-
Maja
http://wiadomosci.onet.pl/2009781,4...
Tu możecie sobie przeczytać, jak mogły się skończyć nasze wyjazdy. Sama sobie nigdy nie zdawałam z tego sprawy, że coś mogło pójść nie tak - w końcu to wyjazd do obcego kraju na całkiem długi czas bez rodziców... -
'
>Maja wrote:
> http://wiadomosci.onet.pl/2009781,4...
>
>Tu możecie sobie przeczytać, jak mogły się skończyć
>nasze wyjazdy. Sama sobie nigdy nie zdawałam z tego sprawy,
>że coś mogło pójść nie tak - w końcu to wyjazd do
>obcego kraju na całkiem długi czas bez rodziców...
cala ta sytuacja moze tylko swiadczyc o tym jak do swoich obowiazkow pryzkladaja sie koordynatorzy i jak traktuja swych podopiecznych. sama z tego co czytalem nieraz wspominalas, ze koordynator niewiele byl Ci w stanie pomoc. to smutne i prawdopodobnie jedno z najwiekszych zagrozen wymian. -
-
-
nowy etap:)
ej nie tylko oni nie mieli jedzenia....kurde wiadomo przeciez ze to nie hotel.z rozmow wiem ze nie kazde rodziny zapewnialy takie super wyzywienie dzieciak8i sie napalily na Bog wie co i myslaly ze beda mialy roczne wakacje...trzeba bylo poinformowac organizacje w Polsce zeby sie skontaktowala z e stanami i zarzadac zmiany rodziny nie wiem na wlana reke czy cos...jakos mi to wszystko smierdzi szczerze mowiac.a jak chlopak nie mial gdzie isc tak jak tam bylo napisane....to i tak sie powinien cieszyc ze dach na dglowa dostal. -
Maja
>♥ Liza. napisała:
>mało ciekawy ten artykuł szczerze mowiac.
Przepraszam najmocniej, że dla Pani nie wystarczająco ciekawy...
No cóż, za ten wyjazd się płaci - mają tych studentów gościć normalne rodziny, które zostały sprawdzone. O to w tym wszystkim chodzi...
Z drugiej strony to też nie wiadomo po co wysyłać do Stanów takie dzieci, które nie potrafią sobie z taką sytuacją poradzić... Wszystko co trzeba zrobić to wyjść z domu, znaleźć telefon i zadzwonić do głównego biura, albo gdziekolwiek indziej. To trochę lekka przesada, że siedzieli tam bezradni. -
nowy etap:)
ja wiem ze sie placi ale wszystko jest dla organizacji.rodziny z tego zlamanego grosza nie dostaja wiec jezeli koordynatorka zawalila i nie znalazla rodziny no to i tak pan zrobil jej przysluge....naszczescie nikogo z Polskie w tej grupie nie bylo:) -
Puchacz
bo nie o wszystkich pisza. a z tym hajsem jest tak ze oficjalnie nie dostaja, a np w nacel opendoor maja z tego niezly hajs. ja mialem podobna sytuacje u 1 hostow. i moge zaliczyc wyjazd do stanow do udanych tylko dlatego ze sam sobie znalazlem kolejna rodzinke przez kumpla ze szkoly. i dla tych ktorzy tak bardzo sie pultaja powiem ze w takiej sytuacji jest sie bezradnym bo firma z polski nie moze za duzo zrobic a ta ze stanow ma was w dupie -
nowy etap:)
no i musisz byc odrazu agresywny i mowic ze sie ktos "pluje".wiec ja bym bardzo prosila zebys np o mnie tak sie nie wyrazal.
i widzsz wlasnie takie osoby jak Ty czy bardzo duzo innych nadaja sie do tego wyjazdu bo potrafily sobie poradzic.wiadomo ze jak jedziesz na rok do innego kraju to nie zawsze jest kolorowo.ale wy daliscie rade. jestem pewna ze tamci jakby poszukali to tez by sobie dali rade. -
Anonim
Zgadzam się z Zosią, ja jakbym została w 2 rodzince to też by mogli o mnie artukuł napisać, ale co?
Znalazłam sama 3 rodzinke i dałam rade i uwazam ze moj wyjazd byl super i nie ma co narzekac....":):)
