-
jsnpncz
Wczoraj Jack i Meg po raz pierwszy od długieeego czasu pojawili się na żywo :)
http://www.youtube.com/watch?v=Ijh3... -
Dragon
Dziękuje ci, poimprezowe uczucie, ze dzeki tobie, przybylem na to grono!
Dziekuje za wklejenie tego linka!
Dzieke ze Meg i Jack działaja i wydadza plyte <tak musi byc i bedzie!> -
Anonim
-
MJ
Aranż jest tak jakby... nieudany? Meg najlepszą perkusistką nigdy nie była, za to gitarzystką jest żadną. Wokal też brzmi podejrzanie słabo i robiła raczej za statystkę.
Cały występ pociągnął Jack i chwała mu za to. Generalnie obawiam się, że WS najlepsze lata mają już za sobą. Nie byłoby to złe - powinni pozostać legendą. -
-
Uff... doczekałam się potwierdzenia informacji :D
No to możemy świętować :D Sobota wieczór to dobry czas na opicie tego wydarzenia ^^'
A co do wypowiedzi pana nade mną:
1)cały wizerunek TWS zawsze się opierał na tym, że Meg była w cieniu Jack'a, a jedynie (a może i aż) dodawała smaczków zespołowi, w związku z czym tworzą taką spójną całość.
2)okres Elephant i White Blood Cells to faktycznie był ich najlepszy czas, ale wszystko przed nami... A jeśli chodzi o nazywanie ich legendą-wstrzymajmy się do momentu, kiedy Jack już się doczeka wnucząt... W moim mniemaniu określenie "legenda" jest zarezerwowane dla zespołów z conajmniej 20letnim stażem... Co nie zmienia faktu, że faktycznie zrewolucjonizowali alternatywnego rocka i legendarni to oni będą... :)
3)świat nabrał kolorów, dla uściślenia: czarno-czerwono-białych :) -
MJ
1. Tak, a teraz cień jest większy i ciemniejszy.
2. Coś mi jednak mówi, że średnia mniemań przechyliła szalę legendarności już jakiś czas temu.
3. Agreed. -
jsnpncz
Nie powinniśmy raczej oceniać kondycji TWS po tym występie. To raczej tylko taki przyjacielski gest w stosunku do gospodarza tego talk-show i jedna z nietypowych akcji, które przyszły im do głowy (jak one note show w Kanadzie) Najważniejsze, że pojawili się razem na scenie. To bardzo dobry znak :) -
MJ
Kondycja WS ściśle zależy od kondycji Meg, a ta na moje oko nie jest najlepsza.
Nie jestem wielkim zwolennikiem reaktywacji. Są Raconteursi, więc dobrej muzyki mi nie brak:) -
Owszem, Racounters po części rekompensują tą stratę... Ale mimo wszystko wolałam, jak działały dwa zespoły... Brakuje mi nowych brzmień WS, dlatego tak bardzo czekam, aż zaczną znowu tworzyć. Poza tym TR i TWS to dwie różne bajki...
-
Kapsi
Meg na gitarze no cóż cóż coś nowego ale mam nadzieje że nadal będzie na perkusji w TWS no i czekam aż coś nowego się pojawi bo TR to jak wyżej inna bajka więc -
karolina
-
Dragon
a ja nie lubie TR. Nie mozna mowic ze TR zastepuja TWS, bo nigdy tak nie bedzie! Reaktywacji pasków tez nie będzie, bo oni nadal są <3
a mi sie akurat podoba ta partia perkusyjna na gitarze w wykonaniu Meg! I tez uważam, ze moze daleko temu wykonaniu "we are going to be friends" do ideału, ale jakos mnie pochłoneło, ze sluchalem tego w kołko... Czy Meg jest w ciązy? bo ta sukienka wygląda na BARDZO ciążowa -
Kapsi
Nie sądzę ale cóż nawet jak tak to mi wisi. W każdym razie tak TR TWS nigdy nie zastąpią chociaż i ten i ten zespół lubię -
MJ
Moim zdaniem TR wcale nie padł tak daleko od TWS. Taka tylko subiektywna opinia.
-
...a to jest uwarunkowane dominacją Jack'a... On dużo siebie wnosi do TR i TWS... dlatego słychać, że brzmienia są podobne, chociaż tak różne...

