-
The Happyman
Hej. Dopiero zawitałem na te grono jakoże Therion jest moją ulubioną kapelą metalową. Ciekaw jestem jaki album Theriona jest waszym ulubionym?A może tych albumów jest kilka?
Do moich ulubionych należą:
1."Secret of the Runes"
2."Deggial"
3."Theli"
4."Lepaca Kliffoth"
-
Tomek
" Theli "
" A Arab Zaraq Lucid Dreaming " -> tylko pierwsze piosenki które sie miały znaleźć na Theli :P
" Lemuria "
" Sirius B " -
The Happyman
A'arab zaraq jest niezły.Jedna rzecz mnie denerwuje że tam są głównie inne wersje tych samych utworów.A tak poza tym to kawałki "Symphony of the dead" czy "Transcendental Sleep"
są spoko.
Lemuria/Sirius B jest dużo lepsza od A'arab zaraq ale nie powiedziałbym żeby była to najlepsza płyta jaką Therion wydał.Choć parę kawałków z Lemurii i Siriusa jest naprawdę świetnych. -
Tomek
no generalnie gdyby nie
1. Into remembrance
2. Black fairy
3. Fly to the rainbow
4. Children of the damned, to nie zwrocilbym raczej na ta plyte wiekszej uwagi :P ( najbardziej mi sie podoba Into remembrance - jak zagrali to na koncercie bylo mi juz wszystko jedno co beda dalej grac :) )
no a jesli chodzi o taką naj najlepsza plytke to Theli jest bezkonkurencyjna - jedna piosenka pasuje do drugiej , a calosc ma niepowtarzalny klimat :)) -
-
Anonim
-
Morathi
a według mnie to ulubioną płytką jest Theli...
w sumie dość często puszczam ostatnimi czasy puszczam najnowsze dziecko Theriona ale i tak pozostaję przy Theli:))) -
Anonim
nie ma najlepszej plyty, kazda jest unikatowa, kazda zawiera "to cos" czego nie maja pozostale, chociaz jak sam Johnsson twierdzi - kolejna jest lepsza od poprzedniej, bo inaczej wydyawanie plyt nie mialoby sensu. od poczatku istnienia - jeszcze pod nazwa Blitzkrieg - zaskakiwali swoja tworczoscia, rozwijali sie...pomimo eksperymentow na Ho Drakon... i Leppace, przelom nastapil w Theli, od tamtej pory Therion stal sie inny, lepszy i jeszcze bardziej zaskakujacy. z reszta trudno sie dziwic skoro nad wszystkim czuwa Christopher. poza tym Therion nie bylby tak wirtuozeryjny gdyby nie to ze Johnsson i Niemannowie maja wolna reke w tworzeniu muzyki i kazdy pomysl jest rozwazany. odkad graja w takim skladzie, w kazdej plycie czuc cos innego, niepowtazalnego a jednoczesnie tajemniczego. wyszukane texty Karlssona i genialne aranzacie orkiestry w polaczeniu z ostrymi gitarowymi riffami, perkusja i przyprawiajacymi o dreszcze chorami sprawiaja ze takich perelek jak Syrius B, Lemuria, SOTR, Deggial, COA, Vovin, A'arab..., Theli, Lepaca Kliffoth plynie magia. powrotem do korzeni death metalowego grania jest z pewnoscia Demonoid - projekt Theriona, ktory powala na kolana tak samo jak wszystkie plyty Bestyji -
Morathi
-
Anonim
-
Moses the Prophet
-
Morathi
-
ahalja
-
Anonim
Witam.
Był taki okres w twórczości Therion, że wydali cztery pełne albumy, co roku jeden (1998-2001): Vovin, Crowning of Atlantis, Deggial, Secret of the Runes i te właśnie płyty uważam za najbardziej udane. Właściwie ciężko mi wytypować najlepszy według mnie album, spośród nich. Może CoA darzę najmniejszym sentymentem, ale to chyba głównie dlatego, że nie ma tam wiele świeżego materiału (cover i trzy wersje koncertowe); mimo to piosenka tytułowa i Mark of Cain (ze swoim rewelacyjnym riffem z motywu przewodniego) są świetne.
Mimo wszystko często sięgam też do starszych kompozycji Therion, czasem nawet do Paroxysmal Holocaust, a utwór In the desert of Set był bodaj pierwszym kawałkiem na bas jakiego nauczyłem w całości! -
biegnąca z wilkami
Kiedys mawialam, ze najbardziej lubie Theli... Moze cos w tym jest... To niesamowity album. Potem byl czas kiedy wolalam nowsze plyty, potem odkrywanie poczatkow tworczosci, jakze innych klimatem. A teraz wszystko zalezy od nastroju. Cala dyskografia jest dobra. I nie podoba mi sie jak ktos mowi ze wczesniej to grali beznadziejnie- na pewno sie rozwineli i graja duzo lepiej, ale to normalne...
A i tak najbardziej lubie koncerty!! -
Morathi
-
Anonim
-
Omen
Ja najbardziej cenię sobie Theli, chociaż wszystkich płyt się dobrze słucha, także tych deathowych. -
Anonim
ja lubie wszystkie płyty :) - najmniej słuchałem Beyond Sanctorum, ale Time Shall Tell, Of Darkness..., a szczególnie Ho Dracon Ho Megas i Leppaca Klifoth to katowała tak bardzo jak symfoniczne dokonania :) -
Anonim
Hmmm.... ja dopiero zaczynam Theriona poznawać :P I musze przyznać, że bardzo mi się podoba; ) Narazie mam jedną płytkę "Secret of the runes" a jeszcze mój kuzyn obiecał że pożyczy mi płytkę "Deggial". A piosenka... hmmm.... trudno powiedzieć... :P -
The Happyman
Limonko, z płyt Theriona polecam ci "Theli", "Vovin" oraz ostatnią "Lemuria/Sirius B". Są to cztery albumy naprawdę warte posłuchania (ostatni to podwójne wydanie)!

