-
jacek
Witam, jestem bardzo zainteresowany wymiana do usa z programem rotary. Jak to wyglada ? Czy musze przyjac kogos do mojego domu ? A i tam pisze ze trzeba mieszkac blisko siedziby rotary a jesli mieszkam dosyc daleko ? Jak to wyglada cala procedura. Jak by mogl ktos odpowiedziec bym byl bardzo wdzieczny. -
Michał.
No niestety musisz kogoś wziąć do siebie lub znaleść rodzinę. Co z mieszkaniem blisko Rotary to nie wiem, ja mam najbliższy klub w Warszawie. Jeżeli chciałbys jechać na rok 2011/2012 to będzie cięzko, bo też chciałem i zaproponowali mi Brazylię, Meksyk, Tajwan i Australię. Za dużo chętnych do USA. Koszt tej wymiany to około 10 tys zł.
Na początku składasz wniosek, ale to już chyba minął termin.
Czekasz na akceptacje. Później wypełniasz papiery, wysyłasz do klubu za granicą i czekasz na potwierdzenie. Jeździsz na jakieś spotkania, oni Cię oceniają i stwierdzaja czy się nadajesz. Gerneralnie dużo zachodu, ale warto. Ja planuje jechać do Brazylii lub Meksyku, ale to na 2012/2013. Jeżeli będzie możliwość do US to czywiście, że tam.
Życzę powowdzenia. -
jacek
Rozmawialem z jakims tam glownym szefem tego rotary i on powiedzal ze to wlasnie idealny moment na skladanie aplikacji. A i jak sie okazalo club rotary znajduje sie 100 km od mojego miasta wiec no problem. Jutro mam dzwonic tam i najprawdopodobniej bede musial pojechac na spotkanie i od tego zaczniemy , zobaczymy co z tego bedzie -
Mehau
Witam serdecznie pisze wlasnie ze Stanow...Oczywiscie jako RYE student, no wiec na poczatku sobie poczytaj jakies blogi ludzi ktorzy byli albo pozadawaj pytania, to sie dowiesz jak to wyglada w kwestii samego zycia jako wymieniec:D Co do samego skladania papierow- mieszkanie blisko klubu byloby bardzo sprzyjajace dla czlowieka ktorego bedziesz goscil i jego counsellora tutaj. Aplikacje mozesz zlozyc rownie dobrze i w marcu- ja tak zrobilem, ale byla to juz tylko formalnosc bo bylem pewien wyjazdu. Mialem troszke szczescia bo na jedno miejsce w USA bylo 11 osob, bo to najpopularniejszy kierunek. ale Australia tez jest super, no i anglojezyczna. Mozesz wybrac mnostwo krajow ale poza wspomnianymi USA i Australia najpopularniejsza jest Brazylia i Meksyk.
Co do samego aplikowania i zwiekszenia szans- powinienes podkuc z angielskiego, chyba ze jestes na dobrym poziomie juz teraz, na pewno jezyk po rocznym pobycie gdziekolwiek nie bedzie zadnym problemem- im dluzej tu jestes tym wiecej sie go uczysz. Dobre oceny w szkole+ zachowanie tez byloby niezwykle przydatne. Oczywiscie w samych Stanach nie wiesz gdzie trafisz- ja mam farta i mieszkam 20km od Chicago, ale rownie dobrze mozesz wyladowac w srodku Arizony, albo na wybrzezu w Californi.
zdecydowanie wybierz sie na spotkanie Rotary, bo to moze byc bardzo pomocne- zrozumiesz troche dzialanie tej organizacji, cele itp. Poza tym to fajna sprawa, zazwyczaj maja wysmienite posilki:)
Oczywiscie zycze szczescia w skladaniu aplikacji i potwierdzam ze naprawde WARTO bo to niesamowita sprawa.
Pozdrawiam
-
-
jacek
dzieki za odpowiedz :) Jak sie okazalo mam klub blisko miasta wiec nie ma problemu :) Moim jedynym minusem sa oceny !! Duzoooo 2 xD Ale moze cos da sie zrobic... w sumie to nie musza byc stany jak dla mnie moze byc i australia albo nawet i chiny bez roznicy xD chce poczuc inny klimat tutaj popadam jak w malzenska rutyne zycia ... taki rok po za Polska to by bylo to cos co dalo by mi kopa do konca mojej edukacji w pl. -
fryta
HAHAA w środku Arizony wylądowałam ja :D mam zajebistą pogodę i jestem mega wdzieczna za ten stan, bo na moim obszarze jest pustynia, kaktusy i palmy i nigdy nie ma sniegu :)
a za tydzien jade z pozostalymi 17 wymiencami na Wielki Kanion :)
Jeżeli BARDZO Ci zależy na USA zadzwon do siedziby w innych miastach (Kraków koneicznie), może oni coś poradzą :) w usa uwielbiają przyjmowac wymiencow :)
pozdrawiam z Phoenix :D -
jacek
a co twoi rodzice przyjeli wymienca do domu ? xD Moi maja z tym problem mowia ze nie chce miec kolejnego zmartwiena na glowie :) -
unsittlich.
ja właśnie w przyzłym tygodniu prawdopodobnie dostanę decyzję, czy wstępnie zaakceptowali moją aplikację, chyba umrę ze stresu :D
z tym, że ja wzięłam francję, hiszpanię, albo portugalię, bo składam papiry z anglii, a oni nie zaznaczali, że trzeba na innym kontynencie :D zobaczymy, zobaczymy! -
fryta
taak, mieszka teraz brazylijka w domu; p no niestety wymieniec musi byc...ale poweidz rodzicom ze to tylko na rok i nic nie zastapi takiego doswiadczenia jake tu zdobedziesz! niesamowite rzeczy sie dzieja na takich wymianach, a jak juz pojdziesz na studia to bardzo ciezko wyjechac i to jest o wiele drozsze i nie wiadomo czy w ogole znajdziesz czas. A Rotary w usa organizuje to na prawde zajebiscie! -
Michał.
-
unsittlich.
długo czekaliście na zaakceptowanie wstępnej aplikacji? jak to potem wygląda? -
jacek
jesli cie zaakceptuja to masz juz z gorki ... ponoc potem to juz tylko formalnosc ... a ile sie czeka to nie wiem .... -
Mehau
Zycie wymienca w Polsce opiera sie w duzej mierze na tym ze go mie ma w domu:d Wiec nie jest to nigdy wielkie zmartwnienie:D
-
jacek
-
Mehau
No nie wiem, moj to sie non stop szweda gdzies po warszawie, wraca wieczorem i idzie spac -
unsittlich.
mówisz o nim jak o zwierzątku :D
kurcze, strasznie się stresuję. myślicie, że jak mnie nie przyjmą i pojadę tam do klubu osobiście to mogę jeszcze raz na szybko ich przekonać? -
jacek
oni szukaja odpowiedniego czlonka ... dobrze bys nawet zrobil jak bys poszedl drugi raz to by pokazalo ze walczysz o swoje ... ! Oni wlasnie takich osob szukaja a nie mamrota ktort nie wie w jakim swiecie zyje xD No taka jest prawda ... Jesli cie nie przyjma to jak najbardziej idz drugi raz ... A powiedz mi jeszcze ty to przez email zalatwiales czy odrazu do siedziby rotary poszdles ? -
unsittlich.
>jaceklsd wrote:
>oni szukaja odpowiedniego czlonka ... dobrze bys nawet
>zrobil jak bys poszedl drugi raz to by pokazalo ze walczysz
>o swoje ... ! Oni wlasnie takich osob szukaja a nie mamrota
>ktort nie wie w jakim swiecie zyje xD No taka jest prawda
>... Jesli cie nie przyjma to jak najbardziej idz drugi raz
>... A powiedz mi jeszcze ty to przez email zalatwiales czy
>odrazu do siedziby rotary poszdles ?
AŚ, dziękuję, jestem dziewczyną :D
ja w siedzibie jeszcze nie byłam, ale na brytyjskiej stronie jest opcja "apply now" i tam kierują we wszystkich puktach typu "od czego zacząć" więc od tego zaczęłam. Potem zaczęłam się denerwować, więc pisałam do nich maile, a teraz napisałam bezpośrednio do klubu który miałby mnie wysyłać, czyli Ackworth. Na razie czekam na ich odpowiedz, mam nadzieję, że pozytywną, a jak nie, to będę im dupe dręczyć aż mnie wyślą dla świętego spokoju; p -
jacek
ja juz nawysylalem setki emaili do tych biur jak whynotusa perfect, rotary , foster itp xD z whynotusa juz nawet mialem rozmowe przez telefon 30 minutowa mialem brac sie za aplikacje ale zrezygnowalem bo poczytalem i sie dowiedzalem ze w whynotusa odrzucaja czesto nawet jak masz jedna 2 a ja mialem siedem xD Z perfectu napisalem juz list po ang i wyslalem do nich pani Marta powiedzala ze da mi znac jak tylko jej odpisza xD do rotary kolo mojej miejscowosci tez juz pisalem i czekam na odp xD Najlepiej do wszystkich biur skladac podania wieksza sznasa xD Zobaczymy jak to sie potoczy ... i tak najlepiej by bylo jak by rotary wlasnie mnie zakaceptowalo mniejsze obciazenie finasowe. Przepraszam nie wiedzalem ze jestes dziewczyna nie sprawdzilem xD -
unsittlich.
spoko spoko; p
w angli cholera nie ma tyle biur ktore ogranizują wymiany, chyba, że ma sie na zbyciu 10 tysiecy funtów, czyli jakies 46tys zlotych; p ale na razie musze doczekac aż rotaty mi odpisze, a potem zaczną się te "interviews" i forumlarze i wgl. aaa.
a ty gdzie chcesz jechać?

