-
Anonim
ja gadam z rodzicami praktycznie prawie codziennie - przez skypa! kupili sobie taki specjalny telefon skypa ze za minute polaczenia z usa (dzwonia do mnie na amerykanska komorke ktora mam na abonament z rodzina - place za swoj abonament 25$ plus 10$ za 100 smsow do polski) placa 7 groszy - a ja kompletnie nic :) -
^Dorota^
Ja gadam na Skype co tydzien , ale po co dzwonic na telefon , jak gadasz przez Skype to on przeciez za darmo .... -
Anonim
no skype to jest niezla rzecz, pod warunkiem ze masz dostep do komputera i internetu. bo chyba nie zawsze rodzinka to oferuje... -
-
Ewa
Ej, czytałam to o dentyście, to jakaś farsa :/ Organizacja z której jedziecie płaci za wszystkie zabiegi lekarskie! Sama byłam u lekarza dwa razy i jak przysłali mi rachunek na $1000 to trochę mi szczęka opadła, ale wystarczy go odesłać do siedziby organizacji i oni to regulują... Więc nie wiem o co chodzi.
Co do autobusów - bywa tak, że trzeba do szkoły jeździć autobusami szkolnymi... Ja mieszkałam bardzo blisko szkoły, 5 mintu spacerkiem, ale znajomi jeździli autobusami, bo ich host rodzeństwo nie skończyło jeszcze 16 lat. Nie wiem, jak w innych organizacjach, ale moja nie pozwalała exchange students na poruszanie się normalnymi autobusami miejskimi... Ja ze dwa razy jechałam nielegalnie XD -
Anonim
>Ewa napisała:
>Ej, czytałam to o dentyście, to jakaś farsa :/
>Organizacja z której jedziecie płaci za wszystkie zabiegi
>lekarskie! Sama byłam u lekarza dwa razy i jak przysłali
>mi rachunek na $1000 to trochę mi szczęka opadła, ale
>wystarczy go odesłać do siedziby organizacji i oni to
>regulują...
serio? to super! :D jak ja byłam tak prywatnie w usa to musiałam sama płacic za lekarzy i zwrocili mi kase (ubezpieczenie) dopiero po 3 miesiacach od kiedy wrocilam do Polski...
a z jakiej organizacji jechałas? -
Anonim
> Ja gadam na Skype co tydzien , ale po co dzwonic na telefon , jak gadasz przez Skype to on przeciez za darmo ....
po to ze moge sobie byc gdzie chce a nie przy kompie i tez jest praktycznie jak za darmo..! nie jestem uzalezniona od komputera i moi rodzice tez sobie moga chodzic po calym domu a nie siedziec przed monitorem -
Ewa
>Hilla napisała:
>a z jakiej organizacji jechałas?
Nacel Open Doors, polską organizacją był Lingwista. -
Anonim
a faktycznie. nie wiem czy dostałaś moją odpowiedx na wiadomość, wiec zapytam publicznie; ) bo napisałas że nie polecasz ze względów organizacyjnych. czyli dokładnie czego? późno sie dowiedziałaś o rodzinie, czy rodzina nie wiedziała że już przyleciałas a ty przez to czekałas na lotnisku czy..? -
Ewa
A przepraszam, kompletnie zapomniałam... Miałam mnóstwo na głowie.
Nie polecam, bo opieka koordynatora była zerowa (zdarzyło się, że nie dzwoniła przez 5m-cy, a powinna co miesiąc), ponadto była to osoba niekompetentna (kiedy któryś z exchange students miał jakiś problem omawiała to z kilkoma innymi rodzinami i w rezultacie wszyscy wiedzieli, jak sobie nie radzisz... Ponadto zamieszkałam u rodziny zamerykanizowanych Greków, którzy byli bardzo mili, ale jednak nie to było założeniem tego programu - założeniem programu jest poznawanie typowego amerykańskiego stylu życia, a on się trochę rozmijał ze stylem życia mojej host family. Nie mówiąc już o tym, że gdy wyjeżdżałam, mój host father mówił po angielsku gorzej ode mnie (nigdy tak naprawdę angielskiego się nie nauczył i jego głównym językiem pozostał grecki). -
Co to Twojej syt w domu... Uwierz mi CHCESZ zmienic rodzine. Miałam takie same watpliwości i żaluje ze niezrobiłam tego wczesniej. Po pierwsze dlatego ze doczekalam moment kiedy kazali mi sie wynosic a tego uwierz mi nie chcesz przezyc a po drugie dlatego ze zmarnowalam sobie pierwszy semestr tutaj. Mogłam z tego wyjazdu wyniesc DUZO wiecej niz do tej pory wyniosłam. Dopiero teraz po zmaianie rodziny widze jak duzy blad popelnilam ze wczesnije tego nie zrobilam.
Masz napewno duzo znajomych w szkole. Mnustwo osob chce miec uczniow z wymiany popytaj za plecami obecnej rodziny moze znajdzie sie w srod twoich znajomych z ktorymi wiesz ze bedzie Ci sie dobrze zylo ktos kto zechce Cie wziac.
Nie warto czekac. Jedna dziewczyna mi napisała na priv kiedy ja mialam problemy ze moge wyniesc duzo wiecej z tego wyjazdu po zmianie rodziny i miała w 100% racje.
Powodzenia! -
Ewa
Jeśli to do mnie, to ciut nieaktualne, bo z wyjazdu już wieki temu wróciłam; ) -
-
^Dorota^
Ja zmienilam rodzine :)
Tamta rodzinka gdy byla w Nowej Zelandi powiedziala ze mnie nie chce i ze nie mam po co wracac , wiec jestem teraz u kolezanki i jest 100 razy lepiej , teraz wiem ze zyje :)
Co do dentysty STS jako firma wspolpracuje z organizacja ubezpieczeniowa i on ma nazabiegi dentystyczne przeznaczone 400$ wiec reszte bym musiala sama organiowac .
STS nie polecam , gdy mnie tamta rodzinka nie chciala moj koordynator powiedzial ze mam sobie sama rodzine znalesc , dopiero jak znalazalm kolezanke u ktorej moge zamieszkac to ona sie pojawila i dala umowe do podpisania .
Sts'u nie polecam , pozal sie Boze .
Problem typu "nie mam gdzie mieskac" chodzil za mna miesiac , oczywiscie mieszkalam u kolezanek i kazdy mi pomagal , tylko nie firma CCI -
-
No to super ze Ci sie wszystko ułozyło!! Oby tak dalej :D Ha ja tez zamieszkałam u kolezanki takie wyjsca sa najlepsze :)
Nie wiem co jest nie tak z tymi niktorymi rodzinami no ale coz zrobic i tak sie zdaza wazne ze teraz jestes szczesliwa :) A jak z ta rodzina sie tez nie ulozy to nie ma co sie zalamywac tylko zmieniac znowu; ) moj brat zmienial rodzine 3 razy :D
-
^Dorota^
no ja to chyba juz do koca tu zostane , nie ma na co narzekac , tylko internetu dobrego nie maja , ale tak mi z nimi dobrze ,ze nie odczuwam duzej tesknoty jak w poprzedniej rozinie do kompa i do gadania na skype i gg:)
Mieszkam z moja kolezanka , jej bratem i mama . jest wesolo :)
A jak u Ciebie po zmianie rodzinki? -
u mnie swietnie mam 2 osobowa rodzine host siss i host mom :D heh nie no powaznie nie mam w ogole na co narzekac jest swietnie! :)
-
Anonim
ja teZ sie ciesze ze Wam sie poukladalo :) moja kolezanka niemka chyba tez juz ostatecznie podjela decyzje i stara sie zmienic host rodzine - bo jej host matka ma na nia kompletny spust - kaze jej zalatwiac transport ze szkoly do domu bo nie ma czasu(a jak na moj i niemki gust OCHOTY) na odbieranie jej... juz o weekendach nie wspominajac!!! taaaaaaaaaaakze ja doceniam ze z moimi nie mam takich problemow i zycze Wam tego samego:D -
m.
hej. Nie wiecie moze w jaki sposob mozna zmienic rodizne przed wyjazdem?bo dostalam dane, niby wyslalismy sobie jakies maile, ale mam wrazenie ze ci ludzie, maja kompletnie inne zainteresowania niz ja, a co gorsze wyglada na to dom opuszczaja tylko na zakupy, a jasne ze nie chcialabym siedziec przez pol roku w jakiejs dziurze (600 mieszkancow) i nic wiecej nie zobaczyc. Poza tym chcialam jechac na poludnie albo wschod (i tak mialam napisane w aplikacji) a dostalam Minnesote. A w ogole mozna liczyc na jakies wycieczki organizowane tam na miejscu przez organizacje z ktorych pojechaliscie? (Ja zalatwiam wymiane przez Perfect) -
Ewa
Ze zmianą stanu to praktycznie przechlapane - jeśli przydzielili Ci taki a nie inny, to prawdopodobnie nigdzie indziej nie mogą Ci znaleźć rodziny. WSZYSCY chcą jechać na południe lub na wschód, a tylu miejsc nie ma i tu sprawa jest raczej przegrana. Ale próbować można.
Natomiast rodzinę - cóż, najrozsądniejsze wydaje się po prostu zwrócenie do Twojej organizacji i przedstawienie im, jak wg Ciebie wygląda sprawa. Nic innego raczej zrobić nie możesz :)
Wycieczki organizowane przez organizacje to w większości ściema; ) Ale niektóre to robią. -
Anonim
