-
Anonim
Zapraszamy wszystkie osoby, które chcą wziąć udział w manifestacji Alternatywne Otwarcie Igrzysk Olimpijskich pod Ambasadą Chin w Warszawie 08.08.2008.
Start o godz. 18.00.
Proponujemy założyć pomarańczowe koszulki oraz przynieść coś do hałasowania (bębenki, gwizdki, kubki i łyżki)
http://olimpiada2008.info.pl/
Akcję otworzy spektakl teatru alternatywnego „Komuna Otwock” i bębniarze, m.in. z zespołu Papadram. Manifestacja odbędzie się pod hasłem „China Wake-Up” - „Obudźmy Chiny”. Do bębnienia zapraszamy wszystkich uczestników akcji, dlatego też zachęcamy do przyniesienia ze sobą bębnów i wszystkich przedmiotów, na których można bębnić, aktywnie włączając się w wydarzenie.
O godz. 20:00 rozpocznie się parada z udziałem zgromadzonych osób oraz bębniarzy i teatrów, która przejdzie wokół Ambasady. Uczestnicy parady otrzymają tabliczki z imionami chińskich dysydentów oraz świece, aby po zakończeniu parady wypełnić nimi koła olimpijskie na placu przed Ambasadą.
Do wzięcia udziału w akcji zapraszamy wszystkich, którzy chcą zademonstrować swój sprzeciw wobec polityki władz ChRL i okazać solidarność z obrońcami praw człowieka działającymi na terenie Chin.
-
Mickey.
-
Anonim
w sporcie nie chodzi o prawa czlowieka ani o inne szczytne idee - chodzi o pieniadze, zysk z rozrywki dla tych, ktorym samym nie chce sie ruszyc z kanapy.
olimpiady sa przykladem nacjonalistycznego odurzenia i jako takie powinny byc bojkotowane, czy to pekin, Londyn, warszawa czy nowy jork. -
lic. HammerManiac
a ja tam z przyjemnościa obejrzę ceremonię otwarcia w TV.
dlaczego?
bo to będzie świetne widowisko, prawdopodobnie największe jakie miało kiedykolwiek miejsce w historii igrzysk olimpijskich.
samych igrzysk nie będę oglądał, bo sport w TV mnie nie kręci. wolę wyskoczyć gdzieś za miasto i cieszyć się piękną pogodą.
imho z całych igrzysk w Pekinie najbardziej cieszą się wszelkiej maści organizacje "pro human rights" i niewyżyci lewicowcy, którzy mogą sobie dowoli pokrzyczeć, jaki to świat jest niesprawiedliwy i okrutny oraz jaki byłby piękny, gdyby tylko ludzie zaczęli ich słuchać. -
-
Anonim
nie, oczywiscie ze przy okazji mozna rzucic okiem na otwarcie, pare minut bezplatnej rozrywki nie jest do pogardzenia, chocby zeby osadzic, jak sie porownuje do innych otwarc.
jak widac z igrzysk w pekinie nie ciesza sie ani organizacje broniace praw czlowieka, ani niewyzyci lewicowcy. Natomiast wszyscy oni krzycza od dawna, wbrew opiniom rzadow, ze chiny to nadal panstwo totalitarne i oparte na wyzysku na poly niewolniczej pracy, rabunkowej gospodarce zasobow naturalnych i imperialistycznej polityce miedzynarodowej -
lic. HammerManiac
Zgadzam się w zupełności z każdym z powyższych, natomiast jakąś kompletną pomyłką jest dla mnie nawoływanie do bojkotu olimpiady. Igrzyska olimpijskie są właśnie wyjątkową szansą na to, by przełamac kilka z tych wszystkich barier jakie reżim komunistyczny narzuca swoim obywatelom. Rząd chiński na własne życzenie wpuszcza na swój teren setki tysięcy kibiców, sportowców i dziennikarzy. Każdy z nich będzie miał przez okres olimpiady szansę wejść w kontakt z dziesiątkami zwykłych obywateli Chin. Tak właśnie przenikają idee, tak właśnie przenikają myśli. Nie przez manifestację kilkuset osób pod jakąś ambasadą. Może pokażą to w wiadomościach, ale dla przeciętnego Chińczyka nie zmieni to nic, bo nawet się o tym nie dowie.
Chcecie coś zmienić? Jedźcie tam. Na olimpiadę. Zwiedzać. Po prostu powłóczyć się po kraju. Rozmawiać z ludźmi i pokazywać im, że można żyć inaczej, że można nie mieć problemu z dostaniem paszportu, że można się nie bać.
Systemu takiego jak chiński nie niszczy się z zewnątrz - z zewnątrz można tylko utwardzić jego powłokę. Jeśli ktoś ma przynieść Chińczykom swobodę, to tylko oni sami, ale muszą wiedzieć, że można.
Wiedza to potęga, a informacja jest w dzisiejszych czasach cenniejsza od broni i barykad. Chcecie zrobić coś sensownego? Kupcie od tepsy łącze ze stałym ip i załóżcie internetowy serwer proxy, dzięki któremu gdzieś tam w Chinach ktoś będzie mógł obejść zabezpieczenia i czytać informacje publikowane na niezależnych stronach internetowych.
Nie twierdzę, że akcje takie jak w temacie są złe - są realizacją potrzeby dzielenia się informacją i pokazywania solidarności. Po prostu ich wymierny efekt jest niewielki. Ci, których problem chiński interesuje, albo tam będą, albo o tym wiedzą. Reszta przejdzie nad tym jak nad kolejnym "njusem" w wiadomościach bez konkretnego znaczenia. Przyznam się szczerze, że ja sam jestem już po prostu zmęczony powtarzającym się w kółko schematem: "coś się dzieje - przypinamy kokardkę jakiegoś tam koloru, który coś tam ma symbolizować, idziemy pod jakąś tam ambasadę, a potem robimy jakiś tam festyn, na którym sprzedajemy kiełbaski i żłopiemy jakieś tam piwo". Wiecie jaką już mam kolekcję tych kokardek? Samych pomarańczowych mam trzy i każda podobno symbolizuje coś innego... -
Piotr
>masaż tajski napisał
>[...]i oparte na wyzysku na poly
>niewolniczej pracy[...]
Na wstępie - wybieram się na demonstrację pod ambasadą.
Z tamtym się nie zgodzę - Chiny dziś to nie są te same chiny co 10 lat temu. Dziś średnia pensja w nadmorskich regionach Chin (otwartych przez władze dla "krwiożerczych kapitalistów") wynosi około 400$ miesięcznie - trochę ponad 800 zł.
Ludzie zaczynają mieć pieniądze, zaspokojone zaczynają mieć podstawowe potrzeby -> zaczną prędzej czy później domagać się wolności.
Założę się jednak, że o ile system monopartyjny upadnie tam w przeciągu najbliższych 20-40 lat to Tybet raczej za naszego życia pełnej suwerenności nie odzyska (tak jak Palestyna, Czeczenia - Iczkeria, Kraina Basków, Irlandia płn, Kurdystan i wiele innych...)
Ale i tak warto iść na demonstrację -
Nędzny
Ja dla odmiany nie pojde na manifestacje, bo to jest zenada'''jesli piszecie ze nie zabardzo interesujecie sie sportem, to na jaka pizde chcecie bojkotowac, ja z przyjemnoscia bede ogladal igrzyska, bo laske klade na wydarzenia wewnetrzne w Chinach, liczy sie sport, a reszta ideowcow, ktora nie bedzie ogladala niech poprostu sie nie odzywa...omg'''naprawde smiech na sali... -
lic. HammerManiac
No i po otwarciu. Jak było pod ambasadą? Bo mi w domciu, z kawą w kubeczku i z Pekinem w TV całkiem, całkiem;)
Nędzny. Manifestacje/protesty i cała ta otoczka nie ma ze sportem nic wspólnego. Igrzyska w Pekinie są tylko pretekstem, okazją, by pokrzyczeć trochę o łamaniu praw człowieka w Chinach. Ja osobiście bardzo się cieszę z tego, że olimpiada ma miejsce właśnie w Pekinie. To nie jest żenada, to sposób w jaki niektórzy się realizują - jak chcą, ich sprawa. Mnie to nie kręci. -
Anonim
oczywiscie, ze protest pod ambasada nie ma nic wspolnego ze sportem, a raczej z polityka rzadu chinskiego - i wobec uzywania olimpiady do reperowania kiepskiej reputacji w przestrzeganiu praw czlowieka w swym kraju przez rzad chinski.
paradoksalnie, budujac 23 stationy sportowe i "upiekszajac" miasto dla turystow, wladze pekinu zniszczyly tysiace domow i przesiedlilo lub wyrzucilo na bruk do 1.5 mln mieszkancow http://www.voanews.com/english/2008... -
Piotr
-
Anonim
>lic. HammerManiac napisał
>bo to będzie świetne widowisko, prawdopodobnie największe
>jakie miało kiedykolwiek miejsce w historii igrzysk
>olimpijskich.
wszystko pic na wode, fotomontarz
http://uk.news.yahoo.com/skynews/20...
Olympic Fireworks Faked For TV
Parts of the spectacular Beijing Olympics opening ceremony were faked, it has emerged.
The global television audience of more than three billion people watched in amazement as a series of giant footprints outlined in fireworks proceeded through the night sky from Tiananmen Square to the Bird's Nest stadium - except they were watching a computer animation.
Even the giant television screens within the stadium itself broadcast the fake images.
Stunned viewers thought they were watching the string of fireworks filmed from above by a helicopter.
But in reality they were watching a 3D graphics sequence that took almost a year to produce.
It even included a 'camera shake' to mimic the effect of filming from a helicopter.
The dupe was revealed by China's Beijing Times. Speaking to the paper, the man responsible for the animation said he was pleased with the result.
"Seeing how it worked out, it was still a bit too bright compared to the actual fireworks," Gao Xiaolong told the newspaper.
"But most of the audience thought it was filmed live - so that was mission accomplished."
The designers even added some haziness to simulate the polluted Beijing skyline.
Broadcasters around the world had no choice but to show the footage because it all came from one feed provided by Beijing Olympic Broadcasting - the organisation responsible for filming the games.
The ceremony has also been strongly criticised by architect Ai Weiwei, who helped design the Bird's Nest stadium.
Writing on his blog, Mr Ai described the ceremony as "a recycling of the rubbish of fake classical culture tradition; a sacrilegious visual garbage dump and an insult to the spirit of liberty; low class sound play that's just noise pollution".
He was directly critical of China's ruling communist party, characterising the ceremony as "a showcase of the reincarnation of the Marxist imperialism; the ultimate paragon of an all embracing culture of fascist totalitarianism; an encyclopaedia that encompasses total defeat in intellectual spirit."
Mr Ai helped design the stadium alongside Swiss architect firm, Herzog and de Meuron.
But since then, he has become an outspoken blogger against the Olympics and the Chinese regime. Unusually, he has not been censored by the authorities.
Organiser said that the footprint fireworks were there for real, but thought it unsafe to try to film them - so they recreated them instead. -
lic. HammerManiac
-
Anonim
za "komputerowe efekty specjalne" kibice i stacje telewizyjne zaplacily grube miliony $ - nie przypuszczajac, ze zostana nabite w butelke. Zostali, tak samo jak 3 mld ogladajacych otwarcie w telewizji.
takie 'najwieksze w historii igrzysk olimpijskich" filmy ogladac mozna codziennie w tvp.
podobnie do ciebie reagowali wczoraj chinczycy, na wiadomosc o picu w telewizji. O ile moge zrozumiec ich reakcje (obawa przed karzaca reka totalitarnego panstwa, nacjonalizm, robienie dobrej miny do zlej gry), to nie rozumie twojej postawy -
Anonim
jak by tego bylo malo, kolejny kwiatuszek do fartuszka - zamiast spiewaczki na scenie olimpijskiego otwarcia, urocza dziewczynka, poruszajaca tylko ustami, bo wyglad spewaczki nie spodobal sie panu z politbiura. Wszystko w interesie narodowym.
http://www.msnbc.msn.com/id/2615357...
Young Olympics singing star didn't really sing
Official ruled true singer, 7, wasn't cute enough, so rival lip-synched instead
BEIJING - A 7-year-old Chinese girl was not good-looking enough for the Olympics opening ceremony, so another little girl with a pixie smile lip-synched "Ode to the Motherland," an official said.
In the latest example of the lengths Beijing took for a perfect start to the Summer Games, a member of China's Politburo asked for the last-minute change to match one girl's face with another's voice, the ceremony's chief music director said in an interview with Beijing Radio.
"The audience will understand that it's in the national interest," Chen Qigang said in a video of the interview posted online Sunday night. -
lic. HammerManiac
Mówię o subiektywnym odczuciu, na które nie mieli wpływu panowie z politbiura. Efekt "śladów stóp" nad miastem był ciekawy, tak jak ciekawy był sam pomysł, a to, czy była to symulacja komputerowa, czy rzeczywiste fajerwerki nad Pekinem gucio mnie obchodzi.
Co do dziewczynki: sam widziałem, że śpiewała z playbacku i jest to dla mnie jak najbardziej zrozumiałe, sam bym to tak zorganizował. Wielkie imprezy z playbacku stały się już standardem, bo nikt nie podejmie ryzyka wpuszczenia przed wielomilionową publiczność kogoś, kogo nie można byc pewnym. A tak, gdyby ta dziewczynka spanikowała, możnaby pokazywać przez resztę utworu przebitki stadionu/flagi/trybun/czegokol wiek i pozostawic sam dźwięk.
Nieuczciwe? Owszem, ale ważny jest show.
- Przeglądaj grona w kategorii Szkoły i Edukacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...
Miejsca grona (25)
-
Lucid Klub Aleje jerozolimskie 179 (Piętro 4), Warszawa
-
Coffeetura Krakowskie Przedmieście 4/6, Warszawa
-
Klub Muzyczny Red Star Aleja Wilanowska 361, Warszawa
-
Opium Club Wierzbowa 9/11, Warszawa
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
- Dodaj miejsce

