-
-
utopia
piszę, bo nikt mi nie kazał; )
Fakt czasu dla agentów było sporo, ale chyba należy brać pod uwagę zdarzenia losowe i czas dla wszystkich...Ja tam go zapełniłam mrożoną kawą i fotografią.
Nasza baza czyli bagno była chyba niezłą zagadką, w każdym razie mało ludzi nas odwiedziło...
-
Przemo
>utopia napisała:
>piszę, bo nikt mi nie kazał; )
>
>Fakt czasu dla agentów było sporo, ale chyba należy brać
>pod uwagę zdarzenia losowe i czas dla wszystkich...Ja tam
>go zapełniłam mrożoną kawą i fotografią.
>
>Nasza baza czyli bagno była chyba niezłą zagadką, w
>każdym razie mało ludzi nas odwiedziło...
>
>
>
a tak wlasnie w temacie czy ktos juz ma zdjecia ?; ]
Udalo i sie wejsc na bagna :] -
RadekB
Zdjęcia są. Część z nich jest w mojej galerii na Gronie. Są to zdjęcia tylko z mojego aparatu rzecz jasna. :) -
-
Anonim
>RadekB napisał
>Zdjęcia są. Część z nich jest w mojej galerii na
>Gronie. Są to zdjęcia tylko z mojego aparatu rzecz jasna.
>:)
fajnie fajnie.. upolowany zostałem na jednym...
jak ktoś ma niech wrzuca... -
Anonim
Ja przede wszystkim dziękuję za te wszystkie gry na które udało mi się dotrzeć. Świetne przeżycia i wreszcie poznałam Warszawę :P
A co do 12stki to pozdrawia was agent spod dw. centralnego, który w trakcie gry zszedł na przystanek i upewnił się, że stoi w dobrym miejscu :) Na każdym przystanku są przecież mapy warszawy, a tam wyraźnie było widać gdzie jest przeciecie. :P
I gratuluję dwóm(!) osobom, którym udało się do mnie dotrzeć :D rower to niezły wynalazek :>
i również czekam na dalsze zdjęcia :) -
No me estés chingando!
było zajebiście:)zastanawialiśmy się tylko czy różne absurdalne wydarzenia, które spotykały nas po drodze to też był element gry. Np ekipa na Bagnie, która jechała samochodem, z otwartym bagażnikiem, w którym siedział gość, który filmował kamerą swojego kumpla jadącego w afro peruce na krześle na kółkach, przyczepionym linką holowniczą do samochodu:)ktoś też to widział czy to mieliśmy jakąś 4 osobową halucynacje?
poza tym trzeba czytać instrukcje, żeby wiedzieć gdzie kończy się gra:P -
trzymam Cię
Agent rowerowy melduje się. Jako, że comendante zostawił mi pole do popisu postanowiłem na początku gry śledzić graczy. Na tym etapie gry większość nawet nie była świadoma punktu #12. I mimo, że nadstawiałem im oznakowanej TORBY nie chcieli uparcie mnie zauważyć. Co zbiega do pytania - czy agent trudny do wykrycia to agent dobry czy zły : > ? -
Anonim
Trochę kulis UP#12 w Radiu Kampus,
dziś o 16:40 w Erce
Radio Kampus 97,1fm
http://www.radiokampus.waw.pl -
Szakirr
>trzymam Cię napisał
>Co
>zbiega do pytania - czy agent trudny do wykrycia to agent
>dobry czy zły : > ?
Ja czułam się bardzo złym agentem, gdy ludzie dobijali się do zamkniętej kraty, żeby się do mnie dostać. A jeszcze gorszym agentem czułam się, gdy cała ekipa mnie nie zauważyła, pobiegła dalej i znaleźli mnie dopiero po jakichś 10-15 minutach. Spłonę w piekle. Trauma na całe życie. A sama sobie ten punkt wybrałam. Myślałam, że będzie wesoło.
