The Godfather [1709]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    jak w tytule. mile widziane uzasadnienie.
    jak dla mnie dwójka, za ten mroczny klimat i młodego Vito.
  • Pani Magister Królowa Eeva

    Ja tam lubię każdą część... nie moge powiedzieć którą najbardziej...

    Pierwszą, za Marlona i Sonnyego i za scenę kiedy Sonny bije Carla..

    Drugą za młodego Vito, za scenę kiedy Michael mówi do Freda że ten złamał mu serce..

    Trzecią za Vincenta i tekst "Nephew, from this moment foward you can call yourself Vincet Corleone"..

    :)))
  • Grono.Net

    PIERWSZA CZESC jest zdecydowanie najlepsza, mnie osobiscie najbardziej podoba sie pierwsza scena:

    rozmowa Don Vito z Amerigo Bonasera, to bylo genialne

    druga scena ktora wyjatkowo mi sie podoba jest samo zakonczenie gdy Michael stal sie Donem i przywrocil miejsce rodziny na nalezne miejsce; )
  • Grono.Net

    chodzi mi dokladniej o ten moment gdy jego zona poszla po drinki i zobaczyla kim stal sie jej maz; )
  • Pani Magister Królowa Eeva

    O tak, to była fantastyczna scena... miałam kiedyś kadr z niej na pulpicie, ale zdjęcie mi sie gdzieś zapodziało :(
  • Anonim

    zdecydowanie scena chrztu i rozprawienia sie z wrogami...
  • Pani Magister Królowa Eeva

    Muzyka jest świetna w tej scenie. Ma moc.
  • Anonim

    muzka plus te slowa "Czy wyrzekasz sie grzechu" i M. odpowiada "Tak" a calosc przepleciona scenami zabijania konkurencji...
  • herbata

    Jak dla mnie- część II. I tyle :D
  • Anonim

    Uwielbiam wszystkie części. Pierwszą za cudownego Marlona Brando i przystojnego, młodego Al Pacino. Drugą za Roberta de Niro, jako młodego Vito. Trzecią zaś za Andy Garcia.

    Moje ulubione sceny to w : cz. I, ostatnia scena, gdy Michael staje się prawdziwym donem i drzwi do gabinetu się zamykają,
    w cz. II, gdy Michael mówi, że Fredo złamał mu serce, w cz. III, gdy Michael wspomina swoje życie, a potem umiera.

    Wszystko to "udekorowane" jest wspaniałą muzyką. Moim zdaniem to najlepszy film jaki, tylko powstał, gdyż pokazuje życie mafii od innej, prywatnej strony, ukazuje miłość do rodziny i nie tylko. Po prostu nie da się opisać słowami tego filmu....
  • herbata

    muzyka... muzyka... ech muzyka



    cudowna... wspaniała.... MEGA!
  • Grono.Net

    Hmm gdyby nie obsada film byłby taki sobie. Ogólnie wolę Dawno temu w Ameryce.
  • Anonim

    ale wlasnie w duzej mierze obsada decyduje o tym jaki jest film :P
  • Grono.Net

    Cóż raczej źle się wyraziłem :> Gdyby nie obsada pewnie bym go nie obejrzał. Mówię że jak dla mnie to taki średni jest ten film. Książki nie czytałem więc może się za nią wezmę. A jeśli chodzi o film to ciągniee się on jak guma, dlatego wolę Dawno temu w Ameryce.
  • Rafał

    ten film to najlepszy film swiata! mistrzowska obsada, mistrzowskei wykonaine, mistrzowski scenariusz i rezyseria! najlepsza oczywiscie pierwsza czesc bo byla piersza ale druga i trzecia tez niczego sobie! trzecia w szczegolnosci! mogl bym ten film ogladac milon razy! w zadnym innym fil\mie nie mozna wczuc sie tak idealnie w klimat mafii wloskiej w ameryce! KOZAK!!
  • Anonim

    a tak btw:

    ja wczoraj odswierzylem sobie "Prawo bronxu"... i tez polecam... no i oczywiscie "Chlopcy z ferajny"!
  • Anonim

    Pierwsza część
    .
    .
    .
    .
    "I believe in america..."
  • Anonim

    oglądając film miałem warażenie, że Sonny z "Prawa Bronxu" to Sonny i Don Vito w jednej osobie??
  • Anonim

    >Sonny i Don Vito w jednej osobie??

    ale chodzi o Santino tak?
  • Anonim

    tak, o niego mi chodzi. Sonny z Prawa Bronxu działa jak Santino "Sonny", a mówi i myśli jak Vito. co wy na to??
    ps. zresztą można zrobić osobny topic filmy gangsterskie. niby jest takie grono, ale nic się tam nie dzieje, zresztą tu jest więcej osób.
| |

http://ojciec.chrzestny.filmweb.pl/ - Najpiękniejsza trylogia, ponadczasowy film "I'm gonna make hi...



Fotki

Miejsca grona (0)