The White Stripes [765]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Konrad Ibn White

    Niestety nie mogłem być, a chętkę miałem, szcfzególnie po koncercie strajpsów w 2005 roku. Kto był. widział i słyszał niech pisze. Materiały audio-video mile widziane.
  • szklana krewetka

    Popieram prośbę :)
  • Bonejangles

    Ja również; ]
  • Konrad Ibn White

    wiem tylko tyle, że ostro grali i Jack powiedział na powitanie: 'Dżestem Dżek'
  • tomek

    Było niesamowicie, wiedziałem, że będzie super, ale koncert przerósł moje oczekiwania, dali z siebie wszystko, Jack szalał i nie oszczędzał gardła.
    Na bisie zagrali Attention, Broken Boy Soldier, Many Shades... i Salute...
    Większość piosenek z nowego albumu zagrali, wszystko wspaniale.
  • szklana krewetka

    Ech... w sumie jak się nie było, to chyba lepiej nie wiedzieć jak było fantastycznie....
  • Dragon

    a ja nie lubie racounters; p
  • Monna Pomona

    koncert przekurwazajekurwabisty
  • Anonim

    koncert w sumie ok, ale nagłośnienie było ciut zjebane, nawet stojąc daleko od sceny wnerwiały mnie jakieś niepotrzebne szumy i trzaski
    no i ludzie od nagłośnienia zepsuli jeden ekran na cały dzień
  • Monna Pomona

    i tak było fajnie :]
  • Aur!nko

    Mnie tam zepsuty ekran walił, jak stałam pod samą sceną :D A nagłośnienie właśnie było w pełni prefesjonalne, bo pod sceną nie pękały Ci bębenki, a kilometr od sceny też było bardzo dobrze słychać :)

    A koncert zajebisty!! No i przed Raksami support Editorsów, na których falowałam na rękach tłumu :D
  • Anonim

    kilometr od sceny brzmiało troszkę lepiej niż jakbym stał pod samą sceną, więc jednak nie było dobrze
    świetnie nagłośniona była np. erykah, massive attack też dawał radę
    i nie wiem czy to ten typek z editors tak śpiewa, czy przez nagłośnienie tekst wszystkich piosenek brzmiał jak jeden nieprzerwany bełkot
  • tomek

    >robert napisał
    >koncert w sumie ok, ale nagłośnienie było ciut zjebane,
    >nawet stojąc daleko od sceny wnerwiały mnie jakieś
    >niepotrzebne szumy i trzaski
    >no i ludzie od nagłośnienia zepsuli jeden ekran na cały
    >dzień

    Ja, stojąc pod barierką mniej więcej na wysokości LJ Lawrence'a (bas), inaczej to odebrałem. Pod sceną było po prostu za głośno i troche gorzej było przez to słychać, papka się robiła. No i centralny, wysoki glośnik zasłaniał mi Brendana. Ale i tak było wspaniale.

    Na kolejnym koncercie (Roisin Murphy) znacznie się cofnąłem i dźwięk był super, ale na Raconteursach byłem tylko pod sceną, więc moge tylko podejrzewać jak było na tyłach.
  • Anonim

    Jest jakiś bootleg?:>
  • Aur!nko

    Dziewczyno, Ty po takich przeżyciach chcesz jeszcze bootlegów?? :P

    No urodzona pod szczęśliwą gwiazdą; )
  • Anonim

    Chcę wszystko, co by mi o tym wydarzeniu przypominało;)
  • nickkk

    koncert był miażdżący, jeden z najlepszych jakie widziałem w życiu o ile nie najlepszy. tak trochę zeppelinowsko, świetnie, naprawdę super przeżycie.
  • Tratatata

    łee myslalam ze materialy macie a tylko opowiadacie jak fajnie bylo
    heh
  • Aur!nko

    Opowiadanie swoją drogą :D

    Ale czymkolwiek z koncertu nie pogardzę :)

    P.S. Równiótko miesiąc temu panowie z TR właśnie kończyli swój arcy koncert :D
| |

Dla fanów Marthy Megan White i Johna "Jacka White'a" Anthony'ego Gillisa, czyli po prostu duetu THE...



Fotki

Miejsca grona (0)