Uniwersytet Warszawski [17258]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Ktoś wie może na kaich zasadach działa przychodnia przy małym dziedzincu? Tak jak normalna, rejonowa przychodnia, czy jakoś inaczej?
  • dzasta

    musisz miec wybranego lekarza pierwszego kontaktu. zapisy sa jedynie na dany dzien, o 7:30 rozpoczyna sie rejestracja (mozna przyjsc osobiscie badz przez telefon - czasami cieeezko sie dodzwonic;)
  • moNIKA

    jak sie dodzwonisz to (rzadko) mila pani poinformuje ze nie ma już numerków:)
  • katarina

    przychodzi sie i wpelnia formularz. W sumie ciezko wybrac lekarza skoro sie go nie zna. To samo z pielegniarka, Panie w okienku wybieraja za nas.
  • mgr Dobry Duch

    i są tam wyjątkowo niemili...
  • agata

    ...i niemalże trzeba przepraszać, że jest się chorym
    ...i nie mają patyczków do badania gardła (nawet jak się przychodzi z chorym gardłem)
    ...i jak nie ma się odpowiednio wysokiej temperatury, to można usłyszeć: "eeeeee, z taką temperaturą to sobie pan(i) sama poradzi"
    ...i trzeba się tłumaczyć, po co się w ogóle przyszło
    ...i można usłyszeć: "nieeee, ja już dzisiaj nie przyjmuję" (chociaż teoretycznie lekarz ten powinien przyjmować jeszcze przez co najmniej godzinę)

    WNIOSEK: nie polecam

    Na ul. Berezyńskiej 39 jest fajna przychodnia i jak się u nich zadeklaruje, to wizyty u internisty (+ lekarzy kilku innych specjalności) są bezpłatne, są też lekarze specjaliści, ale wizyty płatne. I jest miło i bez żadnej łachy i nie trzeba przepraszać, że się żyje.

  • Anonim

    Dentyści nie dają tam znieczulenia !!!
  • dzasta

    no ja wiem, ze ludzie maja rozne doswiadczenia, ale troche jestem zdziwiona waszymi opiniami.
    ostatnio mialam powazne problemy ze zdrowiem i prawie codzienne musialam odwiedzac lekarza i codziennie sie dodzwanialam i to nawet bylam pierwsza pacjentka na 9:00, trzeba tylko od 7:30 dzielnie dzwonic.
    Po drugie pani dr Moroz moze nie jest bardzo wylewna, ale nie czulam sie jakas ponizana, wysluchala co mi jest, starala sie pomoc, jak mogla.
    W punkcie pobran pani tez mila;]
    a lekarza nie wybiera nikt za Ciebie, mozna samemu wybrac, ja sie np. kierowalam godzinami, w ktorych lekarz przyjmuje no i jak czesto
    pozdrawiam:)
  • Anonim

    Przesadzacie, zależy jeszcze do kogo się trafi.
    Ja również nie mogę narzekać na nikogo z tej przychodni, nie spotkałam się z żadnym brakiem uprzejmośc, a nawet wręcz przeciwnie: pani w recepcji pochwaliła mnie za dobrze wypełnioną deklarację, lekarza, pielęgniarkę i całą resztę polecił mi pan z szatni (i przy okazji jeszcze dał kilka cennych rad...:)), a u lekarza pierwszego kontaktu jak poprosiłam o zwolnienie z dwóch dni, to dostałam na cały tydzień, aż samą mnie to zaskoczyło...
  • cichy

    >Przesadzacie, zależy jeszcze do kogo się trafi.

    No ja miałem to nieszczęście, że całkiem w ciemno poszedłem do dr Forysiak. Zapierajcie się rękami i nogami gdyby chcieli was skierować do tej "pani doktor". Babsko aroganckie, wredne, lubi sobie krzyknąć i okazywać swoją wyższość. A w pobliskiej aptece dowiedziałem się, że wszystkim przepisuje te same lekarstwa. Może ktoś zna jakiegoś lekarza z tamtej przychodni którego można polecić?


  • dzasta

    jak juz pisalam, polecam pania dr Moroz. I jak juz pisalam, moze nie tryska humorem, ani nie jest gadatliwa, ale traktuje Cie powaznie i ma dyzury codziennie od 9 do 14, co jest wielkim plusem!
  • Anonim

    jaki jest nr do przychodni na terenie campusu?
  • Doman

    http://www.google.pl/search?q=przyc...

    pierwszy link
  • Anonim

    Zecydowanie popieram kolegę kilka postów wyżej. Dr Froysiak STRZEżCIE SIę!!!! Generalnie podbudował mnie fakt, że nie jestem jedyną jej ofiarą;), ale nie życzę nikomu, zeby stał/stała się kolejną. Ogólnie akademicka służba zdrowia nie wywarła na mnie dobrego wrażenia i w przyszłym roku złożę deklarację gdzie indziej.
  • agata_b

    o tak! z dala od doktor Forysiak! miałam nieszczęście trafić na nią gdy potrzebowałam zaświadczenie o braku przeciwwskazań do podjęcia studiów; do dzisiaj nie mogę otrząsnąć sie z tej traumy, nie dość że na mnie nawrzeszczała, że jej czas zabieram, to jeszcze rzucała po gabinecie różnymi przedmiotami, cud, że nie dostałam długopisem czy pieczątką... masakra!
  • ula

    wow zaskakujecie.. co prawda na szczęście tylko raz zdarzyło mi się tak rozchorować, żebym się do lekarza wybrała (wolę leczyć się sama..), ale jak się już tam wybrałam (w okolicach godziny 10, środek tygodnia) to wszystko przebiegło mile i sprawnie.. karta do wypełnienia, 10-15 minut w kolejce i wizyta u lekarza.. zapisane leki w 2-3 dni postawiły mnie na nogi, a zwolnienie miałam na tydzień, nie jestem pewna czy na wf nie dostałam na dwa... tylko dodam może, że to dwa lata temu było..
  • Release me

    A ktoś robił może badania okresowe po kolejnych latach studiów? Ja na śmierć o tym zapomniałam a jestem już po 2 roku... No i jeszcze ten groźnie brzmiący paragraf z książki zdrowia studenta...:

    7. Książka zdrowia studenta jest dokumentem, który absolwent szkoły wyższej przedkłada placówcespołecznej służby zdrowiaprzy badaniu wstępnym przed przyjęciem do pierwszej pracy
  • Anonim

    > A ktoś robił może badania okresowe po kolejnych latach studiów? Ja na śmierć o tym zapomniałam a jestem już po 2 roku... No i jeszcze ten groźnie brzmiący paragraf z książki zdrowia studenta...:
    >
    > 7. Książka zdrowia studenta jest dokumentem, który absolwent szkoły wyższej przedkłada placówcespołecznej służby zdrowiaprzy badaniu wstępnym przed przyjęciem do pierwszej pracy

    Martwe zapisy z czasow PRl; )
  • Release me

    Tak myślałam, ale zawsze lepiej się upewnić;) Nawet nie jestem zapisana do przychodni UW tylko gdzieindziej...
    UWAGA: jeżeli ktoś nie ma założonej karty w przychodni UW, to musi założyć ją minimum dzień wcześniej przed wizytą (= nici z pomocy lekarskiej w nagłym przypadku:()
  • big girls don't cry

    >Release me napisała:
    >Tak myślałam, ale zawsze lepiej się upewnić;) Nawet nie
    >jestem zapisana do przychodni UW tylko gdzieindziej...
    >UWAGA: jeżeli ktoś nie ma założonej karty w przychodni
    >UW, to musi założyć ją minimum dzień wcześniej przed
    >wizytą (= nici z pomocy lekarskiej w nagłym przypadku:()


    Ja tam wogole nie proponuje zakładać karty. Szczerze;)
| |

dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (25)