Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Kamila

    • 17/05/2009 17:20
    Witam, planuję za rok pojechać do USA na rok szkolny. Myślałam, że raczej wolałabym wybrać stan z tego powodu iż nie chciałabym trafić na 10 miesięcy do miejsca gdzie praktycznie nic nie ma ( oczywiście zdaję sobie sprawę, że w każdym stanie są wsie i miasta; )) ale nie wiem jak dokonać wyboru. Moje pytanie brzmi: W którym stanie jest najwięcej ciekawych rzeczy do zobaczenia i najfajniej można spędzić rok szkolny?

    Z góry dziękuje bardzo za wszystkie odpowiedzi; )
  • Edith

    • 17/05/2009 19:35
    to ze planujesz wybrac stan nie zmienia faktu ze nie wiesz czy trafisz do dziury czy do miasta a tego nie mozesz juz wybrac. w kazdym stanie jest cos ciekawego i na to pytanie ktory jest najciekawszy nie da sie odpowiedziec to zalezy od ciebie dla mnie najlepsza jest luizjana ale pradopodobnie gdybym trafila gdzies indziej moj poglad by sie zmienil. jesli chcesz wybierac stan do pojedz tam gdzie cie w pewnym sensie ciagnie. moja kolezanka ktora planuje wyjazd chce tylko do californi bo marzy zobaczyc hollywood itd. pomysl co ty chcesz.
  • Ann__

    • 17/05/2009 21:11
    ja tez planuje wyjechac za rok i mam zamiar wybrac sobie stan tak jak ty.
    tyle ze ja nie mam problemu bo od zawsze wiedzialam ze chce trawic do californi. wiem ze moge trawic do jakiejs dziury ale jestem optymistka; P
  • Matt G

    • 18/05/2009 03:35
    kazdy stan ma dziury; ) szczegolnie ogromne zachodnie stany. Mozesz trafic do malutkiego miasteczka na srodku pustyni; )

    jak juz chyba bym mogl polecic bardziej polnocny wschod. NY itp. Tam masz prawie caly czas miasto; ) nawet czasem sie liczy od Waszyngtonu do Bostonu jako jedno miasto; ) jestem tez w miare pewien ze wiekszosc tam to mili ludzie
  • nowy etap:)

    • 18/05/2009 06:06
    buhahaha a ja polecam missouri:d no ale ja trafilam do duzego miaste wiec rozrywek mi nie brakuje:D:P
  • Ann__

    • 18/05/2009 13:59
    w sumie to chyba obojetnie gdzie sie trafi bo przeciez wszedzie moze byc fajnie; pp
    przynajmniej tak mi sie wydaje; )
    ale i tak jakos ciagnie mnie do tej californi heh
  • Verity

    • 18/05/2009 18:57
    Wiadomo, że w każdym stanie można trafić na dziurę, ale jak zależy Ci żeby zwiedzić LA, San Francisco itp to raczej łatwiej będzie Ci to zorganizować jak trafisz do Californi niż do Luizjany. Zawsze kogoś możesz znaleźć w szkole, kto ma samochód i Cię lubi i pojechać w świat; ). Poza tym możesz zmienić rodzinę. Nie można chyba tylko zmieniać miejsca zamieszkania na inny stan, o zakazie zmiany miasta nie słyszałam.

    I stany chyba nie wybiera się z "nazwy", tylko grupami. Czyli możesz zaznaczyć grupę z Californią i zapłacić im za to żeby tam trafić, a oni mogą wysłać Cie do Teksasu i nie dostaniesz kasy z powrotem.
  • Ann__

    • 29/05/2009 12:17
    hmmm.. ja slyszalam ze wybiera sie stan a nie jakas "grupe" no ale nie wiem. musze sie jeszcze dokladniej podowiadywac, ale to i tak wyjdzie jak pojade do fundacji.
    no ale to dopiero we wrzesniu; )
  • Kamila

    • 29/05/2009 17:25
    Ja się pytałam w Perfectcie i tam można albo stan albo region (7 stanów) i oczywiście grupa jest tańsza (300 $ , stan - 500$) ; )
  • Takie o.

    • 29/05/2009 21:16
    >Kam. napisała:
    >Ja się pytałam w Perfectcie i tam można albo stan albo
    >region (7 stanów) i oczywiście grupa jest tańsza (300 $ ,
    >stan - 500$) ; )

    Jak ja wyjeżdżałam z Furnela (CCI) to mogłam za 500 sobie grupę wybrać; ) Podziękowałam.
  • ♫Katie♫

    • 29/05/2009 22:09
    A ja nic nie wybierałam i jadę do Michigan x) i jestem bardzo zadowolona :D
  • agnieszka

    • 29/05/2009 22:20
    a z jakiego biura i fundacji jedziesz?; D i wiesz już coś o rodzinie? :)
  • ♥ KasiA

    • 29/05/2009 22:27
    OSOBISCIE uwazam (prosze tego nie brac do siebie) ze wybieranie stanu jest glupota. Czesto odplatnie a nawet jesli za darmo to jest to zupelnie bez sensu. najwazniejsze jest to z kim ten rok sie spedzi a nie w jakim stanie/miejscu bo nawet najlepsze miejsce nie bedzie wystarczajaco dobre jesli nie trafi sie na sweitna rodzine i super przyjaciol a tego zadne pieniadze nie zagwarantuja. to jest loteria i czasami dobrze jest po porstu zaufac losowi bo wzglednie nudne stany tj Kansas (w ktorym ja bylam) moga pozostawiac najlepsze wspomnienia ktorych na zadna kalifornia czy floryda za zadne skarby swiata bym nie zamienila!
  • ♥ KasiA

    • 29/05/2009 22:34
    >Verity napisała:
    >Wiadomo, że w każdym stanie można trafić na dziurę, ale
    >jak zależy Ci żeby zwiedzić LA, San Francisco itp to
    >raczej łatwiej będzie Ci to zorganizować jak trafisz do
    >Californi niż do Luizjany. Zawsze kogoś możesz znaleźć
    >w szkole, kto ma samochód i Cię lubi i pojechać w świat
    >;). Poza tym możesz zmienić rodzinę. Nie można chyba
    "pojechac w swiat" haha ludzie USA to nie Europa! tam nie wsiadasz z kolega/koleznka do samochodu i mowisz rodzicom - hej bede za 3 dni i Cie nie ma; ] 95% host rodzicow w zyciu sie nie zgodzi zeby Cie samemu gdzies poscic ze znajomymi GWARANTUJE wam to! (sa wyjatki oczywiscie ale mowie o wiekszosci) a sami tez nie zawsze maja czas; ] Ja mieszkalam w Kasnas i zwiedzilam zarowno Kalifornie jak i Chicago wiec naprawde szanse zwiedzenia ciekwych miejsc sa WSZEDZIE a nie tylko w przreklamowanych stanach jak NY, Cali czy FL :)
    >tylko zmieniać miejsca zamieszkania na inny stan, o zakazie
    >zmiany miasta nie słyszałam.
    mozna zmieniac miasto ale jest to O S T A T E C Z N O S C i raczej nikt tego nie robi. i napewno nie z blachych powodow. sama zmiana rodziny nie jest rzecza prosta a co dopiero miasta i szkoly; ]


  • ♫Katie♫

    • 30/05/2009 17:32
    >agnieszka napisała:
    >a z jakiego biura i fundacji jedziesz?; D i wiesz już coś
    >o rodzinie? :)

    jadę przez Almatur, a co do fundacji, to szczerze mówiąc nie pamiętam; P Czekam teraz na odpowiedź od rodziny i jakiejś głębsze informacje o nich, bo na razie tylko wiem, gdzie mieszkają, ile mają lat i jakie dzieci; P Ale wydaje się spoko, bo są młodzi i aktywni sportowo; D czyli tacy, jak ja xD
  • Ann__

    • 31/05/2009 15:42
    >♥ Liza. napisała:
    >OSOBISCIE uwazam (prosze tego nie brac do siebie) ze
    >wybieranie stanu jest glupota. Czesto odplatnie a nawet
    >jesli za darmo to jest to zupelnie bez sensu. najwazniejsze
    >jest to z kim ten rok sie spedzi a nie w jakim
    >stanie/miejscu bo nawet najlepsze miejsce nie bedzie
    >wystarczajaco dobre jesli nie trafi sie na sweitna rodzine i
    >super przyjaciol a tego zadne pieniadze nie zagwarantuja. to
    >jest loteria i czasami dobrze jest po porstu zaufac losowi
    >bo wzglednie nudne stany tj Kansas (w ktorym ja bylam) moga
    >pozostawiac najlepsze wspomnienia ktorych na zadna
    >kalifornia czy floryda za zadne skarby swiata bym nie
    >zamienila!


    Może i masz racje, ale znając moje szczęście trafiłabym do miejsca, gdzie wiecznie leje deszcz i nie ma w ogóle normalnej pogody. Wiem, że wybierając sobie konkretny stan nikt mi nie zagwarantuje ani tego że tam trafię, ani tego że będę miała świetną rodzinę, ani niczego. Jednak chcę spróbować bo do Californi ciągnęło mnie od zawsze. Chociaż w sumie po tym jak to napisałaś to zastanowię się jeszcze raz nad tym czy wybierać ten stan czy zdać się na los...
  • bett.

    • 31/05/2009 17:15
    Nawet jeśli wybierzesz stan to nie masz pewności, że właśnie tam trafisz. Tak przynajmniej napisała mi moja organizacja. Ja wyjeżdżam w tym roku, wybrałam Kalifornię a dostałam propozycję rodziny w Waszyngotnie. Z Kalifornią jest problem, bo większość chce tam trafić, a przypuszczam że nie mają wystarczającej ilości miejsc. I teraz się tylko wkurzam, bo mogłam mieć już wszystko spokojnie załatwione, a jak głupek czekam dalej na tą rodzinę, mimo że dokumenty złożyłam dawnooo.
  • Ann__

    • 31/05/2009 18:31
    No wiem słyszałam o tym. Dlatego chyba jednak wybiorę sobie ten stan bo to i tak nie jest pewne, że tam trafię. Ale w sumie nie wiem. Mam jeszcze czas do zastanowienia się. O ile w ogóle uda mi się wyjechać, bo mogą być małe problemy...
    A to co odrzuciłaś propozycję tej rodziny? Jeżeli tak to i tak możesz jeszcze dostać nową, bo z tego co wiem to niektórzy dostają rodzinkę nawet 3 dni przed wyjazdem.
  • bett.

    • 31/05/2009 20:14
    Tak, tamta propozycje odrzucilam i czekam na nowa- teoretycznie w Kalifornii, ale coraz bardziej w to watpie;/
  • ♥ KasiA

    • 31/05/2009 20:24
    >Ann__ napisała:
    >No wiem słyszałam o tym. Dlatego chyba jednak wybiorę
    >sobie ten stan bo to i tak nie jest pewne, że tam trafię.
    >Ale w sumie nie wiem. Mam jeszcze czas do zastanowienia
    >się. O ile w ogóle uda mi się wyjechać, bo mogą być
    >małe problemy...
    >A to co odrzuciłaś propozycję tej rodziny? Jeżeli tak to
    >i tak możesz jeszcze dostać nową, bo z tego co wiem to
    >niektórzy dostają rodzinkę nawet 3 dni przed wyjazdem.

    ja dostalam rodzine 12h po wylocie; ]
  • ♥ KasiA

    • 31/05/2009 20:30
    ale mowie zastanowcie sie 100 razy zanim wybierzecie stan. spojrzcie na to z tej strony jesli wybierzecie taka cali (kazdy ja wybiera :|) to macie zagwarantwane ze zwiedziecie cali tak... ale nigdy nie zobaczycie jak wyglada zycie w innych "niepopularnych" stanach tj missouri, kansas itd... rozumiecie o co mi chodzi? Bedac w niepopularnym stanmie zawsze macie mozliwosc zwedzania innych miejsc bo was bedzie tam ciagnelo a jesli pojedziecie do cali to owszem zwiedziecie los angeles (beznadzijne) las vegas grand canyon itd ale na tym sie skonczy. Ja sie ciesze ze mialam okazje poznac zycie w stanach tak od srodka zobaczyc miejsca ktorych nigdy bym pewnie nie miala okazji zobaczyc bo by mnie tam "nie ciagnelo" a naprawde warto
  • ♥ KasiA

    • 31/05/2009 20:34
    no i nie zrozumcie mnie zle zwlaszcza te osoby ktore juz mieszkaja w cali :) sama tam mialam okazje byc i wiem ze tem jest zajebiscie i w ogole ale probuje tylko pokazac wam druga strone medalu.
  • Eydryth

    • 31/05/2009 20:37
    Moja kumpela w szkole przeprowadzila sie do mojego miasteczka z californii i powiedziala ze jej sie tutaj o wiele bardziej podoba ze ludzie jakos milsi i w ogole i ze juz nawet nie ma kontaktu ze starymi znajomymi i ze by nie chciala tam wrocic...

    wszystko zalezy od punktu widzenia; )
  • ♥ KasiA

    • 31/05/2009 20:41
    wszystko zalezy od tego jak sie trafi. to jest naprawde zupelna loteria ja ze swojego dosiwadczesnia mozge powiedziec ze wg mnie np ludzie w kasnas sa milsi niz w cali ale mowie to zalezy od wszytskigo na jakich ludzi sie trafi, rodzine, szkole po porstu od w s z y s t k i e g o tak sie nie da porownac i tyle.
  • bett.

    • 31/05/2009 21:06
    Był ktoś w szkole prywatnej w USA? Albo może ktoś się orientuje jak takie szkoły wyglądają i czym się różnią od normalnych publicznych?
    Dostałam dzisiaj drugi placement- tym razem Kalifornia, tyle że musiałabym chodzić do szkoły prywatnej i zapłacić dodatkowe 5 tys dolarów ( podobno normalny uczeń z USA płaci w tej samej szkole 20 tys dolarów). Nie wiem co robić, bo kolejne 5 tys dolarow to mnostwo kasy;/
  • Kamila

    • 31/05/2009 21:25
    Wow, 5000$ to drugie tyle :P A wiesz gdzie dokładnie masz placement czy tylko, że w Kalifornii ?
  • bett.

    • 31/05/2009 21:27
    Dokladnie- to jest prawie drugie tyle. Nie wiem nic, dostalam dwuzdaniowego maila, w którym napisali tylko, że jest placement w Kalifornii i ze musialabym zaplacic za szkole prywatna;/
  • Kamila

    • 31/05/2009 21:35
    Szczerze to nie wiem co bym na Twoim miejscu zrobiła :P A raczej zdecydujesz się na tą Kalifornię czy będziesz szukać dalej?; )
  • bett.

    • 31/05/2009 21:41
    Czekam dalej. Kolejne 5 tys dolcow to za duzo kasy.
  • ♥ KasiA

    • 31/05/2009 22:26
    prywatne szkoly w sumie roznia sie tym ze chodza tam bogate dzieci, jest duzo mniej uczniow i raczej tyle. pod wzgledem zajec szkolnych sportow itd takie same. ja mialam propozycje wyjazdu do prywatnej szkoly KATOLICKIEJ (juz nawet nie pamietam w jakim stanie) ale od razdu zrezygnowalam 1. prywatna - ja jednak wolalam publiczna, 2 ... no katolicka nie dzieki :P

  • Ann__

    • 02/06/2009 14:44
    Gdybym była na twoim miejscu napewno bym czekala dalej bo raz ze za duzo kasy a dwa to slowo prywatna szkola jakos mi sie zle kojarzy; p nie wiem czemu.

    Heh.. Prywatna szkola katolicka. i wszystko jasne czemu nie chcialas.; )

    Ok. Przekonalyscie mnie. Nie bede wybierala stanu i zobaczymy gdzie trafie. Bo tak jak napisalyscie, nie wazne gdzie sie bedzie tylko z kim. Nawet gdyby miejsce bylo nie wiadomo jak zajebiste, to nie bedzie to samo jezeli nie bedzie fajnych ludzi. :)
  • ♫Katie♫

    • 03/06/2009 14:32
    No dokładnie! to jest prawidłowe podejście, moja droga xD
  • Ann__

    • 03/06/2009 16:29
    Heh; pp No tak tak...
    Tylko ja sie tu co raz bardziej napalam na ten wyjazd a tu przeciez moze wyjsc ze nie pojade :/
    Oczywiscie przez moje oceny. Ehh.. Jak teraz bardzo zaluje ze tak zawalilam te gimnazjum ze sobie tego nie wyobrazacie. W sumie zadnej 2 nigdy na koniec nie mialam ale np. teraz na swiadectwie w wiekszosci 3 bedzie..
  • ♥ KasiA

    • 03/06/2009 19:34
    ale oceny z tego roku nie powinny miec znaczenia tzn mozesz ich po porstu nie okazac :P Przeciez papiery masz juz złozone. Ja powiedziałm od razu babce z furnela ze oceny z gim mam ok (chociaz i tak sie przyczepili do 2 gim to pokazalam jeszcze czerwony pasek z 6 SP :P) ale 1 liceum to byla masakra srednia 2.8; P (podkreslam ze to z czystego lenistwa!) i ona powiedziała ze spoko po prostu jakby sie pytali z usa to powiemy ze oceny z 1 LO sa jeszcze niedostepne i tyle :)
  • Ann__

    • 05/06/2009 12:01
    Ale ja papierów nie mam jeszcze złożonych. Dopiero we wrześniu będę jechała do bióra bo mam zamiar wyjechać na 2 lo a będę szła dopiero do 1.
    Hmm.. Tyle że ja w gimnazjum nie miałam żadnej średniej powyżej 4 i tego się najbardziej obawiam (sprawdze w domu świadectwa to ci dokładnie napiszę co i jak było). No a jakby co to świadectwo z 6 SP też mam z czerwonym paskiem; pp
    A właśnie. Powiedz mi jak to jest dokładnie... Trzeba pokazać świadectwa z 3 ostatnich lat, ale to chodzi że to z półrocza w 1 lo i 2,3 klasa gimnazjum czy 1,2,3 gim i pierwsze półrocze w 1 lo ?
  • ♥ KasiA

    • 05/06/2009 14:12
    ja nie pokazałam ich moich ocen z polrocza 1 lo bo mialam tragiczne oceny. trzeba pokazac 1.2.3 gim na pewno. aha no i sa rozne organizacje ja mialam do wyboru miedzy CETUSA (najwieksza w usa) ktora wymaga sredniej 4.0 i z nimi pojechalam albo druga nie pamietam jak sie nazywala moja kolezanka z nimi pojechala i oni chcieli sredniej 3.5 wiec o ile nie masz gorzej niz to nie powinno byc problemu!
  • Takie o.

    • 05/06/2009 15:44
    Też miałam ten problem, bo na pierwszą klasę liceum dwie dwóje zawalały mi średnią. Po prostu ich nie przepisałam do tej papierkowej roboty; )
  • uncommonmon

    • 05/06/2009 17:33
    w Almaturze Wam pomoga z kiepskimi ocenami. tak naprwde w aplikacji na wyjazd do USA wpisujes tylko 7 przedmiotow, te najwazniejsze i te w ktorych macie najlepsze oceny. i srednia 4.0 sie nie przejmujcie, bo mozna miec i gorsze oceny a i tak sie zakfalifikowac; )

    i nie polecam wybieranie stanu bo to tylko pieniadze wyrzucone w bloto. zalozmy ze chcesz do Californii jechac i nastawiasz sie na jakas meijscowosc przy plazy, surfeow itp, a tu sie okazuje ze jestes w Californi tylko ze na jakims zadupiu kolo Nevady. i skonczycie w wymarzonym stanie w niewymarzonuym miejscu...

    ja jestem w Texasie i to bylo ostatnie miejsce do ktorego chcialam pojechac (OSTATNIE juz wolalam Alaske), myslalam ze skoncze na ranczu:P a skonczylam w stolicy stanu.
  • karo

    • 05/06/2009 17:37
    jakies 2 miesiące temu dowiedziałam sie, ze jestem w stanie Washington. Dzisiaj sie dowiedziałam, ze moje papiery są w innym stanie, ale nie wiadomo gdzie. No i nadal nie mam rodziny. Wiem tylko, ze jade albo 18 albo 25 sierpnia. w tak zwanej "ostatniej turze".
    Ktoś tez leci w tym terminie?!
  • Ann__

    • 05/06/2009 19:26
    No to u mnie chyba jednak może być problem ...
    Moje średnie: 6 SP : 5,09 , 1 gim. 3,85 , 2 gim 3,28 , 3 gim 3,62 lub 3,56 (zależy od mojej babki z wfu bo się jeszcze nie zdecydowała czy da mi 4 czy nie :/ )
| |

Zapraszam wszystkich, którzy byli, są teraz lub planuja wyjazd do USA w ramach programów Acadamic...

Miejsca grona (0)