Rok w USA [524]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Kamila

    Witam, planuję za rok pojechać do USA na rok szkolny. Myślałam, że raczej wolałabym wybrać stan z tego powodu iż nie chciałabym trafić na 10 miesięcy do miejsca gdzie praktycznie nic nie ma ( oczywiście zdaję sobie sprawę, że w każdym stanie są wsie i miasta; )) ale nie wiem jak dokonać wyboru. Moje pytanie brzmi: W którym stanie jest najwięcej ciekawych rzeczy do zobaczenia i najfajniej można spędzić rok szkolny?

    Z góry dziękuje bardzo za wszystkie odpowiedzi; )
  • Edith

    to ze planujesz wybrac stan nie zmienia faktu ze nie wiesz czy trafisz do dziury czy do miasta a tego nie mozesz juz wybrac. w kazdym stanie jest cos ciekawego i na to pytanie ktory jest najciekawszy nie da sie odpowiedziec to zalezy od ciebie dla mnie najlepsza jest luizjana ale pradopodobnie gdybym trafila gdzies indziej moj poglad by sie zmienil. jesli chcesz wybierac stan do pojedz tam gdzie cie w pewnym sensie ciagnie. moja kolezanka ktora planuje wyjazd chce tylko do californi bo marzy zobaczyc hollywood itd. pomysl co ty chcesz.
  • Ann__

    ja tez planuje wyjechac za rok i mam zamiar wybrac sobie stan tak jak ty.
    tyle ze ja nie mam problemu bo od zawsze wiedzialam ze chce trawic do californi. wiem ze moge trawic do jakiejs dziury ale jestem optymistka; P
  • Mateusz Gugałka

    kazdy stan ma dziury; ) szczegolnie ogromne zachodnie stany. Mozesz trafic do malutkiego miasteczka na srodku pustyni; )

    jak juz chyba bym mogl polecic bardziej polnocny wschod. NY itp. Tam masz prawie caly czas miasto; ) nawet czasem sie liczy od Waszyngtonu do Bostonu jako jedno miasto; ) jestem tez w miare pewien ze wiekszosc tam to mili ludzie
  • nowy etap:)

    buhahaha a ja polecam missouri:d no ale ja trafilam do duzego miaste wiec rozrywek mi nie brakuje:D:P
  • Ann__

    w sumie to chyba obojetnie gdzie sie trafi bo przeciez wszedzie moze byc fajnie; pp
    przynajmniej tak mi sie wydaje; )
    ale i tak jakos ciagnie mnie do tej californi heh
  • Anonim

    Wiadomo, że w każdym stanie można trafić na dziurę, ale jak zależy Ci żeby zwiedzić LA, San Francisco itp to raczej łatwiej będzie Ci to zorganizować jak trafisz do Californi niż do Luizjany. Zawsze kogoś możesz znaleźć w szkole, kto ma samochód i Cię lubi i pojechać w świat; ). Poza tym możesz zmienić rodzinę. Nie można chyba tylko zmieniać miejsca zamieszkania na inny stan, o zakazie zmiany miasta nie słyszałam.

    I stany chyba nie wybiera się z "nazwy", tylko grupami. Czyli możesz zaznaczyć grupę z Californią i zapłacić im za to żeby tam trafić, a oni mogą wysłać Cie do Teksasu i nie dostaniesz kasy z powrotem.
  • Ann__

    hmmm.. ja slyszalam ze wybiera sie stan a nie jakas "grupe" no ale nie wiem. musze sie jeszcze dokladniej podowiadywac, ale to i tak wyjdzie jak pojade do fundacji.
    no ale to dopiero we wrzesniu; )
  • Kamila

    Ja się pytałam w Perfectcie i tam można albo stan albo region (7 stanów) i oczywiście grupa jest tańsza (300 $ , stan - 500$) ; )
  • Anonim

    >Kam. napisała:
    >Ja się pytałam w Perfectcie i tam można albo stan albo
    >region (7 stanów) i oczywiście grupa jest tańsza (300 $ ,
    >stan - 500$) ; )

    Jak ja wyjeżdżałam z Furnela (CCI) to mogłam za 500 sobie grupę wybrać; ) Podziękowałam.
  • ♫Katie♫

    A ja nic nie wybierałam i jadę do Michigan x) i jestem bardzo zadowolona :D
  • agnieszka

    a z jakiego biura i fundacji jedziesz?; D i wiesz już coś o rodzinie? :)
  • ♥ Kasia

    OSOBISCIE uwazam (prosze tego nie brac do siebie) ze wybieranie stanu jest glupota. Czesto odplatnie a nawet jesli za darmo to jest to zupelnie bez sensu. najwazniejsze jest to z kim ten rok sie spedzi a nie w jakim stanie/miejscu bo nawet najlepsze miejsce nie bedzie wystarczajaco dobre jesli nie trafi sie na sweitna rodzine i super przyjaciol a tego zadne pieniadze nie zagwarantuja. to jest loteria i czasami dobrze jest po porstu zaufac losowi bo wzglednie nudne stany tj Kansas (w ktorym ja bylam) moga pozostawiac najlepsze wspomnienia ktorych na zadna kalifornia czy floryda za zadne skarby swiata bym nie zamienila!
  • ♥ Kasia

    >Verity napisała:
    >Wiadomo, że w każdym stanie można trafić na dziurę, ale
    >jak zależy Ci żeby zwiedzić LA, San Francisco itp to
    >raczej łatwiej będzie Ci to zorganizować jak trafisz do
    >Californi niż do Luizjany. Zawsze kogoś możesz znaleźć
    >w szkole, kto ma samochód i Cię lubi i pojechać w świat
    >;). Poza tym możesz zmienić rodzinę. Nie można chyba
    "pojechac w swiat" haha ludzie USA to nie Europa! tam nie wsiadasz z kolega/koleznka do samochodu i mowisz rodzicom - hej bede za 3 dni i Cie nie ma; ] 95% host rodzicow w zyciu sie nie zgodzi zeby Cie samemu gdzies poscic ze znajomymi GWARANTUJE wam to! (sa wyjatki oczywiscie ale mowie o wiekszosci) a sami tez nie zawsze maja czas; ] Ja mieszkalam w Kasnas i zwiedzilam zarowno Kalifornie jak i Chicago wiec naprawde szanse zwiedzenia ciekwych miejsc sa WSZEDZIE a nie tylko w przreklamowanych stanach jak NY, Cali czy FL :)
    >tylko zmieniać miejsca zamieszkania na inny stan, o zakazie
    >zmiany miasta nie słyszałam.
    mozna zmieniac miasto ale jest to O S T A T E C Z N O S C i raczej nikt tego nie robi. i napewno nie z blachych powodow. sama zmiana rodziny nie jest rzecza prosta a co dopiero miasta i szkoly; ]


  • ♫Katie♫

    >agnieszka napisała:
    >a z jakiego biura i fundacji jedziesz?; D i wiesz już coś
    >o rodzinie? :)

    jadę przez Almatur, a co do fundacji, to szczerze mówiąc nie pamiętam; P Czekam teraz na odpowiedź od rodziny i jakiejś głębsze informacje o nich, bo na razie tylko wiem, gdzie mieszkają, ile mają lat i jakie dzieci; P Ale wydaje się spoko, bo są młodzi i aktywni sportowo; D czyli tacy, jak ja xD
  • Ann__

    >♥ Liza. napisała:
    >OSOBISCIE uwazam (prosze tego nie brac do siebie) ze
    >wybieranie stanu jest glupota. Czesto odplatnie a nawet
    >jesli za darmo to jest to zupelnie bez sensu. najwazniejsze
    >jest to z kim ten rok sie spedzi a nie w jakim
    >stanie/miejscu bo nawet najlepsze miejsce nie bedzie
    >wystarczajaco dobre jesli nie trafi sie na sweitna rodzine i
    >super przyjaciol a tego zadne pieniadze nie zagwarantuja. to
    >jest loteria i czasami dobrze jest po porstu zaufac losowi
    >bo wzglednie nudne stany tj Kansas (w ktorym ja bylam) moga
    >pozostawiac najlepsze wspomnienia ktorych na zadna
    >kalifornia czy floryda za zadne skarby swiata bym nie
    >zamienila!


    Może i masz racje, ale znając moje szczęście trafiłabym do miejsca, gdzie wiecznie leje deszcz i nie ma w ogóle normalnej pogody. Wiem, że wybierając sobie konkretny stan nikt mi nie zagwarantuje ani tego że tam trafię, ani tego że będę miała świetną rodzinę, ani niczego. Jednak chcę spróbować bo do Californi ciągnęło mnie od zawsze. Chociaż w sumie po tym jak to napisałaś to zastanowię się jeszcze raz nad tym czy wybierać ten stan czy zdać się na los...
  • bett.

    Nawet jeśli wybierzesz stan to nie masz pewności, że właśnie tam trafisz. Tak przynajmniej napisała mi moja organizacja. Ja wyjeżdżam w tym roku, wybrałam Kalifornię a dostałam propozycję rodziny w Waszyngotnie. Z Kalifornią jest problem, bo większość chce tam trafić, a przypuszczam że nie mają wystarczającej ilości miejsc. I teraz się tylko wkurzam, bo mogłam mieć już wszystko spokojnie załatwione, a jak głupek czekam dalej na tą rodzinę, mimo że dokumenty złożyłam dawnooo.
  • Ann__

    No wiem słyszałam o tym. Dlatego chyba jednak wybiorę sobie ten stan bo to i tak nie jest pewne, że tam trafię. Ale w sumie nie wiem. Mam jeszcze czas do zastanowienia się. O ile w ogóle uda mi się wyjechać, bo mogą być małe problemy...
    A to co odrzuciłaś propozycję tej rodziny? Jeżeli tak to i tak możesz jeszcze dostać nową, bo z tego co wiem to niektórzy dostają rodzinkę nawet 3 dni przed wyjazdem.
  • bett.

    Tak, tamta propozycje odrzucilam i czekam na nowa- teoretycznie w Kalifornii, ale coraz bardziej w to watpie;/
  • ♥ Kasia

    >Ann__ napisała:
    >No wiem słyszałam o tym. Dlatego chyba jednak wybiorę
    >sobie ten stan bo to i tak nie jest pewne, że tam trafię.
    >Ale w sumie nie wiem. Mam jeszcze czas do zastanowienia
    >się. O ile w ogóle uda mi się wyjechać, bo mogą być
    >małe problemy...
    >A to co odrzuciłaś propozycję tej rodziny? Jeżeli tak to
    >i tak możesz jeszcze dostać nową, bo z tego co wiem to
    >niektórzy dostają rodzinkę nawet 3 dni przed wyjazdem.

    ja dostalam rodzine 12h po wylocie; ]
| |

Zapraszam wszystkich, którzy byli, są teraz lub planuja wyjazd do USA w ramach programów Acadamic...



Fotki

Miejsca grona (0)