- 1
- 2
-
agata xoxo
wyjazd organizowalam w almaturze, juz pod koniec maja dostalam placement- Santa Maria, California [bez doplacania i wybierania stanu], takze strasznie sie ucieszylam, po czym zobaczylam moja rodzine... starsze malzenstwo, BARDZO starsze [80 i 83 lata], maja 4 dzieci, wszystkie mieszkaja poza domem.... dlugo sie zastanawialam nad zmiana, ale stwierdzilam, ze skoro juz mi sie trafila CA to lepiej nie zmieniac i najwyzej zmienie jak przyjade. no a teraz na 3 tyg przed wyjazdem mam ogromne watpliwosci i strasznie sie denerwuje jak to bedzie i w sumie zaczynam zalowac, ze ich nie zmienilam. niby w almaturze dowiadywali sie i podobno ci dziadkowie sa bardzo 'na chodzie', ale przeciez czasu sie nie da oszukac.
Nie chce sie z gory zle nastawiac, wiec probuje zachowac resztki optymizmu :D
I tu pojawia sie moje pytanie do osob ktore juz byly/ sa na wymianie: Czy wiele w waszym planie dnia, trybie w jakim tam zyjecie zalezy od host family czy raczej jestescie bardziej samodzielni? -
Mateusz Gugałka
to zależy w sumie dużo od host rodziny; ) bo jedne bardzo pilnują i nie pozwalają Ci wychodzić z domu, dzwonić jeżeli się gdziekolwiek przemieszczacie itp.
a co do starszej rodziny to moi mieli po 70 i byli świetni. Pierwsze dwie host rodziny był młodsze trochę (pierwsza koło 40 druga lekko starsza) i ostatnia była najsympatyczniejsza, najbardziej otwarta na wszystko, do tego mieli sporo wolnego czasu (byli wykładowcami na lokalnym collegu i miesiąc wcześniej się im rok szkolny skończył więc było jeszcze więcej czasu na wyjazdy) do tego mieli konie i było po prostu ciekawie z nimi; ) poza tym plusem jest to, że mieli dzieci, które miały własne domy i rodziny i były porozrzucane po całych stanach. Dzięki temu odwiedziłem np Cincinatti i odwiedził bym jeszcze Texas, Californie i jakieś miasto w Virginii koło oceanu ale akurat się lekko sytuacja skomplikowała z pieniędzmi u nich i host ojciec miał pół paśca czy jak to się tam nazywa i nie udało się zrealizować tego. Ale może Ty będziesz mieć więcej szczęścia; )
starsi ludzie w stanach są zazwyczaj bardzo sympatyczni -
paulalajka.
mi się z kolei trafiło małżeństwo 55 i 58 lat ale jestem naprawde dobrej mysli, poza tym host-mamuśka wydaje się być naprawdę świetna. Ale jak będzie przekonam się już za ...12 dni. Ou yeah ! -
-
Anonim
Bo w ameryce emerytura to taka druga młodość; ) Nie no może przesadzam, ale rodzice mojej host familii byli naprawdę fajni. I mobilni, z Cali dwa razy do Oklahomy przyjechali. Nie sądze, że będzie źle (: -
Agatka..
-
bett.
-
agata xoxo
20 sierpnia, wylatuje dopiero 13, wiec nie bede miala za duzo czasu tam na miejscu, zeby sie 'ogarnac'
wiem, ze w stanach inaczej sie zyje i u nich emerytura wyglada o niebo lepiej niz u nas, no ale 80 lat to juz chyba sporo...;o -
bett.
Wiesz co, ja dostalam propozycje placementu u ludzi, którzy mieli ok. 70-73 lata i odrzuciłam. Ale rzeczywiście dostalam informację z organizacji amerykańskiej, że "ich" dziadkowie wyglądają i zachowują się inaczej niż nasi, prowadzą inny tryb życia i cieszą się swoją starością, zamiast narzekać jak to robią w większości nasi dziadkowie. Poza tym zawsze możesz zmienić rodzinę na miejscu, więc nie masz się czym przejmować;) -
Anonim
No rzeczywiście trochę dużo, ale myślę, że dobrze zrobiłaś. Powinni dać Ci trochę więcej luzu, niż młodsi rodzice. Mają mniej wydatków (nie utrzymują dzieci) to może będą Cię rozpieszczać :) . Troszkę mniej fajnie będzie, jak będziesz musiała się nimi opiekować, bo oni są schorowani i wzięli Cię, bo potrzebują "opiekunki", ale bądź dobrej myśli :) -
Ninaa
Na pewno nie są chorowici, takich nie dają dzieciom. Cóż, jestem pewna, że będziesz miała luz i miło Ci będzie z nimi obcować. Cóż, może nie pojadą z tobą na camping czy pójdą na paintballa, ale jestem pewna, że nie będzie źle. -
Anonim
Ja miałam pierwsza ok 60-65 i nie umialam sie dogadac, za starzy jak dla mnie...
Trafilam na grupe wiekowa moich rodzicow i bylo juz ok :):)
Ale to zalezy od kazdego z osobna :) -
Lukis
A na dodatek mogą nie dowidzieć i niedosłyszeć, wcześnie chodzić spać na prochach więc bedziesz miała luz -
nowy etap:)
jedz jedz:) bardzo jestem dumna z Twojej postawy ze odrazu nie rezygnujesz tylko chcesz zobaczyc i najwyzej tam bedziesz kombinowac:) m9oi hosci mieli 54 i 67 i bylo CUDOWNIE!!!!! rozumialam sie z nimi SWIETNIe i mialam BAAAARdzo duzo swobody:) mieli dzici 30 i 28 lat z ktorymi mialam switny kontakt zwlaszcza z host bratem ktory potem u nas zamieszkal i mialam jeszcze wicej luzu bo on mnie wszedzie zabieral:) a tak to jeszcze z ich wnuczka mieszkalismy:) takze jedz i moze sie okazac super:) -
-
Ania Starczewska
pomyśl, że nie jesteś jedyna w takiej sytuacji- ja będę mieszkać z kobietą, która będzie we wrześniu obchodzić 81. urodziny :D z tym że jej mąż już nie żyje :/ znam tą panią, bo dzięki niej jadę do stanów tak naprawdę i gwarantuje- 80 latki w usa (prynajmniej wszystkie jakie znam) są tak pełne życia jak nasze panie po 50 :))
trzymaj się! :) -
Maciej...
a ja bede mieszkal u profesora matematyki,73 letniego,ktory biega,jezdzi na rowerze,plywa itp:D przylatuje 15.08 a on mi juz ustawil spotkanie z dyrektorem szkoly 17.08:D szkola mi sie zaczyna 24.08 a on do tego czasu chce mi pokazac tyle ile sie da Florydy.
dawaj dawaj,takie osoby beda mialy dla Ciebie naprawde duzo czasu :) -
Paula
-
Maciej...
>Paula wrote:
>Ty to masz szczescie z ta Floryda kolego; )
ehh....szczerze to nie wiem czemu tak uwazasz.
ale mimo wszystko dziekuje;) -
Anonim
A ja uwazam ze kazdy stan jest fajny....
Floryda, California....hmm...kazdy marzy o tym, a tak na prawde szczesliwym mozna byc wszedzie, oby tylko z dobrymi i milymi ludzmi...
a moj dziadek ma ponad 70 lat i tez jezdzi na rowerze :) -
Maciej...
-
Anonim
mówie, że mój prawdziwy dziadek w Polsce jest taki....
Nie trzeba być z Ameryki, aby mieć 70 lat i byc aktywnym...
A ja jadę do Kanady do Toronto :)
- 1
- 2
