sztuka nowoczesna [2188]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • 951

    Czy aby nie dzieje się tak, że sztuka powraca do swojego początku? Patrząc na ulice miast, często można spotkać odbite łapki(jak te w jaskiniach) na ścianach, dzisiaj w postaci tzw. tagów itp. Czy więc sztuka niczym Ouruboros nie zjada właśnie swojego własnego ogona? Może sztuka robi tak cyklicznie... Co z tą Sztuką dalej? Czy można ją ocalić od umamicznego dekoracjonizmu, ukazywania świata na zasadzie lustra? Czy sztuka nadal łączy nas z czymś ponadzmysłowym, z wartościami wyższymi? CZy sztuka ma sens, czy może jest tylko podobna do gry komputerowej i wibratora i ma zaspokajać potrzeby?
  • Anonim

    *po polsku piszemy uroboros
    ///////i symbolizuje poniekąd nieskończoność/////
  • 951

    masz racje uroboros. Symbolizuje nieskonczone krecenie sie w kolko
  • Anonim

    widze ze masz wene na tematy. sztuka to akurat daleko jest od umierania, umierac to ona mogla w epoce kiedy najwiekszymi ziomalami byli akademisci.
  • Leluja

    Na ten temat mam pogląd odmienny, ponieważ uważam, że sztuka już jakiś czas temu umarła. Wymownym tego znakiem był ,,Biały kwadrat na białym tle" Malewicza. Po prostu osiągnięto granicę sztuki i dalej już pójść nie można. Domyślam się, że pewnie wywołam tu gwałtowny sprzeciw i oburzenie niektórych, ale takie jest moje zdanie.
  • Anonim

    Dobrze, nawet jeśli ów biały kwadrat był takim apogeum, to czy wszystko, co nastąpiło po nim, zostało przezeń jakoś zanegowane? czyli czy innymi słowy należy postrzegać sztukę jako parabolę, która po przekroczeniu jakiegoś punktu spadkowego traci swoją istotę (przestaje być sztuką), czy też w ogóle nie można tego tematu rozpatrzać na płaszczyźnie siatki geometrycznej, a z pewnością nie jako pojedyńczej paraboli? Ja optuję za tym drugim.
  • Leluja

    Po prostu sztuka się skończyła. Przeszła przez wszystkie etapy, aż doszła do swego kresu. W I poł. XX w. powstawało pełno bardzo krótkotrwałych stylów (-izmów: ekspresjonizm,kubizm, dadaizm, surrealizm, itd.), które okazały się ślepymi zaułkami i można by powiedzieć, że były początkiem końca. To proces rozciągnięty w czasie i wyznaczenie konkretnego punktu byłoby chyba niemożliwe.Parabolą też bym tego nie nazwała, bo jest to proces nieodwracalny. Obraz Malewicza podałam tu jako symbol.
  • fran

    banda z was teoretykow i tyle , to ze wszystko juz bylo nie przeszkadza w tym by odkrywac to na nowo , zmienia sie najwyzej technika,od poczatku istnienia sztki zajmowala sie ona tym samym i tak bedzie dopuki bedzie istnial czlowiek, zawsze sztuka dotykala problemow(kondycji) ludzkich choc mowiona roznymi jezykami, to ze kwadrat malewicza jest momentem krancowym nie oznacza tez ze tych krancow nie ma nieskonczenie wiele
  • lu.


    az sie osmieję..

    to wreszcie umiera czy umarła. bo się pogubiłam ?


    bzdura, że aż malewicz westchnął.. zaraz tylko czy on umiera czy juz umarł. oto jest pytanie

  • 951

    Oby sztuka nie stała się nie tą ważną sprawą, którą być powinna, lecz pustą zabawą próźniaków.
  • mei

    Sztuka nie umiera. Ma się dobrze i rośnie w siłę. Jest obecna we wszystkich dziedzinach życia. Niemożliwym jest, by umarła, bo wciąż rodzą się kolejni artyści, którzy tworzą, funkcjonują, są wrażliwymi osobami, a nie nieczułymi zjadaczami chleba. Amen; )
  • Anonim

    Sztuka tak jak głupota granic nie zna.
  • powoliłapie

    po malewiczu sztuka po prostu zmieniła trochę swoją definicję (kolejny raz) tak jak po wynalezieniu fotografii itd.
    Wydaje mi się że takich zmian jest i będzie jeszcze bardzo dużo i będą coraz częstrze. A ludzie któży wieszczą koniec sztuki po prostu nie potrafią się przestawić myślowo na nieco inny shemat jaki w galerii dostają (ale to nic złego, gdyby to wszystko było choć trochę prostrze mogłoby się zrobić banalne, więc musi trzymać naprawdę wysoki poziom).
  • pies Stasia - Gryzimuzg :=]

    Sztuka nie umarła i nie umrze, bo nie jest istotą żywą. Może przestac istniec, ale to wraz z człowiekiem. A co do Malewicza - jest on "ojcem" tylko jednej z drug sztuki.
  • Leluja

    A może to ci, co uważają, że sztuka ma się nadal całkiem dobrze, nie potrafią się przestawić myślowo na inny schemat? Powtarzają ogólnie przyjęte sądy, które wypada mieć, często bez głębszej, obiektywnej refleksji, a za to bardzo emocjonalne. Nie będę przedstawiać tu całego filozoficznego wywodu, ale za to polecam lekturę ,,Końca historii" jednego ze znaczących filozofów XX wieku - Francisa Fukuyamy. To co się odnosi do historii, według mnie dotyczy również, a może przede wszystkim, sztuki i zwłaszcza w tej dziedzinie jest to tak dobrze widoczne. Może się i rodzą geniusze, potencjalnie wybitni artyści. Ale co z tego? Należy im raczej współczuć, że urodzili się w takich czasach.
  • 951

    Z czym nas Sztuka łączy i do czego jest nam potrzebna?
  • Bartlomiej

    ja sie wypowiedzialem na ten temat tutaj:
    http://artpolnet.com

    ale zartowalem.
  • fran

    >Małgosia N. napisała:
    >A może to ci, co uważają, że sztuka ma się nadal
    >całkiem dobrze, nie potrafią się przestawić myślowo na
    >inny schemat? Powtarzają ogólnie przyjęte sądy, które
    >wypada mieć, często bez głębszej, obiektywnej refleksji,
    >a za to bardzo emocjonalne. Nie będę przedstawiać tu
    >całego filozoficznego wywodu, ale za to polecam lekturę
    >,,Końca historii" jednego ze znaczących filozofów XX
    >wieku - Francisa Fukuyamy. To co się odnosi do historii,
    >według mnie dotyczy również, a może przede wszystkim,
    >sztuki i zwłaszcza w tej dziedzinie jest to tak dobrze
    >widoczne. Może się i rodzą geniusze, potencjalnie wybitni
    >artyści. Ale co z tego? Należy im raczej współczuć, że
    >urodzili się w takich czasach.

    myslowo nie potrafie sie przestawic na inny schemat bo takiego nie ma ,albo jestem debilem,jak kolega wyzej zauwazyl sztuka umrze ale wraz z czlowiekiem , reszta to jest paplanina a kolezanka chce tylko ta paplanine zreszta tylko dla samej paplaniny ( czyt sztuki paplania) podeprzec jakas bibliografia, tylko po co , to niczego nie zmieni sztuka byla jest i bedzie
  • Leluja

    Zauważyłam, że jak ktoś nie ma argumentów, to używa jedynie pustych, agresywnych sformułowań - to dopiero jest paplanina. Dlatego nie będę dyskutować i odpowiadać na takie komentarze, chyba, że ktoś napisze coś ciekawego i mądrego. Wiem, że moje słowa pewnie niejednego ,,twórcę" rozwścieczyły, ale to już ich problem, niech sobie mają swoje poglądy, ich sprawa, ja mam swoje i już je wyraziłam. Można dyskutować, ale mając konkretne argumenty, a nie nieustannie powtarzając frazesy.
  • powoliłapie

    Wydaje mi się że sztuka nie ma się dobrze, ona umiera i rodzi się na nowo tylko troszeczke inna. zasem trudno o konkrety zwłaszcza w tak ogólnym temacie - w sztuce najnowszej chyba większość zjawisk trzeba najpierw brać "na czuja" żeby się nie zniechęcić - dopiero później przychodzi ta część merytoryczna
    Pozdrawiam
    ps nie ma się czym denerwować