-
Martyna K.
-
Dragon
łaaaaa!!!! Linki do piosenek - niedziałają : ( A ja musze je mieć, bo są lepsze na mp3 niz te z płyty (sa lepiej "pocięte") Jakby ktoś mógł znaleść i dac linki do piosenek bo ja na takim szperaniu sie nie znam niestety ; P (na googlach też nie :P) Z góry dziękuje ^^ niedługo robie zdjęcia ^6 i rzeczywiście - jest pałac kultury i nauki ^^ bystre oko ktoś tu ma; D -
Martyna K.
Strasznie bystre, szczególnie, że jestem ślepa jak kret;)
No, ale skoro PKiN widzę codziennie, to dziwne by było, gdybym go nie zauważyła; ) -
Dragon
ja w sumie tez widze pałacyk codziennie, ale też go upchneli na samej krawędzi strony, ble; P -
-
Martyna K.
Rozglądać się trzeba :)
Moje wrażenia po pierwszym przesłuchaniu:
podobają mi się najbardziej [jak narazie]:
-You Don't Know What Love Is (You Just Do As You're Told)
-I'm Slowly Turning Into You
-Conquest
-A Martyr For My Love For You
-Icky Thump
A strasznie się czułam słuchając "St. Andrew"; )
Ogólnie oceniam pozytywnie :) -
Anonim
St.Andrew jest straszne... szczególnie jak się słucha od razu po 'Prickly Thorn...', takie przejście z wesołego brzdąkania z dudami w tle do takiego strasznego czegoś. No. -
Martyna K.
Tak więc, chyba St.Andrew mogę oficjalnie uznać za najmniej lubianą przeze mnie piosenkę TWS... Chociaż nie wiem czy to w ogóle można nazwać piosenką... -
Dragon
ja chce zdementowac ! :D
Ja KOCHAM owa piosenkę a raczej recytacje ^^
Tzn, wiem że większości się niepodoba ale ja uważam że jest bardzo oryginalne - połączenie kobzy, gitary i perkusji a do tego rytm się zmienia ( nietaktowne uderzenia werbla) - i właśnie, według mnie, po Prickly thor, But Sweetly Worn brzmi genialnie ^^ Bo jest utrzymane w podobnym nastroju (ach ta szkocja ^^) Ale oczywiście to moje zdanie. I ja tak chyba mam - nikt prawie nie lubi alluminium z wyjątkiem mnie chyba; P -
Lollipop Lady
-
Yorick
Jak dla mnie "St. Andrew" to rewelacja. Znakomite dopełnienie "Prickly thorn...". Po trzech odsłuchaniach trudno mi sobie wyobrazić jedno bez drugiego; -)
Ogólne wrażenia dotyczące płyty - jak najbardziej pozytywne. Brzmieniem trochę przypomina mi De Stijl i WBC, tylko lepiej dopracowane. Ale też odejście od schematu "gitara+perkusja" (dudy!). Nie wszystko podoba mi sie tak samo, nie mogę się przekonać do "You don't know what love is". Ale tak czy owak płyty słucha się od początku do końca bez odrobiny znudzenia.
Najlepsze moim zdaniem kawałki (poza Icky Thump):
"Conquest" - fenomenalny śpiew
"Prickly thorn" i "St. Andrews" - dudy!
"Rag & Bone" - dialogi :-)
"A martyr for my love for you" - kandydat na przebój radiowy
"Effect & cause" - interesujący tekst -
jsnpncz
Premiera była dziś, a "Icky..." jest na 23 miejscu listy muzycznych bestsellerów Merlina. To chyba niezły wynik, hm?
http://www.merlin.com.pl/frontend/b... -
Anonim
-
Martyna K.
Po całonocnym słuchaniu- całą płytę oceniam jako b.dobrą, ale do St.Andrew się chyba naprawdę nie przekonam, bo ma na mnie jakiś bardzo dziwny wpływ; )
Ja widzę Icky Thump już na 20 miejscu. Pobił nawet Kołysanki-Utulanki- jest dobrze :) -
Anonim
mam pytanie... czy wy tez macie tak ze poczatek kazdego utworu jest przesuniety na koniec poprzedniego?? -
Jula
ja niestety miałam okazję tylko raz przesłuchać...
ale już po pierwszym razie mogę stwqierdzić, że płyta jest na prawdę super, Conquest i I'm slowly turning into you - wspaniałe :] -
Dragon
endrju - też tak mam :PP tak płyta "pocięta" zeby na wierzy, discmanie "ładnie" przechodziło. Gdy piosenki sciaga sie na mp3, to nienajlepiej ten zabieg wychodzi (przynajmniej u mnie)

