Rok w USA [524]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Marta

    hahahahah my wiemy Zoska czemu tak lubisz to miejsce; p;p;p

    Hawaje! Ale.. cudnie tam tarfic! Mmmm

    ja tez nei wybieralam stanu, ale wskazowke mam dla was taka.. piszcie w liscie do rodizny aplikacjii GDZIE byscie chcieli byc!

    ja pisalam w stylu.. kocham cieplo, slonce.. marzy mi sie nauka surfingu.. zobaczyc Golden Gate Bridge.. no i udalo sie i trafilam do CA

    ale zawsze fajne jest to uczucie niepewnosci czekanie.. , ze nie wiesz gdzie spedzisz caly rok; D
  • Justyś

    >Kondziu napisał
    >Hawaje i Alaska to stany? xD?

    Błagam:/ Ludzie no zastanówcie się nim coś napiszecie! ja bym się wstydziła o coś takiego zapytać :/ żal.pl polecam coś takiego jak poczytać wikipedie ! Rany xD Już nie wiadomo czy sie smiac czy plakac... a mowia ze to ludzie w ameryce sa durni :) Pozdrawiam
  • Jeur

    Bo sa. Pytaja czy Polska to gdzies w Chinach.
  • Justyś

    u mnie nie ma, aż takich debili... pytają się tylko gdzie mniej-więcej jest polska jak mówię, że graniczy z Niemcami to już wiedzą... hmm no nic. a to, że nie leży gdzieś w chinach to chyba proste, że nie wyglądam na chińczyka... i wiedzą, że polska to nie miasto tylko państwo! więc jak by nie wyszło to nic nie wskazuje na to, żeby mieli jakie kolwiek powody, żeby tak myśleć... no ale cóż bywają może i tacy... jestem pewna, że i takich nie brak w polsce.
  • Karola

    >kbial napisała:
    >a jakie to biuro?:P

    to biuro to CCI, ale muszę sprostować, że niestety można tam wybrać TYLKO grupę, a nie konkretne trzy stany... A w grupie jest np. Floryda, Teksas i jeszcze inne dwa stany obok. Czyli nie jest tak różowo; ] ale Hawaje i Alaska to dwie oddzielne grupy :D
  • Karola

    aha, i za całą tą zabawę z wybieraniem trzeba dopłacić 500 dolarów... W sumie nie wiem czy to się opłaca bo i tak wpływ na miejsce ma się raczej małe; /
  • Marta

    mi powiedzieli ze sie nie oplaca, bo nigdy nei masz pewnosci ze bedzie dokladnie tam gdzie chcesz.. czyli ok.. np California ale mzoesz trafic na taki region tego stanu, ze daleko daleko do plazy czy jakiegos wiekszego miasta.

    moim zdaniem z czekania jest cala frajda.
    ale pamietajcie LIST DO RODZINY jest wasza wizytowka! a i KONIECZNIE mega usmiechniete zdjecia.. to pomaga serio. wiem bo moja byla host matka pracuje w organizacji i wybierala sobie tylko ludzi z "BIG SMILE"
  • MarTa ... !

    Marta, Tobie łatwo mówić, bo trafiłas do CA:))) też bym tam chciała, baaardzo, ale na 99% nie trafię -> nie mam szczęścia;))) never; ]]]ale masz rację że z czekania jest frajda;P
  • Anonim

    >Kondziu napisał
    >Tak,macie racje :) Już o tym przeczytałem

    Jak widzisz przyznalem się ze nie wiedzialem.Moją pasją nie jest geografia i nie znam wszystkich stanów.Zastanów się najpierw co piszesz kobieto bo to bylo obrazliwe.Pozostaw takie komentarze dla siebie.
  • Justyś

    >MarTa ... ! napisała:
    >Marta, Tobie łatwo mówić, bo trafiłas do CA:))) też bym
    >tam chciała, baaardzo, ale na 99% nie trafię -> nie mam
    >szczęścia;))) never; ]]]ale masz rację że z czekania
    >jest frajda;P

    tez marzyłam o CA, ale za nic w swiecie nie zamienilam bym mojej krainy ziemniaka :P -IDAHO! :] jak ma byc fajnie to i wszedzie bedzie, grunt to przyjaciele i host rodzina :)
  • Marta

    dokladnie!

    dobra rodzina+znajomii! klucz do sukcesu!
  • Edith

    zgadzam sie ja mialam beznadziejna rodzine do czasu kiedy zamieszkalam z kolezanka i jej mama i jest super nie chodzi nawet oto gdzie sie mieszka ale o dobra rodzine znajomych i nastawienie w pewnym sensie
  • Anonim

    Hmm... tak się zastanawiałam - jak zwracacie się do swoich host parentsów? :] po imieniu?
  • Alexz

    Hej . może gdzieś był już taki wątek i może troche nie w temacie, ale warto zapytać. Ja chciałabym wyjechać do I albo II liceum (jeszcze troche czasu) i nie byłoby przeszkód, gdyby nie moje zdrowie. Jak to jest? Bo ja np. mam od dziecka alergię i niekiedy ataki astmy i się zastanawiam czy jest jakakolwiek szansa na wyjazd. Może ktoś wie coś na ten temat?
  • Eydryth

    Mnie sie wydaje ze jak bys wziela ze soba leki to by nie bylo problemu :)
  • ol!

    Wiesz,to różnie bywa.
    Niedawno się okazało, że mam chorobę trzewną (w uproszczeniu uczulenie na jeden ze składników mąki.). Właściwie całe leczenie polega na przestrzeganiu diety. I jeżeli to robię to wszystko jest w porządku.

    Składałam z miesiąc temu aplikacje - ale zanim, to musiałam wybrać fundacje z którą chcę pojechać. I okazało się że był problem. Pani w biurze, która zajmuje się moją sprawą napisała maile do fundacji i okazało się, że oni nie chcą "takiej osoby ze słabym zdrowiem. Bo a nuż się coś zdarzy, skaleczę się czy coś i będą mieli problem" - taki był ich argument. Także nie zadali sobie nawet trudu, żeby się dowiedzieć co to za choroba. Po prostu nie chcieli sobie robić problemu ze znalezieniem odpowiedniej rodziny dla mnie.

    Ale była jedna fundacja, w której powiedzieli, że nie jest to przeszkodą, tylko będę musiała wziąć na siebie obowiązek przygotowywania dla siebie posiłków - co dla mnie nie będzie żadnym problemem, bo lubię gotować :D

    Może twoja przypadłość nie będzie AZ tak wielkim problemem :P
    A z resztą zawsze warto spróbować, bo nic nie stracisz!
  • martalacka

    majac ubezpieczenie i uprzejma rodzine nie powinno byc to zadna przeszkoda.

    ja mam astme i to dosc powazna tutaj, nie wiem czy to ze wzgledu na klimat czy na co. i dwa razy wyladowalam w szpitalu bedac w stanach i generalnie nie jest to najprzyjemniejsze doswiadczenie, ale nie mialam zadnych wiekszych problemow z tego powodu, jestem pod stala opieka lekarza tutaj, za ktorego wizyty placi ubezpieczenie. cale leczenie szpitalne i leki itd rowniez pokrylo ubezpieczenie.
    mozesz zabrac leki ze soba, ale rownie dobrze z pewnoscia znajdziesz tutaj odpowiedniki twoich lekarstw:)

  • Alexz

    dzięki wielkie . może się uda . tylko przekonać rodziców będzie trzeba jakoś.
  • Sun

    Jade do stanów w tym roku... Mam mase obaw, ale jestem przekona, że dobrze postępuje. Jest tylko jeszcze jedna kwestia do rozważenia.
    Rok czy pół roku?

    Jak mi doradzacie?

    Poza tym straszliwie chciałabym się z Wami spotkac po waszym przyjezdzie.
    mam nadzieję, że znajdziecie chwilke...
    hm?

    pozdrawiam,
    Sandra
  • Mateusz Gugałka

    stanowczo rok :) pol roku to tylko marnowanie czasu co do spotkania z osobami ktore wroca zapraszam do watku spotkanie :) jest to dla osob zainteresowanych wymiana i weteranow
| |

Zapraszam wszystkich, którzy byli, są teraz lub planuja wyjazd do USA w ramach programów Acadamic...



Fotki

Miejsca grona (0)