Rok w USA [524]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Aleksandra Katarzyna

    Witajcie; ) Jestem tu nowa więc liczę na pomoc; > Zdecydowałam się na wyjazd do Usa, rodzice się zgodzili. Jestem w trakcie szukania najkorzystniejszej oferty, obdzwaniania biur itp. Przeczytałam wszystko co czytaliście mimo to mam jakieś pytania; p cd Perfectu bo chyba na niego się zdecyduję. Po pierwsze czy biuro załatwiało wszystkie formalności i jak długo czekaliście na przydzielenie rodziny? Wiem, że radzicie aby miejsce pobytu było niespodzianką, ja jednak z moim szczęściem wolę nie ryzykować i odrobinkę sobie pomóc; > Jak często sprawdza się to gdzie chcecie jechać? oczywiście po dodatkowej dopłacie; / A cd szkoły to czy będąc w Stanach korespondowaliście ze swoimi nauczycielami z Polski? I jak wyglądała kwestia promocji do następnej klasy? Bo ja osobiście nie wyobrażam sobie powtarzania roku... Wszystkich serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję,że nasze plany się ziszczą; )
  • Ninaa

    Wybacz, nie znam odpowiedzi na Twoje pytania, ale zastanawiam się dlaczego zależy Ci na tym, byś nie ,,powtarzała" roku? Cóż, kiblujesz, ale chyba w bardziej pozytywnym sensie. Gdy ja wyjadę nie wyobrażam sobie ominięcia roku, bo wszystko czego miałabym się nauczyć przez 9 miesięcy np. 2 klasy liceum przepadnie i będę musiała nadrobić. Ja bym wolała zostać w klasie, do której powinnam iść:)
  • Anna ****

    Co do szukania rodzin to różnie. Jednym znajdą w kwietniu, maju a innym 2 tygodnie przed odlotem. Jak CI znajdą rodzinę dadzą CI znać. Co do wyboru stanu to jest jeden wielki kit. Sama kiedyś myślałam że to fajne ale po rozmowie z różnymi ludźmi i nawet z samymi przedstawicielami biur to jest jedna wielka ściema. Po pierwsze oni tak naprawdę nie szukają dla Ciebie rodzin tam gdzie Ty chcesz tylko tam gdzie jest miejsce - uwierz chętnych jest masę a miejsc mało. Cała kasa zostaje tak naprawdę w biurze polskim bo fundacja w USA ma z tego marne grosze… taka prawda. Polecam CI Rotary. Połowę taniej i fajniej… Masz też inne kraje do wyboru. Po drugie czy myślisz że w wymarzonym stanie będzie wszystko jak w bajce-kolorowo i pięknie??? Tak czysto hipotetycznie wolałabyś siedzieć i spędzić rok w wymarzonej Kalifornii, bez przyjaciół, z rodziną z którą nie możesz się dogadać(no ale przecież masz wymarzony stan) czy spędzić cudowny czas w Oregonie albo Texasie z wypasionymi imprezami i super paczką nowych przyjaciół? To marnotrawstwo kasy tak naprawdę…
    Co do powtarzania klasy musisz się umówić z nauczycielami i dyrekcją. Znam ludzi którzy mogli zdawać przedmioty internetowo, a inni zdawali komisyjne egzaminy we wakacje, a jeszcze inni powtarzają klasę. Przemyśl sobie co chcesz robić w życiu i czy nieobecność (tak długa) pozwoli CI dobrze zdać maturę. Bo np. medycyna albo kierunki biologiczne-trudno CI będzie bez tego jednego roku tu…
    A przedłużyć młodość to fajna sprawa nie prawda??????????
  • MONI

    Jesli mój plan sie powiedzie, na co są marne szanse, nie mam zamiaru powtarzać 2 klasy LO. W mojej szkole mozna dogadac sie z nauczycielami, dostajesz od nich materialy i chociaz troche na miejscu ogarniac zeby wrocic z jakims poczuciem swiadomosci co masz do nadrobienia.
    ps. chce isc potem na medycyne :) ale jestem tak napalona na ten wyjazd ze zniose potem cale wakacje nauki, zeby tylko tam sie znalezc.

    No i co do wyboru stanu, mi marzy sie Alaska - juz od dzieciaka :) ale nie zalezy mi na tym zeby trafic na jakas floryde, bo pieknie albo do kalifornii bo costam. chcialabym tam spedzic cudowny czas
  • Aleksandra Katarzyna

    Może masz rację cd tych stanów. W sumie nie liczy się miejsce ale atmosfera i ludzie. A w związku ze straconych rokiem to wydaje mi się że dałabym radę nadrobić bez powtarzania, jestem typową humanistką i na żadne medyczne itp studia się nie wybieram. Obawiam się tylko jak to będzie wyglądało bo jednak trochę tych przedmiotów do zaliczenia będzie. Chciałabym się tylko dowiedzieć czy będąc w Usa kontaktowaliście się ze swoimi nauczycielami w Polsce i np "zdawaliście" coś w międzyczasie stopniowo, czy "szli wam na rękę" czy tylko określoną partię materiału po powrocie? Bardzo napaliłam się na ten wyjazd i mam nadzieję, że zdążę ze wszystkim i że moja dyrektorka problemów nie będzie robiła.. Ja maturę zdawałabym z historii, polskiego, angielskiego, wosu, może francuskiego; > i matmy więc wydaję mi że nie przeszkodził by mi ten rok. A do osób jadących w tym roku, na jakim stopniu są wasze przygotowania do wyjazdu? Pozdrawiam
  • AmeluS

    co do biura perfect NIE POLECAM !!! pan Janusz jest zupełnie nieogarniety ! a i za dopłatą to juz chyba nie ma takeigo biura ze za $ mozesz wybrac stan nawet PERFECT bo sie orietowałam :)
  • kasia

    czemu niektorzy z was wybieraja biura o ktorych sie pisze ze sprawiaja klopot? nie lepiej jest jechac np. z almaturem o ktorym jak narazie nie slyszlalam ani jednej negatywnej opinii?
  • AmeluS

    dlatego ja zrezygnowalam i jade z why not usa :)
  • Anna ****

    A ja z Rotary... i na dzisiejszy dzień tata właśnie przed chwilą przelał takie jakby wpisowe dla klubu..., aplikacje już złożone-teraz rozmowa i czekanie
  • maggi

    Ja czekam, mam nadzieję, że odpowiedzą w miarę szybko... Oddałam aplikację ale co z nią teraz dokładnie jest to nie wiem, na razie mam się wstrzymać od opłaty. Też polecam Rotary, tylko trzeba się tam w miare wcześnie zgłosić.
  • Olga

    ja złożyłam aplikację do Almaturu, ale musze jeszcze zrobić próbę tuberkulinową:( i potem aplikacja już do wysłania. mogę mieć problemy z jakimiś tam szczepieniami (chociaż nie powinnam, bo byłam chora), ale to dopiero poźniej;P
    i jak na razie ponoć tylko ja jadę z CIEE:( a z CHI wiecej;)
  • MONI

    >maggi wrote:
    >Ja czekam, mam nadzieję, że odpowiedzą w miarę szybko...
    >Oddałam aplikację ale co z nią teraz dokładnie jest to
    >nie wiem, na razie mam się wstrzymać od opłaty. Też
    >polecam Rotary, tylko trzeba się tam w miare wcześnie
    >zgłosić.

    a z jakiego biura jedziesz? Rotary?
  • Anna ****

    Tak ona jest kandydatką z Rotary
  • Aleksandra Katarzyna

    Ja waham się miedzy Foster, Perfect i Almatur. 15 stycznia będę w Warszawie więc definitywnie podejmę decyzję. Chciałabym się Was zapytać co wiecie o Orientation np w Nowym Jorku? Czy zdecydowałyście się na coś takiego?
  • Olga

    mowią, że te 3 dni to taki pic na wodę;P 1- przyloty, hotel itd, 2-zwiedzanie (autokar, pewnie trochę pochodzić można), 3- loty do hostow. wydaje mi się, że to tyle;P ale np. ja chciałam mieć orientation, mimo że takie krótkie, bo ludzi z innych krajów można poznać;D;D a to zawsze przygoda;D;D
  • Tymon

    Szczerze to Fostera nie polecam, chociaz tez definitywnie nie odradzam, ale osobscie wybralbym inne biuro. Jak ktos jest zaintersowany szczegolami zwiaznymi z moja przygoda z Fosterem moge opisac...; )
  • Aleksandra Katarzyna

    Byłabym wdzięczna jeśli mógłbyś się tym podzielić; )
  • Tymon

    Tak więc .. na początku było wszytsko OK. Wiadomo, wybór amerykańskiej fundacji, aplikacje itd. itd. Początek "współpracy" był przyjemny i zdawało się że podchodzą do tych wyjazdów całkiem "na luzie" profesjonalnie... aczkolwiek już po wizycie w ambasadzie coś się zaczęło psuć ... do amerykańskiej ambasady poszliśmy grupą zorganizowaną ... oczywiście sama wizyta w ambasadzie OK, tylko, że wiza którą mi potem przysłali do domu ( nie mieszkam w Warszawie, mieszkam w Wejherowie, północ Polski, pomiędzy morzem (Władysławowo) a Gdynią, tak więc każda sprawa która nie wymagała koniecznego przyjazdu do Wawy była załatwiana poprzez emaile i telefony )) ... tak więc wiza którą mi przysłali była z błędem bo wystaili mi na 1msc zamiast na rok. Nie, nie trzeba było płacić ponownie za wydanie wizy, ale to że fundacja które jes odbierała nawet ich nie sprawdziła, już o czymś świadczy, oczywiście trzeba było znowu sie nadzwonić i pokryć koszty dodatkowych przesyłek kurierskich do Warszawy (żeby odesłać paszport) co kosztowało dodatkowe 100PLN, nie nie chodzi o pieniądze, bo przy tym całym wyjeździe to jak nic, ale chodzi o zasadę, I w zasadzie żadnego "przepraszam" też nie było. W wielkim skrócie powiem też, że fundacja .... nie znalazla mi Host Family. To co się działo przez ostatnie dwa tygodnie sierpnia to był już istny cyrk. Kontakt z nimi naqle stawał się coraz trudniejszy. Amerykańska strona fundacji odwoływała mnie ciągle do Poslkiej strony, a PL do USA. I tak w kółko. Tak, tak, później chciałem poszukać hostów na własną rękę ... no ale wiadomo, jak ? Więc i z tego nie wyszło. Tak więc 1 września sie okazało, że termin szuaknia rodzin się skończył .. i nie jadę. Po prostu myślałem że wyjdę z siebie. W ogole to do mnie nie docierało jak ja moge nie jechac, dlaczego ta fundacja mnie nigdzie nie przetransporotowala do jakeiejs inenj amerykanskiej, twierdzac ze wszystko jest "OK". Skonczylo sie na to ze wyjechalem do prywatnego high schoola do St. Paul w Minnesocie oczywiscie zalatwiajcac WSZYSTKO OD NOWA. Majac na to ... 13 dni. Wszystkie te dokumenty, NOWA wiza, nowy jej typ, nowa application, szybkie rezerwowanie biletow .... MASAKRA. No i kolejne, podwojne koszty ( Ta pierwsza amerykanska strona oddala mi pieniadze tylko za sam wyjazd, tj. 4500USD, reszta przepadala, no, ale taka byla umowa) No i tak jestem w USA. TO ze znalezli mi to wyjscie awaryjne to ich zasluga w tym to 10%, bodali mi tylko kontakt i wyslali papiery. Tak wiec, byly duze jaja, nie wiem czy to ja jestem odosobnionym przypadkiem w FOSTERZE, mozliwe, aczkolwiek i tak sadze (po tych wszystkich emailach, nerwach, rozmowach) ze ich "ekipa" nie jest zbyt doswiadczona, nie maja dobrych wspolpracownikow, sami nie maja ochoty do pracy, chocby troche ponad ich zakres, nie zawsze wykinajacy z mojej winy, zwykle z ich. Tak wiec, ja bym Ci radzil sie BARDZO MOCNO zastanwoic nad Fosterem. Poczatek moze byc mily, koniec duzo gorszy ... Pozdr z mroznejj Minnesoty i zycze szczescia !; )
  • Anna ****

    Cześć. mam pytanie do osób wybierających się z Rotary. Kto ma spotkanie 11 stycznia?
  • MONI

    o rany.
| |

Zapraszam wszystkich, którzy byli, są teraz lub planuja wyjazd do USA w ramach programów Acadamic...



Fotki

Miejsca grona (0)