-
David Hasselhoff
Wiadomo serial genialny, przełomowy, otwierający ludziom umysły na wszelkie przejawy tajemnicy.
Film kinowy doskonale podsumowuje cały serial. Jest tam dosłownie wszystko, cała esencja i groza. Scully i Mulder, jak zwykle kopią tyłki :)
Sceny z ciężarówkami, pszczołami, w podziemnej bazie to prawdziwy kunszt X-Filesowy. -
Lilith84
Szczerze?? Kocham X-Files bardziej niz mojego faceta, ale jesli chodzi o film kinowy to gdy szlam do kina te pare lat temu, spodziewalam sie czegos innego. A tak naprawde dostalam to samo co w TV, tylko ze musialam za to zaplacic :( Nie zrozum zle, kocham ten film tak samo, jak kocham serial, ale skoro carter zdecydowal sie na "kinowke" to mogl dac nam cos innego niz powtorke z telewizji :(
Ale zeby nie bylo "Fight the Future" the best :D:D:D -
Quantum Of Solace
Noc w noc katują mnie tym filmem w TV...
Moim zdaniem robienie filmu w oprawie The X-Files mija się z celem...
Sorry, ale to jest jeden dłuuuuugi odcinek The X-Files !
Ale muszę na koniec przyznać, że dobry odcinek!; )
The Truth Is Out There... -
El comendante Semp
W sensie, że jak? Przychodzą panowie w garniturach i puszczają Ci ten film przez całą noc aż do rana, czy po prostu trafiłaś na kanał gdzie często go powtarzają? :) -
-
Anonim
To brzmi jak coś u mnie, tylko nie panowie w czarnych garniturach, lecz żeńska część rodziny. I nie X-Files, a M jak Miłość. -
Quantum Of Solace
>semp napisał
>W sensie, że jak? Przychodzą panowie w garniturach i
>puszczają Ci ten film przez całą noc aż do rana, czy po
>prostu trafiłaś na kanał gdzie często go powtarzają? :)
to drugie ...
ten kanał chyba wykupił licencję na niekończące się puszczanie tego filmu... z okazji skorzystałam z trzy razy -jako, że się nudziłam... jak widzę, że jeszcze raz leci, to oglądam dopóki budynek nie wyleci :D -
Lilith84
Ja tam nie wiem, chociaz bylam lekko zawiedziona po wizyie w kinie, to nie wazne kiedy, o ktorej i ile razy, zawsze obejrze FTF. Niedawno lecialo u mua w telewizji i siedzialam po nocy, bo pore lekko nienormalna wymyslili. Rano szlam nieprzytomna do pracy, ale czego sie nie robi dla Muldera i Scully.... -
dr Gonzo
widziałem w kinie lata temu, pamiętam tylko muzykę i mouldera szczającego na plakat ID4. kinówka to po prostu kolejny gadżet żeby fanbojom kapuste wyciągnąć z kieszeni. mnie wyciągnęli i nie narzekałem.

