sztuka nowoczesna [2188]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • 951

    No to może się trochę odważymy i wypowiemy co czujemy o tym co widzimy i dotkniemy tego co czujemy. Jeśli masz coś do powiedzenia na temat synchroakcji ciebie z tym co czujesz, gdy nurkujesz w sztuce opowiedz- własnymi słowami, odczuciami, spojrzeniami, myślami, sformułowaniami, pobaw się!!! Powiedz o tym, co czujesz kiedy ze sztuką obcujesz.
  • 951

    Może dla zajawki zacznę, dleikatnie. ( bo w tym temacie lepiej żeby bez cytowania)

    Świat to obraz. taki temat mi sie nasuwa, kiedy patrzę na sztukę, patrzę i obserwując czuję jak ona staje się moją codziennością, zwykłością i powszedniością, niczym szczegulnym i poprostu tym, co jest. Bo jakoś tak się składa, że to, co dzisiaj widzę w galeriach i muzeach, na festiwalach i zrywkach sytuartkcji tak bardzo zmiekcza granicę pomiędzy sztuką a życiem i światem (elementy zapożyczone ze świata, ulic miast itpitd., grające dużą rolę w wielu ciełach sztuki, [bo czy czasem słowo dzieło się nie wzięło i nie czasem zacięło?]). Dlatego wędrując spotykam już poza galerią, bo na ulicy (przez ulicysztukę, też) sztukę. I to nie w formie jedynie sztuki ulicy, bo widzę to też tam, gdzie nie było to zamierzone- w przypadkowych sytuacjech, które mają miejsce na ulicach miast, w zjawiskach majacych miejsce w naturze, permanentnie na murach budynków, permanentnie patrząc. I dzieje się to za chwilę po wyjściu z galerii, w której o niewiele inaczej to samo widziałem. Kiedys możed to było mniej widoczne, ale teraz jest powalająco widoczne i jasne. Konkretnie mówiąc sztuka juz nie pozostawia wyjścia- widzisz, że świat to sztuka, obraz, dzieło i to Ty jesteś jego twórcą w każdej myśli. Do takich wniosków doprowadza mnie sztuka współczesna, która nieżadko styka się tak ściśle z tą najdawniejszą ( odciśnieta łapa na pradawnym kamieniua i tagi na ścianach itp.), że istotą jej było byćmoże zbliżenie człowieka opisującego i oddającego świat przez ekspresję twórczą do odczuwania i poprostu przeżywania świata, tak by naprawdę on sam w sobie był sztuką. Widzę tak nie chcąc, jedynie widząc, że owszem...Bo cóż, może nie moglibyście zaakceptować w galerii okna na dom i jego wnętrze, wziętego dokładnie z ulicy? Albo nie zaakceptowalibyście filmu, lub performance'u pokazującego zwykłą historię z autobusu? Nie wiem, czy to jest istota sztuki, bo widzę, że w formie wskazującej kierunek, że w intencjach rodzący kontekst, czegoś ponad, ona jest w stanie wyjść poza tą prawidłowość bycia zyciem..może dlatego że w sensie kosmicznym nie zetknelismy jeszcze jako ludzkość sztuki z życiem, tak jak uczynieliśmy to z nią w sensie ziemskim..