-
***Werka***
chciałabym zasięgnąć waszej opinii dotyczącej pracujących studentów :)
interesują mnie wszelkie poglądy na ten temat, ale głównie chciałabym się dowiedzieć:
- czy waszym zdaniem to dobrze jeśli ludzie łączą studia z pracą?
- dlaczego studenci zaczynają pracować jeszcze na studiach?
- czy pracujący student to moda/trend?
liczę na odzew ponieważ zamierzam wykorzystać odpowiedzi do swojego badania :)
-
Nędzny
Zglaszam sie droga kolezanko:D jak narazie nie pracuje i nie zapowiada sie zebym zaczal:D a walute robie w domu, spokojnie na lajcie:D i nie dlatego, ze jest modnie, ale dlatego zeby miec wiecej kasy, bo jej nigdy za malo:D -
masza
powiem tak: nie wyobrażam sobie, żebym miała tylko studiować.
wystarczającym powodem frustracji jest dla mnie fakt, że zarabiam zbyt mało, żeby się samodzielnie utrzymać, więc mieszkam z rodzicami. ale to się na szczęście zmieni w sierpniu :)
nie wiem, dla jednych moda, dla innych konieczność...
poza chronicznym zmęczeniem i częstym brakiem czasu na cokolwiek, nie widzę innych wad.
inna sprawa to odpały, jakie czasem odstawiają przyszli lub niedoszli pracodawcy... -
Anonim
Zgadzam się z przedmówczynią, nie wyobrażam sobie nie pracować bedąc na studiach. Mam dwa kierunki studiów i pracę która zajmuje mi tyle czasu ile chcę żeby mi zajęła bo sama sobie układam mój grafik. Dobre zorganizowanie czasu pozwala wszytsko spokojnie połaczyc - przykladem jest moja b.dobra średnia w tej sesji mimo ze caly czas pracowalam. Nie uważam zeby to byla moda - moim zdaniem nie tyle studentowi, co osobie ktora mam 22 lata wypada juz chociaz troche się usamodzielnic i zaczac pracowac.
Owszem, sa dni kiedy nie mam sily juz na nic, ale sa takie dni kiedy po zajeciach i pracy ide na impreze - wszystko jest dla ludzi:) Ja sobie innego zycia nie wyobrazam, nie wiedzialabym co zrobic z czasegem, gdyby teraz cos w moim zyciu sie zmnienilo.. -
-
Ola
>Kaprys napisała:
Ja sobie innego zycia nie wyobrazam, nie
>wiedzialabym co zrobic z czasegem, gdyby teraz cos w moim
>zyciu sie zmnienilo..
swoją drogą to smutne
-
Mahoń.
>Kaprys napisała:
>Zgadzam się z przedmówczynią, nie wyobrażam sobie nie
>pracować bedąc na studiach. Mam dwa kierunki studiów i
>pracę która zajmuje mi tyle czasu ile chcę żeby mi
>zajęła bo sama sobie układam mój grafik. Dobre
>zorganizowanie czasu pozwala wszytsko spokojnie połaczyc -
>przykladem jest moja b.dobra średnia w tej sesji mimo ze
>caly czas pracowalam. Nie uważam zeby to byla moda - moim
>zdaniem nie tyle studentowi, co osobie ktora mam 22 lata
>wypada juz chociaz troche się usamodzielnic i zaczac
>pracowac.
>Owszem, sa dni kiedy nie mam sily juz na nic, ale sa takie
>dni kiedy po zajeciach i pracy ide na impreze - wszystko
>jest dla ludzi:) Ja sobie innego zycia nie wyobrazam, nie
>wiedzialabym co zrobic z czasegem, gdyby teraz cos w moim
>zyciu sie zmnienilo..
JAK TY TO ROBISZ?!
az mi wstyd, że przy moim jendym kierunku i braku jakichkolwiek innych obowiąkzów niż nauka, najczęsciej siedze i marudze ze 'nie mam czasu' :P -
Anonim
pracuję. po to, żeby odciążyć rodziców, bo 22 lata żerowania na portfelach tych biednych ludzi to i tak za dużo (; poza tym nie muszę się tłumaczyć na co wydaję. no i mogę pozwolić sobie na to, na co nie byłabym w stanie wyciągnąć od rodziców (np. cztery miesiące pracy wystarczą mi, żeby odłożyć odpowiednią sumę na trzytygodniowy pobyt w Chile, włącznie z przelotem). zresztą, to bardzo fajne uczucie zobaczyć na koncie wpłatę za własną pracę. -
***Werka***
>inna sprawa to odpały, jakie czasem odstawiają przyszli
>lub niedoszli pracodawcy...
a co konkretnie masz na myśli? :)
-
masza
oooo :) aż sie waham, czy mówić nazwami firm, czy ogólnikowo...ale tak na serio to np. tzw. "dzień próbny" w wielu ciuchowych sieciówkach- powinni za to płacić jak za normalne godziny, nieważne, czy Cię przyjmą czy nie. w końcu pracujesz jak cała reszta ekipy..
a jest często tak, że biorą masowo ludzi na "dzień próbny", żeby zapełnić luki, bo pracownicy np na urlopach. na ogłoszenie o pracę wydali parę złotych, a mają za darmo ludzi po parę tygodni. doświadczyłam, wiem, co mówię...i nie tylko ja zresztą..:/
ogólnie nauką i pracą ludzie sie bogacą. głównie w rózne doświadczenia, ale przynajmniej się człowiek otrzaska za młodu. :)
tak, zobaczyć sumkę na koncie, to jest to :) -
Doman
Czy dobrze - ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Na pewno praca odbija się na nauce, przynajmniej w większości przypadków które znam. Z drugiej strony, nie samą nauką żyje człowiek.
Dlaczego - kasa na własne wydatki, usamodzielnienie od rodziców, wolny czas (Na 5-tym roku mam na uczelni 6 godzin tygodniowo. Nie wyobrażam sobie bimbania przez większość tygodnia na koszt rodziców) -
Anonim
Dlaczego pracuję? mhm tak sobie wymyśliłam w wakacje, że fajnie by było pracować w weekendy.nie po to, żeby odciąć się od rodziców, bo nie mieszkam z nimi, nie jestem z Wawy. najpierw, żeby spróbować czy się sprawdzę i zarobić trochę kasy. później zaczęło mnie to wciągać i jakoś poszło. łączę studia, imprezy i pracę, chociaż w sesji było ciężko.
Sądzę, że każdy powinien spróbować się zmierzyć z "dorosłym" życiem, iść do przodu, rozwijać się, bo tego co nas spotka już nikt nam nie zabierze; ) -
Nędzny
No kazdy robi to co lubi:D ja wole dla przykladu, po zajeciach, wrocic do domu i poczytac dobra ksiazke, wyjsc ze znajomymi czy cus:D zawsze to lepsze niz isc na kilka h do roboty:P kazdy robi jak woli:D ja gram na giledzie itp:D wiec nic prawie nie robie,mam kupe czasu z ktorym wiem co zrobic:D a kasa idzie na konto, mysle ze lepsza niz z pracy na etacie%D -
Anonim
>Hrabia de Nędza napisał
mam kupe czasu z ktorym wiem co
>zrobic:D a kasa idzie na konto, mysle ze lepsza niz z pracy
>na etacie%D
powiedz to przyszłemu pracodawcy:P teraz jest wyścig szczurów...jak nie będziesz miał sie czym pochwalić w cv marne twoje sznase na dobrą prace:P....a potem będziesz rozczarowany dlaczego po studiach jest ci ciężko znaleźć dobrze płatną robotę jak nie masz jakigokolwiek doświadczenia zawodowego:P -
Anonim
pozatym pracuje bo chyba bym w domu sfiksowała z nudy
+ kasa to jest to:D a tak coś robie....a dla znajomych zawsze znajdzie się czas po pracy:) -
SĄSIAD
Ja pracuję z konieczności, bo nie dostałem się na studia dzienne a od wojska trzeba było jakoś uciec. Więc poszedłem na zaoczne, z dzisiejszej perspektywy po 4 latach studiowania i pracowania nie żałuję tej decyzji. Mam już jakieś doświadczenie w pracy a poza tym mam własną kasę za którą kupiłem samochód, uwierzcie mi, daje to cholerne poczucie dumy, że za własne pieniądze się kupiło a nie wyciągnęło od rodziców :) Kolejnym plusem pracy to nowe znajomości, które zawsze w przyszłości mogą zaprocentować. Są i minusy tak jak poprzednicy pisali, są dni że człowiek rzucił by to wszystko w pi*du :) -
Jola
ja też pracuję...już od 3 lat...i nie żałuję...Poznałam kilka firm, zyskałam doświadczenie w dziedzinie radzenia sobie z pracodawcami i pracownikami; ) Obrałam zasadę: pomyśl gdzie chciałabyś pracować i staraj się o przyjęcie do danej firmy. W ten sposób uniknęłam prac przypadkowych (np. w sklepie, chociaż uważam, że każda praca jest dobra i każda kształtuje charakter a jeśli do tego jest nieźle płatna to już w ogóle wow;). Kilka razy się rozczarowałam - czasem praca w wymarzonej firmie nie jest tożsama z wymarzoną pracą...
Nie pracuję dlatego, że muszę lub dlatego, że praca na studiach jest modna. Pracuję aby w praktyce wykorzystywać wiedzę, którą dają mi studia oraz sprawdzać czy to czego mnie uczą ma w ogóle jakieś zastosowanie w praktyce. Pracuję dla siebie...
Czy praca przeszkadza w nauce? To zależy od wymiaru godzin, syatemu pracy (zmianowy np.), i zaangażowania jakiego wymaga. Także od tego co studiujesz i jaką osobą jesteś.
Pozdrawiam! -
.....
Ja postaram się tak konkretnie odpowiedzieć na te pytania:)
1. Moim zdaniem to dobrze,że ludzie pracują na studiach kiedy praca ta w jakiś sposób ich rozwija . Wedlug mnie jezeli ma ona tylko charakter zarobkowy i nie związany z naszymi zainteresowaniami, studiami etc. to strasznie demotywuje do nauki i chodzenia na zajęcia(zwłaszcza wspomniane wcześniej zmęczenie)
2.Odp bardzo prozaiczna i wymieniona przez wszystkich:kasa, kasa, kasa...ale również chęć zdobycia praktyki.
3. Praca to moda??? Chyba nie bardzo zgadzałoby się to z ludzką naturą;) Zapewne gdybyśmy mieli taki system stypendialny jaki funkcjonował w czasach naszych rodziców to wogóle nie byłoby tego pytania;)
Dodam tak na końcu,że sama pracuję i studiuję dziennie
a pracowałam od czasów lo w róznych firmach od roznoszenia ulotek po pracę biurową więc trochę zdążyłam sobie wyrobić opinię na temat łączenia pracy z nauką;p -
Doris
po maturze stwierdziłam że fajnie byłoby mieć wreszcie własną kasę, tym bardziej, że nie dostawalam od rodziców kieszonkowego, potrzebowałam kasy to szłam do rodziców i prosiłam. tyle że z czasem moje "zachcianki" zaczeły się powiększać więc postanowiłam gdzieś się zatrudnić. pracuje w kinie i nie załuje, zwłaszcza że moge za darmo oglądać filmy, a to już jakaś oszczedność pieniędzy; ) studiuje dziennie i jakoś daje rade łączyć obie rzeczy, w razie czego czasem moge się pouczyć w pracy jakbym musiała. pozatym: praca dała mi pewną niezależność finansową, poznałam wielu wspaniałych ludzi no i kontakt z klientem nauczył mnie szybkiego reagowania na różnego rodzaju sytuacje, często też nieprzyjemne. a takto sądzę, że nudziłabym się w domu jakbym nie pracowała, a nawet w pracy zdarzają się śmieszne momenty :) -
Anonim
Myślę, że jeśli ktoś ma mało zajęć np. na późniejszych latach studiów, to połączenie studiowania z pracą jest dobrym pomysłem. Wg mnie przede wszystkim dlatego, że zdobywanie praktyki w trakcie nauki jest dzisiaj koniecznością. Już nie jest tak, jak np. za czasów naszych rodziców, kiedy dyplom był najważniejszą rzeczą, o jaką powinni starać się młodzi ludzie, a praktykę można było rozpoczynać dopiero po otrzymaniu upragnionego tytułu mgr. Teraz trzeba mieć jedno i drugie. Dlatego studenci zaczynają dbać o swoje CV coraz wcześniej.
To raczej nie jest moda, ale może coś w stylu efektu lawinowego - gdy widzimy, że wszyscy dookoła coś ze sobą robią, to odczuwamy potrzebę, by nie zostawać w tyle. Ten efekt lawinowy kształtuje nasze realia na rynku pracy; )
Jestem na pierwszym roku i nie pracuję. Jestem za to wolontariuszką, aktualnie już w drugiej instytucji. To też będzie w przyszłości dla mnie na plus przy poszukiwaniu pracy. Uważam, że jeśli ktoś rozważa podjęcie pracy nie ze względu na pieniądze (chociaż oczywiście kasa zawsze się przydaje), tylko w celu zdobycia doświadczenia, lepiej jest zaangażować się w wolontariat, który w jakiś sposób jest zgodny z naszymi planami zawodowymi, lub po prostu nas ciekawi, niż brać pierwszą lepszą pracę, którą uważamy za nierozwijającą lub która nie przyczyni się kiedyś do zwiększenia naszych szans na rynku pracy. Jeśli ktoś chce mieć po prostu jakieś zajęcie, to lepiej ciekawy wolontariat za darmo, niż nuda za trzy złote za godzinę. -
Nędzny
Zdarzalo mi sie pracowac, ale tak sezonowo:P I jakos mnie nie ciagnie zeby sie zatrudnic gdzies na dluzszy okres:/ Podziwiam ludzi ktorzy pracuja i studiuja, super! Ale przynajmniej w moim przypadku, praca=pieniadze:D wiec, jesli mam zasuwac gdzies za 1500zl na miesiac:/ to wole posiedziec 2 godzinki w domu przy wykresach i miec z tego ok. 300zl dziennie:P Kazdy ma swoj sposob na czas i pieniadz:D I szczerze podziwiam ludzi pracowitych, bo praca + studia, zawsze czegos nauczy...
- Przeglądaj grona w kategorii Szkoły i Edukacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...
Miejsca grona (25)
-
Lucid Klub Aleje jerozolimskie 179 (Piętro 4), Warszawa
-
Coffeetura Krakowskie Przedmieście 4/6, Warszawa
-
Klub Muzyczny Red Star Aleja Wilanowska 361, Warszawa
-
Opium Club Wierzbowa 9/11, Warszawa
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
- Dodaj miejsce

