Uniwersytet Warszawski [17258]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Doman

    >Paweł napisał
    >
    >Nie stawiaj homo z hetero na równi.

    czemu?

    >Nie mam nic przeciwko
    >rwności ale jak już wcześniej opisane przezemnie badania
    >wskazały bycie homoe nie jest normalne (a przynajmniej nie
    >dowiedziono tego, wręcz wskazano ze jest przeciwnie) więc
    >nie ma żadnych podstawa uważanie homo za normalnych. Więc
    >nie ma sensu stwierdzanie że powinni mieć oni takie same
    >prawa jak hetero.

    Abstrahując już od definicji "normalności" (jeszcze nie widziałem definicji tego słowa nie opierającej się bezpośrednio lub pośrednio na statystyce). Dlaczego nie ograniczać praw osób niedowidzących/garbatych/mając ych ponad 210cm/słuchających Wiśniewskiego/zakładających sandały na skarpetki? Oni też nie są przecież normalni.

    >to samo może powiedzieć hetero ktoremu wciskany jest na
    >siłe elementarz z pedałkami przez naczelnego pedała
    >Polski.

  • Kapitan Zajebistość

    >Wieczne dziecko napisał
    >Tylko że spora część z wymienionych tam praw NIE JEST
    >RESPEKTOWANA W POLSCE - na przykład "decydowania o swoim
    >życiu" -> zakaz aborcji.
    >Tak więc niestety (co do ekonomicznych to na szczęście)
    >często zawiera ten spis rzeczy które ni jak nie mają się
    >do rzeczywistości.

    chodziło mi o definicję praw człowieka, nie o listę. smutna prawda, to co piszesz :(
  • adamu adamu

    >Wieczne dziecko hat geschrieben:
    >Tylko że spora część z wymienionych tam praw NIE JEST
    >RESPEKTOWANA W POLSCE - na przykład "decydowania o swoim
    >życiu" -> zakaz aborcji.
    >Tak więc niestety (co do ekonomicznych to na szczęście)
    >często zawiera ten spis rzeczy które ni jak nie mają się
    >do rzeczywistości.

    W przypadku aborcji nie chodzi o decydowanie tylko o SWOIM zyciu, wiec tego nie mozna pod to podciagnac. Poza tym, w Polsce jest ona dozwolona w okreslonych przypadkach (glownie wtedy kiedy kobieta nie miala mozliwosci podjecia decyzji o wspolzyciu czyli wlasnie nie mogla decydowac o swoim zyciu). Inna sprawa, ze to co na papierze swoja droga, a rzeczywistosc nieraz swoja droga...
  • Arek

    Albo dlaczego Kościół jest instytucją która jest nadrzędna w Polsce i jest ponad zwykłymi ludźmi. I wypowiedzi bp. Pieronka o SLD "że nie respektują" tożsamości wszystkich Polaków. Czy to nie jest w pewien sposób wskazywanie nam drogi? Pieronek przecież ma tylko częściowo rację - katolicyzm jest u nas zakorzeniony historycznie co nie oznacza, że nie może przeżywać kryzysu. Już widać że młodzi ludzie nie uczęszczają na msze tak często jak kiedyś albo mają to wszystko w nosie. A okazuje się że za publiczne pieniądze buduje sie świątynie opatrzności bożej. Jakim prawem? Dlaczego ktoś w ten sposób wykorzystuje publiczne pieniąze? Czy to nie jest jakieś oszustwo czy krętactwo albo wybieranie za kogoś drogi. Kościół w Polsce nie potrafi się zreformować.

    Jeśli to co napisałem odbiega treścią od powyższych rozważań to przepraszam ale jestem obecnie zmęczony. pzdr
  • Anonim

    >Paweł napisał
    >Nie stawiaj homo z hetero na równi. Nie mam nic przeciwko
    >rwności ale jak już wcześniej opisane przezemnie badania
    >wskazały bycie homoe nie jest normalne (a przynajmniej nie
    >dowiedziono tego, wręcz wskazano ze jest przeciwnie) więc
    >nie ma żadnych podstawa uważanie homo za normalnych. Więc
    >nie ma sensu stwierdzanie że powinni mieć oni takie same
    >prawa jak hetero. Czy osoba ze
    >zboczeniem/skrzywieniem/probe lem seksualny/zaburzeniem ma
    >mieć takie same prawa jak osoba bez? w przypadku
    >legalziacji związków, adopcji uważam że nie.

    pragnę zauważyć, że całą swoją argumentację opierasz na własnym (z góry subiektywnym, jak w przypadku każdej opinii) rozumieniu słowa normalność, a także na osobistym przekonaniu, że akurat przez Ciebie wskazane "badania" (chociaż nie nazwałabym tak opinii środowisk katolickich - a jeden pentagon badania nie czyni) są jedyne i słuszne, a te wskazywane przez nas nic nie warte. to takie trochę wszystko trącące kantowskim sądem a priori.

    a co do praw - wszyscy ludzie są równi wobec prawa. skoro małżeństwo, dziedziczenie, spadki etc. są regulowane prawnie, to powinny być dostępne dla wszystkich bez wyjątku.
  • Paweł

    > http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_...
    >
    >zwróć uwagę na pierwsze zdanie

    wskaż mi te prawa których chce ich pozbawic.
    __________________________
    >czemu?

    przecztaj temat od mniej więcej środka, tam już pokazane sa badania, była o tym dyskusja i uargumentowałem swoje zdanie.

    >Abstrahując już od definicji "normalności" (jeszcze nie widziałem definicji tego słowa nie opierającej się bezpośrednio lub pośrednio na statystyce"

    normalności w sensie braku zaburzeń itp (wcześniej tez już tłumaczyłem użycie tego pojęcia)


    >Dlaczego nie ograniczać praw osób niedowidzących/garbatych/mając ych ponad 210cm/słuchających Wiśniewskiego/zakładających sandały na skarpetki? Oni też nie są przecież normalni.

    po pierwsze nie stwierdzono że bycie homo nie jest wynikiem zaburzeń i że jest tak samo zdrowe jak bycie hetero. tak twierdzą tylko homo (czemu się nie dziewię). Popatrz na to z innej strony, wszysyc ludzie na ziemi są garbaci, sluchają wiśniewskiego, zakładają sandały na skarpetki i co się dzieje? nic. A teraz dajmy na to wsyscy ludzie na świecie są homo i co się dzieje? Widzisz jakąś różnicę?

    ______________________________ __________


    >pragnę zauważyć, że całą swoją argumentację opierasz na własnym (z góry >subiektywnym, jak w przypadku każdej opinii) rozumieniu słowa normalność, >a także na osobistym przekonaniu, że akurat przez Ciebie wskazane >"badania" (chociaż nie nazwałabym tak opinii środowisk katolickich - a jeden >pentagon badania nie czyni) są jedyne i słuszne, a te wskazywane przez >nas nic nie warte. to takie trochę wszystko trącące kantowskim sądem a >priori.

    tak badania wskazane przez Ciebie były mało warte, napisałem już dlaczego, nie potrafiłaś ich obronić tylko przerwałaś rozmowę.

    >a co do praw - wszyscy ludzie są równi wobec prawa. skoro małżeństwo, dziedziczenie, spadki etc. są regulowane prawnie, to powinny być dostępne dla wszystkich bez wyjątku.

    przecież na litość boską oni też mogą wziąć ślub, dziedziczyć sparki itp mają te same prawa!


  • Anonim

    >Paweł napisał
    >tak badania wskazane przez Ciebie były mało warte,
    >napisałem już dlaczego, nie potrafiłaś ich obronić
    >tylko przerwałaś rozmowę.

    właśnie o tym mówiłam nawiązując do sądów a priori. i dlatego przerwałam z Tobą dyskusję.
  • Kapitan Zajebistość

    >Paweł napisał
    >> http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_...
    >>
    >>zwróć uwagę na pierwsze zdanie
    >
    >wskaż mi te prawa których chce ich pozbawic.

    zapraszam niżej

    >przecztaj temat od mniej więcej środka, tam już pokazane
    >sa badania, była o tym dyskusja i uargumentowałem swoje
    >zdanie.
    >
    >>Abstrahując już od definicji "normalności" (jeszcze nie
    >widziałem definicji tego słowa nie opierającej się
    >bezpośrednio lub pośrednio na statystyce"
    >
    >normalności w sensie braku zaburzeń itp (wcześniej tez
    >już tłumaczyłem użycie tego pojęcia)

    raz powołując się na badania twierdzisz, że nie stwierdzono, że homoseksualizm jest normalny, a kolejny raz, że to zaburzenie. zdecyduj się wreszcie.

    >po pierwsze nie stwierdzono że bycie homo nie jest wynikiem
    >zaburzeń i że jest tak samo zdrowe jak bycie hetero. tak
    >twierdzą tylko homo (czemu się nie dziewię). Popatrz na
    >to z innej strony, wszysyc ludzie na ziemi są garbaci,
    >sluchają wiśniewskiego, zakładają sandały na skarpetki
    >i co się dzieje? nic. A teraz dajmy na to wsyscy ludzie na
    >świecie są homo i co się dzieje? Widzisz jakąś
    >różnicę?

    takie gdybanie to demagogia. daj se spokój. dajmy na to, że wszyscy ludzie to kobiety/mężczyźni. i co? to samo. takie argumenty to o kant dupy potłuc.

    >przecież na litość boską oni też mogą wziąć ślub,
    >dziedziczyć sparki itp mają te same prawa!

    taaa, umowa u notariusza jak już pisałeś (chyba ty, nie pamiętam i nie chce mi się sprawdzać). po pierwsze, to nie jest ślub w świetle prawa, po drugie taka umowa oznacza utrudnienia, bo jak już tu ktoś tu wspomniał musięliby łazić wszędzie z pisemnym pełnomocnitwem żeby np. odwiedzić się w szpitalu. pary heteroseksualne nie muszą się borykać z tyloma rzeczami, a więc to jest ograniczanie praw.
  • Paweł

    >raz powołując się na badania twierdzisz, że nie stwierdzono, że homoseksualizm jest normalny, a kolejny raz, że to zaburzenie. zdecyduj się wreszcie.

    przecież już z 5 razy napisałem że wg badań orientacja homoseksuana (jeśli wogóle możńa to tak nazwać) nie powstaje tak samo jak orientacja heteroseksualna i wg hipotez jest wynikiem zaburzenia (czego jednak w 100% nie stweirdzono)

    tak samo nie stwierdzono że homoseksualizm nie jest zaburzeniem.

    czytasz już moje zdanie któryś raz i albo jesteś jakiś niedorozwinięty albo specjalnie zadajesz takei pytanie. tylko po co?


    >takie gdybanie to demagogia. daj se spokój. dajmy na to, że wszyscy ludzie to kobiety/mężczyźni. i co? to samo. takie argumenty to o kant dupy potłuc.

    najlepiej powiedziec że czyjś argument to demagogia i stweirdzić że jest o kant dupy jak się nie umie na coś dopwiedziiec...

    >taaa, umowa u notariusza jak już pisałeś (chyba ty, nie pamiętam i nie chce mi się sprawdzać).

    to nie ja pisałem

    >po pierwsze, to nie jest ślub w świetle prawa, po drugie taka umowa oznacza utrudnienia, bo jak już tu ktoś tu wspomniał musięliby łazić wszędzie z pisemnym pełnomocnitwem żeby np. odwiedzić się w szpitalu. pary heteroseksualne nie muszą się borykać z tyloma rzeczami, a więc to jest ograniczanie praw.

    mi chodzi o to że mają takie same prawa jak kazdy inny człowiek, mogą wziąć ślub z osobą innej płci jak kazdy inny człowiek. Nie powinno im się dawać mozliwości ślubu z osobą tej samej płci skoro nie jest to uznane za "normalne" (w sensie nie tak samo oczywiste jak małzeństwo hetero).
  • Kosu

    >Paweł napisał
    >normalności w sensie braku zaburzeń itp (wcześniej tez
    >już tłumaczyłem użycie tego pojęcia)

    Wiele zaburzeń określa się również na podstawie statystyki. Np daltonizm jest uznawany za zaburzenie, a może to właśnie ludzie dobrze widzący kolory są dziwni? Nie da się tego określić, więc staje się po stronie większości.
    Krowy nie widzą czerwonego. Czy ktoś próbuje je z tego leczyć?

    Poza tym może to homoseksualizm jest naturalny? Może to jest krok ewolucyjny do obojnactwa? Wiesz po co pojawiło się rozdzielenie na płci? Bo natura zauważyła, że nie warto każdemu montować kompletu flaków. Dzięki temu jeden samiec starcza na wiele samic i jest to zdecydowanie korzystniejsze dla gatunku. Tyle że u ludzi stosunek liczebności jest wyrównany. Co więcej - m.in. dzięki postępowi technologicznemu praktyczne różnice między kobietami i mężczyznami zacierają się tak, że każda z tych płci osobno doskonale by sobie poradziła (pomijając niemożność rozmnażania właśnie). Więc może przyszłość ludzi to jedna płeć?; )

    >to z innej strony, wszysyc ludzie na ziemi są garbaci,
    >sluchają wiśniewskiego, zakładają sandały na skarpetki
    >i co się dzieje? nic. A teraz dajmy na to wsyscy ludzie na
    >świecie są homo i co się dzieje? Widzisz jakąś
    >różnicę?

    Co się dzieje? Nic się nie dzieje. Nie odczuwają popędu, ale wciąż mogą się rozmnażać.

    >przecież na litość boską oni też mogą wziąć ślub,
    >dziedziczyć sparki itp mają te same prawa!

    Naprawdę mogą w Polsce? Gdzie? Chyba w ambasadach :D
  • Kapitan Zajebistość

    >Paweł napisał

    >przecież już z 5 razy napisałem że wg badań orientacja
    >homoseksuana (jeśli wogóle możńa to tak nazwać) nie
    >powstaje tak samo jak orientacja heteroseksualna i wg
    >hipotez jest wynikiem zaburzenia (czego jednak w 100% nie
    >stweirdzono)
    >
    >tak samo nie stwierdzono że homoseksualizm nie jest
    >zaburzeniem.

    odwracasz kota ogonem. w jednym poście mówisz ze 100% pewnością, że jest zaburzeniem, a w drugim, że nie stwierdzono, że nie jest. to są różne stwierdzenia, co powinieneś zapamiętać z lekcji logiki w liceum (jeśli nie masz ich teraz).

    >czytasz już moje zdanie któryś raz i albo jesteś jakiś
    >niedorozwinięty albo specjalnie zadajesz takei pytanie.
    >tylko po co?

    patrz wyżej

    >>takie gdybanie to demagogia. daj se spokój. dajmy na to,
    >że wszyscy ludzie to kobiety/mężczyźni. i co? to samo.
    >takie argumenty to o kant dupy potłuc.
    >
    >najlepiej powiedziec że czyjś argument to demagogia i
    >stweirdzić że jest o kant dupy jak się nie umie na coś
    >dopwiedziiec...

    lol

    >>taaa, umowa u notariusza jak już pisałeś (chyba ty, nie
    >pamiętam i nie chce mi się sprawdzać).
    >
    >to nie ja pisałem

    mea culpa

    >>po pierwsze, to nie jest ślub w świetle prawa, po drugie
    >taka umowa oznacza utrudnienia, bo jak już tu ktoś tu
    >wspomniał musięliby łazić wszędzie z pisemnym
    >pełnomocnitwem żeby np. odwiedzić się w szpitalu. pary
    >heteroseksualne nie muszą się borykać z tyloma rzeczami,
    >a więc to jest ograniczanie praw.
    >
    >mi chodzi o to że mają takie same prawa jak kazdy inny
    >człowiek, mogą wziąć ślub z osobą innej płci jak
    >kazdy inny człowiek. Nie powinno im się dawać mozliwości
    >ślubu z osobą tej samej płci skoro nie jest to uznane za
    >"normalne" (w sensie nie tak samo oczywiste jak małzeństwo
    >hetero).

    a co z prawem do poszukiwania i życia w szczęściu? na cholerę takiemu gejowi żona? chyba po to, żeby nakręcać jego frustracje, a sama też by odczuwała, że coś jest nie tak. i, do znudzenia, "normalne" i "normalne"... coś się tak czepił tego słowa? przecież na takiej samej zasadzie można powiedzieć, że mańkuci mają zaburzenia, bo jest ich statystycznie mniej
  • Kosu

    >Exterminatus napisał
    >a co z prawem do poszukiwania i życia w szczęściu? na
    >cholerę takiemu gejowi żona?

    Już chyba dowiedziałeś się w tym wątku, że jedynym sensem istnienia człowieka jest rodzenie dzieci. Nie ważne po co - żeby miał kto dawać na tacę, żeby można było spędzać popołudnia w kolejce w markecie, żeby ludzie zapełnili planetę i wymarli z głodu. Nie ważne - trzeba się rozmnażać! :D
    Normalnie LOL. A podobno ludzi i owady dzielą miliony lat ewolucji. Ewolucja jest przereklamowana :P
  • vic†or

    jeszcze jak..
  • Paweł

    >Co się dzieje? Nic się nie dzieje. Nie odczuwają popędu, ale wciąż mogą się rozmnażać.

    chcesz powiedzieć ża dwóch gejów lub dwie lesbijki mogą się rozmnażać, bardzo ciekawe.

    >Naprawdę mogą w Polsce? Gdzie? Chyba w ambasadach :D

    przeczytaj dokładnie.

    _______________


    >odwracasz kota ogonem. w jednym poście mówisz ze 100% pewnością, że jest zaburzeniem, a w drugim, że nie stwierdzono, że nie jest. to są różne stwierdzenia, co powinieneś zapamiętać z lekcji logiki w liceum (jeśli nie masz ich teraz).

    zaburzenie to skrót myślowy żeby nie pisać za każdym razem tego samego, myślałem że to ogarniesz.

    >lol

    znowu to samo


    >a co z prawem do poszukiwania i życia w szczęściu? na cholerę takiemu gejowi żona? chyba po to, żeby nakręcać jego frustracje, a sama też by odczuwała, że coś jest nie tak. i, do znudzenia,

    a co z pedofilem i jego prawem do poszukiwania szcześcia? po co takiemu pedofilowi dziewczyna po 16? chyba po to żeby nakręcać jego frustracje...


    >"normalne" i "normalne"... coś się tak czepił tego słowa? przecież na takiej samej zasadzie można powiedzieć, że mańkuci mają zaburzenia, bo jest ich statystycznie mniej

    a z czego wynika leworęczność? dowiedz się.

    a z czego wynika bycie homo?

    nieudowodnione że bycie homo jest naturalne i osoba rodzi sięz tym, a wręcz przeciwnie udowodniono że jest wynikiem zaburzeń, tu jest różnica.



  • Kosu

    >Paweł napisał
    >chcesz powiedzieć ża dwóch gejów lub dwie lesbijki mogą
    >się rozmnażać, bardzo ciekawe.

    Nie mogą? Znowu mnie zaskakujesz :D A cóż im przeszkadza? Bociany nie lubią homo? :]

    >przeczytaj dokładnie.

    Co przeczytać? Twojego posta czytam i czytam i nie mogę odnaleźć odpowiedzi! :(

    >zaburzenie to skrót myślowy żeby nie pisać za każdym
    >razem tego samego, myślałem że to ogarniesz.

    Za każdym razem piszesz to samo - "zaburzenie". Ale jaki to ma związek z homoseksualizmem? Może nazwijmy to np "koagulacją". To też fajny wyraz.

    >a co z pedofilem i jego prawem do poszukiwania szcześcia?
    >po co takiemu pedofilowi dziewczyna po 16? chyba po to żeby
    >nakręcać jego frustracje...

    Dokładnie nic. Pedofilią nazywasz seks 18latka z 14latką? Jeśli oboje mają ochote, to niech robią co chcą. Jest to niezgodne z polskim prawem, ale nic poza tym. Po prostu u nas ustalono granicę 16 lat, ale w róznych krajach może ona wynosić 18, 14 czy nawet 12 lat.

    Pedofilia jako zainteresowanie dzećmi - i mówię tu o dzieciach, czyli osobach jeszcze nie gotowych do współżycia - to po prostu naruszanie ich wolności (korzystanie z nieświadomości) i naturalne przestępstwo oczywiste w demokracji bez dodatkowych ustaleń (Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczynasz ingerować w wolność kogoś innego).

    >a z czego wynika leworęczność? dowiedz się.

    Z budowy mózgu.

    >a z czego wynika bycie homo?

    Nie wiadomo.

    >nieudowodnione że bycie homo jest naturalne i osoba rodzi
    >sięz tym, a wręcz przeciwnie udowodniono że jest wynikiem
    >zaburzeń, tu jest różnica.

    Gdzie udowodniono? Kiedy? Możesz się poratować jakimś źródłem wiarygodnym? Bo takie ogólniki to możesz sobie wiesz... :]
  • Kapitan Zajebistość

    widzę, że zostałem ubiegnięty w odpowiedzi. leworęczność, kolego pawle, bierze się z tego, że niektórzy mają aktywniejszą prawą a nie lewą półkulę mózgu. co do pedofilii... czemu wszyscy wrogowie homoseksualistów (już nie powiem homofobi <homofobowie? jak to się do uja odmienia?>, bo ciebie pewnie to tak wnerwia, jak nazywanie mnie lewakiem. w końcu jeden i drugi wyraz brzmi pejoratywnie :/ ale koniec z dygresjami) tak bardzo się zawzięli żeby utożsamiać lub porównywać ich z pedofilami? to było nieładne zagranie na emocjach. tak jak kolega kosu napisał - pedofil tym różni się od normalnego homoseksualisty, że nie robi nikomu krzywdy. a jeśli chodzi o skróty myślowe... co ty, kurna, macierewicz jakiś jesteś? co to ja jeszcze chciałem... a tak, rozmnażanie. o in vitro i inseminacji słyszałeś? przy obecnym stanie techniki człowiek wcale nie potrzebuje seksu żeby mieć dzieci, dlatego społeczeństwo złożone w 100% z gejów i lesbijek byłoby w stanie przetrwać. tyle.
  • |netspider|

    WIecie co temat prowadzący wprost do odchłani, dla jednych o podłożu religinym, dla innych do zwyczajnej pustki, czy może prostego efektu jaja. Milion postów, a w zasadzie na żaden nie padła wyczerpująca kontra. Ponadto sytuacja się zaostrza, bo zaczęło się od zagadnienia związanego z gejami, a kończy na "lewej ręce macierewicza". A co do przedmówcy, to czy ze strony społecznej świadomości polaków jest możliwa akceptacja, nie tyle co z technicznej strony, ale związków adoptujących potomstwo? Co w innych krajach EU jest juz mozliwe. Bo u nas jak narazie ze wzgledów czystko formalnno-prawnych, a także mysle, ze w efekcie dyskryminujących to potomstwo przez ich rówieśników nie da sie wykonać. I mysle, ze jeszcze sporo wody w wisle upłynie zanim sie da. nie chce aby tak wypowiedz uznana została jako pewnego rodzaju dezaprobata do takiego rozwiazania, ale czy to jest realne? A jeśli nie to po co tak zagorzała dyskusja, skoro sprawe taka można bedzie rozwiazać stawiajac krzyżyk, czy ptaszek:D w referendum do którego i tak nie dojdzie...
  • Kapitan Zajebistość

    wniosek z twojego wywodu jest taki, że polacy nie dojrzeli do takiej kwestii. a co do macierewicza, to taki żart był :P
  • |netspider|

    no wiem, wiem. Z mojej strony też był :D
| |

dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (25)