-
Konrad Ibn White
Niestety nie mogłem być, a chętkę miałem, szcfzególnie po koncercie strajpsów w 2005 roku. Kto był. widział i słyszał niech pisze. Materiały audio-video mile widziane. -
szklana krewetka
-
Bonejangles
-
-
Konrad Ibn White
wiem tylko tyle, że ostro grali i Jack powiedział na powitanie: 'Dżestem Dżek' -
tomek
Było niesamowicie, wiedziałem, że będzie super, ale koncert przerósł moje oczekiwania, dali z siebie wszystko, Jack szalał i nie oszczędzał gardła.
Na bisie zagrali Attention, Broken Boy Soldier, Many Shades... i Salute...
Większość piosenek z nowego albumu zagrali, wszystko wspaniale. -
szklana krewetka
Ech... w sumie jak się nie było, to chyba lepiej nie wiedzieć jak było fantastycznie.... -
Dragon
-
Monna Pomona
-
Anonim
koncert w sumie ok, ale nagłośnienie było ciut zjebane, nawet stojąc daleko od sceny wnerwiały mnie jakieś niepotrzebne szumy i trzaski
no i ludzie od nagłośnienia zepsuli jeden ekran na cały dzień -
Monna Pomona
-
Aur!nko
Mnie tam zepsuty ekran walił, jak stałam pod samą sceną :D A nagłośnienie właśnie było w pełni prefesjonalne, bo pod sceną nie pękały Ci bębenki, a kilometr od sceny też było bardzo dobrze słychać :)
A koncert zajebisty!! No i przed Raksami support Editorsów, na których falowałam na rękach tłumu :D -
Anonim
kilometr od sceny brzmiało troszkę lepiej niż jakbym stał pod samą sceną, więc jednak nie było dobrze
świetnie nagłośniona była np. erykah, massive attack też dawał radę
i nie wiem czy to ten typek z editors tak śpiewa, czy przez nagłośnienie tekst wszystkich piosenek brzmiał jak jeden nieprzerwany bełkot -
tomek
>robert napisał
>koncert w sumie ok, ale nagłośnienie było ciut zjebane,
>nawet stojąc daleko od sceny wnerwiały mnie jakieś
>niepotrzebne szumy i trzaski
>no i ludzie od nagłośnienia zepsuli jeden ekran na cały
>dzień
Ja, stojąc pod barierką mniej więcej na wysokości LJ Lawrence'a (bas), inaczej to odebrałem. Pod sceną było po prostu za głośno i troche gorzej było przez to słychać, papka się robiła. No i centralny, wysoki glośnik zasłaniał mi Brendana. Ale i tak było wspaniale.
Na kolejnym koncercie (Roisin Murphy) znacznie się cofnąłem i dźwięk był super, ale na Raconteursach byłem tylko pod sceną, więc moge tylko podejrzewać jak było na tyłach. -
-
Anonim
-
Aur!nko
Dziewczyno, Ty po takich przeżyciach chcesz jeszcze bootlegów?? :P
No urodzona pod szczęśliwą gwiazdą; ) -
Anonim
-
nickkk
koncert był miażdżący, jeden z najlepszych jakie widziałem w życiu o ile nie najlepszy. tak trochę zeppelinowsko, świetnie, naprawdę super przeżycie. -
Tratatata
łee myslalam ze materialy macie a tylko opowiadacie jak fajnie bylo
heh -
Aur!nko
Opowiadanie swoją drogą :D
Ale czymkolwiek z koncertu nie pogardzę :)
P.S. Równiótko miesiąc temu panowie z TR właśnie kończyli swój arcy koncert :D

