-
Anonim
-
Photoshopp'd
slucham TOOL'a od kilku lat...nie wiem ile dokladniej...pozatym TAK pokochalem ich jak uslyszalem SCHISM:):) -
niger
z taką czcionką nikt tego nie przeoczy........
ps.słucham Toola od czasów wydania salival'a -
Kathoris
pierwszy kawałek jaki usłyszałam to był schism ...ale strzeliło mnie od Passengera!!! mmm utwór mojego życia :)))) -
-
basbob
a mnie strzeliło od "You Can't Kill The Revolution...", bo wcześniej dużo RATM słuchałem... -
Anonim
Pierwsze trzy to był "Stinkfist", "Eulogy" i "H.". Kumpel mi kiedyś przegrał na kasetę, kiedy go prosiłem o zgranie mi paru kawałków Kultu. I on zapełnił miejsce na kasecie Toolem. I tak się zaczęło. -
wywar
dla mnie zainteresowanie RATM wzielo sie właśnie przez zasłyszany przypadkiem głos Maynarda w "Know Your Enemy" .... a Tool'a od Aenimy ... -
Anonim
-
wywar
-
Anonim
-
Jimmy
a ja znam od lateralusa; )
chociaz funkcja zachwytu nad tym zespolem miala swoje ekstrema lokalne... -
Anonim
A ja jak ten ostatni idota miałem płyte (lateralus) ale jeszcze tego nie rozumiałem. BasBob pożyczył zakochał sie a nie długo potem ja... -
Anonim
Sober na dyskotekach szkolnych :>
jeśli chodzi o albumy to od płyty "?nima"... gdy pewnego dnia zobaczyłem teledysk "Stinkfist" nie wiem, czy nie w Clipolu czyjakoś... :> -
Anonim
-
Anonim
ja też znam od lateralusa. czyli to było ze 4 lata temu. fakt, że znam toola od 4 lat nie znaczy, że zachwycam się toolem od tego czasu. kupiłem płytkę po obejrzeniu schizma i bardzo dobrych recenzjach tej płyty jakiegoś kolesia z vivy polska; ) przesłuchałem chyba 2 razy i poszła sobie leżeć na półkę. to był okres kiedy byłem zagorzałym fanem slipknota... wiem, wiem - to przykre; ) gdy sobie założyłem internet zacząłem sciągać inne płyty toola i jakoś mnie nie porwało od razu. utwory wydawały mi się toporne i bez polotu. ale "czułem", że powinienem tego słuchać. wewnętrzny głos mi podpowiadał (albo głosy w mojej głowie) - słuchaj tego, nie bądź idiotą :) więc ćwiczyłem troche, przecierałem nigdy nie używane szlaki muzycznej wrażliwości by w pewnym momencie zwariować. od tamtej pory moim hobby jest tool, we wszelkich możliwych akspektach. -
Anonim
hehe - świadectwa, jak przy nawróceniu :>
Wojtku - grona Tool są dwa, może tamto jest o Tool z alternatywnej rzeczywistości :> zresztą nic w tym chyba złego.
to, w którym masz niekłamany zaszczyt uczestniczyć istnieje dużo dłużej. :> -
Osobowość Polemiczna
No to ja znam Toola od płytki Undertow....pamietam jak byłem w liceum wydali wtedy ta płyte...tyle tylko ze w tamtych czasach zniszczył mnie tylko "Sober" i "Prison Sex"...kilka lat póxniej poznałem Aenime i tez mnie nie powaliła...jak wydali Lateralusa...dałem im "trzecią szanse" i od tej pory pokochałem ta kapele....wróciłem do Aenimy i nie rozumiem dlaczego wczesniej mi się nie podobała:):):)...do Undertow mam dziwny stosunek..niby lubie ale jednak moim zdaniem dużo odbiega od A i L...Opiate nie wliczam bo cięzko to płytą nazwać
P.S Chociaz teraz jestem "powaznym" pracującym i mającym rodzine człowiekiem:):) to pamietam czasy jaki zajebisty klimat był jak człowiek sie "najarał" przy Soberze:):) -
Nowacka
słucham TOOLa odkad pamietam, a dokładnie od ferii ziomowych w roku panskim 1997 spedzanych w pewnej wsi zabitej dechami, od momentu kiedy usłyszałam plyte Undertow zakochalam sie i do dzis moge przy niej umrzec i znow sie narodzic, nie wyobrazam sobie innego ustwienia kawalkow z side one, bowiem tworza one dla mnie nierozerwalna calosc. duuzo czasu uplynelo zanim w koncu, w moim miescie dorwalam kasete (!), bo nikt nic nie wiedzial na ten wspanialy temat jakim jest ten zespol. potem dorwalam AEnime, Lateralusa, Opiate i dzis chodze spac spokojna bo wiem ze oni gdzies tam sa i moze jeszcze tu wpadna :] a ksiazka o zespole jest moja biblia. -
Anonim
kilka porządnych świadectw, biblia... bogowie są... zakładamy nową religię:>
-
Nowacka
jestem za, i tak nie znajde lepszej alternatywy w kwestii wiary w cokolwiek co pozwala mi upajac sie codziennoscia :]

