samotni ale za to szaleni. [654]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Kotek

    tak sie zastanawiam czy jestem sama bo tego chce, czy z barku odpowiednich kandydatow. moze podswiadomie unikam zwiazkow??
  • Anonim

    Hmm ciekawe pytanie... u mnie na początku to było z wyboru (jeśli można tak nazwać tę sytuację...) no a teraz to chyba jednak z braku wyboru :) Jeśli podświadomie unikasz związków to chyba jest coś co to powoduje. Może coś z przeszłości... wiem coś o tym.
  • kici (u)wodzi na pokuszenie

    hmm ja postanowiłam założyć to grono ponieważ mam wiele przemyśleń na ten temat :)
    teraz samotna z wyboru bo trzyletni toksyczny związek zmeczyl mnie niesamowicie! odpoczywam wiec a właściwie odżywam robiąc rzeczy coraz bardziej to szalone (stad tytul grona) ...
    ale mysle ze juz niedlugo zacznie mi brakowac jednak....
    bo to "z wyboru" trwa juz prawie pol roku ...
  • Kotek

    przeszlosc bardzo wplywa na moje zachowanie...i momentami bardzo chce byc w koncu z kims, ale kiedy pojawia sie ktos... to zaczynam uciekac, boje sie dac usidlic-w jakims stopniu stracic niezaleznosc,a na pewno boje sie milsoci.
  • Anonim

    Wiem co czujesz - też tak miałem po zakończeniu związku. "Nareszcie wolna - kurcze jakie to fajne!!!" - pewnie tak się teraz czujesz :) Choć mówisz, że pół roku (choć i tak mój staż na tym "padole samotności" jest dużo dłuższy :P), więc to już troszkę sporo... i nikt nie przytula. A może założyłaś to grono właśnie dlatego, że ci tego wszystkiego jednak już teraz brakuje, ale podświadomie się jeszcze przed tym bronisz?
  • kici (u)wodzi na pokuszenie

    ehhh widze że cierpimy na to samo :( mnie czasem ogarnia wręcz paniczny strach... chyba za mocno kochałam...
  • kici (u)wodzi na pokuszenie

    "; ) " - napewno jest duzo prawdy w tym co piszesz! ale jestem tez ciekawa co mysla i czuja inni na ten temat i to chyba glowny powod...
    narazie smigam na roleczki
    over&out :)
  • Anonim

    Hmm trochę was rozumiem. Różnica jednak jest taka, że w tym momencie nie boję się miłości tylko... po prostu ktoś nadszarpnął moje zaufanie i zostały rany. Chciałbym się zakochać bo mi brakuje tego szumu w głowie :) ale to czego się boję to właśnie to, że ktoś znów to zaufanie nadszarpnie - czyli po prostu - zrani...
  • Anonim

    kolejna dołączam z przemyśleniami...
    co to się dzieje.... każdy woli uzbroić się w tarczę słów związek bez zobowiązań żeby uchronić się przed ewentualnym zaangażowaniem 2 osoby... ale nigdy nie wiadomo co z takiego czegoś wyniknie. Może jednak pojawić się jakaż zażyłość, tylko u której ze stron... albo z obu...
    Fajnie jesli oboje..

    Ja po moich przygodach z facetami teraz znow bylabym gotowa czegos spróbować, ale niestety niby tego kwiatu to pół światu a jednak pusto. Nie tylko ze wzgledu na wymagania jakies, czy cechy które chcialoby sie zeby ta 2 osobka miala, ale wlasnie przez wspomniane uciekanie i asekurację.
    Mało jest facetów którzy szczerze przyznają że chcą związku z pełnego zdarzenia i nie boją się co będzie dalej
  • kici (u)wodzi na pokuszenie

    a kto się nie boi? to chyba najbardziej nieprzewidywalna sfera naszego życia....
  • Anonim

    Przepraszam jesli lekko nie na temat ale ogolnie pytanie mi sie spodobalo i dlatego jedynie tutaj dolaczylem.;) I tak sobie mysle ze przynajmniej w mojej sytuacji jest to chyba wszystko strach strach przed tym ze ktos mnie oddtraci jak to bylo kiedys i tego sie najbardziej boje i mysle ze tak jak to bylo powiedziane to moga byc jakies sytuacje z przeszlosci.;( No ale nie wiem jak Wy to widzicie czy to jest strach?? Tylko on??
  • Anonim

    no bo może przez nasze teraźniejsze czasy, wspomnienia, perypetie, wiek itp... nie potrafimy iść na żywioł lecz podchodzimy do znajomosci rozsądnie, rozumowo a nie uczuciowo, nie przejmując się niczym... jak to sie mowi - niech się toczy a czas pokaże...

    ale z 2 strony patrząc to wlasnie uczuc sie boimy, uwiezienia w nich, braku przestrzeni i zobowiazan wynikajacych ze zwiazku...

    moznaby gadac i gadac...... temat woda...

    a strach przed odtrąceniem... ja nie czuje strachu, choc ostatnio zdarzylo sie ze ta 2 strona nie czula tego co ja, choc ponoc chciala... hehe Moze predzej to żal, że może mygło być pięknie...
  • koka

    a ja myslalam, ze ludzie nie maja takich problemow-wszedzie usmiechniete, zakochane pary...u mnie tez pol roku...zaczyna brakowac...ale tez nic na sile Moi Drodzy...brakuje przutulenia i takich tam...ale mamy cos wzamian, cos czego "zawiakowicze" nie maja...WOLNOSC. i to tez trzeba umiec docenic.
  • -= MaDa =-

    no to ja mam to samo...ktos tak jak szybko dał mi nadzieje, szczescie, pozwolil sie pokochac tak szybko i nagle mi to zabral, bez wyjasnien...poprostu...zostawi l sama z tym wszytskim
    jest mi zle... 2 miesiace
    powinnam znienawidziec?? a ja dalej mysle, nie moge zapomniec... kocham ??!!
  • -= MaDa =-

    czy powinnam??
    boje sie teraz kogos pokochac...i czy bede potrafila...?!
  • Anonim

    Wiesz... hmmm w sumie przezylem to samo tylko ze jestem facetem i kobitka robila mnie tak przez caly rok.;( Wiec nie wiem co jest gorsze.;( Ale czy powinnas sie bac - moze takie pytanie zadac powinnismy.... hmmm nie nie i jeszcze raz nie gdyz kto wie czy przez to ze jestes taka zamknieta w sobie nie omija Ciebie wlasnie to najpiekniejsze - czyli prawdziwa milosc!! Wiec wydaje mi sie ze poprostu zapomnij i zacznij dalej cieszyc sie zyciem!!:) Buzka tak na pocieszenie.;P
  • -= MaDa =-

    dzieki :* wiesz jak bardzo chce zapomniec...ale nie potrafie,nie moge...caly czas mysle o tym co bylo, co moglo byc...
    vardzo duzo dla mnie to wszytsko zanczylo i chyba nadal znaczy. wszystko dla mnie stracilo sens, nic mnie nie cieszy :( JESLI NIE MOGE Z NIM BYC, POZWOL MI O NIM ZAPOMNIEC... JESLI MOGE, POZWOL MI Z NIM BYC... =[
  • Anonim

    Wiesz wybacz ze porownam do Siebie ale ja bym nie potrafil nigdy zrobic tak azeby dziewczynie bylo smutno - to znaczy naprawde bym sie staral... napewno znajdzie sie jedna taka osoba ktora powie inaczej ale cos mam zrobic jesli nie udalo mi sie.;( A po za tym wiem ze mnie nie znasz ale obiecaj mi ze nie straci dla Ciebie sensu zycie... i to bedzie pierwszy stopien reaktywacji!!:) O.K.??
  • -= MaDa =-

    obiecuje ze zrobie wszystko zeby bylo oki =] i mam nadzieje ze zycie nie straci dla mnie sensu calkowicie...
  • Anonim

    Ale dlaczego tak w sumie razem ma stracic?? - przemyslalem to i doszedlem do wniosku... dlaczego tak bardzo Ciebie to boli... wiem ze mnie teraz jako osobie ktora patrzy sie na to jako osoba 3cia to jest latwo powiedziec... ale pomysl sobie tak ze moze dzieki temu ze to sie stalo jak sie stalo to poznasz innego jakiegos faceta ktory nigdy Ci nie zrobi czegos takiego by Ciebie zasmucic!!:)
| |

Tak tak zaraz powiesz, że warto mieć tą drugą połowę... Ale czy nigdy nie miałeś poczucia, ..



Fotki

Miejsca grona (0)