Sztuki Walki [5807]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Ja uważam że sztuka musi mieć potwierdzenie i dowody po przez walki w turniejach wszechstylowych a nie poprzez reklamy i teorie.
  • Anonim

    Chodzi Ci o K1, Pride itp.?
  • Anonim

    Coś w tym stylu...
  • Twoja Stara

    no tak, ale nie każdy kto trenuje SW robi to żeby pokazać światu jaki jest zajebisty. poza tym twój sifu mógłby się wkurwić za takie jazdy i wtedy grozi ci wywalenie z klubu czyli koniec doskonalenia, tak myślę
  • Anonim

    Dokładnie- mistrzowie niektórych stylów nie zezwalają na udział w czymś takim, niekoniecznie dlatego, że nie daliby rady. Nie dziwię im się, mówiąc szczerze, bo to, co się dzieje na takich zawodach, nie ma nic wspólnego z zasadami sztuk walki, jakie się zwykle wpaja w dojo. Szacunku do przeciwnika za grosz (wystarczy popatrzeć, jak się zachowują najlepsi zawodnicy mma), brutalna siła, dużo tępej agresji i wszystko sprowadza się do tego, kto komu szybciej rozbije mordę. Mnie to też jakoś specjalnie nie pociąga. Nie mówiąc już o tym, że ludzie trenujący niektóre style mieliby problem z wykazaniem się chociażby z tego powodu, że część chwytów stosowanych w ich szkołach może być zabroniona.
  • Anonim

    Jeszcze w bajki wierzysz? :D

    http://www.bullshido.net/; )
  • Twoja Stara

    >Krysiul compiled with gcc napisał

    > Nie mówiąc już o
    >tym, że ludzie trenujący niektóre style
    >mieliby problem z wykazaniem się chociażby z tego
    >powodu, że część chwytów
    >stosowanych w ich szkołach może być
    >zabroniona.

    na zawodach na Gwardii widać to było dobitnie - wielkie jak worki rękawice uniemożliwiają skuteczną obronę przed zejściem do parteru. Bullshit to właśnie taka walka gdzie nie możesz złamać ręki przeciwnikowi ani uderzyć go pięścią w grzdyl

  • Anonim

    Tym nie mniej jednak formuły typu pride czy ufc są najbliższe 'starciom bez reguł' (celowo właśnie w cudzysłowiu, bo już sto osób tłumaczyło dlaczego nie) ze wszystkich znanych zawodów. Wiadomo, że to nie jest ulica, ani pole walki. Ale z formuł nie okaleczających trwale i nie prowadzących do zgonu (jasne - najłatwiej kogoś załatwić przy pomocy starożytnej sw szczel-ba) są najbliższe warunków realnych.

    Idę o zakład (czyli jak to Ahmed ujął poetycko - 'stawiam jaja na szali';) że Sakuraba czy Silva wystawiony na przeciwko dziadka ze 115 czarnymi pasami kung fu po prostu zmasakrują staruszka.
  • Anonim

    dokładnie :)

    przede wszystkim liczy się doświadczenie a doświadczenie uzyskuje się przez praktykę a praktyka kreowana jest tylko poprzez starcia/sparingi

    oczywiście nie chodzi mi tu o doświadczenie w stylu "trenuje już 40 lat, mam tyle i tyle pasów, mówią do mnie mistrzu i jestem doświadczony"

    doświadczenie z pola walki jest jedynym słusznym miernikiem umiejętności
  • Anonim

    Ktoś tu powiedział że w MMA jest agresja,chamstwo itd...W MMA np.w PRIDE agresja jest trochę na pokaz żeby zrobić show.Chamstwa tam też niema bo nikt na nikogo nie pluje i po jajach nie kopie, jest czysta walka i kazdy zawodnik szanuje drugiego.
  • Anonim

    Pewnie, że chamstwa nie ma. Wystarczy raz obejrzeć zawody. To nie jakieś WWE, czy inny shit, tylko prawdziwa, właśnie honorowa walka.

    A co do tej agresji to też różnie to bywa. O ile np. Silva czy CroCop to dzikie zwierzaki, to już np. braciszkowie Gracie czy Sacuraba przeważnie są siłą spokoju :)
  • Twoja Stara

    kiedyś popularne było coś takiego jak Wrestling z ubranymi jak pedały grubasami lub dziwakami w stylu Hulka Hogana, też był to show i imho Pride i podobne głupoty z Polsat Sport to tylko rozwinięcie tego bzdetu. Można pooglądać ale to jest tak samo realistyczne jak MacGyver
  • Pan Pafnucy

    >Freddy napisał
    >Pewnie, że chamstwa nie ma. Wystarczy raz obejrzeć
    >zawody. To nie jakieś WWE, czy inny shit, tylko
    >prawdziwa, właśnie honorowa walka.
    >
    >A co do tej agresji to też różnie to bywa. O
    >ile np. Silva czy CroCop to dzikie zwierzaki, to już
    >np. braciszkowie Gracie czy Sacuraba przeważnie są
    >siłą spokoju :)

    Obejrzalem kilka walk CroCopa i przed walka jest spokojny chyba ze mówisz o tym że podczas walki jest agresywny tzn kopie ludzi po glowie ^^
    W CroCop stroy troche mu odbijalo czy o tym mówisz?
  • Anonim

    Raczej mówię o tym, że (przynajmniej w walkach które widziałem) Mirco ostro piłuję japę na konkurentów przed walką, drwi itp.

    Pride mam z tymi bzdurami w rodzaju WWF czy WWE wspólny element show. Natomiast różni się zasadniczo faktem, że w Pride walczą naprawdę.
  • Twoja Stara

    powszechnie wiadomo że w K1 ustawiają walki, tam gdzie jest kasa musi być show, zresztą w prawdziwym sporcie, polityce i życiu codziennym od hcolery jest przypadków oszustw itp to niby dlaczego w Pride miałoby być inaczej? Bullshido? hehe
  • Justin Illusion

    Ty-Ga Karate is nonsense.

    The founder, Gary Wasniewski calls himself a 10th Dan, when he was officially only ever graded to 5th Dan in the UK.

    Tony Leslie LOST 8-0 in a tounament where legitimate styles of Karate put forward fighters...
  • Justin Illusion

    *Ty-Ga* *Karate* jest niepoczucie. założyciel, *Gary* *Wasniewski* woła (dzwoni do) siebie (samodzielnie) 10-e *Dan*, kiedy on był oficjalnie tylko kiedyś *graded* do 5-ego *Dan* w ZJEDNOCZONYM KRÓLESTWIE. *Tony* *Leslie* STRACIŁ (ZGUBIŁ) 8-0 w *tounament* gdzie usankcjonowane style *Karate* wysuwał bojowników (myśliwiec)...
  • megablasta von bigshoot'a

    lol, I don't use english-polish tranlators, so I've not known that their output is so funny. Really, it's easier even for english beginer to understand, what you mean, then trying to figure it out from something like this. btw, TyGa sucks :)
  • Daniel Marański

    Yes, ty-ga sucks, szczegolnie prowazone przez psktw a nie ma to jak autoreklama przez powinowaconych w wlascicielem klubu, he he he
| |

Sztuki walki, a także sporty i systemy, oraz wszystko co ma związek z tematem: sprzęt, dieta, pr...



Fotki

Miejsca grona (1)