175

Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    jedna sprawa jest taka, że ludziom faktycznie czasami nie chce się przejść przysłowiowych stu metrów, tylko wszędzie by się wozili, najchętniej samochodem. nawet do osiedlowego. widziałam ludzi podjeżdżających pod śmietniki! bo im się nie chciało przejść ze śmieciami od klatki.

    druga sprawa jest taka, że człowiek nie zawsze ma CZAS, żeby zasuwać pieszo do przystanku. tak samo nie zawsze ma ochotę - np. w zimie, po całym dniu zajęć, wfie, w śniegu i po ciemku. mi też by się nie chciało. w takim wypadku - zimowym - rower chyba nie jest najlepszą poradą. ja osobiście też bym chciała autobus prosto spod bramy uw do domu. chociażby dlatego, że i tak codziennie muszę zasuwać od swojego osiedla do przystanku znajdującego się 15 min.! od niego. więc dlaczego nie mam mieć chociażby udogodnienia w postaci autobusu blisko campusu?
  • Anonim

    Ja nie mówię, że ten przystanek to zły pomysł.

    Ten temat akurat skusił mnie, żeby wyłożyć problem jaki niewątpliwie istnieje - w naszej warszawskiej mentalności.

    W Białymstoku nie jest to aż tak posunięte - to miejskie lenistwo i wożenie d*** za wszelką cenę.

    Jak stara się rozwiązać ten problem, jak możnaby to jeszcze poprawić ? To już byłoby offtopic za długo.

    The End.


  • Arisa

    >aaaRash hat geschrieben:
    >Ja na prawdę mam w dupie to, że dalej będziecie leniwi,
    >grubi i sflaczali. Chciałem tylko zaznaczyć, wykazać,
    >nadmienić, iż takowy problem egzystuje niczym cierń w
    >naszym warszawskim społeczeństwie.
    >
    >(nie zaczyna się zdania od "a że" ?)
    >
    >A że zrobiłem to w taki, a nie inny sposób - jak ktoś
    >poczuł się dotknięty i urażony...wyjebane mam na to.
    >Niech się weźmie za siebie i przestanie mi gadać co jest
    >godne co niegodne studenta UW.

    Pomijając już kulturę wypowiedzi, to ja np. codziennie biegam, więc nie mów mi - założycielowi tematu, że nie chce mi się PRZEJŚĆ kilkuset metrów. Natomiast spiesząc się, a często jest tak, nie wiadomo, czy iść na 175 czy jechać czymś do De Gaulle'a i stamtąd autobusem - przyszło do główki? Ludzie, naprawdę, najpierw postarajcie się rozumieć, a potem krytykujcie... I to jeszcze w miarę kulturalnie - w miarę ,możliwości
  • b.

    A ja tam zamierzam wozić moją d*** ile się da. Jednak od teraz świadoma, że zasuw na piechotę np. spod uniwerku albo z Pragi na Sielce polepszyłby moją kondycję oraz zdrowie (i przy okazji wykończył stawy kolanowe, ale to drobny szczegół, tym się nie przejmuję).
  • Mahoń.

    >aaaRash napisał
    >Ja nie mówię, że ten przystanek to zły pomysł.
    >
    >Ten temat akurat skusił mnie, żeby wyłożyć problem jaki
    >niewątpliwie istnieje - w naszej warszawskiej
    >mentalności.
    >
    >W Białymstoku nie jest to aż tak posunięte - to miejskie
    >lenistwo i wożenie d*** za wszelką cenę.
    >

    To zamieszkaj w Białymstoky, tam tez jest uniwerystet z tego co się orientuje i być może tamtejsi studenci są mnie leniwi i bardziej prospacerowi, niż te warszawskie lenie.
  • Anonim

    Mi wystarczy 20-minutowy marsz o 6:20, w cholernie mroźny poranek, przez moją rodzinną mieścinę. Jestem z natury prospacerowa, bo nie mam czym po tejże mieścinie jeździć (ale tylko dlatego).
  • il crisantemo

    >aaaRash napisał
    >Polecam rower.

    jak zobaczę Cię na rowerze w styczniu lub lutym przy temperaturze -25 (taka była w zeszłym roku) i przy -dziestu centymetrach śniegu, to pełen szacunek.
    pieprzyć żeby pieprzyć (o rowerze, spacerach, grubych dupach itp.) potrafi każdy, ale założę się, że przy wyżej wspomnianej sytuacji już nie byłbyś taki hej do przodu.

    >Ja na prawdę mam w dupie to, że dalej będziecie leniwi,
    >grubi i sflaczali. Chciałem tylko zaznaczyć, wykazać,
    >nadmienić, iż takowy problem egzystuje niczym cierń w
    >naszym warszawskim społeczeństwie.

    to miej to w dupie w dalszym ciągu i pozwól nam jeździć autobusem, a sam zajmij się na przykład narciarstwem biegowym, alleluja.

    >(nie zaczyna się zdania od "a że" ?)

    a "naprawdę" pisze się łącznie. a cierń nie "egzystuje". zajmiemy się meritum czy wolisz bawić się w polonistę?

    >A że zrobiłem to w taki, a nie inny sposób - jak ktoś
    >poczuł się dotknięty i urażony...wyjebane mam na to.
    >Niech się weźmie za siebie i przestanie mi gadać co jest
    >godne co niegodne studenta UW.

    misiu złoty, ty się weź za siebie - więcej kultury i ogłady. "wyjebane mam na to" imponuje może kolegom w piaskownicy.

    >Niegodne człowieka jest niszczyć i wykorzystywać bez
    >opamiętania Ziemię oraz swoje Ciało.
    >
    >Aufwiedersehen. Hodo Hofez. Sajonara.

    tja...

  • Anonim

    >il crisantemo napisała:
    >>aaaRash napisał
    >>Polecam rower.
    >
    >jak zobaczę Cię na rowerze w styczniu lub lutym przy
    >temperaturze -25 (taka była w zeszłym roku) i przy
    >-dziestu centymetrach śniegu, to pełen szacunek.
    >pieprzyć żeby pieprzyć (o rowerze, spacerach, grubych
    >dupach itp.) potrafi każdy, ale założę się, że przy
    >wyżej wspomnianej sytuacji już nie byłbyś taki hej do
    >przodu.

    nawet nie tylko to. zostają jeszcze okresy grypowe, pogrypowe. są też niepełnosprawni... Ci widoczni i Ci "utajeni".

    może jak 512 będzie stało w korkach na Świętokrzyskiej, to przywrócą 175.
  • agacina

    a rowerem bardzo chetnie bym jezdzila, gdybym miala go gdzie zostawiac w bezpiecznym miejscu. bo do zadnego plotu czy barierki go nie przypne, chocby nie wiem jak mocnym zapieciem. jak nie moge miec go caly czas na oku, wybieram autobus.
  • anna

    >il crisantemo napisała:
    >>aaaRash napisał
    >>Polecam rower.
    >
    >jak zobaczę Cię na rowerze w styczniu lub lutym przy
    >temperaturze -25 (taka była w zeszłym roku) i przy
    >-dziestu centymetrach śniegu, to pełen szacunek.
    >pieprzyć żeby pieprzyć (o rowerze, spacerach, grubych
    >dupach itp.) potrafi każdy, ale założę się, że przy
    >wyżej wspomnianej sytuacji już nie byłbyś taki hej do
    >przodu.
    >


    też mi problem, co zime zmieniam opony w rowerze na takie z kolcami.
    +ciepłe rękawiczki i można zasuwać
    tak, jeździłam na rowerze przy -30*
    nie uważam ze to coś nadzwyczajnego :|
  • Ania

    > a rowerem bardzo chetnie bym jezdzila, gdybym miala go gdzie
    > zostawiac w bezpiecznym miejscu. bo do zadnego plotu czy barierki
    > go nie przypne, chocby nie wiem jak mocnym zapieciem. jak nie moge
    > miec go caly czas na oku, wybieram autobus.

    u-lock + jakies porzadne miejsce do przypiecia - to sie zawsze znajdzie.
    poza tym moze warto zainwestowac w jakis drugi tani rower. za kilka/kilkanascie biletow miesiecznych sie zwroci.
  • il crisantemo

    >popik napisała:
    >też mi problem, co zime zmieniam opony w rowerze na takie z
    >kolcami.
    >+ciepłe rękawiczki i można zasuwać
    >tak, jeździłam na rowerze przy -30*
    >nie uważam ze to coś nadzwyczajnego :|

    no to szacun, podziwiam; ) różnica taka, że wolisz praktykę od teorii i nie bluzgasz; ) (tym większy szacunek, hehe)
| |

dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (25)