Uzależnienie od książek [20044]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    No to ja sobie wyznaczam termin na kilka ewentualnych prób do końca sierpnia.;]
  • Lobo

    > Przebrnęłam niby przez to, ale czytałam kątem oka, więc to się nie >liczy.

    tego się nie da czytac inaczej! zero treści, szczątki fabuły! tam nie ma co analizowac! nawet sensowane myśli rzadko się zdarzają, w jednym zdaniu opisuje jakieś kamienie na plaży, psie odchody, podwiewające halki kobiet, waginy i to, że ma ochotę na jagnięce nadnercza! jeszcze na początku to nawet przypomina normalną książkę, ale wrażenie znika już po 5 stronie! jak pomyślę, że Joyce pisał w swoim dzienniku o "Ulissesie": "Miałem dobry dzień, napisałem jedno zdanie", to mnie krew zalewa. To nie jest wypieszczone książka! "Wahadło Foucaulta" to jest wypieszczona książka!ja rozumiem, że to dzieło nowatorskie, strumień świadomości (żeby chociaż ta świadomość była ukierunkowana na coś ciekawszego niż psie kupki na ulicy, tak, mnie też wnerwiają, ale nie widzę powodu, żeby o nich pisać, skoro już ktoś wetknął w nie flege), wszechobecna mitologizacja i te sprawy, brawa dla autora, ale czy to musi byc tak nudne? książka czytana wyłącznie z obowiązku, po to, żeby znac. a tak się fajnie zapowiadało. może najpierw coś o "Ulissesie" przeczytam, żeby mnie zachęciło do przebrnięcia poza 30 stronę.

    <lobo przeżywa kryzys ulissesowy>
  • Anonim

    Ja do Ulissesa podchodziłam 3 razy. Początki to było czytanie bez zrozumienia całkiem, ale za 3 razem jakoś tak go łyknęłam... Potem próbowałam przeczytać go jeszcze raz, ale też (już mniej niż wcześniej) utkwiłam :P Trzeba mieć do niego "czas"
  • Karzeł Emocjonalny

    >esteban napisał
    >te nudne przekonceptualizowane epopeje w rodzaju ulisses czy
    >finnegans wake pokazuja caly bezsens pisania i czytania
    >ksiazek, powiesci przede wszystkim.

    http://grono.net/users/1569984/
  • Przemo

    Mój Joyce niestety zaginął wśród znajomych... za każdym razem kiedy mnie najdzie, przypominam sobie, że ktoś inny ją ma; ) Ja lubię za to jego tomiki poezji np Chamber Music w wersji angielskiej!!!
  • Anonim

    zazdroszcze, ja po angielsku jeszcze nie namierzylem ale co sie odwlecze to nie uciecze. masturbowanie sie gwalceniem jezyka urocze
  • Przemo

    Mam i w wersji polskiej, jednak w oryginale to jest prawdziwa muzyka; ) Ale polecam bardzo!
  • Anonim

    na bezsenność najlepszy finnegan, he, he, he, pochwalę się, że zmogłem, tj. przepuściłem przez swoją głowę prawie całą
  • Anonim

    miau - kot słodko zamiauczał z koszyka, że na długie podróże to tylko james joyce
  • Anonim

    >mejtuni napisała:
    >mójkolega wciągnął dżejmsa jeżdżąc pociągami.
    >stwierdził, że idealna książka na dłuuuuugie
    >podróże.
    >możei racja.
    >hau - przytaknął pies, który jeżdził koleją.

    miau - kot słodko zamiauczał z koszyka, że na długie podróże to tylko james joyce
  • Lobo

    przeczytalam. jestem wielka!
    przyznaje, ze sięgnęłam po książkę z czystego snobizmu, bo to wypada znać. ale spodobało mi się. autentycznie. "zabawne" raczej nie oddaje tego typu humoru... "z jejem" pasowałoby bardziej. warto było się przebijać przez naprawdę ciężkie fragmenty dla tych kilku zdań:

    każdy swą własną żonę
    czyli
    miodowy miesiąc w dłoni
    (narodowy niemoralitet w trzech orgazmach)
    przez
    Jajoka Mulligana

    albo: "Nie ciskaj swoich wieprzów przed perłe mojego charakteru".

    Tylko sie zastanawiam: czy "Ulisses" wciąż jest przełomowy? Czy jego rola nie była krótkochwilowa? Co poza obscenicznością i strumieniem świadomosci wniósł do literatury? Co wzniósł sam strumień poza możliwością unikania znaków interpunkcyjnych? Rozumiem, że w sytuacji gdy słowo kutas stanowi tabu należy je wrzeszczeć na każdym rogu ulicy, ale teraz, gdy można je spokojnie wymawiać- po co krzyczeć? czy ta książka mogła się zestarzeć? podobała mi się, naprawdę mi się podobała (co zresztą mnie samą zdziwiło), ale czy nie jest już przereklamowana, przesadzona, przetarta? Mam nadzieje, ze będę ją omawiała na historii literatury jeszcze w tym roku :D
  • Łukasz

    Dla mnie jest najbardziej pokręconą książką jaką czytałem
    brałem dwa razy ją do rąk najpierw w wieku 16 lat przeczytałem zaledwie 40 str
    potem już całą przeczytałem ale już mając 20, po tym jak na kosmologii poruszył dr temat jej. Podobała mi się ichyba jeszcze raz po nią sięgnę.
    "Jerozolima najstarsza piz_Da świata " rozłożyło mnie to
  • TOBiASZ

    BLOOMSDAY juz jutro:D Mam nadzieję, że z tego powodu należy zdmuchnąć chociaż kurz z Uiissesa;D
  • wielki mistrz krzyzacki

    ksiazka genialna kazdy prawdziwy czytacz musi ja przeczytac nie ma chuja .z biesami mialem podobnie dostojewskiego nie moglem przebrnac do dzisiaj mam kare w bibliotece 120zl po roku oddalem-zajebista jedna z najlepszyszych trzecie podejscie zaliczam dalbym rade przez miech gdyby nie alkohol . hennig gowno wiesz
  • A A

    Czy ktoś może mi wskazać jakiś najbardziej interesujący fragment który oddaje całą myśl, esencję utworu? Fragment ok 20-30 str. Bardzo proszę o pomoc potrzebuje tego do prezentacji maturalnej
  • Antymałpa

    Tak przeczytałam, wymagało wielkiej siły charakteru i uporu, ale się udało. To trudna książka, prawie niemożliwością jest nadążenie za tokiem rozumowania Joyce'a. Męczy ciągłe zmienianie narracji, scenerii i nie można przewidzieć, co się zdarzy na następnej stronie! To takie frustrujące dla czytelnika.
    Ale jak już się przełamie tą małą wewnętrzną barierę i czytelnik odrobinę sfiksuje to książka zachwyci inwencją, kreatywnością. Sam pomysł jest piękny, porównywalny z "Grą w klasy" Julio Cortázara, czy "Alicją w Krainie Czarów", ale to coś więcej to artystyczny nieład i chaos. Rozumiem dlaczego Virginia Woolf chciała ją wydać.
| |

Zanim założysz nowy temat, przeczytaj poniższe ZASADY: 1. Korzystając z wyszukiwarki sprawdź, ...



Fotki

Miejsca grona (1)