-
Kikuchi
>Leelaa wrote:
>A jeszcze dodam, że jak mamy książki na jakimś nośniku,
>to w każdej chwili może on się zepsuć i np. posiadając
>na nim 50 książek w jednej chwili je tracili O.o
>
>A papierowa... Zalać można herbatą i dalej będzie
>czytelna; ) Dziecko nam pomaże i dalej będzie czytelna; )
>Pies kartki powyrywa, można poskładać i dalej będzie
>czytelna; ) Problem jak wariat kartki poskleja xD
Akurat jeżeli chodzi o trwałość, to średnio trafiona uwaga, bo dwa kliknięcia i masz już kopię bezpieczeństwa. :) Poza tym kilka lat i plik wygląda nadal tak, jak wyglądał, czego nie można powiedzieć o książce... :) -
Anonim
Książki stare mają swój urok, jak już wcześniej powiedziałam. po za tym rzadko kto robi kopie bezpieczeństwa. Może się zdarzyć, że ktoś zapomni zrobić itp. -
Kikuchi
>Leelaa wrote:
>Książki stare mają swój urok, jak już wcześniej
>powiedziałam. po za tym rzadko kto robi kopie
>bezpieczeństwa. Może się zdarzyć, że ktoś zapomni
>zrobić itp.
W każdym razie plik jet trwalszy od książki i ma dłuższą żywotność, jak i jest mniej prawdopodobne, że jego jakość spadnie czy że ulegnie zniszczeniu. -
Anonim
O i taki argument za książka jeszcze mi się przypomniał: Książkę wszędzie wezmę i niepotrzebne są baterie, aby ją przeczytać. -
-
Anonim
Jak się dojeżdża spod Warszawy to e-book jest średnio przydatny. Na wykładzie też trzeba by mieć notebooka.
Z drugiej strony jak już w domu/akademiku to trudniej zasnąć przed kompem niż na łóżku z książką.
Ogólnie jak coś mam w formie elektronicznej to drukuję i raz tak, raz tak.
I tu pewien serwis. Z cennika wynika że nie można sobie całej książki wydrukować. Jak to wygląda w praktyce? -
Kikuchi
>Zofey <Sowa> wrote:
>I tu pewien serwis. Z cennika wynika że nie można sobie
>całej książki wydrukować. Jak to wygląda w praktyce?
Tak, jak pisałem trochę wyżej:
>Kikuchi wrote:
>Z tego, co mi wiadomo, obecnie spora część tego typu
>sklepów korzysta np. z dodatku FileOpen
>( http://fileopen.com/ ) do Adobe Acrobat (Readera). Szczerze
>mówiąc, nie wiem jak jest ze skutecznością ww., bo nigdy
>nie bawiłem się w łamanie tegoż. :)
Jest to dodatek, który ma zabezpieczać przed m.in. takimi sprawami. -
Vasper
>Kikuchi napisał:
>W każdym razie plik jet trwalszy od książki i ma
>dłuższą żywotność, jak i jest mniej prawdopodobne, że
>jego jakość spadnie czy że ulegnie zniszczeniu.
Skąd wiesz?;>
W porównaniu z książkami, pliki komputerowe, to nowinki techniczne.
Popatrz na świetnie zachowane, księgi sprzed wieków - wiadomo, że pozostawione bez opieki, nie wyglądałyby tak, jak wyglądają -> ale z książką jak ze wszystkim: trzeba o nią dbać, nieraz z wielką pieczołowitością.
A teraz pomyśl ile lat ma najstarszy plik elektroniczny. Niewiele... posługiwać się stwierdzeniem "plik jest trwalszy od książki i ma dłuższą żywotność", będzie można za kilkaset lat - o ile coś co teraz zapiszesz, będzie wtedy istnieć i rzeczywiście "przeżyje" książki. -
Kikuchi
>Vasper wrote:
>A teraz pomyśl ile lat ma najstarszy plik elektroniczny.
>Niewiele... posługiwać się stwierdzeniem "plik jest
>trwalszy od książki i ma dłuższą żywotność", będzie
>można za kilkaset lat - o ile coś co teraz zapiszesz,
>będzie wtedy istnieć i rzeczywiście "przeżyje"
>książki.
W dużej mierze masz rację. :) Może moje myślenie bierze się z tego, że rozważałem to w tamtym poście w skali "mikro" -- ludzkiego życia (przydatności danemu użytkownikowi) -- a nie wieków. :) Miałem też na myśli podręczniki i książki, które często tracą jakość od samego stania na półce (no może trochę koloryzuję ;-)).
Chodziło mi o to, że książka, którą mam dziesięć lat nie wygląda tak samo dobrze jak wtedy, kiedy ją kupowałem w przeciwieństwie do kilku pdfów, które ściągnąłem w podstawówce, jeszcze przy pomocy modemu (tak, mam kilka takich reliktów na różnych płytkach backupowych czy nawet na dysku :P). Prawdą też jest, że nośniki typu płyt, dyskietek etc. są dużo mniej trwałe od większości książek, ale sam plik możemy kopiować w tyle miejsc, że prawdopodobieństwo jego przetrwania przez najbliższych kilka lat będzie bardzo duże.
Chciałbym też podkreślić, że odnosiłem się do postu Asi:
>A papierowa... Zalać można herbatą i dalej będzie
>czytelna; ) Dziecko nam pomaże i dalej będzie czytelna; )
>Pies kartki powyrywa, można poskładać i dalej będzie
>czytelna; ) Problem jak wariat kartki poskleja xD
i chciałem pokazać, że gdy coś się stanie z nośnikiem, to zawsze możemy mieć kopię pliku, nie tyle "czytelną", co równą zniszczonemu oryginałowi. A w dobie Internetu jest to niezwykle proste. :)
Jeżeli chodzi o szerszy kontekst, to całkowicie się z Tobą zgadzam, choć nie przewiduję jakiegoś nagłego kataklizmu związanego z komputerami czy WWW (oprócz tego, że za kilka lat YouTube zniszczy Internet :P). :)
-
Anonim
Są książki tak tragicznie złożone, że nadają się do:
1. Od razu postawienia na półce.
2. Przeczytania.
Nigdy te dwie rzeczy jednocześnie.
A z trwałością plików: zapis magnetyczny, zapis optyczny w materiale plastycznym czy w reszcie zapis elektrostatyczny. Tak to chyba mniej więcej wygląda? Żadne z wymienionych nie wzbudza zaufania na kilka stuleci;) a za pewnik bierze się jedynie nieskończoną ilość takich samych kopii. -
Helena 'Elbereth' Sobol
No bo taki paperback wydrukowany na papierze bardziej zrecyclingowanym niż toaletowy to wytrzyma całe milenia wręcz...
- Przeglądaj grona w kategorii Szkoły i Edukacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...
Miejsca grona (25)
-
Lucid Klub Aleje jerozolimskie 179 (Piętro 4), Warszawa
-
Coffeetura Krakowskie Przedmieście 4/6, Warszawa
-
Klub Muzyczny Red Star Aleja Wilanowska 361, Warszawa
-
Opium Club Wierzbowa 9/11, Warszawa
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
- Dodaj miejsce

