-
Hirósy
Czy znacie jakieś ciekwe prowokacje w nowej sztuce??
piszę pracę na ten temat i każdy pomysł mile widziany....
Z góry dzięki!! -
VVujcio VVariatuńcio
Ingres abp. Wielgusa był nietuzinkową prowokacją, reszta na tym tle raczej blednie. -
Poray
e tu juz takich wątków było 1500 .
a co cie konkretnie interesuje ? bo prowokacja prowokacji nie równa. jaki obszar tematyczny?
w nowej sztuce tj. w tej teraz z ostatnich paru lat z ostatnich 10-ciu czy ilu? sprecyzować :)
- akurat wraca moda na prowokacje, zwłaszcza jesli chodzi o body art, ciało w sztuce.
prowokatorem jest niewątpliwie Maurizio Cattelan (vide jego rzeźba papieża "La Nona Ora" : http://www.orbit.zkm.de/?q=node/44 albo specyficzne rzeźby na ulicy w Mediolanie http://www.corriere.it/vivimilano/s... ) obie prace były bardzo atakowane słownie i fizycznie..
ogólnie prowokuje sztuka feministyczna jak np Sigalit Landau, Tracey Emin, .. albo matka performensu Marina Abramovic. wciąż aktywna.
jest tez prowokujący fotograf Andrea Serrano . i jego "Trajectory" (a poszukaj sobie, bardzo fajne hihih :D) . wciaż ma problemy z wystawami.
w Polsce to procesująca się wciąż (choć chyba już zawiasy dostała) Dorota Nieznalska i jej już osławiona medialnie "Pasja". albo sado-maso-kontrowersyjne występy grupy Suka Off, wywalane, zabraniane, odwoływane. czy też Zbyszek Libera i jego "Lego System".
dużo tego. ogólnie. zalezy w jakim sensie badasz kwestie prowokacji artystycznych.. |??? -
dobre pytanie ,tylko kogo ma to prowokowac,chyba laikow, bo quorum przypadkow mnie powiedzmy ,troche obeznanego wcale nie sklania do takiej refleksji ze jest to prowokacja.
mozna by sie tu rozpisywac o kazdym ztych przykladow z osobna,wnioski beda taki ze jako p. odbieraja ja zawsze inne grupy spoleczne wezmy np kozyre jej piramida zwierzat wzbudzila kontrowersje w srodowisku akademickim,a pasja nieznalskiej w imperium rydzyka,ten sam krzyz bylby obraza dla wyznawcow judaizmu.
suka off nie wiem ale im chyba chodzi o to zeby tak o nich mowic ,widzialem kilka spektakli i sa one po prostu kiepskie,to raczej sposob na rozglos
libera jest juz taka klasyka ze tez trudno mowic o prowokacji
a moze obieranie ziemniakow w zachecie?
chociaz po fontannie na armory show to juz nic nie dziwi -
-
Anonim
Gunther von hagens? Oburzają się nań, i z krewnymi niespecjalnymi też się nie kryje. -
-
Anonim
Facet twierdzi że tak, media powtarzają, ludzie uważają że tak. Więc prowokacja z pewnością to jest (bo ludzie sprowokowani są i oburzeni też), a sztuka to może działania faceta jako performance, nie zwłoki jako rzeźby :P -
-
Anonim
Wiesz, osobiście nie uważam plastynacji za sztukę, ale z drugiej strony, jeżeli gunther funkcjonuje w zbiorowym pojęciu jako artysta-skandalista, to odpowiadając na pytanie o prowokacje w sztuce, wpasowuje się on wg mnie w tę kategorię. Szczególnie zważając na to, iż prowokacje, jak ktoś już z resztą zauważył, działają głównie na laików, którzy jak sądzę, nie przywiązują największej wagi do zanalizowania wieczornych wiadomości, w których mówią że to co robi ten facet to w sumie jednak sztuka. -
no wlasnie chyba tylko wiadomosci sa sklonne wrzucac go do tego grona ajka srodowiska ,krytykow dajmy na to.raczej nie zabieraja zdania albo olewaja goscia
-
Hirósy
dzięki bardzo za pomoc
ale jeśli chodzi o sprecyzowanie to najbardziej mnie inreresuje prowokacja natury seksualnej, naruszanie godności drugiego człowieka wykorzystując go w dziełach np.bez jego zgody, jakaś totalna obscena........(powiedzmy ostatnie 50lat:)
ale i tak dzięki -
Anonim
-
Anonim
2H - amerykańska grupa z Seattle, często w swoich grafikach odwołuje się do praktyk sm, bdsm.
http://www.myspace.com/2H ( powinienem mieć katalog z ich wystawy, więc jak chcesz to go zeskanuję)
Pornsaints - uwielbiam ten projekt, choc raczej to jest fotografia nagich ciał, niż przedstawianie seksu
http://www.pornsaints.org/
Agnes Kunz Vigil - fotografia ( dosyć zabawne)
http://www.akvphoto.com/
Rajan- dosyć ciekawe grafiki, czasem bardzo odważne ( byłem na jego wystawie w gallerie duchatier/Paris 3)
http://rajah.canalblog.com/
Batallo - brytyjski grafik
http://www.battaolo.com/blog/
-
Anonim
ja Ci człowieku Zbigniewa Liberę proponuje, Katarzynę Kozyrę. Szczególnie ten pierwszy prowokuje swoją sztuką i jest to bardzo błyskotliwa prowokacja, odważna... obóz koncentracyny z kolcków lego, filmy wideo itd. Bardzo ważny twórca i do tego samouk -
Anonim
hmm.. battaolo przykuł moją uwagę... no i 2H... a nie jakieś tam Kozyry, - to przestała być już żywa sztuka... :)...
najciekawsze są chyba rzeczy których nie ma "jeszcze" w encyklopedii, no nie..?
pozdrawiam -
Poray
powtórze. Andrea Serrano - sprawdz. fotograf taki i jego prace "Piss Christ" albo "Trajectory" :D -
Poray
-
perszing
hmm...zastanawia mnie samo istnienie takiego zagadnienia jak "prowokacja" w dziale "sztuka"... może jestem idealistką, ale sztuka wydaje mi się być wartością ponadczasową...po dziś dzień zachwyt budzi idealna proporcja kolumny doryckiej czy dzieła hieronima bosha, które jak na owe czasy musiały budzić oburzenie społeczeństwa, ale które bynajmniej nie torowały drogi do szybkiego zaistnienia, a wyrażały wewnętrzne niepokoje artysty czy coś w tym rodzaju...mimo wszystko nie przeterminowują się. kiedy patrzę jednak na czasy obecne, to zastanawia mnie celowość umieszczania prezerwatywy w monstrancji czy wypchania piramidy zwierząt... i nie wiem w końcu, czy o sztukę tu chodzi, czy o dość szybkie zaistnienie w ciasnym środowisku artystycznym... no bo pewnie, łatwiej z dnia na dzień stworzyć coś, o czym trąbić będzie teleekspress i o godzinie 17 po południu jest się znanym twórcą nawet w domach babć, rozwiązujących krzyżówki... tego typu prowokacja jest najszybszą drogą do usłyszenia własnego nazwiska na ustach innych...chociaż być może, gdyby nie ona, to od średniowiecza stalibyśmy w miejscu...ale granica między taniochą i kiczem a wartością niesioną przez prowokację jest naprawdę cienka... w moim pojęciu sztuka powinna nakłaniać do kontemplacji, wyciągania wniosków, jako zjawisko niemal metafizyczne...dla porównania polecam obajrzenie prac krzysztofa malca...
teraz awangardą jest bycie normalnym... -
Poray
>ale sztuka wydaje mi się być wartością
>ponadczasową...po dziś dzień zachwyt budzi idealna
>proporcja kolumny doryckiej czy dzieła hieronima bosha,
>które jak na owe czasy musiały budzić oburzenie
>społeczeństwa, ale które bynajmniej nie torowały drogi
tych super znanych dziś dzieł Boscha chyba nikt nie widział w tamtych czasach. oficjalnie Hieronim malował maryje, obrazy religijne i inne badziewia dla bractwa różańcowego, by wyżyć. a arcydzieła trzymał w składziku (notabene nieoficjalnie był też członkiem sekty adamitów - taka religijna wersja nudystów/ być może stąd jego dobra znajomość anatomii).
>kiedy patrzę jednak na czasy obecne,
>to zastanawia mnie celowość umieszczania prezerwatywy w
>monstrancji czy wypchania piramidy zwierząt... i nie wiem w
>końcu, czy o sztukę tu chodzi, czy o dość szybkie
>zaistnienie w ciasnym środowisku artystycznym... no bo
>pewnie, łatwiej z dnia na dzień stworzyć coś, o czym
>trąbić będzie teleekspress i o godzinie 17 po południu
>jest się znanym twórcą nawet w domach babć,
>rozwiązujących krzyżówki...
a tu dużo racji, też sie zgadzam ze wiele dzieł mają tylko efekt doraźny i przemijający. ale to też charakter naszej epoki, w której nic sie nie ostaje i przemija. Tak jak pliki w globalnej sieci , tak samo dzieła sztuki w świecie artystycznym, szybko tracą aktualność i znikają. To nic złego, szaleństwo, wolność i chaos. bywa podniecające. hahaha :D
>średniowiecza stalibyśmy w miejscu...ale granica między
>taniochą i kiczem a wartością niesioną przez prowokację
>jest naprawdę cienka...
sztuka próbuje sie przebijać poza swoje ograniczenia. Prowokacje mają prawo bytu, nawet te najbardziej żałosne - bo to daje prawdziwe świadectwo czasu.
>w moim pojęciu sztuka powinna
>nakłaniać do kontemplacji, wyciągania wniosków, jako
>zjawisko niemal metafizyczne...dla porównania polecam
>obajrzenie prac krzysztofa malca...
>teraz awangardą jest bycie normalnym...
haha. sprytna teza i przekorna. jak dla mnie to już nie ma awangardy w sensie teraźniejszym. jak ktoś mówi ze coś jest awangardowe to mi sie tak maksymalnie z latami 70'tymi kojarzy. nie ma już awangardy ani neo-awangardy teraz jest tylko post-zajebistość :D
-
Lu$ka
wydaje mi sie ze wszystkie prowokacje szczegolnie te wspolczesnie sa zakamuflowanym krzykiem ludzi bardzo przestraszonych i pogubionych w obecnym swiecie...w ktorym zawsze mozna pojsc o krok dalej przekroczyc jeszcze jedna granice...zaszokowac,obrzydzic ,wystraszyc...a jedyna ucieczka jest komercja,ktora przeradza sie w chwilowa slawe autora...chwilowe szczescie...dla mnie jako odbiorcy to wszystko jest jak zamek z piasku...zastanawiam sie juz tylko co bedzie potem...bo teraz widze co sie dzieje-przekraczamy granice...a co bedzie jak przekroczymy je wszystkie...i co wtedy???czy moze sztuka rownie "niebezpiecznie" odchyli sie w druga strone???

