenia. Jeśli chodzi o rozmowę, rzecz jasna. Ale to Twój wybór. Ta osoba WCALE NIE JEST taka nieświadoma i niewinna, na jaka wyglada. Znowu wygląd decyduje o odbiorze. NAJPIERW dowiedz się, czy ona jest szczera. I powiedz nam na forum, jak jest wynik. Ja ten wynik juz znam.
  • EfFsoN

    rozmawiałam z nią z godzinkę i nie wydała mi się jakaś diaboliczna :P
    a generalnie jestem antropologiem i chcę z nią porozmawiać także w celu poszerzenia swojej wiedzy, a my antropolodzy już tak mamy, że nie wnikamy czy ktoś nam ściemnia czy nie, bo nie ma takiej możliwośći, tylko konstuujemy obraz na podstawie tego co nam powie, a nawet kłamstwo w jakiś sposób świadczy o tym , jak dana osoba odbiera rzeczywistość...
    no, a poza tym nie chcę jej wypytywać o jakieś szczegóły z jej życia, w których miałaby jakiś cel aby ściemniać, tylko o rzeczy ogólne, jak to bylo w Wawie przed wojną etc... poza tym po prostu mnie ta postać ciekawi (może dlatego że niezmiernie kojarzy mi się z główną bohaterką rosyjskiego filmu "Babunia" Lidii Bobrowej - swoja droga POLECAM!)
    a poza tym jestem ciekawa niezmiernie JAK mam się przekonać czy jest szczera?? przenosny wykrywacz klamstw przytaszczyc...? :P
  • Anonim

    Ludzki sukces jest karany: trzeba spotykać się z ludźmi, których przedtem się ingorowało.

    Żadna ofensywa nie jest równie trudna jak powrót do rozsądku.

    Bez przesady, ja z nia rozmawiałem. Mnie z kolei interesuje w I kolejnośc szczerość, dopiero potem wizerunek Wawy przed II wojna światowa.
  • EfFsoN

    zadałam pytanie: po pierwsze skad niby wiesz ze ona klamie, a po drugie jak mam niby rozpoznac, że kłamie???
  • Anonim

    No właśnie; )
    Ach, te strasze panie :P
    Ja sie dzisiaj dałam chyba oszukać. Bleh!
    Pierwszy raz wsparłam potrzebujacego i to juz chyba ostatni :P
    Starsza pani zaczepiła mnie przy metrze, ze jest z Łodzi i musi iść do sądu na Wiejska, jest tam w ogole sad? Byc moze :P (ZNACIE JA? :P CZY MOZE JEDNAK NIE KLAMALA? JAK KLAMALA TO JA DOPADNE:P)
    i mowi, ze nie wie jak tam trafic i nie ma juz sil, bo sie tu gubi i ze na dodatek nie ma kasy na powrot, ze niby bilet ponad 10 zł kosztuje a ja głupia poszlam do bankoatu i dałam jej te 10 zł i pączka...
    akurat spiszyłam sie na pociag do domu.
    Babcia byla smutna,miala lzy w oczach i opowiadala mi straszne historie ze swojego zycia i o tym sadzie jak to ja warszawa wrobila.
    I dopiero w pociagu przypomniala mi sie babcia jeszcze raz...
    jakim niby cudem
    wiedziała gdzie sa bankomaty w pobliżu? :P
    A wygladala schludnie i sie popłakła jak jej dałam pieniazki!
    Zaraz po tym opowiadam tacie ta sytuacje, a on mowi, ze mial idnetyczna: pani plakala, wygladala ladnie, schludnie a za 15 minut ja z winem widzial.
    Coz, prawdopodbnie wsparlam dzis rozerzanie alokoholizmuu w Polsce :P
    Pani, o tkorej wy piszecie nie widzialam. Sama nie wiem co myslec o takich ludziach.
  • tanalka

    a ja w zeszle swieta wielkanocne spotkalam na chmielnej tuz kolo nowego swiatu taka wlasnie babuszke. sprzedawala bazie. byla malutka, przygarbiona, siwiutka, z chustka na glowie i cala pomarszczona i bardzo mila, dlatego sadze ze to mogla byc wlasnie ona. tak mnie wzruszyl jej widok, sparawiala wrazenie zupelnie zagubionej i takiej nieporadnej wsrod tych wszystkich ludzi, ze postanowilam kupic peczek bazi. jak sie okazalo peczek skladal sie z trzech lysawych galazek i kosztowal 5 zl. to niby nie jest duzo, ale to mnie uswiadomilo, ze babulka jednak wcale nie jest taka zagubiona i nieporadna i tak naprawde bardzo dobrze wie co robi i gdzie jest:D
  • tanalka

    >Wojtek Digital Extasy | napisał
    > Ta osoba WCALE NIE JEST taka nieświadoma i niewinna, na jaka
    >wyglada.

    no wlasnie. tez mi sie tak zdaje. ale z drugiej strony chyba jest niegrozna, wiec staje sie po prostu ciekawym elementem naszego miasta. nawet jest temat na forum dzieki niej;P
  • Raven/Śliwa

    ehhh z tych okolic to kojarze babinke zbierajaca pieniadze pod UW ...chyba najstarsza babcia wawy , przyslepa , stara i pokurczona ... jakos taka mam ze ja wspomagam jak moge bo mam sentyment do babinek < zajebista babcie mialem > a jest potrzebujaca bo wyglada na nieporadna i bezbronna siedzi nawet w mrozy no i kika razy kupowalem jej jedzenie bo o nie poprosila
  • THX 1138

    >Malwi napisała:
    >
    >i dałam jej te 10 zł i pączka...
    >
    >
    ------------
    dlatego ja nigdy nie daję pieniędzy. gdy ktoś prosi o jedzenie, a ja mam jakąś bułę w zapasie, to i owszem. ale siano - nigdy.

  • Anonim

    Człowiek uczy się na błędach :)
    To był mój pierwszy raz i ostatni :)
    Teraz tylko jedzenie, a jak wszyscy o tym wiemy - zazwyczaj gdy o nim wspominamy to odchodzą; )

    Pozdrawiam Wszystkich :)
  • Anonim

    choć mimo to kiedyś zaczepił mnie i kolezanke bezdomny facet ok 50...
    Ja nie rozumiem 'bezdomności' uwazam, ze maja oni szanse wyjsc z tego, zaczac pracowac, znalezc cos taniego do mieszkania, bo da sie, a w Warszawie jest duzo możliowsci pracy,ale bardzo mnie wzruszył, wstydził sie proszac nie o pieniadze a o jedzenie, o jedna bułke, wtedy z mila checia zabrałysmy go do baru mlecznego, kupilsmy obiad z dwoch dan, kompot, a on sie popłakł ze szczescia :)
    no ale pieniadzy juz nigdy nie dam :P
    a poza tym jest to forum o jedenej babci, wiec koncze bo pisze nie na temat :P
  • THX 1138

    i tak już zeszliśmy z tematu :)
    bezdomność to nie tylko brak pracy czy mieszkania. to przede wszystkim problem psychologiczny - trudno się ogarnąć i podnieść z z marazmu do normalnego życia. są tacy, którzy chcą ale nie dają rady (wbrew pozorom wcale nie tak łatwo jest) a są i tacy, którzy zwyczajnie nie umieją funkcjonować w społeczeństwie.
  • vikinga

    poza tym żeby mieć pracę na ogół trzeba się posłużyć dowodem osobistym i meldunkiem a z tym może być ciężko w przypadku bezdomnego.. no i kwestia estetyki i higieny. ciekawe czy są pracodawcy którzy przy zatrudnieniu stwierdzają "ok, tam jest prysznic, ciuchy czyste zaraz dostaniesz...'
  • Merlin

    wiesz... przy współczesnym zatrudnieniu nie zawsze trzeba miec meldunek .. tylko własne oświadczenie o byciu bezdomnym ...
    a co do higieny ..hymmm praca na budowie ? no fakt nie jest to szczyt marzeń ale powiedzmy sobie szczerze od czegoś trzeba zacząć zeby sie wybić
  • Merlin

    i zgadzam sie z Mags ..psychika i przyzwyczajenia raczej nie pozwalają im na zmianę swojego życia
  • kangur

    mnie i moja kolezanke kiedys na NŚ zaczepiła starsza kobieta (ok 60) i sie popłakała i zaczęła nam opowiadać że jej mama jest chora i ona nie ma pieniędzy na lekarstwa dla niej, a jak jej powiedziałyśmy że nie mamy akurat pieniędzy (Naprawdę nie miałyśmy!) to zaczęła nas wyzywać...
    i jak tu ludziom pomagać?
| |

UWAGA! (suplement do regulaminu) A) WSZELKI SPAM I REKLAMY NAGRADZAMY BANEM NA 3560 dni B) GRONO JES...



Fotki

Miejsca grona (85)