-
мιsнка
nie chodzi mi o kwestie filozoficzno symboliczne, a raczej pewna dosłowność w jakiej motywów fekalnych dotyka się współcześnie..
nie wiem.. może to dlatego, ze ja mam niestety galopującą wyobraźnię.. jak ktoś mi mówi o złamaniu nogi, to czuję pekanie kości i rozrywanie tkanek, a jak ktoś porusza temat kupy, to mi automatycznie śmierdzi.. z tym, że ja to ponoć jestem pokurwiona. -
monty_fr
ta zastana sprawa to krzyk artystow o ratunek w wojnie z galerzystami i krytykami, Wojnie w ktorej tworcy od lat sa na przegranej pozycji> ogolnie smierdzaca sprawa. -
Poray
to jest wojna, to jest system, kasa, rynek, pieniądze. więc komu sie dziwić? artysta ma często pozycje wyrobnika robotnika, a kuratorzy i galerzysci jak ci wyzyskiwacze :).
tak już musi być jeśli ktoś chce sztuke nadal kupować i sprzedawać. presje i wpływy
-
monty_fr
Poray, dziekuje ze choc raz poparles moja teze ale w waznej sprawie;Wszechmoc marszrangow ma rynku sztuki potrafi doprowadzic najtwrdsze umyysly do frustracji. -
-
Anonim
No co... Zrobić kupę to dość podobny proces...
Polecam lekturę "masy kałowe" :P -
monty_fr
-
Anonim
Można by tak powiedziec... Czemu nie, owszesm tak. Bo to wszystko to jest strasznie gówniana sprawa; / -
monty_fr
-
jhghjgjhg
Najlepsi prowokatorzy to The Krasnals, co widzę ich akcje to padam ze śmiechu i respekt za malarstwo
http://thekrasnals-pl.blogspot.com/

