-
m.
>Kasiu napisała:
>@ maartyna, jedziesz z Perfectu i juz masz rodzine?
taa mam, tylko problem w tym ze chcialabym ja zmienic xD a ty tez przez Perfect zalatwiasz? -
Anonim
tak, dopiero wczoraj dostalam mailowe potwierdzenie akceptacji i czekam na te dane o rodzinie. z doswiadczenia z zeszlego roku wiem, ze chyba jeszcze poczekam, czemu dostalas tak szybko?; > -
m.
>Kasiu napisała:
>tak, dopiero wczoraj dostalam mailowe potwierdzenie
>akceptacji i czekam na te dane o rodzinie. z doswiadczenia z
>zeszlego roku wiem, ze chyba jeszcze poczekam, czemu
>dostalas tak szybko?; >
Bo w sumie zabralam sie za to bardzo wczesnie, aplikacje chyba oddalam pod koniec pazdziernika, o ile dobrze pamietam :P ale teraz troche zaluje ze nie poczekalam z zalatwianiem tego calego wyjazdu do 3ciej klasy (tzn.2009/2010) i wtedy bym pojechala na rok (a teraz byl problem z rodzicami zeby nie "tracic" roku tutaj, a mysle ze udalo by mi sie ich namowic gdybym miala jeszcze rok na zameczanie ich tym tematem xD)
A tak poza tematem to wybieralas jakis konkretny region w tej aplikacji? -
-
^Dorota^
A ja po raz 3 zmieniłam rodzine i jestem bardzo zadowolona ...
Jak to się mówi do trzech razy sztuka :) -
Maja
Ale mnie 'nastraszyliście', hehe.
Zastanawiam się, czy ta zmiana jest rzeczywiście taka prosta, jak wynika z waszych postów...; ) -
Anonim
ja zaluje, ze nie zmienilam rodziny. ale zostalo mi 40 pare dni, wiec nie ma co juz o tym myslec. -
krzywy
Sorry za "bumping old threads" (naprawde nie mam pojecia jak to ladnie przetlumaczyc xP), ale zastanawia mnie jak dokladnie taka zmiana rodziny wyglada. Mowicie sobie do widzenia, pakujecie rzeczy i... to wszystko? Macie potem jakis kontakt z hostami, czy wszyscy sa na siebie obrazeni? I jak dokladnie wyglada taki kryzys? Klocicie sie caly czas czy to jest bardziej nie rozmawianie ze soba itp? -
Anonim
-
Mateusz Gugałka
>Kaa napisała:
>jak odbywa sie proces zmiany rodziny?
Kasia chyba zalatwiala to na wlasna reke, to znaczy znalazla jakas rodzine i dogadala sie z kordynatorka (ktora ja olewala i ja kompletnie nie obchodzilo co sie z nia dzieje) ze bedzie mieszkac u innej rodziny, wszystko dochodzilo do tej pierwszej i bylo zalatwiane przez pierwsza ale mieszkala u innej, wydaje mi sie, ze bylo to tak. -
Anonim
wyglada milo, ale ja nie mam jak zadzwonic do kooordynatorki bo rodzina sie oburzy; x poza tym zostaje kwestia szkoly... -
Eydryth
moja koordynatorka jest bardzo mila i org spotkania wszystkich exchange studentow z regionu... widze ze mialam szczescie ze tak dobrze trafilam... -
Mateusz Gugałka
>Kaa napisała:
>wyglada milo, ale ja nie mam jak zadzwonic do kooordynatorki
>bo rodzina sie oburzy; x poza tym zostaje kwestia szkoly...
powiedz co wlasciwie Ci przeszkadza u tej host rodziny :) -
Anonim
Coz. Mala siostra ktora mnie wk** niesamowicie, szkola w ktorej nie dam rady, rodzina daje mi kompa na godzine dziennie, nie mam swojego miejsca - rozowy pokoj z siostra... -
-
nowy etap:)
Po 1 male dzieci takie sa...a z tego co opisujesz na blogu to ona sie cieszy ze jestes:) tylko Ty chyba nie przepadasz za dziecmi:P
Po 2. jak to nie dasz rady w szkole?? wydaje mi sie ze w kazdej bedzie tak samo
ciesz sie ze na godzine:) ja a kurat moge korzystac ile chce ale nie ktorzy maja tylko 30 minut:)
4. kolor nie jest taki najwazniejszy:) no fakt moze nie jest fajnie mieszkac z kims to jedno moge przyznac:) -
Ewa
Jeśli chodzi o siostrę, to chyba faktycznie problem polega na tym, że nie przepadasz za dziećmi... Ja akurat w czasie mojego pobytu w Stanach wiele bym oddała za małe host rodzeństwo; )
Co do netu - wiem, że teraz wydaje Ci się to tragedią, horrorem i niesprawiedliwością, ale naprawdę, docenisz to! Mnie host rodzina nie wydzielała i na tym polegał mój problem - ciut za dużo czytałam i gadałam (gg) po polsku, przez co moja nauka angielskiego nie postępowała tak szybko jak powinna; ) W tej chwili bardzo żałuję, że nie miałam narzuconych żadnych ograniczeń... -
Anonim
Dobra. Moze inaczej, bo zle potraktowaliscie to co napisalam. Ja sie tu czuje po prostu zle. Jak tylko wlaczacm kompa i czytam maile to zaczynam plakac. Nie dlatego ze tesknie. Dlatego ze caly dzien czekam zeby do tego kompa dojsc, zeby moc cos zrobic. Jak odrobie lekcje, odpisze na maile co mam robic? Siedziec przed tv? jesc? ja tak nie moge ! w szkole nie wezme dodatkowych zajec bo ktos by musial po mnie przyjezdzac... -
Mateusz Gugałka
>Kaa napisała:
>Dobra. Moze inaczej, bo zle potraktowaliscie to co
>napisalam. Ja sie tu czuje po prostu zle. Jak tylko wlaczacm
>kompa i czytam maile to zaczynam plakac. Nie dlatego ze
>tesknie. Dlatego ze caly dzien czekam zeby do tego kompa
>dojsc, zeby moc cos zrobic. Jak odrobie lekcje, odpisze na
>maile co mam robic? Siedziec przed tv? jesc? ja tak nie moge
>! w szkole nie wezme dodatkowych zajec bo ktos by musial po
>mnie przyjezdzac...
wlasnie nie; ) ludzie maja prawo jazdy od 16. znajdz kogos kto bedzie Cie podrzucal, zaloze sie, ze ktos chetnie sie zglosi, z kompem to ciezko z jednej strony, a z drugiej tak moze Ci bedzie potem latwiej wyjsc z domu itp :) poczekaj troche az minie z tydzien szkoly, jak dalej bedzie zle zabierz sie za zmienianie rodziny :) -
Maja
Szczerze mówiąc to nie wiem, czy jej zmienią rodzinę.
Ja bym BARDZO chciała ją zmienić, chociaż właściwie nie robią nic złego, eech. Hmm, najchętniej zmieniłabym ją na moją własną... -
Ewa
W takim razie Kasiu faktycznie pojawia się problem. Obawiam się tylko, że zmiana rodziny go nie rozwiąże. Być może będziesz tak mogła więcej korzystać z komputera, ale czy w takim razie planujesz całe popołudnia siedzieć przed komputerem? Nie oczekuj, że host rodzina zajmie Ci czas w takim stopniu, żebyś w ogóle się nie nudziła.
Poznaj kogoś w szkole, poproś o podwiezienie (Gugix dobrze mówi), znajdź sobie kogoś do hang out; ) Amerykańskie nastolatki po szkole biorą udział w activities i clubs, pomagają w domu i właśnie spotykają się ze znajomymi. A Ty, niestety, musisz się do tego dostosować, bo po to tam jesteś...
Ewidentny problem ma za to Maja, z tego co czytałam tu i na blogu. Chociaż też nie sądzę, żeby Ci od ręki zmienili rodzinę, raczej polecą na początek rozmowę z host parents. Co w sumie może nie byłoby takie głupie, o ile są komunikatywni. -
nowy etap:)
a moim zdanie Maja nie masz sie co przejmowac....:)jak one sie tak odrazu aprzyjaznily to na 99% jestem pewna ze sie pokloca albo co...skoro wszystko robia tak samo to pewnie sie o chlopaka pokloca:)poczekaj troche albo wlasnie poznaj kogos w szkole:)
