-
Zachęcam do kontynuowania dzielenia się wrażeniami z gry właśnie w tym temacie.
-
Korek.
Ogólnie gra bardzo udana, ale jak zwykle trudna dla kogoś kto nie jest obeznany w polu do gry :P
Zbieganie z górki i powrót na górę - bezcenne...
-
Anonim
-
Anonim
górka to pół biedy. najgorsze były schody :P a i tak jak na nieznany teren to nie poszło mi fatalnie. Tylko czy ktoś może mnie uśwaidomić gdzie było to z mostem świętokrzyskim? :> Bo jestem przekonana że tam byłam...
ale w sumie wydała mi się łatwiejsza niż reszta. Mniej zagadkowa w każdym razie. Tylko to bieganie... :> -
-
Anonim
totalny luz...
My raczej zrobiliśmy sobie wycieczkę po terenie gry, ale nie ma się co przejmować miejscem które zajmiemy :)
Ważna jest zabawa i przyjemność z gry...
Zaskakujesz mnie sempie coraz bardziej; ) -
sikorzewska
wrażenia całkiem pozytywne oprócz upadku a raczej sturlania sie z górki już przy pierwszym punkcie ale ok jest:) -
Anonim
hahaha... górka była świetna, zapomniałam o tym xD
agent się ze mnie nabijał, bo zjechałam przez pół zbocza na tyłku z histerycznym śmiechem xD i zatrzymałam się na drzewie :P -
m.arciak
troszke za malo czasu... co to jest 60 minut? malutkooo... ale zabawa przednia :) -
мazurowa
No nie powiem, jestem zachwycona tą grą. Poszła nam o wiele lepiej niż ostatnia, w której z koleżanką brałyśmy udział, na Polach Mokotowskich. I z tamtymi terenami jesteśmy bardziej zaznajomione.
Największy ubaw był przy wąchaniu konwalii i cytrusów. I górka też była fajna :D Agent się zaofiarował, że mnie złapie. Dzielny chłopak! Tylko jedno mnie zastanawiało, po co ludzie z powrotem wchodzili na tę górkę? Kamikadze.
Acha, i dostałam kartę (6 karo) na pamiątkę :)
Czekam na kolejną, na pewno nie ominę! -
Maciek
mi sie bardzo podobalo!
pogoda dopisala, punkty ciekawe, troche do pobiegania i kombinacje jak zawsze! jak zawsze tez zaluje ze bez roweru...
Fajny był motyw z takim 35-45 gostkiem na rowerze górskim wystrojonym w dośc profesjonalne łaszki: wkręcił się w gre, podpytywał wszystkich czego szukaja i starał się pomóc jak tylko mógł:) spotkałem go 3-4 razy i za każdym razem smieszna gadka!
Śmeisznei też że zawodnicy prezentowali podobny sposób myślenia; na przykład w przypadku "jednego z żywiołów" jak biegalem po okolicy, pytali mnie przypadkowi ludzie, czy tez szukam źródełka z wodą oligoceńską:) Punkt okazał się nietrafiony ale i tak zabawnie!
no nic, nie mogę się juz doczekać zimowej edycji!
Dzięki Sempie za #10 -
PinkF_
A na poniatowskim nie miało kogoś być? Byliśmy "za 5" czyli przed czasem a tam pustka...
-
Marek Mlodozeniec
Jako agent stacjonujący w punkcie kontrolnym nr. 1, siedziałem godzinę w tunelu Wisłostrady, przebrany dla ochrony przed hałasem w odtwarzacz mp3 i uszankę (udawałem agenta KGB, stąd też rosyjskie papierosy). Udało mi się nawet doczytać w tym czasie "Rozbitka". Gratulacje dla wszystkich którzy mnie odnaleźli - a ekip zjawiło się sporo! Nie uczestniczyłem więc w samej grze, ale za to obiegłem z Sempem większość punktów i niektóre zagadki były genialne: przede wszystkim równanie zapachowe, oraz widok do wnętrza czytelni z dachu BUW-u. Agentem jest być fajnie, ale następnym razem chyba sobie pobiegam ; -) -
A tu ciekawa rzecz od jednego z agentów:
"PS.
Na moich oczach, jak stalem na posterunku na UP, podjechalo dwoch
punkow na rowerach, przemalowali wielki billboard jakiegos goscia z
PO, dopisali "pierdol wybory" i pojechali dalej.
Chyba patrzyli sie z takim samym zadziwieniem na goscia z czerwona
plakietka czytajacego gazete na moscie, z jakim ja sie patrzylem na
nich :-)" -
RadekB
-
εïз Aga εïз
Tym razem byłam niestety bez mojej kochanej ekipy :( Jeszcze dodać to że wogóle nie bywam w tych rejonach, gdzie odbyła się gra toteż nie znałam prawie wogóle pola gry :(
No cóż, ale na następną na pewno przygotujemy się jak należy :)
I jeszcze jedna proźba...WIĘCEJ CZASU!!!

