-
Adehadynia
Sytuacja jest taka: siedzisz z dziesięcioma kumplami, każdy dzierży piwo w dłoni, jest fajnie, ale w pewnym momencie każą Ci pić. Odmawiasz, tłumaczysz się ideologią, ale oni twierdzą, że jedno piwo nie zaszkodzi. I tu dylemat: ortodoksyjnie odmawiać, czy iść za tłumem? -
Adehadynia
Podobny temat już był (nawet taki sam), ale w sumie to dotyczyć może wszystkiego: alkoholu, fajki wodnej, papierosa, czy tam jakiegoś dodatku, który sobie przyjmiemy. Chodzi raczej o to, czy ktoś ma skuteczne metody na pozbywanie się takich nachałów (dać w ryj-to już opatentowane) -
Anonim
-
Anonim
-
-
Anonim
wśród facetów jest chyba trochę inaczej...oni raczej nie wstają i nie wychodzą -
Anonim
no to odmawiaja pod pretekstem no nie wiem ze ich dziewczyna tego nie toleruje a potem masz z nia spotkanie -
Anonim
-
qzn
może mam dziwnych znajomych albo jakiś lewy jestem, ale jeszcze nie byłem w sytuacji, w której żeby ktoś naciskał tak silnie, żeby było problemem odmówić. wg. savoir vivre'u nie wypada pytać dlaczego ktoś nie pije i nalegać żeby wypił, jednocześnie nie jest wymagane tłumaczenie się z abstynencji. -
celo
najlepiej powiedziec raz a dobrze. jak nie rozumieja gląby to ich sprawa :) -
Anonim
odmuwic oczywiscie .... ideologia tlumu troche glupia jest wiec lepiej niełamać swoich zasad przez kogoś ale to kwestia naszej silnej woli; ) -
Anonim
-
Anonim
Dlaczego tłumaczyć ideologią? Nie bardzo rozumiem. Nie piję dla siebie...tak samo jak nie jem mięsa. To czy w danym momencie jestem w mniejszości czy nie, nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Naprawde rzadko kiedy musiałem "tłumaczyć" się dlaczego. Z drugiej strony temat podejmuję wyłącznie wtedy, kiedy wiem, że z daną osobą będę miał o czym rozmawiać. Nie będzie mnie na siłę przekonywała do swoich racji itd. -
celo
ja mam problem gdyż bee swiadkiem na ślubie moich przyjaciol... potem jak zwykle bedzie wesele... bez kielicha ma sie ponoc nie obejsc... ehh mam nadzieje ze nie bede do niczego zmuszany... ale texty typu "to jest wesele, musisz sie z nami napic" sa mega chujowe :/ -
Anonim
Ja w sierpniu ide na wesele kuzyna. To syn brata mojego ojca, a zarazem mojego chrzestnego, ktory lubi sobie wypic. Jakos w ogole sie tym nie przejmuje. Mysle celo, ze najwazniejsze na weselu jest to...aby sie dobrze bawic. A do tego wystarczy dobre nastawienie. -
Anonim
Kurde ja przerzyłem swój ślub bez kielicha i kotleta!; )
byłem na sali jedynym wege a ślub ustaliliśmy na bezalkoholowy
Nie żebym tak chciał kogoś nawracać ale zebym nie musiał
sponsorować pijactwo :P A tu narzekania jak to będzie jako świadek :/
Na pytanie dlaczego nie pije odpowiadam
zgodnie z prawdą że jestem poprostu sobą.
Radze się zastanowić czy przypodobywanie się rodzinie ma coś
wspólnego z samodzielnym kierowaniem swoim życiem. -
Anonim
Adam - na weselu podales mieso czy bylo ono jednym z nielicznych wege? -
Anonim
byłem jedynym wege i ze swoich pieniędzy na mięcho nie wydałem
Niestety wege wesele ciężko byłoby przeprowadzić bo żona nie jest wege. -
Anonim
Aha, rozumiem :) A juz chcialem pytac jak goscie przyjeli wesele bez alko i miesa; ) -
Anonim
Bez alko to się już często zdarza i dobrze!
Z reszta co to za wesele 25 osób; )
planujesz? :P
-
Anonim
no fakt, raz na moich urodzinach bylo wiecej osob; )
hm...nie planuje co najwyzej mysle jakby to moglo wygladac :] wiesz... taki juz wiek, ze mysli skupiaja sie wokol planow zalozenia rodziny, dzieci itp. stary jestem; )

