-
Radek
Bez sensu. Człowiek nie ma kilku miliardów lat. W kilka miliardów lat zdążyłby przekształcić się w amebe po czym znowu rozwinąć cywilizacje i powtórzyć ten wyczyn potem jeszcze dwa razy. :-)
A na marsie grawitacja jest za niska na dłuższe przetrwanie życia. Para wodna ulega fotolizie, tzn. pod wpływem słońca rozpada się na wodór i tlen. Na ziemi wodór później znowu łączy się z tlenem gdyż na skutek fotosyntezy w atmosferze jest go dużo. Jeśli nie spotka tlenu, ucieknie w kosmos. Na marsie grawitacja jest znacznie mniejsza i wodór ucieka tam znacznie szybciej. Jeśli nawet udałoby się podgrzać planetę i posadzić tam lasy (co byłoby o tyle trudne, że woda mogłaby zniknąć jeszcze zanim rosliny by sie rozpleniły), woda wciąż powoli by uciekała w kosmos a tlen w skały (dokładniej łącząc się z żelazem tworzyłby rdzę). Warto zauważyć, że to na marsie już raz się stało. Dlatego właśnie jest czerwony. Zostało na mim tylko trochę lodu ukrytego pod ziemią. Z resztą Wenus miało podobną historię. Tam oceany również wyparowały. Wbrew pozorom główną przyczyna dla której życie jest właśnie na Ziemi a nie na Marsie i Wenus jest to, że Ziemia jest największa, a nie że jest odpowiednio daleko od słońca (np. Wenus jest cieplejszy od Merkurego, mimo, ze leży dalej od słońca).
A dlaczego człowiek nie będzie terraformował Marsa dla tych twoich prostych roślin?
Są trzy powody:
1) Pieniądze
2) Pieniądze
3) Pieniądze
Powiedz mi ile procent podatku więcej chciałbyś płacić, wiedząc, że terraformujesz Marsa nie dla siebie ale dla jakichś prostych roślin? :-) -
Radek
A co do czynników które podałem, to jest również bardzo wiele czynników których nie podałem a także jeszcze więcej takich, których ja również nie wziałem pod uwagę.
Np zamiast chlorku sodu w oceanach mógłbyś mieć rozpuszczony głównie kwas siarkowy. Życie przystosowane do takich warunków czułoby się w tym doskonale, ale jak kwas siarkowy działa na człowieka to wie każdy. Warto pamietać o tym, że za najstraszliwszą truciznę na ziemi jest uznawany tlen. (Dla bakterii beztlenowych jest bardziej niebezpieczny niż cokolwiek innego) Życie potrafi się dobrze przystosować do naprawdę trudnych warunków.
Możesz mieć np. gwiadzę typu M. Ten typ gwiazdy jest zdecydowanie najczęściej spotykany wokół słońca. Typ M oznacza czerwonego karła. Pod czerwonym karłem mogłoby przetrwać życie i co wiecej trwałoby wiele miliardów lat dłużej niż pod gwiazdą typu G jaką jest Słońce (czyli żółtym karłem). Czerwone karły są mniejsze i zużywaja paliwo dużo wolniej niż żółte, a wiec świecą wielokrotnie dłużej. W zwiazku z tym świecą więc znacznie słabiej i planeta musi krążyć znacznie blizej nich, by życie mogło na niej przetrwać. To również jest możliwe. Gożej, kiedy człowiek próbowałby się osiedlić pod takim czerwonym słońcem. Zapewne mógłby przetrwać ale dostawałby znacznie mniej promieniowania UV niż na ziemi. Efekt byłby taki jak u nas w ciągu zimy, lub na wysokich szerokościach geograficznych. Problemy z witaminą D, nieustanna zimowa depresja. Ludzie żyjący na dalekiej północy radzą sobie z tym doświetlając się specjalnymi lampami. Na planecie pod gwiazdą typu M, byłoby to również niezbędne.
Z kolei pod gwiazdą wyraźnie większą i jaśniejszą od słońca nie dało by sie zamieszkać. Takie gwiazdy żyją bardzo krótko i nie pozwoliłyby na rozwój bardziej złożonego życia. A jak mówiłem wcześnie, uważam że człowiek jest do tego stopnia przystosowany do życia na Ziemi, że nie byłby w stanie przetrwać na planecie na której nie ma już złożonego życia. A nawet jeśli byłoby tam już życie to jeśli nawet nie byłoby trujace to i tak nie nadawałoby się do jedzenia. :-)
Najbliższą gwiazdą typu G (czyli podobnie jak słońce, żółty karzeł) od słońca Jest Alfa Centauri A. I co ciekawe System Alfa Centauri (składający się z Alfy centauri A, Alfy centauri B i Proximy Centauri) jest najbliższym Słońcu systemem gwiezdnym. System Alfa Centauri dzielą od ziemi jedynie nieznacznie podnad 4 lata świetlne. Tam mogłaby istnieć planeta nadajaca sie do życia, choć też niekoniecznie dla ludzi.
Jednak następną gwiazdą typu G jest dopiero Tau Ceti, położone 12 lat świetlnych od słońca. Odkryto tam nawet planetę poza słoneczną I tu niespodzianka. Absolutnie nie nadaje sie do zamieszkania. Tu jest ładna wizja artystyczna przedstawiajaca zwykły dzień pod gwiazdą Tau Ceti: http://www.spaceflightnow.com/news/...
Ten układ jest bardzo zaśmiecony. Komety bombardują tam planety bez przerwy. Takie kataklizmy jak ten na ziemi pod koniec ery dinozaurów zdarzają się tam dosyć regularnie.
I takich czynników jest z pewnoscią znacznie więcej, a każdy z nich ma bardzo wiele odmian i różne natężenie. -
Radek
A co do Spore, to odkryłem Groxów. Jak dla mnie wygląd beznadziejny. Wyglądają równie głupio jak pokemony. A wogóle to trochę wkurza mnie, że wiekszosć ras jest humanoidalna. Moja nijak nie jest. Podejżewam, że humanoidalna sylwetka jest w kosmosie bardzo żadka. Na siemi też rozwinął ja tylko jeden gatunek, a kosmici mają z całą pewnościa zupełnie inną budowę wewnętrzną. Uważam, ze kosmita od ziemianina różni się conajmniej tak, jak trzy ziemskie gatunki żyjące w podobnym środowisku jednak bardzo odlegle spokrewnione od siebie (trzy różne wysoko rozwinięte typy): rak (stawonóg), ośmiornica (mięczak) i rekin (kręgowiec). Łączy je tylko to, że każde ma jedną parę oczu, jednokierunkowy przewód pokarmowy, jakąś fornę szczęk i układ oddechowy w postaci dość podobnie funkcjonujących skrzeli. Te cechy powstały u kręgowców stawonogów i mięczaków oddzielnie, a są podobnie. Myślę że u kosmitów też je znajdziemy w jakiejś formie. Ale reszta będzie raczej całkiem inna.
No ale dosć wywodów naukowych, wiem, że z tym zawsze przesadzam. :-) Wracając do Groksów faktycznie mnie zaatakowali i nie pozwolili dotrzeć do środka galaktyki. Ale ja się zemszczę. Jeśli nie dotrę do centrum galaktyki, to przynajmniej ich kosztem dostanę inne odznaczenie - "gwiazdę spokoju" hehehe... Jeszcze nie było w mojej galaktyce takiej cywilizacji która by zadarła z Veloranami bezkarnie, mimo że próbowali niejedni... :-] -
Narkoman
Powiem że pięknie sie wypowiedziales na temat zycia na innych planetach :) -
-
Radek
Znalazłem Ziemię. Jest w tym jednym ramieniu galaktyki, które jest jakby najbardziej całe, przerwa jest w nim najdalej od środka. To tuż za tą przerwą jest wyraźna jasna formacja z błękitnych olbrzymów przypominająca literę T. I jak już jesteś koło tego, szukaj żółtych gwiazd. Jedna z nich nazywa się Słońce. -
Narkoman
-
Baran
http://www.youtube.com/watch?v=i-fo...
Uwaga oglądając to odbierasz sobie przyjemność znalezienia Ziemi; ) -
Narkoman
Juz ogladalem kilka takich filmikow a i tak nie znalazlem :P dla mnie tak galaktyka jest cholernie symetryczna poza kilkoma szczegolami xD -
Radek
Ja na podstawie właśnie takiego filmiku znalazłem. Szukania i tak było sporo, ale wiedziałem przynajmniej w jakim obszarze szukać. A jak się już tam dostałem to było łatwo. Ale okazało się że przetłumaczyli nazwy wszystkich planet. Mamy też słońce a nie Sol lub Sun. a z księżyców jest księżyc Ziemi, Ganimedes (Jowisza) i Tytan (Saturna). Na ciemnej stronie ziemskiego Księżyca założyłem miasto (chciałem jak najmniej zepsuć geografię tego układu, ale mieć go też pod kontrolą). Ale niebo wygląda dosyć ciekawie. Z np. Merkurego doskonale widać wszystkie pozostałe planety równie dobrze jak Księżyc u nas na Ziemi. Odległości w Spore są małe. A swoją drogą ciekawe, że Ziemia jest tu planetą typu T1 na nie T3... -
Аркадян ®
>A swoją drogą ciekawe, że Ziemia jest tu planetą typu T1 na nie T3...
Może wkroczyłeś na ziemie kiedy miała ze 1-2 mld lat :D poczekaj drugie tyle i możesz poszukać nędznych form życia=człowiek; ] -
Narkoman
Ciekawa teoria :D
Wiecie co, ja właśnie lubie spore za to że wszystko widać z planety, nie to co u nas na ziemi; ) Raz gram faze stwora a tutaj nagle patrze: Jaki zajebisty ksiezyc wschodzi i to jaki ogromny a za nim widać rusza sie jakas planeta :D Szkoda ze wszystkie uklady startowe są takie same (nie liczac wygladu poczatkowej planety) chcialbym grac faze stwora na ksiezycu jakiegos gazowego olbrzyma w ukladzie planetarnym z dwoma nuklearnymi olbrzymami (chodzi o dwie niebieskie gwiazdy) Wtedy to by było do oglądania na niebie. Plutona niestety nie ma w układzie, gra powstala po tym jak wykluczono plutona z listy planet.
(nie czytajcie drugiego członu, i tak nie uwierzycie)
A właśnie przypomnialo mi sie ze jakies 2 lata temu czy poltorej roku snil mi sie sen. Gralem w spore i patrze w niebo i kieruje kursor na plkanety ktore widze a tam merkury wenus mars. Moze to ma zero do proroctwa, ale zovbaczcie nie dosc ze sen dał informacje ze bedzie widac wszystko z planety to jeszcze ze bedzie uklad sloneczny; ) -
Radek
Taka porada dotycząca Groksów. Ich miasta nie są wstanie przetrwać na planetach innych niż T0. Warto tą wiedzę wykorzystać. -
Narkoman
A NO! Gdzieś slyszalem ze to istoty zmechanizowane ktore nie żyją życiem! Cholera a ja tą informacje OLAŁEM! Wiem :D pobawqie sie w terraformera :D wykończe ich dobrem Muahahahaha xD

