-
Evah
no dobra pora na nowy watek, wyznajcie mi moi drodzy jakie byly wasze ulubione zajecia i dlaczego. moj glos instynktownie idzie na ZPT z pania Kulinska, ale mialam tez innych faworytow - chemia z tym dziwnym panem co nas na boisko zabieral zamiast uczyc sie chemii, biologia z niezapomnianymi wykladami pani Zebrowskiej (moj ulubiny: KIEDYS TO BYLO SWIETO WIANKI I CHODZILY TROJKI KLASOWE, A W OGOLE TO ZA KOMUNIZMU BYLA KULTURA I PORZADEK!).
no wiele mialam tych ulubionych zajec... a wy ?
-
Gosia.
Ja pamiętam polski z pania Hofman(był okropniue nudny) i plastyke z pania...Miszczak. Miła babka. -
CoNeV
Ja mam wielu faworytów jesli o nauczycieli chodzi. Pani Qlińska mnie nie uczyla co prawda, ale kiedys mielismy z nia zastepstwo na w-f ie, cóż... niezapomniana lekcja i niezapomniane teksty typu: "Milcz jak do mnie mówisz!" Jesli chodzi własnie o teksty to według mnie nidoścignionym wirtuozem w tej dziedzinie byla p. Mackiewicz. Swojego czasu powstał zbiór powiedzonek P. Mackiewicz, rocznik 85, zwlaszcza moja klasa na pewno pamieta :] Postaram sie go znalezc i wrzucic na forum. Tak więc ruski niewątpliwie byl jedną ze smieszniejszych lekcji. Komiczne byly równiez zpt z p. Frejem :] w szkolnej piwnicy i w-f z p. Romualdem Giegielem, ktory jak na lekkoatlete przystalo nigdy nie potrafil trafic nogą w piłke. -
Cognac
-
-
Gosia.
-
Feniks
Za dużo tego jest, coby spamiętać...
Plastyka i wszelakie inne zajęcia z panią Moniką :-)
Niezapomniane lekcje muzyki z polonistką (Siwkowska)
i inne...
wtedy nie myślałem, że kiedyś to powiem
Jak ja za tamtymi czasami tęsknie...; -) -
kolezanko
Nie wiem czy jeszcze pamietacie ale....
ZPT prowadzil jeszcze Sadowski i jego slawne ostrzalki do olowkow i traktory z drewna......
A Kulinska z ta chemia gdzie kazala sie przesiadac osobom z pierwszych lawek kiedy mieszala wode z piaskeim.......
to byly dobre czasy -
Anonim
Dla mnie najlepsze zajecia byly z p. Mackiewicz, na zadnych innych tak sie smialismy :P Rozne dobre akcje robila jak np obcinanie paznokci u nog na lekcji :) A z tego co widze to wszystkie roczniki chyba przechodzily katorge z tym spiewaniem z p. Siwkowska; ] mi tez sie to niemilo kojazy :/ -
Dobre Zło, wiesz?:D
jak dla mnie najwieksza zwałka to własnie pani Mackiewicz i jej nieśmiertelne tekty i zachowania, np: dyktowanie i stukanie w tablice wieszakiem lub grabkami do kwiatków, klasyczny tekst "już skonczyliście?" po 5 sekundach, gdy pobiło sie 2 chłopaków kazała im sie całować (:|)... wogóle masa akcji niesamowitych... :)
bardzo miło wspominam tez lekcje ZPT z Frejem, naprawde kozackie, tak powinny wyglądac wszystkie ZTP... bo tam coś robiliśmy, a nie jakaś popierdułka....
Gibril... Ty sie smiejesz z tych ostrzałek, ale są boskie... pożyczyłem ostatnio od Ciebie, bo musiałem ogarnąć cyrkiel i nie ma lepszych; ]
pozdro pozdro -
kolezanko
no w sumie ostrzaleczki sa w ..... ale jak je robisz poczawszy od klasy 4 do 8 co rok to moze wygladac co najmniej smiesznie juz nic nie mowiac o tych traktorach ktorego na oczy nigy nie widzialem
jesli jest ktos kto to zrobil u sankowskiego (chba tak sie jednak nazywal ten facet) traktor z drewna to niech da znac
-
Anonim
Ja to lubilem Siwa za jej dlugie nogi chuj ze mnie jebala i palky stwiala w 4 klasie u niej na pierwszy semestr mjalem 11 pal i jedna 2 a i tak mi postawila 2 na semestr:):):):):):):):) -
Anonim
Najlepszy dla mnie i tak byl Ziemba
dzieki niemu Chemie zaliczylem w 8 klasie bo sie kuplowal nie pamietam jak mu tam bylo ale byl wysoki jak zyrafa:):):) -
Evah
adam, pani siwkowska po prostu napewno byla toba zauroczona (ja tez bym byla na jej miejscu - hihi), no a ten kolo od chemi to byl piekny po prostu,jak nas nie mogl uciszyc to zabieral nas na boisko... a potem ewa jako jedyna z klasy miala same paly z chemii w liceum... ale i tak lubilam chemie w podstawowce:)
buziaki dla '98 i dla reszty tez:)
-
Anonim
Chyba masz racie z ta chemia ja do dzisaj niekumam chemii zero pojecia na ten temat jesli chodzi o moja krotka edukacje:) -
Feniks
Co jest... ja też lubiłem Chemię, nawet pamiętam tego faceta z gęby, ale na dwór nie pamiętam coby nas zabierał...
może ja jako jedyny tam doświadczenia robiłem i się czegoś wtedy nawdychałem hmm
:) -
Charlie
fantastyczna była pani Bąk - masakrowała nas na każdej lekcji, kręciła na palcu ekierkę, machając jednocześnie nogą, kazała opowiadać sobie dowcipy etc. Ale była urocza i dobrze ją wspominam. W przeciwieństwie do faceta od informatyki - darł się o byle co i w ogóle był jakiś taki ciężkostrawny. Pani Mackiewicz mnie nie uczyła, ale sporo o niej słyszałam - kobieta legenda :] Ale i tak najlepsza była pani Fisher :] -
Anonim
Ja z fiszerowa do tej pory sie nieraz spotykam bo uczy w szkole 36 obok komendy na malczewskiego:)Ale i tak generalnie ona spoko byla na poczatku jak zostala nasza wychowawczynia to jej jebalo na lep i nas jebala ale puzniej generalnie to sie wyrobile:)Pozdro ALL -
Cognac
dawno nie byłam w 33, ale ja tak najlepiej najlepiej wspominam P.Dorotę od klas 1-3, to do Niej odwiedzam te szkołę : )) ostatnio powiedzialam ze jak zdam na studia to wpadne, wiec chyba najwyzsza pora sie zjawić : ). Pani Dorota poswiecala nam mase swojego czasu, chodzila z nami na łyżwy i ciągle wyjezdzała : )) .
waspaniałe lata, oj zdecydowanie czas odwiedzic podstawówkę--> P. Dorotę Kwiatkowską : )) -
Cognac
Gosia, Michał? to jak???kiedy? to sie jeszcze moze troszkę nas zaprosi:) -
CoNeV
AAAAAAA!!!!!!! Chyba Cie ładnie kwas poczesał jak myslisz ze ja do niej pójde... Akurat tak sie składa ze ona i moja mamuska to dwie dobre elo ziomalki, wiec pania Kwiatkowska widuje dosc regularnie, równiez w swoim domu, wiec wystarczy mi jej osoby :]
Podobne Tematy
|
|
Dla związanych z Cieszyńską... Byli, będą, są :-)
Miejsca grona (1)
-
sp.33 im.WOPK Cieszyńska, Warszawa
- Dodaj miejsce
