Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Dżesika

    • 15/08/2009 00:38
    Ja nie wybierałam stanu, a trafiłam na Florydę! Po cichu marzyłam o Kalifornii, lub właśnie FL, ale nie chciałam się rozczarować, więc odganiałam od siebie te myśli. Niektórzy mają problemy, że np. wybrali ich starsi ludzie. Ja będę mieszkać ze starszym małżeństwem, ale w ogóle mi to nie przeszkadza, bo mają wnuczkę w moim wieku i dwa lata młodszego wnuka (mieszkają nie daleko).To nie miejsce, czy wiek ustalają jakość naszych wypraw, ale nasze podejście i rodziny goszczące. Wiem też np., że moja rodzinka ma drugi dom w Zach. Virginii, więc mam pewne miejsce do zwiedzenia! Jestem pewna, że w każdym stanie może być cudownie, ważne żeby cieszyć się z tego, co jest :).
  • Maciej...

    • 15/08/2009 01:14
    a gdzie dokladnie;)??
  • Dżesika

    • 15/08/2009 12:47
    Brandon, bardzo blisko miasta Tampa. A ty? :)
  • karo

    • 15/08/2009 20:05
    czy ktoś nadal nie wie gdzie jedzie?
  • Tymon

    • 15/08/2009 21:09
    tak, ja !; p Nie jest mi do śmiechu, tym bardziej że nie wiem gdzie jadę, do kogo, nawet nie mam biletu lotniczego, więc stoi to pod znakiem zapytania. Natomiast mam ciocię na florydzie i ma mi pomóc w szukaniu, chociaż jak sama mówi, podobno to nie jest takie łatwe.
  • bett.

    • 15/08/2009 23:12
    Tez nie mam jeszcze rodziny. Coraz bardziej mnie to denerwuje. Zamierzacie czekac tak dlugo jak sie da, czy we wrzesniu rezygnujecie?
  • Toms

    • 16/08/2009 00:11
    ja rok temu czekałem do 1 września na rodzinę. Przez cały czas mówili mi, że ją dostane i na pewno pojadę. Nic z tego nie wyszło;/ Zdecydowałem się jechać na rok 09/10 i już mam rodzinę od początku lipca:)

    I tak w wrześniu oni sami mówią, że przestają szukać rodziny.


    I bardzo się ciesze, że jadę w tym roku, dojrzałem do tego wyjazdu i wiele się zmieniło:)


    Ale nie załamujcie się, rok temu dużo osób miało taką samą sytuacje. Ale zdążyli im jeszcze znaleźć host family przez te 2 tygodnie które zostały do września.
  • Dżesika

    • 16/08/2009 00:13
    Wiem, że łatwo mi mówić, bo mam rodzinę, ale dostałam ją 5 dni temu i wcale mi się nie śpieszyło, bo chciałam mieć jak najdłuższe wakacje, a tak szkoła mi się zaczyna 5 dni wcześniej! Znam ludzi, którzy dostali 28 sierpnia, a nawet 2 września! Wyluzujcie, wiem że nie jest łatwo i znam uczucie otwierania poczty - wszystkie wnętrzności podchodzą do góry. Bilety załatwia się szybko, jeżeli mogę doradzić, to biuro które ma siedzibę w Warszawie, ale spokojnie, mieszkam we Wrocławiu i wszystko załatwiłam przez internet: funfly.pl. Bardzo miła i pomocna obsługa, na każdy e-mail dostawałam odpowiedź w ciągu kilku minut. Lot oferował mi bilety o 500 zł droższe, na dodatek gorsze połączenia.
  • Tymon

    • 16/08/2009 10:25
    >bett. napisał
    >Tez nie mam jeszcze rodziny. Coraz bardziej mnie to
    >denerwuje. Zamierzacie czekac tak dlugo jak sie da, czy we
    >wrzesniu rezygnujecie?

    Zdawało mi się, że masz rodzinę. Masz chociaż bilet ? JA będę czekał do samego końca, musi mi to wyjść !; d
  • bett.

    • 16/08/2009 14:34
    Dostalam juz dwie propozycje rodziny, ale niezgodne z umowa, wiec odmowilam. Teraz zaluje, ale i tak juz tego nie zmienie. Biletu nie mam, bo zeby go zarezerwowac musze znac placement. Jesli do wrzesnia nie dostane to olewam to. A z racji, ze ide do klasy maturalnej to nie mam mozliwosci zeby wyjechac za rok. No coz... jakos to przezyje;p
  • Toms

    • 16/08/2009 14:39
    a dlaczego były nie zgodne z umową???jeśli oczywiscie można wiedzeć:)
  • bett.

    • 16/08/2009 17:22
    Placilam dodatkowo za wybor stanu- Kalifornie. Pierwszy placement byl w stanie Waszyngton, drugi juz w Kalifornii z tym ze chcieli dodatkowe 5 tys dolarow za szkole prywatna.
    Prosze bardzo:)
  • Tymon

    • 16/08/2009 23:20
    Ja ten wyjazd traktuje troche "ambicjonalnie". Wszyscy na okolo wiedza o moim wyjezdzie, co wiecej, nigdy nie mialem watpliwosci co do mojego roku w stanach, zawsze jak o tym myslalem, cieszylem sie, ze wreszcie poznam inne zycie. Dlatego nie wyobrazam sobie powrotu do szarego polskiego gimnazjum, nie teraz, juz nie.
  • Anita

    • 17/08/2009 04:34
    Na razie tu jest cudownie, jestem w Illinois. Tez nie wyobrażam sobie powrotu, tu wszystko jest zupełnie inne, fajniejsze;]
    I dzieje sie tyle rzeczy!
  • Paula

    • 17/08/2009 05:48
    ale rowerki wodne maja stare; (
  • '

    • 17/08/2009 06:15
    >ale rowerki wodne maja stare; (

    ?
  • Maciej...

    • 17/08/2009 15:38
    a ja jestem w stanie Floryda i tez nie moge sobie wyobrazic powrotu...tu jest wszystko inne,moge tu prowadzic samochod bez prawa jazdy jak obok mnie jest osoba z prawkiem,jest tu goraco i duszno:D
    dzis ide zawiezc papiery do szkoly;)
  • '

    • 18/08/2009 02:23
    >Maciej... wrote:
    >a ja jestem w stanie Floryda i tez nie moge sobie wyobrazic
    >powrotu...tu jest wszystko inne,moge tu prowadzic samochod
    >bez prawa jazdy jak obok mnie jest osoba z prawkiem,jest tu
    >goraco i duszno:D
    >dzis ide zawiezc papiery do szkoly;)

    nie mozesz.
    1. wymiana zabrania i mozesz przypadkiem miec powazne klopty,
    2. musisz mnie learner permit
  • agnieszka

    • 18/08/2009 02:40
    ja jestem w stanie Washington i jak na razie wszystko jest super!;d już się nie mogę doczekać kiedy zacznie mi się szkoła :)
  • Maciej...

    • 18/08/2009 03:11
    >' wrote:
    >>Maciej... wrote:
    >>a ja jestem w stanie Floryda i tez nie moge sobie
    >wyobrazic
    >>powrotu...tu jest wszystko inne,moge tu prowadzic samochod
    >>bez prawa jazdy jak obok mnie jest osoba z prawkiem,jest
    >tu
    >>goraco i duszno:D
    >>dzis ide zawiezc papiery do szkoly;)
    >
    >nie mozesz.
    >1. wymiana zabrania i mozesz przypadkiem miec powazne
    >klopty,
    >2. musisz mnie learner permit

    ale ja mieszkam z Area Representive i on powiedzial ze ma ulgi;D
  • Paula

    • 18/08/2009 03:59
    a ja jestem w delaware i jest starsznie goraco
  • '

    • 18/08/2009 04:00
    >Maciej... wrote:
    >>' wrote:
    >>>Maciej... wrote:
    >>>a ja jestem w stanie Floryda i tez nie moge sobie
    >>wyobrazic
    >>>powrotu...tu jest wszystko inne,moge tu prowadzic
    >samochod
    >>>bez prawa jazdy jak obok mnie jest osoba z prawkiem,jest
    >>tu
    >>>goraco i duszno:D
    >>>dzis ide zawiezc papiery do szkoly;)
    >>
    >>nie mozesz.
    >>1. wymiana zabrania i mozesz przypadkiem miec powazne
    >>klopty,
    >>2. musisz mnie learner permit
    >
    >ale ja mieszkam z Area Representive i on powiedzial ze ma
    >ulgi;D

    ale jak zrobisz dzwona i to niekoniecznie z Twojej winy, a predzej czy pozniej kazdego to czeka, wrocisz do Polski.
  • bett.

    • 19/08/2009 12:04
    I jak, macie juz rodzinki?
  • Anja eN

    • 19/08/2009 13:33
    ja nie mam.... nie wiem gdzie, dokladnie kiedy i do kogo jade.... :(((
  • Anita

    • 19/08/2009 16:46
    Lol to nieźle. U mnie jest dziewczyna z Niemiec, która nie miała rodziny, wiec teraz mieszka u koordynatorki, jako welcoming family. I szukaja jej innej.
  • Tymon

    • 19/08/2009 19:50
    ja nie mam. tak jak kolezanka z gory [hah :p] ani rodziny, biletu, niczego, dupa. So I just have to wait patiently ....
  • ~*KasIOoLa*~

    • 19/08/2009 21:01
    ja tez nie mam ani rodziny, ani biletu, ani teznie wiem gdzie lece;/;/;/
    mam tylko planowany wylot na 25, wiec jeszcze 6 dnimaja na znalezienie rodzinki;/ zobaczymy co z tego bedzie...
  • Tymon

    • 19/08/2009 21:32
    za przeproszeniem, k***a mać, mam juz dosyc tego czekania i wiecznego niepokoju ...; /
  • karo

    • 19/08/2009 22:17
    tez mam tego dosyc.! a Ty 'Tymon' kiedy masz wylot?
  • Toms

    • 19/08/2009 22:46
    a z jakich organizacji w Polsce i Stanach jedziecie???
  • Tymon

    • 19/08/2009 22:56
    ehehe, żebym to ja miał "wylot", nie mam wylotu, nic nie mam, praktycznie jestem w takiej samej sytuacji jak pod koniec czerwca kiedy to odbierałem wizę.

    >karo napisała:
    >tez mam tego dosyc.! a Ty 'Tymon' kiedy masz wylot?

    "Tymon" - może to dziwnie wygląda i brzmi, ale tak, to moje imię, nie musisz używać cudzysłowiu/a; p

    Ja jadę z fundacji FIT, a z polskiego FOSTERa. O ile na Foster nie mogę za bardzo narzekać na FIT już owszem - trafiłem na małą fundację, a kiedy moja ciocia na Florydzie rozmawiała z szefem (!) tej oto instytucji, to on wysłuchując jej pytającą się o problemu ze znalezieniem placementu dla studentów, cały czas twierdził, że wina jest po POLSKIEJ stronie ! [sic!] Tłumaczenia nic nie dały, on się upierał przy swoim, na co pani z Polski powiedziała, ze oczywiście nie ma racji, ale cóż, niesmak pozostał, jeżeli ktoś kto jest odpowiedzialny za całą fundację zasłania się tylko i wyłącznie polską stroną to jest to delikatnie mówiąc, śmieszne.
  • Maciej...

    • 21/08/2009 01:44
    >' wrote:
    >>Maciej... wrote:
    >>>' wrote:
    >>>wyobrazic
    >>samochod
    >>>tu
    >>>
    >>>nie mozesz.
    >>>1. wymiana zabrania i mozesz przypadkiem miec powazne
    >>>klopty,
    >>>2. musisz mnie learner permit
    >>
    >>ale ja mieszkam z Area Representive i on powiedzial ze ma
    >>ulgi;D
    >
    >ale jak zrobisz dzwona i to niekoniecznie z Twojej winy, a
    >predzej czy pozniej kazdego to czeka, wrocisz do Polski.

    ie no ja wiem wiem.dlatego jestem spokojny i narazie trenuje;D
  • Anja eN

    • 22/08/2009 14:41
    Ja jade z fundacji CET USA, a z polskiego Why Not USA...

    Wlasnie dostalam rodzinke ( stan Michigan, miejscowosc Stanton-1500 ludzi xD blisko Grand Rapids, w polowie drogi z Detroit do Chicago, rodzina ma 8 dzieciakow, w tym 3 ma 17 lat, zeby bylo malo mam double placement z laska z Korei Pld wiec generalnie bedzie smiesznie )

    A co do tych, ktorzy jeszcze czekaja na rodziny... sprawdzajcie poczte bo lada chwila na pewno dostaniecie jakies informacje, w koncu to ostatni dzwonek...
  • anna olga

    • 17/09/2009 17:13
    spoko, ja spedzilam ostatni rok w wisconsin (połnoc, 6 h od chicago), stanu słynącego z sera, mleka i krow, wszedzie rednecks w swoich buciorach i trakach. znalazlo sie mimo to wiele wspanialych ludzi zaczynajac od innych foreign exchange students konczac po tubylcach i bylo wspaniale!! mialam swietna rodzine, wyprawa byla dosc sentymentalna, ale to juz inna historia. najlepszy rok w moim zyciu, wrocilam ze 3 mis temu, polecam kazdemu.
| |

Zapraszam wszystkich, którzy byli, są teraz lub planuja wyjazd do USA w ramach programów Acadamic...

Miejsca grona (0)