-
Maciej...
- 30/06/2009 14:35
co mam w tym momencie zrobic jak juz kupilem bilety;/?? -
KarLa
- 30/06/2009 17:01
<biedak> :* -
- 30/06/2009 17:59
-
Maciej...
- 30/06/2009 18:50
>skontaktować się z agencją, zmienić termin wylotu i
>czekać na inny placement
><biedak> :*
dzieki;* ale ja juz KUPILEM BILET...;( -
Anita
- 30/06/2009 20:41
Ale wiesz, może za bardzo sie chwaliłeś i teraz masz. -
Dorota a co !!
- 30/06/2009 22:26
-
Maciej...
- 30/06/2009 22:33
>To rzeczywiście okropne, chybabym zwariowała!
> Ale wiesz, może za bardzo sie chwaliłeś i teraz masz.
tak,napewno dlatego;p poza tym ty bys sie na moim miejscu nie chwalila;p??
-
Dorota a co !!
- 30/06/2009 22:39
-
Maciej...
- 30/06/2009 22:45
-
Dorota a co !!
- 30/06/2009 22:47
moje zdanie -
Anita
- 30/06/2009 23:02
Ale na pewno tak po prostu miało być, z doświadczenia wiem, że rzeczy, które wydają nam się straszne zazwyczaj później wychodzą na dobre. Trzeba zaufać losowi;] -
Maciej...
- 01/07/2009 00:00
-
Tymon
- 01/07/2009 00:24
-
Puchacz
- 01/07/2009 01:43
Pozdrawiam -
- 01/07/2009 03:29
nic sie nie przejmuj dostaniesz nowy placement. Ja pierwszy dostałam w lipcu i z niego zrezygnowałam bo to byla prywatna skzola katolicka, kolejny dostałam 18 sierpnia i juz 21 siedziałam w samolocie. Naprawde nic sie nie martw. Jest jeszcze mnóstwo czasu do wyjazdu i nastaw sie na to ze kolejny placement dostaniesz wlasnie w sierpniu. ' -
Dorota a co !!
- 02/07/2009 00:08
Gdy zmieniałam pierwszą rodzine, wzieła mnie moja koleżanka i koordynatorka nawet nie sprawdziła rodziny.
Na pierwszy rzut oka wszystko ok, mili sympatyczni, a potem się dopiero zaczeło...
To była patologia, ale "wydostałam sie" :)
Ale pierwsza rodzina ogólnie powinna być ok, mimo, że wielu ludzi je zmienia... -
- 02/07/2009 04:48
-
Dorota a co !!
- 02/07/2009 05:57
której koordynatorka nawet nie sprawdziła.
Dla mnie w domu gdzie matka wracała o 23.00 do domu(zmiany w pracy) w bupie, zawsze była troche podchmielona i codzienne kłotnie, wyzywanie sie córki z matka w domu CODZIENNIE!! i bicie mlodszego syna, lub kazanie sprzatania gowien po psach swoijemu studentowi i brak srodkow do zycia bo wazniejsza byla zabawa dla "matki" to nazywam patologia... -
Puchacz
- 03/07/2009 23:42
-
- 04/07/2009 05:32
>Nie chodzi mi o pierwsz lecz o drog rodzine.
>której koordynatorka nawet nie sprawdziła.
>
>Dla mnie w domu gdzie matka wracała o 23.00 do domu(zmiany
>w pracy) w bupie, zawsze była troche podchmielona i
>codzienne kłotnie, wyzywanie sie córki z matka w domu
>CODZIENNIE!! i bicie mlodszego syna, lub kazanie sprzatania
>gowien po psach swoijemu studentowi i brak srodkow do zycia
>bo wazniejsza byla zabawa dla "matki" to nazywam
>patologia...
no z jednej strony tak ale z drugiej strony nie mozna nas wszedze prowadzic za reke. Wydaje mi sie ze twoja koordynatorka wyszla z zalozenia ze skoro sama sobie znalazlas rodzine to musi byc to dobry wybor. Wyobrazasz sobie zebys znalazla sobie rodzine sama podobaloby Ci sie tam a koordynatorka by sie do czegos przyczepiła i kazała Ci zmieniac?
Jak ja zmieniłam rodzine koorydnatorka przyszla na jakies 15 min zeby nowa host mama podpisała papiery. pogadały 3 min nowa host mama powiedziała gdzie pracuje i co robi i tyle nikt nie sprawdzal jej dochodow ani tego co robi wieczorami. Gdyby cos bylo nie tak z ta rodzina to bylaby to juz bardziej moja sprawa bo w koncu sama sobie wybrałam ta rodzine i za rowno jak ty nie widzialas jaka ta rodzina jest jak sie do niej wprowadzałas koordynatorka tez nie mogla tego wiedziec.
Wszystkie rodziny sa sprawdzane tak samo. Nie zaleznie od tego czy sa wybierane na ostatnia chwile czy na 4 mies przed przyjazem. Przeciez nikt Ci z ta rodzina nie zamieszka na probe. Proste pytania czym sie zajmuja, dzieci nie dzieci, gdzie pracuja, gdzie chodza do szkoly itd. -
Dorota a co !!
- 06/07/2009 03:22
Bo np. pierwsza rodzinka jest inaczej sprawdzana niż jak potem zmieniasz na inna....
A co do tego jaką miała rodzinke, to zaczeło psuć się potem, a na poczatku było super, dopiero potem moja host mama pokazała na co ją stać....
Ale skoro żyje i polecam wyjazd innym to znaczy, że da się wytrzymać wszystko i iść zawsze do przodu:) -
ol!
- 26/07/2009 20:11
nowa rodzinka wydaje się być nawet fajniejsza. Co prawda miejsce jest raczej mało ciekawe (Wisconsin, Kewaunee), bo jakieś straszne zadupie, ale rodzina planuje mnie zabrać na kilka wycieczek żebym zobaczyła kawałek stanów.
Co do biletów, to miałam lot do Chicago wykupione. Dokupiłam tylko kolejny lot do Green Bay. Jedyne co mnie niepokoiło to daty. miałam bilet kupiony na 11 sierpnia, a nowa szkoła zaczynała się 2 września. Na szczęście rodzina zgodziła się żebym przyjechała wcześniej.
Także u mnie odbyło się całkiem bezproblemowo :)
|
|
Zapraszam wszystkich, którzy byli, są teraz lub planuja wyjazd do USA w ramach programów Acadamic...