- 1
- 2
-
anna s
Studenci edukacji artystycznej poszukują modela/modelki do aktu i nie tylko.
Stawka godzinowa: w ubraniu 10zł, akt 15zł
Miejsce: Instytut Edukacji Artystycznej ul. Spiska 16, Ochota
Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt na priv. Odpowiem na wszystkie nurtujące Was pytania :)
Pozdrawiam. -
zając
haha coś kiepsko jak za godzinę publicznego zamarzania na golasa;D ale czego się nie robi dla sztuki i dla studentów oczywiście; )
nurtuje mnie tylko jeszcze ta część ogłoszenia "do aktu i nie tylko"...; p
-
anna s
hahaha Zając, mogę wiedzieć co robisz na takim forum? hahaha i nie zniechęcaj proszę mi ewentualnych pracowników modeli :P to nie fb :P -
zając
esz, po prostu nie rozumiem jak za sterczenie bitą godz. w przysłowiowym stroju Adama/Ewy można płacić 15 zł !!! co prawda mówiają, iż sztuka jest bezcenna, ale za rozbieranie się do Playboya czy CKM-u z pewnością płacą odrobinę więcej;P a i warunki lepsze, praca ciekawsza no i jesteś później on de cołwer of magazins w całym kraju ^^
nie dajcie się nabrać dzieciaki, jak się już sprzedawać to chociaż za grubą kasę!!!
z pozdrowieniami dla wszystkich studentów APS-u!; ]
-
-
Gutekfiutek
Zając ma rację, za akt powinniście dawać więcej.
No chyba że półakt, ale 15 zeta/h (przynajmniej) to powinno być za pozę w ubraniu.
Albo się szanuje ludzi albo nie.
Posiedź sobie 3-4 godzinki bez ruchu, zobacz jak to łatwo i przyjemnie.
Zresztą - przy pozowaniu dla studenciaków czy kandydatów na ASP, taki model wie że cośtam powstanie i na próżno dupa drętwiała nie będzie:)
Co przyciąga różnych ludzi co to chcą mieć "udział" w sztuce szeroko pojętej.
A jak rysują amatorzy to i tej przyjemności nie ma:)
-
anna s
niestety stawki ustala uczelnia.
i jestem pod wielkim wrażaniem kolego powyżej że z taką łatwością, bez wcześniejszego wglądu do prac osób które oceniasz, jesteś w stanie stwierdzić czy ktoś jest amatorem czy nie. łaał! -
Gutekfiutek
Dziękuję za uznanie:)
Definicja jest prosta - zawodowcem jest osoba ktora sie z tego (sztuki/grafiki) utrzymuje.
A ludzie na uczelniach innych niż artystyczne bardzo rzadko są czymś więcej niż amatorami. A o APSie co nieco wiem, i z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę założyć że jesteście amatorami:)
Co zresztą niczym złym nie jest (aczkolwiek jak sobie przypomnę moje nauczycielki plastyki...)
A co do ustalania stawek przez uczelnię - albo dołóżcie się do stawki, albo moze ktos się zgodzi pozować w ubraniu.
Wątpię żeby ktoś się palił do pozowania nago tak naprawdę dla przyjemności.
No chyba że ekshibicjoniści:)
-
anna s
cóż, to Twoje zdanie. a co do stawek to po prostu jeżeli Tobie nie odpowiada to trudno, ja osobiście uważam, że 10zł za godzinę stania lub siedzenia i nic nie robienia to nie jest znowu tak mało, biorąc pod uwagę dzisiejsze realia, przykładowo praca w sklepie to 10zł/h brutto. Ponadto kompletnie nie rozumiem wypowiadania się na temat, który Ciebie nie interesuje.
pozdrawiam -
zając
jeżeli podchodzicie do tego tylko jak do "stania lub siedzenia i nic nie robienia" to może po prostu w ramach zajęć wyznaczcie wśród Was dyżury do pozowania do aktu/półaktu i będzie po problemie. uczelnia nie będzie musiała płacić, a Wy zawsze będziecie mieli modela. -
Gutekfiutek
Może nie bierzesz pod uwagę jednej rzeczy - to jest stanie i siedzenie BEZ RUCHU.
Pomijając sam fakt kilkugodzinnego stania, bo tylko najlepsi modele są w stanie takie coś zrobić.
I pomijając fakt że model zwykle jest nagi.
Moze sama powinnaś tego spróbować - ja parę razy w życiu pozowałem, i nie sądzę żeby to było takie komfortowe "nicnierobienie".
Jak zając napisał - skoro kandydatom/studentom ASP korona z głowy nie spada kiedy pozują dla siebie wzajemnie - studentom APSu też to wystarczy.
Aktu/półaktu zresztą na waszym poziomie rysunkowym nie potrzebujecie.
A z różnego typu komentarzami to niestety trzeba się liczyć na forach. -
Anonim
"Aktu/półaktu zresztą na waszym poziomie rysunkowym nie potrzebujecie."
tak, bo rozwijać się i rysować akty wolno tylko na asp.
Weź mnie człeku nie dobijaj. -
Gutekfiutek
Tak, bo APSu poziom rysunku jest wybitnie wysoki...
Jak chcesz rysować akty to wiesz gdzie można.
Nie tylko na ASP.
I z ręką na sercu powiedz mi ze ogromna większość na APSie (poza paroma wyjątkami spadochroniarzy z egzaminów na ASP) nie powinna się najpierw podstaw rysunku nauczyć. Na martwych naturach dajmy na to.
Ale to takie mało Artystyczne przecież... -
Anonim
>Tak, bo APSu poziom rysunku jest wybitnie wysoki...
rysujemy po to, żeby był wyższy, a nie po to, żebyś mówił, że jest niski, cwaniaku.
>Jak chcesz rysować akty to wiesz gdzie można.
>Nie tylko na ASP.
no właśnie, na APS też.
>I z ręką na sercu powiedz mi ze ogromna większość na APSie (poza paroma wyjątkami >spadochroniarzy z egzaminów na ASP) nie powinna się najpierw podstaw rysunku nauczyć. Na >martwych naturach dajmy na to.
na martwych naturach nie nauczysz się proporcji człowieka.
>Ale to takie mało Artystyczne przecież...
co ma do chęci kształcenia się "artystyczność"?
-
Gutekfiutek
-
Anonim
I właśnie po to coś robimy. Inaczej nikt by niczego nie szukał, nie starał się i miał wszystko gdzieś, wychodząc z założenia, że już wszystko wie, umie i jest najlepszy. -
Gutekfiutek
-
anna s
okej, rozumiem, że według Ciebie, szanowny kolego, ludzie, którzy nie studiują na ASP nie mają prawa do rysowania aktów?! to wspaniale.
to równie dobrze można powiedzieć, że polonista po UKSW nie powinien nic tworzyć, bo w końcu nie skończył UW.
gdyby ktoś z grupy mógł pozować na zajęciach to raczej nie proponowałabym pracy na forum, Zając;/
a ja nadal będę się upierać przy tym, że stawka wcale nie jest zła. I chyba największym paradoksem jest to, że dziewczyna, która skończyła Twoją ukochaną uczelnie, kolego, nie radzi sobie ze znalezieniem pracy i tymczasowo u nas pozuje, za tą haniebną stawkę. -
Gutekfiutek
Nie mówię że nie możecie rysować postaci.
Mówię ze nie powinniście zaczynać wspaniałej przygody z rysunkiem od trudnego tematu jakim jest ciało ludzkie.
Martwe natury na początek wystarczają, uczą mnóstwa podstawowych rzeczy.
I za darmochę są.
A akty na początek są bez sensu, uwierz mi, z aktami mam dłuugi kontakt.
Tylko że martwe są potrzegane jako mniej artystyczne - odwrotnie niż akty, więc początkujący artyści za wszelką cenę się rzucają na akty myśląc że to ich bardziej rozwinie...
To taki rodzaj fetyszu chyba...
Używając twojej metafory - poloniści z obu uczelni powinni najpierw spróbować napisać opowiadanie zanim zabiorą się do powieści.
Powiem to tak: ja staram się ludziom pomagać w nauce rysunku. Jednym z błędów które ludzie robią jest to ze zamiast najpierw skatować się martwymi naturami, poznać i medium i podstawy rysunku/kompozycji itp. - biorą się za akt, który jest dosyć trudnym (chyba w zasadzie najtrudniejszym) tematem.
Jest taka prosta zależnośc - jeśli nie potrafisz narysować dajmy na to gruszki czy butelki porządnie, nie ma bata żebyś narysowała człowieka dobrze.
Jesteś pewna że na dobrym, nie amatorskim poziomie potrafisz narysować martwą naturę?
Bo z moich doświadczeń wynika ze baaardzo rzadko ludzie po - nawet artystycznych - szkołach mają podstawy na dobrym poziomie.
I często trzeba podstaw dopiero uczyć.
Nie mówię tutaj o poziomie który pozwala na dostanie się na ASP - to jest loteria w której niezbyt umiejętności się liczą, o której koleżanka powyżej może ci opowiedzieć.
Co do dziewczyny z ASP (absolutnie niekochanej przeze mnie uczelni:) to jest kilka możliwości
a) dziewczę jest niesamowitą pierdołą
b) dziewczę jest zbyt dużą artystką żeby się sprzedawać w firmach reklamowych
c) dziewczę może i chciałoby robić w firmach reklamowych/jakichkolwiek, ale nie ma co do portfolio włożyć po 5ciu latach studiowania (patrz punkt a)
d) dziewczę jest niewidome
Osobiście stawiałbym na mix p-któw a i c.
I taki mały przykład dyplomów 2010 z "mojej (tfu!) ukochanej uczelni"
http://comingout.asp.waw.pl/
I powiedz mi czemu ci ludzie mogą mieć trudności ze znalezieniem pracy:D -
Anonim
Obawiam się, że na uczenie się podstaw technicznych czy to rysunku, czy malarstwa, jest trochę za późno. Teraz to my się powinniśmy bawić w rozwijanie umiejętności, a nie w kształtowanie od zera.
No i model to nie jest przecież nasz prywatny wymysł [osobiście mnie jest ryba, co rysuję, toż to tylko pretekst do stworzenia, a nie konkret do przekopiowania], psorowie upierają się wręcz, by szukać modela, by go robić jak najwięcej. Martwe to my sobie możemy w domu dziubać. -
anna s
zgadzam się z koleżanką powyżej.
poza tym, kolego, uważam że osoby takie jak nasi wykładowcy na uczelni mają trochę więcej pojęcia co dla nas jest dobre a co nie. I czy faktycznie czas na akt czy nie. Więc swoje super rady możesz zachować dla siebie.
A co do dziewczyny z asp to szczerze mówiąc nie wiem jak z nią jest. Myślę, że w grę wchodzić może jeszcze to, że po prostu stara się pomóc zamiast utrudniać ludziom życie swoimi osądami.
- 1
- 2

