Państwowa Straż Pożarna [719]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anka

    Właśnie zostałam skrytykowana za to że wierzę bezsprzecznie w dzielnych strażaków, a to nie zawsze jest prawda. Jestem ciekawa co wy o tym myślicie?Czy wszyscy strażacy zasługują na pochwałe za swoje bohaterstwo czy też zdarzaja się tzw. niegodni?Oczywiście zdaję sobie sprawe z tego ze jestesmy na gronie strażaków i wiekszość opinii będzie pozytynych ale zależy mi na obiektywiźnie... jestem cieawa co napiszecie; -)
  • Anonim

    no cóż ten ktoś miał racje.Nie wszyscy są dzielni.Czy to w OSP czy w PSP.Znam kilku-dotyczy przeważnie kierowców-że pożaru na oczy nie widzieli,a jak już pojadą to panika i strach w oczach.Oczywiście zadarzają się i za bardzo dzielni-przez co narażają siebie oraz innych członków załogi tzw.napaleńcy!Ale oczywiście ogromna przewaga jest tych dzielnych.Odwaga i bohaterstwo jak by nie patrzył jest wpisany w ten zawód.Pozdrawiam:)
  • Lisek Chytrusek :)

    Moim zdaniem to wszystko zalezy od indywidualnosci,wszedzie zdazaja sie rozni ludzie,a w OSP tym bardziej,jesli chodzi o PSP natomiast to wydaje mi sie ze malo jest takich wyjatkow,ale na pewno sa.nie na prozno straz ma najwieksze zaufanie z wszystkich sluzb mundurowych:)i starajmy sie zeby bylo jeszcze wieksze,bo poki co to OSp czasami nawala w dosc perfidny sposob,lecz czestop jest za to winien sprzet o ktory ciezko w OSP a szczegolnie tym malym ktore nie sa w KSR
  • Anka

    no tak, ale mówicie teraz bardzo ogólnie.Znacie jakieś przykłady???nie mówie tutaj o nazwiskach ale sytuacjiach kiedy strażacy nie powinni być strażakami. Sprzęt sprzetam ale jak u nas do pewnej akcji przyjechała jednostka bez wody i nie wiedzieli dlaczego nie mogą jej podać, a potem jak obczaili że zapomnieli zatankować udawali że im się autopompa zepsuła.Co wy na to ???
  • Żubr się puszczy!!!!

    A jak przyjeżdza na akcje OSP. Z samochodu wytaczają się strażacy ( ciężko jest porównać to do normalnego wysiadanie z samochodu) a jeśli się rozmawia z takim delikwentem to jedyna rzecz o jakiej się myśli to jakaś popitka albo zakąska bo śmierdzi alkoholem.
  • Tomasz

    Chyba troche przesadzasz, fakt faktem to sie zdarza. Ale sam wiem że w PSP takie wybryki też mają miejsce. Jeżeli tak się dzieje to wina dowódcy i zarządu w OSP, że nie reagują na takie sytuacje.
  • Anonim

    Noi takich za fraki i niech wypier***ją dożywotnio... zajmują miejsce młodszym, sprytmiejszym i chcącym bardziej pomagać....
  • El Prezesso

    to racja sama byłam światkiem jak jeden chcial jechac do akcji w stanie wskazującym albo w połowie munduru. Są różne przypadki. Mi osobiście nie podobają sie sytuacje kiedy to strażak podpala by jego jednostka miała wiecej wyjazdów lub by być pierwszym na miejscu zdarzenia. Takie zachowania powodują ze ludzie też zmieniają o nas zdanie. Co z tego, że większość bedzie się starała by pokazać się jak najlepiej jak przyjdzie taki jeden i wszystko zepsuje.
  • Tomasz

    Nie podobają Ci sie? Trzeba im powiedzieć stanowcze NIE!! Podpalacze won ze straży!! Jak u nas się cos takiego zdarzyło to ten jegomość od razu PO wyroku sądu(3/5 + 4 lata jeszcze w aktch) został usunięty z jednostki.

    Któryś pijany pojechał? Jeżeli jest blisko do jednostki dowódca powinien odesłać go nawet z miejsca akcji. A jak bedzie dalej to niech siedzi w samochodzie i nie wyłazi.

    Fakt stereotyp strażaka- ochotnika to koleś z pod sklepu czekający z piwem, winem itp. aż syrena zawyje... Mając takich druhów między nami nie szybko się zmieni postrzeganie nas przez ludzi.
  • Anka

    tak, to jasne że należy z tym walczyć zarówno z podpalaczami jak i pijanymi strażakami ale jak?kiedy zazwyczaj to ze podpala , robi "dla jednostki" więc znajduje tam raczej uznanie niż potępienie i wszyscy się cieszą że bedzie akcja wiecej. u ciebie BaWóŁ ukarali takiego a u nas to normalka że podpalają z tych małych jednostek trawy czy cos żeby sie pokazać bo do nieplanowanego pozaru nie mogą się wyrobić. A pijani strazacy to tez prawda, ale nie można mówić że to wina dowódcy, który powinien odesłać takiego, ale sama byłam świadkiem kiedy koledzy delikwenta go kryli co by się dowódca o nim nie dowiedział, przy czym chodził w niepełnym umundurowaniu. potem zerwało prądownice i właśnie on nią dostał. przyjechała karetka, a że nie wygladał jak strażak to nici z ubezpieczenia i dowódca poprostu nie potwierdził jego udziału w akcji.
  • Tomasz

    Nie twierdze ze to wina dowodcy, bo on chyba na sile nikomu nie wlewa do gardla... ale wydaje mi sie ze chyba ludzie w jednostce powinni sie znac nawzajem i dowodca powinien zwrocic uwage na delikwentow ktorzy maja w zwyczaju popijac.
    Jestem ciekawy jak koledzy go kryli? Bo nie wydaje mi sie zeby tak trudno bylo zauwazyc ze ktos jest pijany, no chyba ze sie nie chce widziec...
  • Anonim

    Jezeli podpala strazak to w oczach calego społeczeństwa psuje imie niedośc ze danej jednostki OSP lecz wszystkim w kraju... Taki zwykły obywatel przeczyta w gazecie nagłowek " Strażacy Ochotnicy podpalają " (poniewaz gazety musze rozwiac i podkrecic sytuacje) to taki czlowiek bedzie krzywo patrzyl na swoja jednoste i patrzyl ochotnikom na rece ... Niestety taka jest prawda ale niema sie co martwic i zalic tylko takie "zjawiska" trzeba tepic ... Pozdrowienia :D
  • Anonim

    Jak by ludzie przejmowali się takimi podpaleniami to straż nie miała by najwyższego popracia w rankingach popularności. Odnosnie nawalonych strażaków, w Mińskiej PSP takiego nie spotkacie a jesli przyjedzie jakis z OPS to szybko jest "przegoniony" przez pewnego dowódcę, czym zystał sobie miano kapo :D.

    Odnosnie temetu:
    W Mińskiej PSP niedawno zostało odznaczonych 2 strażaków. W ostatniej chwili wyniesli ludzi z płonącego drewnianego budynku. Jak juz byli w progu to bydynek się zawalił i na plecy (naszczęscie delikatnie) poleciały im palące deski i bale.
  • El Prezesso

    witam Bartek czemu ja Ciebie nie kojarzę z PSP z Mińska????
    Ciekawa jestem kogo odznaczyli??
    Wiesz autorytet autorytetem bo sam wiesz, że mało się czyta o takich sprawach niż o korupcjach w policji naprzykład (nie urażając nikogo).
  • Anonim

    Może dlatego ze nie widzisz zdjęcia :D i nie wiesz jak wyglądam :D ? A 2 opcja to, że prawdopodobnie nie miałem okazji się z Tobą spotkać.
  • Anka

    Mówiłam o dowódcy PSP, który nie może znac wszystkich, a naczelnika tej jednostki zapewne niewiele to obchodziło kto i w jakim stanie pojechał do akcji. Paliła się stodoła więc jak to bywa w takich sytuacjach kręciło się wielu gapiów i ciężko było odróżnić kto jest strażakiem a kto nie bo tylko jednostki KSRG mają regularne umundurowanie. Przy takich akcjach naprawdę trudno jest utrzymac porządek dlatego zdrzają się takie przypadki. A jeżeli mowa o podpaleniach to z założenia nie mają wyjść na jaw dlatego sie zdarzają bo ludzie nie myślą o konsekwencjach, kiedy się wszystko wyda. Poza tym robią to ludzie z małych jednostek których sprawy nie są nagłaśniane zbytnio dlatego straż nei traci wiarygodności co nie zanczy że nie należy ze zjawisiem walczyc. Inna sprawa ze praca strazaków jakby nei było jest niebezpieczna przez co ludzie darzą ten zawód szacunkiem i wiele powiedzmy uchybień są w stanie strażakóm wybaczyć.
  • El Prezesso

    Bartek może to prawda, bo miałam tylko praktyki w styczniu; p to może się nie spotkaliśmy
    Druhna zginęła w ogniu

    "To był nieszczęśliwy wypadek" - mówią strażacy, którzy w środę gasili pożar stodoły w miejscowości Dąbcze koło Leszna. W czasie akcji została ciężko ranna 23-letnia Edyta J.. Należała do Ochotniczej Straży Pożarnej. Po przewiezieniu do szpitala zmarła. Bezpośrednią przyczyną śmierci były obrażenia wewnętrzne. Lokalna społeczność jest wstrząśnięta

    Do tragedii doszło pod koniec akcji. Przewrócił się element łączący elementy konstrukcyjne stodoły. Na kobietę spadła cegła i część tynku. W wypadku ucierpiała też jej koleżanka. Jej życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo.

    Pożar gasiło 35 strażaków i 7 wozów strażackich. Strażacy powołali specjalną komisję do wyjaśnienia przyczyn tragedii.
  • GUsia

    co do tego wypadku pewnie wielu sie sie bedzie wypowiadało,i kazdy bedzie sobie zadawał pytanie czy tak musialo sie stac??Ale wlasnie w polsce tak jest ze cos musi sie stac zeby ludzie choc na chwile zaczeli myslec
  • El Prezesso

    masz rację ludzie się zastanawieli czy ona była odpowiednio ubarana i wogole. Ale jedno się liczy dziewczyna straciła życie.
  • Herman

    nie zmienia to faktu że powinno to dać do myślenia, pierwsza moja myśl jest taka że nie miała hełmu na głowie, reszta ubrania ochronnego nie chroni przed takimi urazami, ale moge sie co do tego hełmu mylić. sam się wielokrotnie przekonałem że hełm to BAAAARDZO ważna część wyposarzenia, praktycznie w 100% akcji w których biore udział mam go na sobie, tak samo jest z rękawicami, obuwiem ochronnym i nomexem, nie wyobrażam sobie po prostu ze ktoś jedzie do akcji w koszarówce, albo w cywilnym ubraniu a i takich clownów widziałem

    pozdr.
| |

grono dotyczące Państwowej Straży Pożarnej. Uwagi, pomysły, zastrzeżenia... wszystko mile wid...



Fotki

Miejsca grona (0)