- 1
- 2
-
Anonim
Powiedzcie mi czy w Turcji jest bezpiecznie??? Słyszałam, że z dala od cetrum wieczorami nie jest przyjemnie. Zastanawiam się nad spędzeniem wakacji w Alanyia w tym roku i mam ofertę hotelu położonego 1,5km od centurm. I nie wiem jaka podjąć decyzję Proszę o opinie -
Przemek
Ja też 1-go lipca lece do Alanyii i z opowieści znajomych, którzy byli w Turcji nie wynikało, żeby było jakoś niebezpiecznie :)
Jak jedziesz z biura podr. to najczęściej będziesz wychodziła z przewodnikiem. No ale wiesz.. niestety pewne ryzyko zawsze istnieje choć nie słyszałem żeby kogoś z turystów napadli; p
pozdr. -
no nie wiem czy jak się jedzie z biura podróży to się najczęściej wychodzi z przewodnikiem. raczej tylko wtedy gdy się wykupi jakieś wycieczki fakultatywne.
już tyle razy byłam w Turcji i nigdy nie czułam się niebezpiecznie. nawet podczas zeszłorocznych ataków było ok. tak więc nie ma się czego bać.
pozdrawiam. -
Doda
ja bylam w Konakli (12 km od alanyi) i nie wyczulam zeby bylo niebezpiecznie. oczywiscie chodzenie po polnocy samej (biala dziecwzyna) po plazy to szukanie wrazen, wiec nie ma sie co dziwic, tak jak wracanie np nocnym w warszawie samotnie. no ale to wiadomo. w srodku dnia za to mozna czuc sie zupelnie bezpiecznie. zaszylam sie w alanyi w jakies zupelnie nieturystyczne miejsca zeby szukac tanich sklepow no i wszyscy sie przyjaznie usmiechali. nie bylam sama to oczywiste. radze Ci wiec zawsze wychodzic z kims, nawet z kolezanka :)
a w hotelach zazwyczaj (zwlaszcza allinclussive) masz wszystko czego zapragniesz, wiec nawet potrzeby wychodzenia nie ma; )))
pzdr, zycze udanego pobytu -
-
Guśka:D
a w Stambule? mam możliwość pojechania tam, niestety sama, na kilka dni..
czy jest tam bezpiecznie? tyle ludzi... -
bla;p
Mam małe doświadczenie,ale jak byłam w Stambule to nie czułam się zbyt bezpiecznie(zaznaczam,że po zmroku)mimo,że nigdy nie poruszałam sie sama.Ludzie byle znacznie nachalniejsi i mniej przyjaźni niż np. w Alanyi,doszło nawet do tego,że jakis facet złapał moją siostrę za rekę i gdzieś próbował zaciągnąć....hmm...jak to brzmi. Jest na uzasadnienie-mieszkalismy w dzielnicy Aksaray(nie umiem tego poprawnie napisać) a to podobno jest dzielnica rosyjskich"nataszy", o czym świadczą wszystkie szydy sklepów-są i po turecku i rosyjsku:D.No ale, my nigdy nie byłyśmy ubrane,czy wyglądem ne przypominałyśmy rosyjskich turystek,a mimo to byłyśy zaczepiane w niewybredny sposób,mimo to stwierdzam,że Stammbuł wart jest tego typu poświęcenia i chętnie bym tam wróciła,więc jak masz okazję to jedź i najzwyczajniej w świecie bądź ostrożna.pzdr -
Przemek
>Dziecko szczęścia :))) napisała:
>ja bylam w Konakli (12 km od alanyi) i nie wyczulam zeby
>bylo niebezpiecznie. oczywiscie chodzenie po polnocy samej
>(biala dziecwzyna) po plazy to szukanie wrazen, wiec nie ma
>sie co dziwic, tak jak wracanie np nocnym w warszawie
>samotnie. no ale to wiadomo. w srodku dnia za to mozna czuc
>sie zupelnie bezpiecznie. zaszylam sie w alanyi w jakies
>zupelnie nieturystyczne miejsca zeby szukac tanich sklepow
>no i wszyscy sie przyjaznie usmiechali. nie bylam sama to
>oczywiste. radze Ci wiec zawsze wychodzic z kims, nawet z
>kolezanka :)
> a w hotelach zazwyczaj (zwlaszcza allinclussive) masz
>wszystko czego zapragniesz, wiec nawet potrzeby wychodzenia
>nie ma; )))
>pzdr, zycze udanego pobytu
Święta racja; ) biała dziewczyna na plaży, przechadzająca się sama może wzbudzić jakieś głupie sugestie ich religii pozdr.
-
" głupie sugestie ich religii'?
nie bardzo wiem co przez to rozumiesz? -
Skylar
"biała dziewczyna" - to Turcy są czarni? dobrze wiedzieć...
:)
a co do bezpieczeństwa to moim zdaniem w Alanyi i innych większych miastach jest pod tym względem dużo lepiej niż w niektorych wielkich miastach w Pl... W Stambule spędziłam sama kilka dni i poza jednym incydentem po zmroku w dość "niepewnej" dzielnicy Beyoglu (młody chłopaczek niewybrednie proponował mi seks, i nie chciał się odczepić) nie zdarzyło się nic niepokojacego. Najlepiej właśnie unikać samemu miejsc ryzykownych i późnym wieczorem. W ciągu dnia jest naprawde bezproblemowo.
Sama Alanya to naprawdę bezpieczne miejsce, nawet po nocy i samemu po mieście - można chodzić. A jak zaczepiają - to nie odpowiadać. Ignorować, nie uśmiechać się, i iść dalej. Czyli krótko mowiąc udawać Turczynkę; )
-
yeni hayat
co do Stambulu, zgadzam sie calkowiecie, ze nawet w tym najbardziej uczeszczanych, zeuropeizowanych dzielnicach, nie mozna wieczorem chodzic samej!
zawsze sie z tego smialam, az mi sie kilka razy przytrafily bardzo niemile sytuacje, ktorych nie zycze nikomu...a raz nawet koles sledzil mnie po tym jak czekal na mnie moj maz!
trzeba uwazac bo neisety w turcji noszenie przy sobie nozy a nawet broni jest duzo popoluarniejsze niz w polsce -
Anonim
>Agnieszka Kotkiewicz napisała:
>a w Stambule? mam możliwość pojechania tam, niestety
>sama, na kilka dni..
>czy jest tam bezpiecznie? tyle ludzi...
hey ja bylam sama prawie 2 mc w turcji- tzn lecialam do znajomych turkow. jak dla mnie turcja nie jest bardziej niebezpieczna niz polska. w dzien nie ma problemu a w nocy to nawet w polsce lepiej samemu nie chodzic...wiec poprostu troche ostroznosci nie zaszkodzi. powodzenia
-
Anonim
Ja nie chodze nigdy sama po nocy, czy w Turcji czy w Polsce (po tym jak mnie tu napadli raz) wiec nie mialam nigdy zadnych nieprzyjemnosci. W dzien jest jak najbardziej bezpiecznie, choc oczywiscie zdarzaja sie miejsca, do ktorych lepiej sie nie zapuszczac, ale tak jest chyba na calym swiecie. Ogolnie zawsze bezpieczniej czuje sie jednak w Turcji niz w Polsce, ludzie na ulicy sa niezwykle pomocni, nie ma takiej znieczulicy jak czesto sie zdarza u nas, czy bardziej na zachodzie. Turcja strasza chyba tylko osoby, ktore nigdy tam nie byly i dla ktorych wszytsko co konczy sie za polska granica to dzicz i syf. Pozdrawiam. -
Agnieszka K.
Dziękuję bardzo za odpowiedzi!
Ja też jadę do rodziny tureckiej, ale poznam ich dopiero na miejscu.
Mam jeszcze jedno pytanie: czy Turcy mówią po angielsku? Chodzi mi o to czy jak zapytam przechodnia gdzie mogę znależć jakieś miejsce to się dogadamy? Czy powinnam poduczyć się trochę tureckiego?
Acha i jak już pytam to czy wypada pytać mężczyzn czy lepiej kobiety?
Przepraszam za moją niewiedzę, liczę na wyrozumiałość :) po prostu pierwszy raz jadę tam sama. Byłam w Turcji juz dwa razy ale zawsze ze znajomym Turkiem który wszystko załatwiał i ogólnie się orientował :)
-
Anonim
Turcy nie znaja najczesciej angielskiego, ani zadnego innego jezyka procz tureckiego. Angielski znaja jedynie specyficzne grupy ludzi, glownie studenci, ale i z tym bywa baaaardzo roznie.. Na pewno nie licz na to ze dogadasz sie z przecietnym Turkiem na ulicy po angielsku; ) Choc na pewno kazdy bedzie chcial Ci pomoc.
Jak nosilam chustke to bez zadnych oporow prosilam o pomoc (wskazanie drogi etc) mezczyzn, bez niej podchodze wylacznie do kobiet. Nie to by Turcy nie szanowali kobiet niezakrytych, po prostu mezczyzna zagadniety przez turystke moze to opacznie zrozumiec, dostrzec w tym jakas swoja zyciowa szanse na poromansowanie z europejka, ktore w Turcji spostrzega sie raczej jako znacznie bardziej wyzwolone seksualnie i obyczajowo od Turczynek.. Lepiej nie kusic licha, bo mozna trafic na jakiegos kıro; ))
-
Anonim
-
Muratko
hmmm ... jest niebezpieczne, bo bedziesz tak duzo jadla, ze w koncu bedziesz przetyla przynajmniej 5 kg ... z tego wzgledu jest niebezpieczne ..
na serio, niestety w duzych miastach sa dzielnicy, gdzie lepiej nie bywac, w Stambule jest +/- 12 miliony mieszkancow a byc moze wiecej, zachowywanie moze byc inne od dzielnicy do dzielnicy ... to jest zwiazany z ludnoscia, od ponad 10 lat ludzie ze wschodu przeprowadza sie do zachodu Turcji majac nadzieje, ze znajda prace, poza tym kultura ze wschodu odroznia sie od kultury zachodu Turcji, zlapac reke kogos ... osobiscie widzialem to ... to nie zachowywanie Stambulczyka a raczej jakiegos "maganda", ktory nawet nie umie dobrze mowic po turecku, nie zna miasta nie wie jak sie zachowywac w miescie i takze nie wie jak postepowac wobec dziewczyny, robi to samo z turczynka ... -
bla;p
A tak robiąc delikatnego off-topa, to mimo nie zawsze przyjemnych wspomnień ze Stambułu to tam czułam się lepiej niż na przykład w Konyi,gdzie miałam wrażenie,że wszyscy dziwnie mi się przyglądają.Subiektywne wrażenie,czy wy też mieliście takie odczucia?? -
No cóż, Konyia to rzeczywiście specyficzne i raczej ortodoksyjne miasto. Miałam podobne wrażenia.
-
Doda
-
Anonim
>shadow napisała:
>No cóż, Konyia to rzeczywiście specyficzne i raczej
>ortodoksyjne miasto. Miałam podobne wrażenia.
Hmmmmm... powiem tak - Konya to taka turecka Częstochowa ; -))
W Cz-wie też by się dziwnie patrzyli na derwiszy czy innych "turbaniarzy" chodzących pod murami Jasnej Góry...
- 1
- 2

